e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Wiecie, czy nie wiecie...całe życie na DIECIE!!!!!  (Przeczytany 208328 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
dla zainteresowanych starą dobrą metodą odchudzania pt "licz kalorie"
polecam stronę...

http://www.ilewazy.pl/

genialnie pomaga wyliczyć sobie racje żywieniowe....
nie ukrywam, korzystam aktualnie...
« Ostatnia zmiana: 1 stycznia 2012, 13:30 wysłana przez liliann »

Offline madzia_n Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22 sierpnia 2009
  • Skąd:: z domu :)
lillian dzięki na pewno się przyda :)
ja nie jem produktów dukanowych, ale jem ogólnie po prostu zdrowiej niż kiedyś. Jeśli przytyję i ciężko mi będzie zrzucić no to na pewno jakaś dieta ale jaka to nie wiem...


"Dzień w którym powiem sobie dość, będzie karą za Twój błąd... Nie zatrzymasz mnie..."

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
na mnie działa jedna jedyna dieta...jedz i licz oraz licz jedząc.
Tak swego czasu zgubiłam 22 kilo...i jeśli mam zawirowania w utrzymaniu wagi...to to jest jedyna metoda, żeby wrócić do "siebie"
Siłą rzeczy takie liczenie wymusza szukanie produktów "chudszych", bo inaczej chodzi się głodnym...
A jak się przekroczy limit, to soryyyyy, ale do końca dnia herbatka z cytryną bez cukru  ;D

Wczoraj wysyłając męża na zakupy powiedziałam...."Kochanie kup mi ser typu włoskiego, ale jak będzie miał więcej niż 250kcal w 100g to sobie odpuść".
Mąż przyjechał z zakupów i wręczając mi ser oświadczył "Nie napisali kalorii, tylko, że 13% tłuszczu, kupiłem na własne ryzyko, najwyżej nie zjesz..."
Spoko ser ma 174 kcal. Nadaje się...


Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
Lilian strona jest super, na pewno z niej skorzystam.
Dzięki! ;D



Offline toscansun Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 31.05.2008
Lila, a jaki przyjęłaś limit kalorii, gdy schudłaś 22 kg? Jest jakaś "norma", czy dla każdego jest on inny? Chciałabym schudnąć na razie bez Dukana i jakoś nie mogę się zabrać, gdy pomyślę, że mam przez kolejne miesiące jeść głównie ryby, mięso, jaja i warzywa :P

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
- dieta 800-1000 kcal na dobę
dość drakońsko... ale kontrolowałam swoje wyniki, właściwie robiła to moja zrozpaczona mama, która pociągała mnie po kilku lekarzach, którzy co prawda apelowali do mojego rozsądku (wiek miałam taki, że anoreksja aż się prosiła), ale jak mówiłam co jem, a co eliminuję to nie zgłaszali zastrzeżeń....


Offline toscansun Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 31.05.2008
o Matko! faktycznie drakońska....ale skoro efekty były, to może ja się przekonam...Tylko nie wiem, czy sama będę w stanie ułożyć sobie tak jadłospis, by wszystko co "niezbędne" było zawarte ??? Rozumiem, że specjalista tej diety Ci nie układał?

Offline kkotek Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 13.09.2008
Tak Was podczytuję i też jestem ciekawa taktyki Liliann  :P :P :P :P


Kajetan  *† 31.12.2015 (15 tc)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
nikt mi nie układał, to były czasy kiedy dietetyków ze świecą można było szukać
 ....wszystko sama...obstawiona książkami...
pamiętam dwie...jedna moja, druga wyszperana w biblioteczce mamy...

"Nastolatki gotują"                                       "Wenus z patelnią"...

 

Już wtedy miałam zacięcie medyczne...

generalnie chude mięso, ryby (robiłam mielone kotlety rybne bez panierki jak tato złapał rybki) , nabiał: sery, jogurty, twarogi; chude wędliny, głównie drobiowe...
wszystkie warzywa;
właściwie żadnych owoców...chociaż chyba jabłka jadłam dość regularnie, inne owoce rzadko z doskoku...ale ja tak mam i teraz - nie jem owoców;
całkowita eliminacja białego pieczywa, wszelakich słodyczy, tylko ciemny chleb, żadnego masła...jedyne co to łyżka lub łyżeczka oliwy lub innego oleju do warzyw...
Pamiętam jak na Dzień Dziecka mama kupiła mi kinder niespodziankę - no to zjadłam
aaaa i jedna mała przyjemność, bardzo chętnie kupowana przez moją mamę - rogal francuski...raz na dwa, trzy dni jadłam sobie na drugie śniadanie...

