e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: wizytówki na stole  (Przeczytany 73306 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
ankieta wizytówki
13 kwietnia 2005, 13:16
Ja też będę miała wizytówki. przynajmniej nie będzie wyścigu, kto gdzie siedzi. A potem to i tak sie poprzesiadaja

Offline Sophia

  • zapaleniec
ankieta wizytówki
24 kwietnia 2005, 16:30
U nas też będą wizytówki

Offline obri Kobieta

  • Zosia jest już z nami! :-)
  • entuzjasta
ankieta wizytówki
24 kwietnia 2005, 16:43
My też planujemy wizytówki, myślę, że odpowiednie rozsadzenie gości, to połowa sukcesu imprezy-ważne żeby każdy miał fajnie dobrane towarzystwo po sąsiedzku :-)
trzeba chyba tylko ustalić osobę, a najlepiej osoby odpowiedzialne za kierownie zamieszaniem, jak tylko goście pojawią sie na miejscu... alebo jak ktoś już tutaj proponował, nawet załączyć mini info-mapkę z miejscem każdego gościa przy stole.

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
ankieta wizytówki
24 kwietnia 2005, 22:30
My również planujemy rozsadzenie gości i myślę, że to jest bardzo dobry pomysł, aby zapobiedz maratonowi na weselu! :lol:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
ankieta wizytówki
1 maja 2005, 20:55
U mnie wizytówki były. Goście byli zadowoleni z tego tytułu. Większość brała je na pamiątkę. Sami wiedzieliśmy jak rozsadzić gośći, znając ich temperamenty i "zabawowość". Zapoznawali się i jeszcze dziękowali za rozsadzenie ich w ten sposób. Więc Ja jestem za

Offline Kiatek Kobieta

  • użytkownik
wizytówki
1 maja 2005, 21:03
ja też chciałam przygotować wizytówki ale ilekroć zabieraliśmy się do tematu rozsadzania gości, to kończyliśmy na początku
jednym słowem było ciężko
w końcu wszyscy usadowili się samodzielnie, a po pierwszym kielichu przyszła kolej na ogólnie aprobowaną rotację
ważne by goście sami dobrali sobie pary, wtedy im "najwygodniej" i nie jest się więźniem jednego krzesła :wink:
prawda?

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
ankieta wizytówki
1 maja 2005, 21:06
ale potem i tak się przesiadają,więc nie ma żadnego problemu. Na weselu z reguły nigdy się nie siedzi w jednym miejscu

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
ankieta wizytówki
22 maja 2005, 23:14




Bardzo mi się podobają! :)

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
ankieta wizytówki
4 lipca 2005, 16:19
I takie:








Offline Magula

  • bywalec
ankieta wizytówki
5 lipca 2005, 15:01
Od mojej strony nie szanuja karteczek i siadaja tak jka chca, przykre ale szkoda wysiłku mojego na jakiekolwiek wizytówki! :?

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
ankieta wizytówki
5 lipca 2005, 16:04
W pierwszej kolejności bardzo chciałam miec wizytówki, później odeszłam od tego pomysłu, jeszcze później powróciłam a teraz...to już sama nie wiem :(

Z jednej strony takie wizytówki zapobiegają bałaganowi na początku, każdy siada tam, gdzie przeczyta swoje imię i nazwisko- to duży plus bo zapobiega to akcji "pogoń za lepszym miejscem"

Z drugiej strony, goście mogą sie poczuc urażeni, że zostali posadzeni obok osoby, z którą siedzieć nie chcieli, albo, że siedzą zbyt daleko, że nie zostali wyróżnieni, albo nie wiem co...

Może być też taka sytuacja, w której w razie braku wizytówek goście pomyślą, że tak mi było łatwiej, że zrobiłam tak na odwal się...

