e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "Nic nie jest ważne... tylko TY i JA..." - nasz Wielki Dzień :)  (Przeczytany 8772 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline smoczyca Kobieta

  • maniak


20 sierpnia 2011 roku zostaliśmy na zawsze połączeni przed Bogiem. Od tego momentu idziemy przez życie jedną ścieżką...




Uploaded with ImageShack.us


Dzisiaj mija nam dokładnie miesiąc od naszego ślubu, więc myślę, że to idealny moment by założyć relację.

Od razu ostrzegam - będzie dużo CZYTANIA (nie wiem jak Wy, ale ja lubię jak jest wszystko opisywane  :) zresztą, gdzieś muszę z siebie wyrzucić te emocje  :P) i OGLĄDANIA (jak już będę mięć wszystkie zdjęcia postaram się ich wrzucić naprawdę dużo  :P). Zatem, czy jesteście na to gotowe?  :P


Offline kkotek Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 13.09.2008
Noooooooooooooooo nareszcie :skacza:
Pierwsza :helo:
I już  :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: o więcej  :P :P :P :P

Kajetan  *† 31.12.2015 (15 tc)
Paulinka ❤️ 19.03.2018


Offline kkotek Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 13.09.2008

Kajetan  *† 31.12.2015 (15 tc)
Paulinka ❤️ 19.03.2018

Offline Natysa Kobieta

  • To co na zawsze między nami, dodaje wiary w lepszy czas;*
  • uzależniony
  • data ślubu: 19.05.2012
Jestem ja! ;D ;D ;D

Dużo opisywania i dużo zdjęć.... BOOSKO :) :)

Offline wMychSnach Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 3.09.2011- 15.00
jestem smoczyco:* to juz miesiąc!! jak szybko minęło!!

Offline Anjuszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.07.2011

Offline misia241 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.08.2011

Offline Daisy87 Kobieta

  • uzależniony
masz rację, że szybko minęło :) i mnie nie może tutaj zabraknąć!  ;D
mam też nadzieję, że wkrótce znajdę czas na założenie swojej relacji ;)

Offline sophisticated Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 23.06.2012
I ja się przyłącze :) Luuuubię czytać :D

Offline patrycja_4r Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2011r  :i_love_you:
Ja jestem już gotowa od dawna  ;D ;D ;D

Offline justys0101 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2011r.

Offline marcella Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.05.2011
Ja jestem gotowa... na to czytanie też!!!!!! A pierwsze zdjęcie już śliczne!

Offline shar3ware Kobieta

  • M&D&M
  • Chuck Norris
  • data ślubu: :i_love_you:
No pewnie ,że jestem gotowa! :D
Aż się nie mogę doczekać! :D :D :D

Offline basimir Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.08.2011
mnie też nie mogło zabraknąć ;D
pierwsze zdjęcie śliczne... takie podsycające atmosferę co się będzie działo ;D


Piter 11.2013

Offline kacha8609 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.06.2011r.

Offline krysiAK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2 lipca 2011

Offline Aneczq1987 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.07.2011

Offline smoczyca Kobieta

  • maniak
[center]kkotek, mkarolinka, Natysa , wMychSnach, Anjuszka , misia241 , Daisy87 , sophisticated , patrycja_4r, justys0101, marcella , shar3ware, basimir, kacha8609, krysiAK, Aneczq1987 witajcie!  :hello: :hello: jak się cieszę, że jest Was aż tyle!  :-*

Może zacznę opisywać wszystko od panieńskiego. Dziewczyny, które, były ze mną w odliczanku wiedzą, że nie opisałam tego dnia, ani nie wkleiłam zdjęć, postanowiłam to nadrobić  ;) Oczywiście skrócę to trochę, bo mogłabym o tym pisać i pisać, ale to to ma być relacja ze ślubu, a nie panieńskiego  :P

