e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: wizytówki na stole  (Przeczytany 73307 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline margeritta Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 19 czerwca 2010
Odp: wizytówki na stole
1 marca 2009, 09:08
Ja również uważam, że winietki są bardzo potrzebne. Co do wypisywania postaram się dowiedzieć o dane osobowe wszytskich obecnych a jeżeli do ostatniej chwili nie będzie wiadomo to zostawię kilka pustych żeby wpisać jak już się dowiem.

Winietki niezwykle ułatwiają organizację, nawet jeżeli jest mało osób. Na weselach, na których byłam kilka lat wstecz kiedy jeszcze nie było zwyczaju ustawiania wizytówek toczyły się zawsze boje o miejsca i wcale nie było to fajne, goście się przepychali był szum itp. Poza tym i tak w trakcie przyjęcia z winietkami czy bez z reguły następują roszady gości, ale przynajmniej na początku jest porządek.

Offline Castia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: sierpień 2009
Odp: wizytówki na stole
2 marca 2009, 08:15
Ja sobie nie wyobrażam bez winietek...
bałagan jeden wielki

Offline kezza Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 19.06.2010
Odp: wizytówki na stole
4 marca 2009, 13:58
Ja tez jestem za winietkami.  Sama bylam kilka razy na weselu gdzie byl bieg po miejsca ;) i tylko krzyki bylo slychac zajmi mi, zajmij jeszcze 4 miejsca hehe. . .  A na jednym weselu przesadzali mnie 2 razy, bo cos im sie nie zgadzalo, wiem, ze to przez przypadek, ale mozna sie poczuc niechcianym gosciem, troszke mi bylo przykro. 

Chcialabym uniknac tego na wlasnym weselu, wiem, ze moge uslyszec narzekania, ze nowomoda itp itd, ale prawda jest taka, ze jak ktos chce narzekac to cokolwiek sie wymysli to i tak bedzie zle.

Offline Castia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: sierpień 2009
Odp: wizytówki na stole
4 marca 2009, 18:36
przynajmniej wiadomo co i jak :) kto gdzie siedzi itd ja oprócz winietek jeszcze zrobię tablicę i postawie w wejściu ;D

Offline margeritta Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 19 czerwca 2010
Odp: wizytówki na stole
4 marca 2009, 21:22
Tablica super pomysł  :ok:

Offline Castia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: sierpień 2009
Odp: wizytówki na stole
4 marca 2009, 22:12
ciotkom będzie głupio przestawiać wizytówki dzięki temu ;D
bo wszystko na jaw wyjdzie

Offline shenn Kobieta

  • użytkownik
    • Moja stronka
Odp: wizytówki na stole
5 marca 2009, 07:51
Ja też planuję tablicę. A dokładniej to sztalugę z czasów studiów i postarzony papier ze schematem sali i podpisami:-) Na stołach winietki też oczywiście będą, bo pamięć bywa ulotka zwłaszcza na drodze od drzwi do stołu;-) Ale zastanawiam się nad tym, czy aby nie rozdzielić stołów - osobno dla dorosłych i osobno dla młodzieży (dzieci nie będzie) i przy stole dla dorosłych porozsadzać ludzi a młodzieży wyznaczyć tylko stół i niech się rządzą sami. Hmm...

Offline kezza Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 19.06.2010
Odp: wizytówki na stole
5 marca 2009, 09:12
Uuuuuu z ta mlodzieza to wydaje sie byc ryzykowny pomysl, odwazana jestes. Bo jaka na przyklad bylaby granica wieku pomiedzy mlodzieza, a juz nie - mlodzieza i czy nie obawiasz sie takiego troche sztucznego podzialu.

Przeciez to nie zawsze jest tak, ze starsi z modszymi zle sie bawia.

Ja sprobuje rozsadzic gosci nie wedlug savoir-vivre'ów i innych bon-tonow, ale kto z kim sie bedzie dobrze bawił no i żeby uniknąć chaosu.