Już sama nie wiem :(  :evil:

Wiem, że naszym mamom zależy bardzo na tym, żeby goście byli zadowoleni, ale jak to uczynić...wazny jest przecież tylko ten pierwszy moment, gdyz później goście sami zmieniają miejsca...eh
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
ankieta wizytówki
5 lipca 2005, 16:36
Ja przy rozsadzaniu gości bedę się sugerować wcześniejszymi weselami u mnie w rodzinie. Wszystkim się ten pomysł bardzo podoba (na szczeście)! :)

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
ankieta wizytówki
5 lipca 2005, 19:49
Mi się wydaje, że trzeba pomyśleć czy ten pomysł spodoba się gościom.
Mój kuzyn zrobił takie wizytówki i powiem szczerze, że nikt nie był zadowolny z tego gdzie siedzi  :(

Ale jeżeli u kogoś w rodzinie ten pomysł się sprawdził to czemu nie.

Offline Sophia

  • zapaleniec
ankieta wizytówki
5 lipca 2005, 20:50
jesli goście sa niezadowoleni, albo urażeni wizytówkami na stołach to tylko źle świadczy o nich samych. przecież teraz wizytówki sa na porządku dziennym na każdym większym przyjęciu oficjalnym albo mniej oficjalnym.
poza tym z wizytówkami jest o wiele wygodniej, bo każdy siądzie tam, gdzie ma miejsce wyznaczone. byłam na weselu, na którym okazało się, ze wszyscy juz siedli a stoją trzy osoby, które przyszły razem, jako znajomi panny młodej. Zostały im krzesła w trzech różnych miejscach sali. zagapili się zwyczajnie, zbyt długo pili szampana. oczywiście wizytówek nie było. Szczerze mówiac wolałabym zeby na moim przyjęciu nie doszło do takiej sytuacji. a jeśli ktoś się obrazi, no cóż, to będzie świadczyło tylko i wyłącznie o jego nieznajomości etykiety :wink:

Offline Julia

  • Chuck Norris
ankieta wizytówki
5 lipca 2005, 20:53
Popieram w 100 % Sophia, lepiej bym tego nie ujęła :D  :!:

Offline Moniczka

  • nowicjusz
wizytówki na stole
21 lipca 2005, 13:33
U mnie goście nie mieli problemu tylkoja. Naprawdę to nie lada problem rozsadzić wszystkich tak żeby każdemu dogodzić. Trzeba przede wszystkim znać gości. Ale jakoś to było. Wprawdzie później goście sami dokonali kilku zmian ale skoro tak było im lepiej to w porządku. Problem rozgardiaszu po toaście załatwiliśmy w prosty sposób. PO uroczystości pojechaliśmy do fotografa a w tym czasie goście pojechali na salę weselną i każdy znalazł swoje miejsce przy stole. PO przyjeździe na salę powitaniu chlebem i solą oraz toaście każdy już wiedział gdzie siedzi. Może to jakiś sposób  :P

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
ankieta wizytówki
21 lipca 2005, 13:56
He he, czyli zastosowaliście delikatną ucieczkę od problemu :D .
Ja zdecydowanie jestem za wizytówkami, trzeba znac swoich gości i wiedziec gdzie ich posadzić, zresztą po jakimś czasie i tak wszystko się wymiesza przecież.

Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
ankieta wizytówki
22 lipca 2005, 10:05
a można po prostu naszkicować mały plan stołów z nazwiskami, i postawić go np. na sztaludze, mozna go potem zawinąć po obiedzie, żeby nie przeszkadzał...
a tak można zerknąć gdzie się siedzi bez biegania dookoła stołu...
Będzie nam Cię brakowało Maju....

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
ankieta wizytówki
23 lipca 2005, 20:57
Cytat: "Agnieszka"
Mi się wydaje, że trzeba pomyśleć czy ten pomysł spodoba się gościom.
Mój kuzyn zrobił takie wizytówki i powiem szczerze, że nikt nie był zadowolny z tego gdzie siedzi  :(

Ale jeżeli u kogoś w rodzinie ten pomysł się sprawdził to czemu nie.