Panieński miałam dokładnie tydzień przed ślubem, bo tak chciałam. Nie wiedziałam, co dziewczyny szykują, wiedziałam tylko tyle, że mam się ubrać na biało i być na Starym Rynku o 21. Razem z siostrą A. , Agnieszką (zwaną przez wszystkich Guśką  :P), która była zarazem jego świadkową, wyruszyłyśmy z domu już mocno spóźnione. Miałyśmy spotkać się na rynku z Eweliną (moją świadkową) i resztą dziewczyn.

czekając na tramwaj, jeszcze nie wiedząc co mnie czeka:  :P



Uploaded with ImageShack.us

Dziewczyny czekały pod tzw. pręgierzem. Wszystkie były ubrane na czarno. Wręczyły mi rogi, które niezwłocznie założyłam na głowę. Skierowałyśmy się do klubu i od razu poczułam się jak VIP - w bramce nikt nas o nic nie pytał i każda dostała drinka  ;D

W środku  miałyśmy zamówiona lożę. Mogłam sobie zamówić jakiego tylko chciałam drinka - świadkowe płaciły  ;) Każda dostała plakietkę z napisem "Wieczór panieński Pauliny" i słomką w kształcie penisa  :P Myślałam, że padnę jak to zobaczyłam  ;D




Uploaded with ImageShack.us

Później miałam test zgodności z A. (a to szatan, nawet wcześniej nie pisnął ani słowem, że Ewelina do niego pisała  :P ). Później poszłyśmy potańczyć . Dziwne, bo nie lubuję się w muzyce typu "uba uba titi", a tam dużo takich hitów leciało. A, ja się przy nich bawiłam, ba, bawiłam się świetnie!  ;D Obok był kawalerski, więc chłopacy trochę przyłączyli się do nas.

Nadszedł czas na tort, oczywiście w wiadomym kształcie :P




Uploaded with ImageShack.us

Dziewczyny, to był NAJLEPSZY tort, jaki jadłam w życiu!  :P Ogólnie nie znoszę tortów, ale tamten mogłabym jeść kilogramami!  :hopsa:

Świadkowe miały dla mnie zadania do wykonania. Oj tego się bałam najbardziej, bo uważam się raczej za nieśmiałą osobę  :P Ale jakoś przebrnęłam przez te zadania, zrobiłam parę głupich rzeczy, ale może nie będę ich tu opisywać  :P




Uploaded with ImageShack.us

Gdy przez moment większość z nas odpoczywała po tańcu, Ewelina wstała i powiedziała, że z powodu mojego ciągłego marudzenia, że odejmuję od wszystkich cierpienie a nikt mi, dostaję w prezencie wejście na masaż relaksacyjny (dla nie zorientowanych - studiuję fizjoterapię i nie raz marudziłam, że robię innym masaże, a mi też by się przydał  :) ) Normalnie mnie zamurowało!

Ok. 2 w nocy powiedziałam do Eweliny: "Czas na Minogę". Tu taka mała dygresja: WSZYSTKIE nasze imprezy studenckie kończyły się prędzej czy później w Minodze. Ogólnie w tym klubie jest tzw. "brud, syf i malaria", ale wg nas zawsze była tam najlepsza muzyka i najlepsza zabawa.
Przeniosłyśmy się więc do tego klubu i bawiłyśmy się tam świetnie do ok. 5. ten wieczór panieński to była jedna z najlepszych imprez na jakiej była, o ile nie najlepsza  :)

Na następny dzień, gdy W KOŃCU udało nam się z Guśką wstać opowiadałyśmy po raz kolejny A. co się działo i przeżywałyśmy wszystko od początku. Byłam w rewelacyjnym humorze! Niestety, dostałam złą wiadomość dotyczącą naszego ślubu...

A teraz pytanie do Was: czy taka forma opowiadania Was satysfakcjonuje?  :P
[/center]

Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
Bardzo satysfakcjonująca :D uwielbiam takie relacje :D

Oczywiście muszę tu być :)

Offline wMychSnach Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 3.09.2011- 15.00
satysakcjonuje ;D
jaką złą wiadomość ???