Offline marta83 Kobieta

  • bywalec
    • Relacja
  • data ślubu: *  09.05.2009   *
Odp: wizytówki na stole
5 marca 2009, 10:33
ciotkom będzie głupio przestawiać wizytówki dzięki temu ;D
bo wszystko na jaw wyjdzie

oj nie jestem tego taka pewna, bylam na weselu gdzie jedna z ciotek poprzestawiala winietki i zrobilo sie zamieszanie, oczywiscie nie mile  :-\ zawsze znajdzie sie ktos kto bedzie wiedzial lepiej niz my gdzie ma usiasc...

my tez bedziemy mieli winietki na 100%  ;D

Offline Castia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: sierpień 2009
Odp: wizytówki na stole
5 marca 2009, 12:54
nawet z tablica poprzestawiała winietki??  :o
szok

Offline shenn Kobieta

  • użytkownik
    • Moja stronka
Odp: wizytówki na stole
5 marca 2009, 16:34
Uuuuuu z ta mlodzieza to wydaje sie byc ryzykowny pomysl, odwazana jestes. Bo jaka na przyklad bylaby granica wieku pomiedzy mlodzieza, a juz nie - mlodzieza i czy nie obawiasz sie takiego troche sztucznego podzialu.

Przeciez to nie zawsze jest tak, ze starsi z modszymi zle sie bawia.


Wiesz, to na razie jest pomysł wstępny. Jeszcze dokładnie pół roku:-). A co do wieku - w mojej rodzinie najstarszym dzieckiem jestem ja, to samo u A. - nie ma starszych od siebie kuzynów, czyli max wiek młodzieży to nasze 25 lat. Najmłodszy z dorosłych będzie miał gdzieś koło 40stki pewnie, więc różnica wyraźna jest. Stąd taki pomysł. Zresztą wesele jest tylko na ok 55 osób, sala bardzo nieduża. Ale jeszcze się zastanowię;-)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: wizytówki na stole
6 marca 2009, 09:05
Nie podoba mi się jakieś rodzielanie miejsc. A może ja nie chcę siedzieć przy osobie, która będzie obok mnie. Na siłę kogoś uszczęśliwiać?. Przecież to nie są koszary wojskowe.. Obawiacie się, że będzie bałagan przy zajmowaniu miejsc przez zaproszonych gości?. Oni sami sobie poradzą i zrobią to bardzo dobrze. Wcale nie musicie za nich decydować. Taka mała dyktatura? ;)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: wizytówki na stole
6 marca 2009, 09:07
Ja co prawda wizytówek nie miałam ale uważam je za doskonały pomysł.

Cytuj
A może ja nie chcę siedzieć przy osobie, która będzie obok mnie

właśnie z tego powodu ustalanie miejsc nastręcza Młodym wiele wysiłku; nikt nie posadzi obok siebie osób nie pałających sympatią ;)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: wizytówki na stole
6 marca 2009, 09:27
To jest trudne do wychwycenia, kto się lubi lub nie , komu nie odpowiada towarzystwo danej osoby ze względu na zchowanie, wygląd czy też inne rzeczy. Ja osobiście nie odważyłbym się decydować, gdzie kto ma siedzieć :nie:

Offline kezza Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 19.06.2010
Odp: wizytówki na stole
6 marca 2009, 10:27
To chyba nie jest az  takie trudne, bez przesady, ja sie orientuje w animozjach w obrebie mojej rodziny (na szczescie nie ma u nas klotni na smierc i zycie) no i oczywiscie w sympatiach, a druga strona zajmie sie moj ukochany. Mysle, ze jakos nam wyjdzie.
Zreszta to moje wesele ;) i chce dac moim gosciom wszystko co najlepsze m.in. chce oszczedzic im stresu i sobie rowniez. Dwa, to ze maja winietki, nie oznacza, ze przykleje ich super glue do danego miejsca, pozniej moga sie przesiadac ile wlezie. Winietki tak na prawde sa tylko na samo dzien dobry.

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: wizytówki na stole
6 marca 2009, 12:23
Każdy robi jak uważa. Nikt, a napewno ja nie chcę nikomu wmawiać jak ma robić. Tak jak piszesz, to Twoje wesele. :)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: wizytówki na stole
6 marca 2009, 12:56
Zawsze są dwie strony medalu, przykładów nie trzeba długo szukać.
Byłam na weselu, gdzie okazało się - jak już goście zajęli samodzielnie miejsca - że zostały pojedyncze miejsca, jak się idzie w parze to zaczyna się kłopot. Trzeba poprosić, żeby się ktoś przesiadł albo dostawiać nakrycia - robi się zamieszanie, nie wspominając już o samym zajmowaniu miejsc ::)

Offline kezza Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 19.06.2010
Odp: wizytówki na stole
6 marca 2009, 13:13
Taka mala winietka, niby nic, a taka moze wzbudzac dyskusje ;)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: wizytówki na stole
6 marca 2009, 13:17
Jeszcze mniejsze rzeczy wbudzają wielkie emocje ;D

Offline Castia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: sierpień 2009
Odp: wizytówki na stole
6 marca 2009, 14:45
dla mnie w braku winietek jest to, że bywa, że rozdzielają małżeństwa, bo są pojedyncze miejsca, a poza tym wiadomo, że jak chociaż mniej więcej wiekowo się pousadza to będzie dobrze, a bez może wyjść tak, że jedna młoda osoba usiądzie z babciami i nie będzie się czuła komfortowo... a tak większość okoliczności jest przemyślana przez młodych.

