e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Chcę być piękna...  (Przeczytany 3772 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Chcę być piękna...
31 marca 2006, 21:10
Wczoraj zaczęła się polska edycja "Chcę być piękna" (przyznam, że amerykańskiej nawet nie oglądałam, ale słyszałam o idei programu). Nie wiem ile z Was widziało, ale teraz ma to lecieć co czwartek, także - jeśli nie ma alternatywy filmowej - można zawsze obejrzeć. Ja po obejrzeniu programu jestem lekko zniesmaczona, bo wychodzi na to, że w Polsce istnieje dużo kobiet, które uważają, że istotą dobrego samopoczucia i spełnienia w życiu jest mniejszy nos i sterczące silikony. Poza tym samo pytanie o granicę upiększeń też jest chyba na topie. Co o tym myślicie? Chciałybyście wziąć udział w takim programie? Co byście zmieniły? Gdzie jest Wasza granica upiększania się? Czy to daje faktycznie większą pewność siebie?
Tak mi się na marginesie przypomniał artykuł z "Twojego Stylu" o amerykańskich ślubach i weselach. Okazuje się, że zrobienie sobie operacji plastycznej przed ślubem jest w USA standardem, tak jak u nas pójście do np. stomatologa czy kosmetyczki. Wyobrażacie sobie takie szaleństwo? Martini - niech Cię w tych Stanach nie przerobią! :)

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Chcę być piękna...
31 marca 2006, 21:13
Jednym słowem dwa słowa - czysta głupota !!
Jestem taka jaka jestem a wyglad to kwestia gustu. Nie to ładne co ładne ale co sie komu podoba.

Offline Ecia

  • uzależniony
Chcę być piękna...
31 marca 2006, 21:20
Dla mnie ten program jest kompletnie chory... Przecież kwestia pewności siebie leży w psychice, a nie w wyglądzie. Dać się pokroić żeby lepiej wyglądać? Dziękuję bardzo, to nie dla mnie...

Zdziwiłam się tylko strasznie, że tak dużo kobiet się do tego zgłosiło. Nie pamiętam dokładnie liczby, tylko swoje zaskoczenie. Nie wiedziałam, że kobiety są aż tak niezadowolone z siebie...

Ja rozumiem - operacja plastyczna na przykład po wypadku, jeśli nastąpiło jakieś zniekształcenie... Ale dać się kroić, żeby trochę wyprostować nos, czy powiększyć biust? Nigdy tego nie zrozumiem...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Chcę być piękna...
31 marca 2006, 21:22
znam kilka kobiet , którym przydałoby się zmienić to czy owo (o pticy juz nie wspomnę  :roll: ).. niektóre akceptują to jak wyglądają niektóre są sflustrowane...

czy bym się poddała takiej operacji.. i tak i nie... tak - jeśli źle czułabym się w swojej skórze.. kompleksy już niejedną psyche załatwiły..

nie - bałabym się bólu po zabiegu.. i tego czy efekt będzie taki jak się pierwotnie oczekuje... już nie raz widziałąm schrzanione "ulepszania" pochodzące z rąk jednego z naszych miejscowych "chirurgów plastyków"...  :twisted:

Offline donia

  • entuzjasta
Chcę być piękna...
31 marca 2006, 21:45
Cytat: "Beth"
w Polsce istnieje dużo kobiet, które uważają, że istotą dobrego samopoczucia i spełnienia w życiu jest mniejszy nos i sterczące silikony


ja bym powiedziała, że nie tylko w Polsce...
wiele moich znajomych np


Cytat: "monia"
kompleksy już niejedną psyche załatwiły..


Monia trafiła w sedno, czasem operacja plastyczna naprawdę może pomóc w radzeniu sobie z własnymi kompleksami...
Zaakceptowanie siebie jest proste w teorii, a w życi różnie bywa. :|
Wydaje mi się, że łatwiej pokochać siebi jeśli mamy bliską osobę, która nas kocha np. dzięki Pieronowi zaakceptowałam moją pulchną nieco figurkę i przestałam się "wiecznie odchudzać"... :waga:  ipozbyłam się kompleksów mimo posiadanego ciałka...