Wydaje mi się zatem, że kuzyn i jego narzeczona z blikimi (najczęściej są to rodzice) nie przygotowali się dobrze do rozłożenia wizytówek.Przecież gości, których się zaprasza, się zna. Przynajmniej u nas tak było. Wiedzieliśmy, kto obok kogo nie za bardzo chce siedzieć, lub obok kogo bardzo chce i się dogada. To nie jest łatwa sprawa-przyznaję, ale warto to dobrze przemyślec i wówczas nie bedzie nikogo, komu ten pomysł się nie spodoba.
Jestem zdecydowanie za wizytówkami, a nie za bieganiem wokół stołu i wyscigiem-kto pierwszy np. przy młodych... Potem zostanie 1 wolne miejsce na rogu w jednym końcu, a 1 wolne na drugim.A chce usiąść para.....

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
ankieta wizytówki
24 lipca 2005, 16:22
Cytat: "zibi"
a można po prostu naszkicować mały plan stołów z nazwiskami, i postawić go np. na sztaludze, mozna go potem zawinąć po obiedzie, żeby nie przeszkadzał...
a tak można zerknąć gdzie się siedzi bez biegania dookoła stołu...


też się nad tym zastanawiam, bo to chyba jedyne mądre wyjście z tej sytuacji: nie trzeba biegać i sprawdzać gdzie się zostało usadzonym co zdecydowanie zapobiega chaosowi i dezorganizacji na samym początku wesela bo później i tak każdy zmieni miejsce :D
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline mbak

  • nowicjusz
ankieta wizytówki
14 sierpnia 2005, 22:58
O zamieszanie przy znajdowaniu swoich wizytówek bym się nie bał, zawsze podczas toastu są wysyłani "szpiedzy" którzy informują resztę gdzie siedzą.

Ja mam inny problem. Z lubą zaplanowaliśmy wizytówki ale okazało się że jej rodzice są zdecydowanie przeciwni. Tłumaczą to jednym gościem  :evil:  który w rodzinie jest nie lubiany i nikt nie będzie chciał obok niego siedzieć ale nikt też się do tego nie przyzna. Ma wyjść naturalnie - gość sam wybiera miejsce z dala od rodzinki - tak żeby inni goście niczego się nie domyślali i żeby on sam nie poczuł się urażony że został wyizolowany.
Pytanie brzmi: jak przekonać rodziców że jest więcej + niż - .

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
ankieta wizytówki
15 sierpnia 2005, 09:36
a kto organizuje wesele??????????? rodzice czy wy???????????

my zrobilismy to co uważaliśmy za stosowne.. rozsadziliśmy gości wedle klucza:

- prawa strona - ja, rodzice piotra, dziadkowie męża, jego rodzina i nasi wspólni znajomi (począwszy od najstarszych do najmłodszych - na samym końcu stołu)

- lewa strona - piotr, moi rodzice, rodzina... (przerwa między stołami żeby łatwiej było przechodzić).. moje i męża kuzynostwo....

oczywiście nie każdemu dogodziliśmy... nie patrzyliśmy na to ,ze ten jest wazniejszy czy mniej ważny.. poprostu sadzaliśmy tak żeby siedzace koło siebie osoby miały spólne tematy do rozmów...

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
ankieta wizytówki
15 sierpnia 2005, 14:11
Cytat: "monia"
żeby siedzace koło siebie osoby miały spólne tematy do rozmów...

i to jest najważniejsze :D
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
ankieta wizytówki
15 sierpnia 2005, 21:17
dokłądnie tak.. posadziłam ludzi po 30ce koło siebie i grono eskulapa koło siebie..kuzynów osobno , bo lepiej się czuli w rodzinnym towarzystwie...

szczerze polecam wizytówki i sadzanie ludzi jakimiś grupami... oszczędzi wam to potem głupkowatych min i milczenia przy stołach...

na weselu u koleżanki posadzono nas koło "dygnitarzy" miejskich.. ludzie koło 50tki... rozmowy toczyły się wybitnie politycznie.. z drugiej strony miałam nastolatków.. tak źle i tak nie dobrze.. ile można gadać jak to PO jest cacy a SLD jest beeeeeeee..