Offline toscansun Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 31.05.2008
To co wymieniłaś, to prawie Dukan ;) Ja to kombinuję, że może np. zjeść sobie na obiadek pierogi, czy gulasz, a na kolację twarożek, aby summa summarum wyszło max 1000kcal ;D

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
o nieeeee....
Dukana kiedyś przetestowałam trzy dni...wrażenia bezcenne i NIGDY WIĘCEJ....to nie dla mnie.
To nie jest dieta oparta na białku aczkolwiek ma go dużo, bo białko jest najmniej kaloryczne
Nie je się do oporu i niestety bywa się głodnym, jeśli zamiast zbilansowanej kanapki zje się musli batonika - raptem tylko 95kcal, ale indeks glikemiczny gorszy, a wypełnienie żołądka mierne...
Limitem jedzenia jest liczba na kalkulatorze.
To jest dieta głownie warzywna z dodatkiem chudego białka + złożonych węglowodanów;


To co wymieniłaś, to prawie Dukan ;) Ja to kombinuję, że może np. zjeść sobie na obiadek pierogi, czy gulasz, a na kolację twarożek, aby summa summarum wyszło max 1000kcal ;D

zależy jakie pierogi, czym polane, a może niczym? niewielka porcja pierogów (5 sztuk) to 350-400kcal....bez okrasy...
 no i gdzie śniadanie...
bez śniadania nie pojedziesz....gwarantuję....


dobrze jest sobie co kilka dni (10-12) zrobić małe święto....np jakaś czekoladka...ciastko musli...kawa na słodka z cynamonem w kawiarni ...ucinając lekko z jakiegoś posiłku....np kolacji...


Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
ja też na takim jadłospisie jak lillian schudłam przed ślubem 11 kg  ;)
z tym że ja zaczęłam ograniczac kcal stopniowo aż doszłam do ok 1200 kcal dziennie  ;)
na dukanie też byłam ok 2 tyg zrezygnowałam po tym jak prawie zemdlałam  ::)

teraz karmiąc jem racjonalnie ale wieksze porcje i stopniowo waga leci w dół , zostało 3 kg do wagi z przed ciąży a 7 kg do wagi z przed ślubu  :P

do sprawdzenia ile np kromka chleba waży polecam "album produktów i potraw" do ściągnięcia z chomika  ;)



Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
ja mam wagę w termomiksie...
kładą na niego i wiem co ile waży...waga dokładna...

Offline toscansun Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 31.05.2008
Przekonałaś mnie Lila...odpuszczę sobie Dukana, tym bardziej, że chyba był przyczyną mojego kamyka w nerce :-\
Zacznę liczyć kalorie, ale muszę jeszcze trochę odczekać, póki karmię Małą....

Offline kjp83

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.09.2008
Lila jak masz TM i lubisz lekko zdrowo to polecam:

kuskus z przepisu tej książki- bezbłędny :)

♡ Szymon & Leon ♡

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Dziewczyny Duka któraś jeszcze?
Nawet jak nie to po świętach na pewno nie jedna się odchudza...
od 9 stycznia w Lidlu będzie dostępna odchudzona seria produktów Linessa oraz "zdrowa kuchnia"...warto sobie coś zakupić...


A jeszcze do diety wracając, ponieważ doszkalam się teraz trochę w dietetyce, głownie dotyczy to cukrzycy, ale byłam ostatnio na fajnym szkoleniu.
Okazuje się, że przy diecie odchudzającej istotną rzeczą jest coś takiego jak królewski posiłek, czyli raz w tygodniu zjedzenie sobie czegoś co w diecie jest zabronione np. kawałek ciasta, deser lodowy, kawałek pizzy, talerz spaghetti itp.
Dietując i redukując ilość kalorii zmuszamy niejako nasz organizm do obniżenia podstawowej przemiany materii. Stąd min w diecie są przestoje w chudnięciu. Częste diety przestają skutkować itp.
Ale jeśli organizm "wie", że raz na jakiś czas dostanie większy zastrzyk kalorii, to nie obniża przemiany materii, bo czeka na niego i wie, że musi go spalić...