Myślę, że nie mnie tu osądzać kobiety z takiego programu... mogę tylko powiedzieć, że ja bym tego nie zrobiła... ale nigdy nie mów nigdy... :twisted:

 :D

Offline Julia

  • Chuck Norris
Chcę być piękna...
31 marca 2006, 21:50
Na casting do programu " Chcę być piękna" w przeciągu zaledwie kilkunastu dni zgłosiło się prawie 100 tysięcy kobiet. Wybrano zdaje się 26 czy 28, których metamorfozy obejrzymy na ekranie tv. Ja myślałam, że w castingu wybrane zostaną kobiety naprawdę oszpecone, których nie stać na operacje plastyczne. A w pierwszym odcinku ujrzałam ładną młodą blondynkę, ze świetną figurą i kompleksem zbyt dużego i długiego nosa. Zresztą jak dla mnie był ok, a jej twarz przez to wyrazista i charkterystyczna. Przy okazji poprawili jej zęby, uszy i piersi - a jakże, założę się, że każda uczestniczka dostanie nowe silikonowe cuda. Ja rozumiem, że każda z nas chciałaby być bardziej atrakcyjna, ale przecież nie będziemy masowo zakładać sobie koron porcelanowych i operować biustu. Ciekaw jakie przemiany będą w następnych odcinkach.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Chcę być piękna...
31 marca 2006, 21:51
ja tam bym poszła.. po 2 odchowanych dzieciaczkach jak mi biuścik będzie sprawdzał przyciaganie ziemskie i zacznie obijać się o kolana....

ale życie pokaże...  :mrgreen:

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Chcę być piękna...
31 marca 2006, 21:58
Czy ja wiem, jeśli ten program ma zmienić czyjeś życie, spowodować, że jakaś kobieta uwierzy w siebie, poczuje sie watrościowszą, to czemu nie.
Myśle, że można sie w nim doszukać pozytywnych cech...i ja staram sie na niego patrzeć właśnie od tej strony.
Kiedyś byłam bardzo zakompleksioną nastolatką, a nawet i dwudziestoparolatką. W dzieciństwie ważyłam 72kg (zrzuciłam w wieku 16 lat), przez 16 lat walczyłam z ropnym trądzikiem. żeby nabrać pewności siebie potrzebowałam pomocy wielu dobrych ludzi - jeśli ktoś potrzebuje programu to czemu nie....

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Chcę być piękna...
31 marca 2006, 22:00
Cytat: "Julia"
Ciekaw jakie przemiany będą w następnych odcinkach.



a dokłądnie te same, bo nasi plastycy ( z tego programu) potrafią tylko noski robić i silikony wszczepiać..

poważniejsi chirurdzy nawet nie byli zainteresowani.....

stomatolog z programu - wybacznie ale są autorytety w polsce, które są stawiane za wzorce.. jest szkoła tego albo tamtej ale nazwisko tej programowej stomatolog pierwszy raz widzę na oczy... gdyby to było borczyk, owczarzak czy kilku innych to bym przyklasnęłą i biła pokłony...

Offline aniula

  • entuzjasta
Chcę być piękna...
31 marca 2006, 22:31
Cytat: "Beth"
Okazuje się, że zrobienie sobie operacji plastycznej przed ślubem jest w USA standardem, tak jak u nas pójście do np. stomatologa czy kosmetyczki.

Powariowały chyba  :roll:
Poddalabym się operacji plastycznej tylko wtedy gdybym miała jakieś blizny powypadkowe itp.
Na pewno nie powiększyłabym sobie biusty ( faceci dla nas sobie nie powiększają, no wiecie czego  :mrgreen: ) poza tym zdaża się, że operacje się nie udają, widziałam kiedyś program o kobiecie która poddała się odessaniu tłuszczu, coś poszło nie tak, wyglądała strasznie, rozpadło się jej małżeństwo bo ciągle była w depresji, przeszła  po tym kilka operacji plastycznych a i tak nie było rewelacyjnie.
Poza tym co to da i tak się zestarzejemy, skóra się pomarszczy i bedzie zwisać ale za to nam zostanie "wspaniała osobowość" i dla mężów będziemy piękne.

