e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: 03.09.2005 Wielki dzień Agnieszki i Łukasza  (Przeczytany 1718 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Dzień zaczął sie bardzo wcześnie.Ok 7 pobudka,śniadanko i prysznic,czekam na fryzjerke i kosmetyczke.Najpierw zjawia sie Swiadkowa i obie czekamy na czesanie i makijaż.Ok 9 przychodzi fryzjerka,najpierw ja jstem czesana,fryzura prawie gotowa przychodzi makijarzystka,teraz ja jestem męczona ,nakłada dużo podkaładu i pudru(boże jak jak to pózniej zmyje,może szpachelką zeskrobe :lol: ),a na moje miejsce u fryzjerki wskakuje świadkowa,a potem ona wpada pod ręce kosmetyczki. Ok 13 jestesmy obie gotowe,zaczynają mnie ubierać(troszku to trwa),następnie świadkowa,uff koniec jest godzina 13.50 czekam na narzeczongo ma byc po 14,zjawia sie dopiero 0 14.30(jechał prosto z Piotrkowa do Łodzi były korki i spóznił sie po mnie ok 15 minut).Najpierw błogosławieństwo i o 14.45 wyruszamy do fotografa do Aleksandrowa,bo w Łodzi drogo za poze ja cholera. O godz 16.50 jesteśmy pod kościołem ,ślu zaczyna sie o 17 matko jaki stres,czekamy na dzwony i marsz jeszcze ok 2 minut a mnie akurat zachciałos ie siku masakra,ale dam rade wytrzymam,i ......wytrzymałam ze stresu zapomniałam o tym i załatwiłam swoja potrzee po 20 juz na sali jak impreza sie rozkręcała,sama nie wirzyłam w to,że nerwy mnie tak zjedzą.A potem to już tylko wspaniała zaawa do rana,yliśmy z mężem w domku przed 6 rano.
Reszte opisze pózniej.

Offline Ecia

Super relacja :D Czekamy na ciąg dalszy.

Cytat: "agaba83"
jeszcze ok 2 minut a mnie akurat zachciałos ie siku masakra

U mnie taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny, bo zawsze jak się denerwuję to muszę do toalety co chwilę chodzić :) Może też jakoś wytrzymam jeśli mi się przydarzy :)

Offline anka24 Kobieta

relacja super..prosze o szczegóły z imprezy no i zdjęcia!! :mrgreen:

Offline Agutka Kobieta

zdjatka zdjatka zdjatka :D  :D  :D

Strasznie strsowałam sie gdy mówiłam przysięge,najlepszy numer odwaliłam jak siłowałam sie aby wcisnąć na palec męzowi obrączke,zaczełam sie śmiać i strzelac dziwne mminy.Był to ciepły dzień a do tego maż ma grube kostki,więc wiedziałam jak bedzie z założe niem obrączki,ale i tak nie dałam rady jej wcisnąć.
W pewnym momencie ksiądz mówi do mnie "Już sie nie mocuj wcisnij tyle ile sie da,a małżonek póżniej dyskretnie wepchnie ją soie sam dalej"
to juz bardziej mnie rozbawiło,ale udało sie nie wybuchłam śmiechem,a mój kochany sam póżniej słuchając księdza wpychał ja na swój paluch.
Póżniej poszło gładko,bo przed salą dla rozlużnienia byliśmy przy fontannie koło kościoła,tam wypilismy szapmana ze świadkami,pochlapaliśmy sie wodą do kamery i potem prosto na sale.
A całe wesele było super,duże nie było bo na 60 osób,ale wszyscy tak sie bawili zawsze parkiet był pełny.
Następne moje małe potknięcie było gdy mówiłam podziękowanie dla rodziców,nauczyłam sie takiego fajnego niedługiego przemówienia ok 5 zdań,gdy stałam przed mikrofonem zapomniałam wszytskiego nawet tego czy to są podziękowania dla rodziców czy karaoke,ale bym narobiła gdybym zaczeła spiewć,i zaśmiałam sie (super to wyglada na kasecie),wreszcie mówie to swoje przemówienie ale z 5 zrobiłam 3 zdania i to zupełnie inne niż chciałam,ale wyszło pięknie tak od serca a to najważniejsze.
I moja kolejna wpadka była gdy rzucałam welon,stoje w kółku trzymam go w ręku leci muzyka,ja sie kręce,mam zakryte oczy i.....nuce piosenke i nie rzucam welonu,zniecierpliwiony członek zespołu dyskretnie obrucił to w żart a ja myślałam,że padne ze śmiechu,ale wreszcie rzucam ,hurrrrra wszyscy zadowoleni,nareszcie kobita sie obudziła i skapła,że przy rzucaniu welonu trzeba go rzucić. :D


Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
oo.. właśnie właśnie.. dobry wstęp.. a gdzie foty?????????  :mrgreen:


Mam nadzieje,że zdjęcia widać i,że sie otwierają.

Offline asia Kobieta

Otwierają się ale szkoda, że zakrywasz twarz męża... a i Twojej dobrze nie widać  :roll:
No ale rozumiem - nie chcecie się ujawniać  :wink:

Offline Aniołek Kobieta

a zdjecia z sesji macie? bo my to zachłanne bestie jesteśmy! Bardzo ładny bukiecik!

Offline Aniołek Kobieta

przeszło pół roku od waszego slubu, a twoje opowisci czyta sie jakby slub był wczoraj! gratuluje! życzę wam wiele szczęscia!

Offline Kasia* Kobieta

fajna sukienusia :)
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline Agnieszka32

No milutko,kolejna mężatka na forum. Gratulacje :D  :!:  :!:  :D

Witam dziekujemy bardzo za miłe słowa.
Mąż niechce pokazać sie niestety,a niektóre zdjęcia mam zapisane już do wystawiania sukni na sprzedarz więc twarze są zamazane.
Zdjęcia z sesji mamy ale nie na płycie próowałam zrobić djęcie zdjęcia ale wychodzą fatalnie.

Foty super :) jak uda ci sie wkleić ich jeszcze więcej to do dzieła ;)