Byle tylko dieta nie składała się z samych królewskich posiłków.  ;D

 

Offline Mysikróliczek

  • Chuck Norris
Dzięki za cynk z Lidlem :)

Co do tego królewskiego posiłku... kurcze, jakoś nie jestem przekonana, że jeden w tygodniu da radę utrzymać przemianę materii. A większa ilość nie ma sensu  ;)

Ja zaczynam dietę od jutra. Dziś delektuję się samymi królewskimi posiłkami  8)


Offline Nika

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Ja też od jutra.


Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
Super, mam nadzieje że będą w Lidlu ponowne serki topione Light bo tęsknie za zupą porową.

Ja od jutra też wprowadzam plan oszczędnościowy, będę planować posiłki i obliczać kalorie na tej stronie co Lilian podała :)

Mysiu a ty Dukana zaczynasz?



Offline Anjuschka Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 15.05.2010
Ja też od jutra przechodzę na Dietę, ale nie Dukana (mąż wyjeżdża za granicę).
Mój plan - schudnąć z 5kg. Chociaż mój P. w głowę się stuka :D Chcę ważyć 67kg :D

Offline Mysikróliczek

  • Chuck Norris
Nie, od Dukana trzymam się z daleka :)
Mam zamiar odrzucić fast foody, ograniczyć białe pieczywo, masło, sól i tak dalej, i tak dalej.
Mż, rozsądek i ruch razem wzięte.

Przydałby się chyba inny, nowy wątek dla dietujących, bo już tu jest straszny śmietnik, a ten powinien pozostać wątkiem Dukanek. Przejrzystym wątkiem Dukanek. Co myślicie?
Jezu co ja napisałam  ::) Mąż mnie zagaduje i wyszło jak wyszło. Wiecie o co chodzi  :D


Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
Bardzo dobry pomysł Mysiu, dużo nas takich się nazbiera co to na MŻ ale nie dukających :D
Wtedy możemy się wymienić pomysłami i dopingować w walce :D



Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Dobra dziewczyny....wydzielam wątek 
wymyślę jakiś tytuł i niech się kręci...
« Ostatnia zmiana: 1 stycznia 2012, 13:30 wysłana przez liliann »

Offline Mysikróliczek

  • Chuck Norris
No i super, mamy wątek   :D
Dzięki liliann  :)

Wiem, że odchudzanie się od NOWEGO ROKU to banał straszny, ale mi to jakoś pomaga. Coś się skończyło, coś się zaczyna, warto nad sobą popracować. Nad mężem też powinnam popracować, ale nie wiem jak z Jego zapałem do tego pomysłu  ;)

Ja zaczynam od jutra, chcę zejść do 65kg, wybaczcie, nie napiszę z jakiej wagi, bo mi po prostu wstyd, że się tak zapuściłam  :Szczerbaty:
Mam nadzieję, że znajdzie się tu jakiś doping szczególnie jeśli chodzi o RUCH, bo u mnie ciężko z przezwyciężeniem lenistwa  8)


Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Co do tego królewskiego posiłku... kurcze, jakoś nie jestem przekonana, że jeden w tygodniu da radę utrzymać przemianę materii. A większa ilość nie ma sensu  ;)

działa...
jak sobie przypomnę, kiedy zrzucałam moje sławetne 22 kilogramy, to robiłam sobie od czasu do czasu małe odstępstwa...
nie przypomnę sobie żeby to było raz na tydzień, ale było...
np deser lodowy zamiast zbilansowanego obiadu...rogalik francuski na podwieczorek...itp...

Teraz odchudzam kolegę...który jak twierdzi NIC nie je...
Kazałam zapisywać mu wszystko co je, kży pogryziony kęs czegokolwiek, każdą kawę na mieście...
samych "przekąsek" wyszło mu ponad 1500kcal...ale to dla niego było NIC.

Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
Świetna nazwa lilian :D Cały o mnie :D

Moim marzeniem jest zejść do 58kg ale nigdy mi się to jeszcze nie udało, jak zejdę do 60kg będzie ok. Przybrałam 7kg przez ostatnie pół roku ehh...
Już się w spodnie nie mieszcze  ;D

Na ruch sobie mogę tylko pozwolić na razie w stylu pilates, joga czy szkoła zdrowego kręgosłupa ale jak mi przejdą te problemy to też się ostro wezmę za jakieś aeroby lub/i siłownię.

Tylko skąd brać na to czas  ::) Na razie od jutr planuję posiłki.

Śniadanie dwie kromki chleba pieczonego w domu z wędzonym indykiem i sałatą, potem jogurt może z waflem ryżowym, następnie jabłko i szklanka soku warzywnego, na obiad kurczak ze szczyptą orzechów włoskich i brązowym ryżem według pięciu przemian i może na kolację szklanka soku warzywnego albo twarożek :)



Offline eovina Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26-12-2010
To ja się przyłączam do tych co zaczynają odchudzanie od nowego roku. W sumie miało być już od dzisiaj ale tyle smakołyków zostało po sylwestrze, że się skusiłam  ;)
No to może jak w klubie AA opowiem moja historię  ;) Po ciąży + 5 kg, potem po leczeniu encortonem kolejne 5 kilo i na dzień dzisiejszy jestem jakieś 10 kilosów do przodu porównując wagę sprzed ciąży  :cegly: Normalnie załamać się można. Jeszcze mąż mnie nie motywuje bo jemu się zawsze pulchne kobity podobały. Ale mi już ten brzuchol zaczyna przeszkadzać bo ostatnio stwierdziłam, że o niego zahaczam  ::) I w ogłóle kiepsko się czują jak patrze w lustro.
Nic mi nie pozostało tylko MZ tym bardziej że już kiedyś bardzo mi to pomogło. Od jutra spisuje wszystko co jem i zobaczymy co z tego wyjdzie
Ola 01.08.2011
Zofia 10.01.2014

Offline maggi-80 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19-06-2010
Ja tez zaczynam dietę. Po ciąży zostało mi minimum 18kg do zrzucenia.. Dukana nie moge, Bo karmie. Z ruchem nie wiem jak bedzie, Bo mnie boli dosc mocno rana po cesarce. Na spacerki z młodym chodzę i będę stopniowo podrecac tempo chodzenia i wprowadzać cwiczenia. Znalazłam w necie zajęcia fitness w Szczecinie dla mam z dziećmi i mam zamiar tam zacząć chodzić. Może i młodemu sie spodoba, bo on lubi muzykę i ruch. Mąż sie w głowę stuka, ze chce tyle schudnąć. Ale ja mam cel - Mala czarna w rozmiarze małego 38 wiszaca w mojej szafie. Chce ja założyć na wigilię za rok...ot taka fanaberia...

Offline eovina Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26-12-2010
Dzisiaj według planu pierwszy dzień diety. Najtrudniejsze pierwsze trzy dni a potem już jakoś poleci. Ciekawe czy dam rade. Na razie na gazie pyrka dietetyczna zupka warzywna, no i chlebek żytni chrupki na śniadanko. Postanowiłam jeść tak jak moje dziecko 5 posiłków, tylko mało i dietetycznie. I nie obżerać się na noc, to będzie najgorsze, bo wieczorami z pracy wraca mój M. i wtedy zawsze jakąś ucztę sobie szykujemy.
Widze, że spora grupka już się nas tu znalazła. To dobrze, razem będzie raźniej. Choć mój mąż jak ten wątek wczoraj zobaczył to śmiał się do rozpuku-paskuda.
Ola 01.08.2011
Zofia 10.01.2014

Offline Agnieszka_B Kobieta

  • Szczęśliwa żona i mama
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26 grudnia 2008
To i chyba musze sie do Was przylaczyc. Bilans 5-6 kg wiecej niz przed ciaza , a przed ciaza chcialam jeszcze ze 2 zrzucic. Najbardziej zla jestem na siebie , ze po ciazy doszlam do swojej wagi , a ze na poczatku wiadomo karmiac jadlam na potege i dziecko wyciagalo , a potem juz tylko zostalo jedzenie tego co sie chce ale dziecko juz nie wyciagalo. Dodatkowo przez swieta chyba z 2, 5 kg doszlo, masakra. Tez sie zle ze soba czuje