Offline groszek

  • maniak
Chcę być piękna...
1 kwietnia 2006, 08:27
Lubię oglądać te programy, ale sama bym się tak nie poświęciła. Uważam (od kilku lat),  że jestem ładna, a na moją nadwagę jest tylko jedna rada- dieta i ruch. Nie dałabym sobie wsadzić odkurzacza pod skórę  :mrgreen:

Offline Julka

  • użytkownik
Chcę być piękna...
1 kwietnia 2006, 09:24
Nie ma ludzi doskonalych, kazdy ma w sobie cos co pewnie mozna by zmienic na ladniejsze.
Ja staram sie zrozumiec ludzi, ktorzy sa po wypadkach, albo ktorzy na jakims punkcie maja kompleks (caly czas o tym mysla i nie moga przez to normalnie zyc).
Nie rozumiem jednak takich ludzi, ktorzy operuja sobie wszystko co popadnie, wlasciwie tak dla widzimisie.
Dla mnie lepszym wyjsciem niz operacja jest zaakceptowanie swoich niedoskonalosci. W kazdym jest cos ladnego, mozna przeciez skupic sie i podkreslac swoje dobre strony. Mi na moje kompleksiki pomaga moj Kochany narzeczony. Przy nim czuje sie ladna. On zawsze mi tak "nagada", ze to co mi sie we mnie nie podoba, zaczyna mi sie podobac.

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Chcę być piękna...
1 kwietnia 2006, 10:33
Ja też oglądałam pierwszy odcinek (dzięki monia za cynk ;) ) i ze zdumieniem stwierdziłam, że te dwie kobitki były całkowicie przeciętne- żadna z nich nie miała poważnego defektu urody, który ewentualnie by był przyczynkiem do poddania się tak drastycznej transformacji! Ale ich psyche... rany...kobieta wyraźnie cierpiały same z sobą!! Bardzo zakompleksione...ale to chyba wina osób które są wokoło nich....
Idea chirurgii plastycznej bardzo mi się podoba, ale pod warunkiem, że naprawia, a nie poprawia. Moja kumpela z liceum miała bardzo poważny wypadek, który na jej ciele zostawił mocno szpecące blizny i dzięki tym operacjom znacznie się zmniejszyły i są prawie niewidoczne.  Czy sama bym się nim poddała? Gdybym miała nos który przysłaniał by mi pół twarzy, blizny po oparzeniach, urazach, czy uszka dzięki którym swobodnie mogłabym się nauczyć latać... to pewnie tak. Dla siebie, dla własnego dobrego samopoczucia, by ludzie patrzyli na mnie, a nie na mój nos, czy uszyska. Ale skoro moja uroda jest przeciętna to nie widzę sensu, żeby się tym zabiegom poddawać... choć naturalnie swoje kompleksy mam ... jak każdy ;) Na szczęście jest przy mnie ktoś, kto akceptuje mnie dokladnie taką jaka jestem- z fałdkami na brzuszku i małymi cyckami... :P

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Chcę być piękna...
1 kwietnia 2006, 10:37
Mnie w tym programie rozwaliły najbardziej słowa tej blondynki, która poprawiała sobie nos. Wg mnie nos, jak nos, wcale nie był jakiś taki wielki i rzucający się w oczy. Ale jak ona wytłumaczyła swoją decyzję? "Że dzięki operacji ma nadzieję na to, że będzie sobie radzić lepiej w życiu zawodowym"! To chyba tekst w stylu "zmienię sobie nos - będę miała osobowość".
Też czytałam, że do tego programu zgłosiło się 100tys. kobiet i wybrano 26. Tak jak pisała Liliann - nie wydaje mi się, żeby w innych programach zaproponowali bardziej specjalistyczne matamorfozy. Nos, lifting, silikony. Alles.
Ja bym się nie zdecydowała na takie operacje. Kiedyś miałam duże kompleksy związane ze swoim nosem, ale nauczyłam się z tym żyć, akceptuję siebie. To chyba faktycznie ważne mieć wokół siebie ludzi, którzy nie zwracają uwagi na jakieś tam niedociągnięcia i szanują kogoś za to kim jest, a nie za to czy ma miseczkę DD sterczącą jak u Pameli.
Jestem tylko ciekawa czy u nas w Polsce nie przerodzi się to w taki szał jak u Amerykańców, gdzie dziewczynom na 18 urodziny matki fundują zabieg powiększania piersi..