Offline krysiAK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2 lipca 2011
Satysfakcjonuje!!!
Dalej, dalej...

Offline mkarolinka Kobieta

  • Chuck Norris
Opowiadaj dalej :)

Ja też tortów nie lubię, ale mój panieński był rewelacyjny :)

Offline Natysa Kobieta

  • To co na zawsze między nami, dodaje wiary w lepszy czas;*
  • uzależniony
  • data ślubu: 19.05.2012
Jak najbardziej odpowiada ;D ;D

Chcemy więcej, chcemy więcej :skacza: :skacza:

Offline kiniadg Kobieta

  • http://forum.e-wesele.pl/index.php?topic=21353.0
  • entuzjasta
  • data ślubu: 03.07.2010 Maxim
i ja się przyłączę :) piękny początek :]

Offline cherrypie Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: ..:: 2012/2013 ::..
Jestem i ja :) Superancko, że zaczęłaś od relacji z panieńskiego :) Już się nie mogę doczekać reszty no i oczywiście zdjęć :)

Offline anullali Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 10.09.2011
jestem i ja :)
super relacja :)
czekamy dalej :)

Offline smoczyca Kobieta

  • maniak
ciriness, kiniadg , cherrypie, anullali   - witam, moje nowe podczytywaczki  :hello:

Dostałam wiadomości od koleżanki, że nasz ksiądz, który był w naszej miejscowości od 25 lat, odchodzi z parafii i DZIEŃ PRZED NASZYM ŚLUBEM jest jego msza pożegnalna. Nie mogłam uwierzyć, siedziałam jak zahipnotyzowana. Było to dla mnie nierealne, a jednocześnie było chwytem poniżej pasa, szczytem pecha przed naszym dniem.

Ten ksiądz znał nasz od małego. Jest z gatunku tych ludzi, o których myśli się, że zawsze byli i zawsze będą, bez względu na zmieniające się okoliczności. Był świadkiem naszego związku, rozstania i później narzeczeństwa. Nawet nam gratulował osobiście, gdy do siebie wróciliśmy. Byliśmy z A. pewni, że poprowadzi pięknie mszę ślubną i powie prawdziwe kazanie, bo zna dobrze nas i nasze rodziny. Poczułam się tam jakby, ktoś mi dał cios prosto w serce... Byłam zła, zawiedziona i rozgoryczona...

Całą drogę z Poznania do domu płakałam. W domu mama powiedziała, że też wiedzieli wcześniej o tym odejściu, ale nie chcieli nas denerwować przez telefon, tylko powiedzieć osobiście. I że ksiądz na nas dzisiaj czeka, bez względu na to o której byśmy przyjechali. Było już dosyć późno, ale mimo to wybraliśmy się na plebanię.

Ksiądz powiedział, że nie może nic zrobić, dostał decyzję o przeniesieniu z góry i musi się do niej ustosunkować. I że gdyby to zależałoby od niego, to na pewno zjawiłby się na ślubie, jednak w tym samym czasie, gdy my mamy mszę, on ma powitanie w nowej parafii. Ja się u niego popłakałam, on patrzył na nas i też miał łzy w oczach...

Postaram się naskrobać dalszą część wieczorem  :-*




Offline sophisticated Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 23.06.2012
:( Faktycznie Was los lekko nie potraktował... tym bardziej, że była ta osoba tak bliska Waszym serduchom...Bardzo mi przykro, mam nadzieję, że mimo to nowy ksiądz też spisał się na medal!

Offline basimir Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.08.2011
forma przekazu jak najbardziej pasuje ;D
przykro, że tak wyszło z księdzem... wiem jak to jest...
ale z pewnością był z Wami całym serduchem w tym dniu...


Piter 11.2013