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
ankieta wizytówki
16 sierpnia 2005, 20:46
u mnie tez beda wizytowki bedziemy sadzac kludzi tak jak mowi Monia grupkami
mysle ze to dobry pomysl :)
swiadkowie oczywiscie sie zapoznaja z tym kto gdzie siedzi i beda kierowac gosci na odpowiednie miejsca to pomoze tez uniknac konsternacji gosci i szukania swoich nazwisk :)

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
ankieta wizytówki
17 sierpnia 2005, 18:09
Cytat: "mbak"

Ja mam inny problem. Z lubą zaplanowaliśmy wizytówki ale okazało się że jej rodzice są zdecydowanie przeciwni. Tłumaczą to jednym gościem  :evil:  który w rodzinie jest nie lubiany i nikt nie będzie chciał obok niego siedzieć ale nikt też się do tego nie przyzna. Ma wyjść naturalnie - gość sam wybiera miejsce z dala od rodzinki - tak żeby inni goście niczego się nie domyślali i żeby on sam nie poczuł się urażony że został wyizolowany.
Pytanie brzmi: jak przekonać rodziców że jest więcej + niż - .


Przede wszystkim - dlaczego macie rezygnowac z wizytówek ze względu na JEDNĄ OSOBĘ!! to absurd.Trzeba znaleźć najbardziej optymalne miejsce dla niego.A skąd wiadomo, że znajdzie miejsce z dala od rodzinki?? nie ma takiej pewności! wręcz przeciwnie.Pomyslcie zatem jak rozsadzić gości i umieśćie go z dala właśnie od rodzinki.
A poza tym jednej rzeczy nie rozumiem u Twoich przyszłych teściów- po co zapraszali osobę, któej nikt i oni sami zapewne nie lubią??!! ja takich w ogóle z mama nie brałyśmy pod uwagę....
ja bym rozmawiała z teściami nad przeforsowaniem pomyusłu ze względu na WIĘKSZOŚĆ GOŚCI, a nie jedną osobę....
powodzenia


Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
ankieta wizytówki
19 sierpnia 2005, 15:59
Cytat: "asiek"
po co zapraszali osobę, któej nikt i oni sami zapewne nie lubią??!! ja takich w ogóle z mama nie brałyśmy pod uwagę....

ja równiez nie wziełabym takiej osoby pod uwagę...po co ją zapraszać :?: dla statystyk :?: dla prezentu :?: żeby się pokazać :?: żeby popsuć jej humor :?: no nie wiem w jakim celu :?:
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
ankieta wizytówki
22 sierpnia 2005, 08:31
Bo być może to ktoś z bliskiej rodziny. Teoretycznie może być tak, że ktoś ma znienawidzonego przez rodzinę dziadka...i co, nie zapraszać go?? przeciez to dziadek, co z tego, że zakała?!....To tylko teoria, ale nie rozumiem, dlaczego się tak dziwicie, że ten ktoś został zaproszony, mimo, iż nie jest lubiany. Pewnie ani dla statystyk, ani dla prezentów, ani z innych pobudek, tylko dlatego, że tak właśnie było trzeba. Czasami trzeba tak, a nie inaczej. Inna sprawa, że chyba rzeczywiście lepiej byłoby pozostać przy wizytówkach i jakoś tak usadzić tą osobę, żeby nie było zgrzytów przy stołach. A jeżeli bez wizytówek ta osoba i tak by szukała miejsca z dala od rodziny, to znaczy, że chyba wie o tym, że nie jest jej ulubieńcem i nie obrazi się zbytnio, jeżeli zostanie posadzona jakoś neutralnie. Może wśród znajomych? (jeśli to w miarę młoda osoba)....nie wiem, nie mam pomysłu.

Offline mbak

  • nowicjusz
ankieta wizytówki
22 sierpnia 2005, 21:39
Dzięki! Agnieszko!
Ta osoba jest akurat chrzestnym/chrzestną.
Jeszcze trochę pomęczę przyszłych teściów ale bez nadziei na sukces. Niech wiedzą że zięć też ma charakterek.  :D

Myślicie że w przyszłości takie wizytówki będą na porządku dziennym?
Czy to jest oznaka wyższego standardu imprezy?
Wg mnie tak!