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Chcę być piękna...
1 kwietnia 2006, 10:46
A tak na marginesie.
To byt kształtuje świadomość.
Dla nas ciagle ceny takich zabiegów mają zbyt wysoki pułap. Jak przeliczymy ile to kasy i ile musiałybyśmy na toto procować, to od razu kompleksy robią sie mniejsze, maciupkie, malutkie.....
A pomyślcie co by było, gdyby zabieg korekcji piersi kosztował tyle co miesieczna pensja...ileż czasu musiałybyśmy na niego odkładac??? trzy miesiace????...wtedy wiele z nas by sie na to zdecydowało...skoro mnie stać, to czemu nie???...
...zastanówcie sie nad tym...

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Chcę być piękna...
1 kwietnia 2006, 11:42
Mnie też się wydaje, że to jest raczej coś nie tak z psychiką, a nie wyglądem. Przecież te babki wcale nie były brzydkie. Każdy z nas ma jakieś kompleksy i ja również je mam, ale bym się nie zdecydowała na takie operacje.

Cytat: "monia"
bo nasi plastycy ( z tego programu) potrafią tylko noski robić i silikony wszczepiać..


Też mi się wydaje, że w Polskiej edycji rewelacji nie będzie.
Jak oglądałam zagraniczne wersje to faktycznie niektóre kobiety nie były za piękne i zrobili z nich cuda (ja bym się nawet nie spodziewała, że można tak kogoś zmienić).
 :)

Offline Misia

  • zapaleniec
Chcę być piękna...
1 kwietnia 2006, 11:48
Cytat: "liliann"
A pomyślcie co by było, gdyby zabieg korekcji piersi kosztował tyle co miesieczna pensja...ileż czasu musiałybyśmy na niego odkładac??? trzy miesiace????...wtedy wiele z nas by sie na to zdecydowało...skoro mnie stać, to czemu nie???...


...zastanówcie sie nad tym...bardzo słuszna uwaga.......kto wie gdyby ceny były niższe pewnie zwiekszyłby sie odsetek kobiet "poprawionych"....z tym sie absolutnie zgodzę.

Ja jak bede kiedys mamusią.....

Cytat: "monia"
jak mi biuścik będzie sprawdzał przyciaganie ziemskie i zacznie obijać się o kolana....



to pewnie wezme pod uwage operację.....jeśli będzie mnie na nią stać
bo ja jak wiele kobiet chciałabym sie czuc kobieca-sexy...a nie jak matrona z wiszacym cycem.
No ale mam nadzieję ze moje warunki genetyczne i chęc dbania o fizycznośc nie pozwolą na zaniedbanie w tej kwesti...i po dzidzi...moje bimbałki beda nadal ładne bez zadnych operacji.....hihihih