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: wizytówki na stole
6 marca 2009, 14:47
Nie wszystko da się przewidzieć i przemysleć. Czasami okazuje się , że jesteśmy nadgorliwi.

Offline shenn Kobieta

  • użytkownik
    • Moja stronka
Odp: wizytówki na stole
6 marca 2009, 17:43
Byłam na weselu siostry mojego A. Nie było winietek. Efekt tego był taki, że rodzice pana młodego pobiegli od razu do miejsc i siedzieli obok państwa młodych, natomiast rodzice panny młodej, ludzie spokojni, siedzieli w jakimś dziwnym miejscu, po drugiej stronie stołu i kawałek dalej od państwa młodych. A babcia panny młodej wylądowała na samym końcu stołu, za całą rodziną pana młodego... Wolę uniknąć takich dziwnych wydarzeń. Nie chcę mieć na głowie przesadzania ludzi i rozwiązywania sprzeczek...

Offline margeritta Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 19 czerwca 2010
Odp: wizytówki na stole
6 marca 2009, 23:39
Według mnie takie zamieszanie z usadzaniem gości jest zupełnie niepotrzebne dlatego winietki są bardzo dobrym rozwiązaniem. Wydaje mi się, że więcej mają plusów niż minusów. A z doświadczenia wiem, że w pewnym momencie rotacja gości może nastąpić, ale z reguły jest to już później kiedy wesele toczy się własnym torem, którego nie można z góry przewidzieć.

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Odp: wizytówki na stole
6 marca 2009, 23:42
Ja nie miałam winietek i osobisice uważam że są zbędne !

Po co kogoś na siłę usadzać ? I tak po paru godzinach wesela każdy siada jak i gdzie chce !

To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline shenn Kobieta

  • użytkownik
    • Moja stronka
Odp: wizytówki na stole
8 marca 2009, 22:40
Na tym weselu, o którym pisałam kawałek wyżej, nikt się nie poprzesiadał. I całą imprezkę rodzice panny młodej spędzili z dala od swojej córki. Nikt się nie pokusił o to, by ustąpić miejsca a oni nie chcieli się kłócić. Dlatego u nas będą winietki.

Offline Castia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: sierpień 2009
Odp: wizytówki na stole
8 marca 2009, 22:48
nie wyobrażam sobie takiej sytuacji... muszę mieć rodziców niedaleko.

Offline m_lena Kobieta

  • uzależniony
Odp: wizytówki na stole
11 marca 2009, 20:52
U nas winietki będą.  Chcę, by młodzież usiadła blisko nas, Młodzież razem, starszyzna razem i dzieci razem.  Nie chcę potem wysłuchwiać, ze ktoś siedział między ciotką, a babcią i się nudził.

Offline katarzyna_84 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.8.2008
Odp: wizytówki na stole
12 marca 2009, 09:38
Ja obserwując wesela jako uczestnik wiedziałam, że u nas też będą winietki. Moim zdaniem to rozwiązanie ma więcej plusów niż minusów. Byłam na weselu, gdzie goście zamiast witać parę młodą rzucili się na stoły, żeby pozajmować sobie miejsca i jeszcze rodzince i to dopiero był bajzel, a para młoda stała na środku i czekała... a tak każdy ma przydzielone miejsca, szukając miejsca dla siebie od razu wskazuje rodzince ich miejsca. My naszych gości i relacje w rodzinach znamy na tyle, że wiedzieliśmy sympatiach i antypatiach, uczestnicząc w imprezach rodzinnych też widać, kto się z kim bawi.
Ja winietki polecam w 100% ;)

Offline Miya Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 09-07-2011
Odp: wizytówki na stole
23 kwietnia 2009, 16:18
Ja też jestem za winietkami! :D Nie ma bałaganu, zamieszania i ładnie wyglądają. Ale wszystko ok pod warunkiem, że PM bardzo dokładnie rozplanuję usadzenie gości. No i obowiązkowo plan stołów do tego. :P

Offline Agnieszka_J Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 16-17.08.2008 :)
Odp: wizytówki na stole
23 kwietnia 2009, 22:18
a u nas nie było winietek i nie żałujemy  :)