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Chcę być piękna...
1 kwietnia 2006, 17:32
No okej, okej. Ale przecież wszczepianie silikonu nie jest bezpieczne. Nie dość, że są problemy potem z mammografią i samobadaniem (nie zawsze można na czas wyczuć guzka w pierci, bo silikon bardzo utrudnia), to na dadatek niektóre kobiety silikonem się zatruwają (na mtv jest bodajże program "i wanna have a famous face", w którym kilka takich historii było pokazanych). Poza tym wg mnie wcale te silikony tak ładnie nie wyglądają. Kobiety zazwyczaj przesadzają z wielkością (zamiast powiększyć o jeden rozmiar, to powiększają o trzy) i wyglądają baaaardzo nienaturalnie. A jeszcze na dodatek silikon leciutki nie jest. I po kilku(nastu) latach można mieć kłopoty z kręgosłupem. Jak dla mnie same minusy..
Jak się o piersi odpowiednio dba, wykonuje ćwiczenia, dobiera dobre biustonosze i używa dobrych kremów napinających, to nie można się obudzić któregoś dnia z cykami do pasa.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Chcę być piękna...
1 kwietnia 2006, 21:19
hmmm nie wiem jak to jest z mammografią, ale z tego co sie orientuję wkładki silikonowe wstawia sie pod gruczoł albo (tu se nic uciąć nie dam) są takie techniki, że pod miesień piersiowy. Można po tym karmić piersią....do samobadania przeciwwskazań nie widze....no może mammografia, bo tam ściska sie cyc na maksa i może torebka peknąć.
A co do programu w MTV (tego akurat nie ogądałam), ale leciał kiedys podobny i tam silikon był kobietom wstrzykiwany bezpośednio do skóry, bez jakiejkolwiek osłony....że sie potem z nich potwory robiły wcale się nie dziwię...
A generalnie każda ingerencja medyczna obciążona jest jakimś tam ryzykiem. Dla mnie koszmarem byłaby liposukcja, jak sobie pomysle o zatorach tłuszczowych to mam gęsia skórkę. Z drugiej strony podczas zwykłego porodu można mieć zator wodami płodowymi i też przenieść sie na tamten świat.
Krótko- gdzie drwa rąbią, tam i wióry lecą.

Offline groszek

  • maniak
Chcę być piękna...
1 kwietnia 2006, 21:45
A kiedyś pokazywali operacje u konowałów z Californi, którzy robili "za darmo" i na lewo. Pokazali, jak facet chciał sobie wszczepić silikony na klacie, żeby wyglądać a Arnold (sa takie specjalne poduszki do wszczepiania facetom. I pokazali z ukrycia, jak jeden "rzeźnik" robił mu tę operację w warunkach urągających wszelkim normom higienicznym, niemal na kuchnnym stole, a właciwie przy użyciu kuchnnego narzędzia- łopatki do przewracania kotletów z drewnianą rączką!!! aby mu zrobić takie "kieszonki" w które wciskał silikony. Facet był w niepełnej narkozie (wybudził się??) i jęczał w trakcie zabiegu. A na koniec wyglądał, jak Pamela, bo mu rzeźnik wstawił kobiece implanty.   :glupek:

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Chcę być piękna...
2 kwietnia 2006, 14:16
Pora obiadowa, także smacznego ;)

Offline NiKiFoRkA

  • nowicjusz
Chcę być piękna...
6 kwietnia 2006, 18:44
Czesc Dziewczyny. Ja ogladalam akurat amerykanska wersje i tam wystepowaly kobiety naprawde nie ladne, z bardzo odstajacymi uszami, z dziurawymi zebami, z kilkunastokilogrammowa nadwaga albo z brzuchem obwislym po ciazy - takie rzeczy da sie tylko zoperowac i wcale sie nie dziwie tym kobieta ze nie sa pewne siebie, ze maja kompleksy i chca sie zmienic. Nie wiem jakie dziewczyny wystepuja w polskiej wersji ale podejrzewam ze tez takie u ktorych trzeba cos poprawic ktore naprawde tego potrzebuja zeby uwierzyc w siebie.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Chcę być piękna...
6 kwietnia 2006, 19:38
kobitki z polskiej edycji (jak narazie widziałam) to bardzo lajcikowe przykłady.. one potrzebują samoakceptacji, czułości męża a nie operacji...


prawdziwe przemiany widać w "łabędziem być".. tam faktycznie kobiety w wersji before wołały o pomstę do nieba...

odnośnie operacji w polsce... moja kuzynka jest po bardzo ciężkim wypadku... gość w transicie zasnął za kierą, zjechał na przeciwny pas i wbił ją(jechała pożyczonym maluszkiem) pod autobus ( króry jechał za nią)... naprawdę cudem wyszłą z tego... jest już po 7 operacjach.. czekają ją jeszcze 3-4 i implanty.. sama się śmieje,ze wreszcie się odchudziła po wypadku ( a walczyła długo z nadwagą po dzieciach) :wink:

ona jest przykładem prawdziwych przemian.. takich rzeczy w "chcę być piękna" nie robią.....

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Chcę być piękna...
6 kwietnia 2006, 19:39
No właśnie dzisiaj o 20:15 się okaże jaka będzie następna para kobietek, ale te z pierwszej edycji były po prostu... normalne. Dlatego zobaczymy kto pojawi się dzisiaj :) Ja obstawiam, że znowu będą dwa powiększenia biustu, lifting i tym razem pewnie dojdzie odsysanie tłuszczu :)

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Chcę być piękna...
6 kwietnia 2006, 21:19
Kolejny odcinek goes by.. Właściwie nie wiem czemu to oglądam, ale chyba jednak zwycięża takie podglądactwo i babska ciekawość.
Powiem Wam tak - gdyby mi ktoś chciał zrobić bezpłatną anlizę nawyków żywieniowych, opracować trening, popracować nad moją jamą ustną, umalować, zrobić fryz i dać ciuchy Minge - od razu bym na to poszła.
Wg mnie ten program przede wszystkim opiera się na takich właśnie trickach. Operacje plastyczne to maleńki dodatek w porównaniu do tego.
Pierwsza babka - faktycznie - była niezbyt. Zmęczona, niby 39 lat, ale wyglądała na 50. Dysproporcje w piersiach - przerażające. A uzębienie to już w ogóle. Także dobrze, że się nią zajęli, aczkolwiek tłumaczenie, że jej nie wyszło z trzema mężami, bo jest brzydka, jest grubą przesadą.
A ta druga babka - raaaany! Przecież ona ładna była! I jej by wystarczyło tylko te kilka takich pielęgnacyjnych zabiegów. Zresztą jak każdej z nas. Wiadomo, że makijaż i sesja w spa mogą zdziałać cuda.
Ale cóż oczekiwać - polskie realia, polski program. Pewnie podobnie by było, gdyby zrobili polską wersję "Pimp my ride". W ramach odpicowania dokładali by tylko alufele i łądną gałkę zmiany biegów. Na więcej chyba nie ma co liczyć.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Chcę być piękna...
6 kwietnia 2006, 21:22
proponuję lekture

http://wiadomosci.onet.pl/1326509,720,1,kioskart.html

a przy okazji...

wiecie ile kosztował nowy uśmiech renatki?????  :twisted:

Offline aniula

  • entuzjasta
Chcę być piękna...
6 kwietnia 2006, 22:11
Cytat: "Beth"
A ta druga babka - raaaany! Przecież ona ładna była!

O tym samym pomyślałam "Co tam robi taka ładna kobieta?" Zresztą nawet te "operacje" niewiele zmieniły i nie dałabym jej 40 lat.
Tej pierwszej to się nie dziwie, chociażby ze względu na te piersi, naprawdę ogromna różnica była w rozmiarze, ciężko nawet jakikolwiek stanik dobrać.

Offline aniula

  • entuzjasta
Chcę być piękna...
6 kwietnia 2006, 22:16
Cytat: "monia"
proponuję lekture

http://wiadomosci.onet.pl/1326509,720,1,kioskart.html




Właśnie przeczytałam, trzeba być naiwnym żeby sądzić, że jak będziesz ładniejsza to mąż nagle znów zacznie Cię kochać i wszystko będzie cacy. Nie kocha się ludzi za to że ładnie wyglądają.

A cena uśmiechu Renatki  :shock:

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Chcę być piękna...
6 kwietnia 2006, 22:16
Cytat: "monia"
nowy uśmiech renatki?????

70 000zł i co ztego jak tam napisali że znowu zaczęła palić


a ja znowu zapomniałam oglądać i teraz szukam kiedy jakaś powtórka będzie

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
Chcę być piękna...
7 kwietnia 2006, 09:27
Wiecie ja uważam, że ten cały program to istna bzdura, głupota, mieszanie ludziom w głowach. Dlaczego w TV pokazują tyle tych ala'amerykańskich pierdół????? przecież to chore??
Ok. Uważam, ze oparacja plastyczna jest pożyteczna, ale tylko w przypadkach, gdy ktoś naprawdę ma problemy - typu blizy powypadkowe, uszy duże i strasznie odstające, czy jakiś tam strasznie krzywy nos. No, ale silikonowy biust czy usta odsysanie tłuszczu, to już jest zboczenie i patologia.