e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: MAŁY OKULARNIK czyli wszystko o okularkach dla naszych dzieciaków.  (Przeczytany 12023 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Dziewczyny,

Zakładam wątek ponieważ wiem, że już kilka forumowych dzieciaczków ma juz okularki, a na pewno wiele będzie musiało je nosić - tak jak najprawdopodobniej moja Zuza.

Za tydzień idziemy do okulisty i już nie łudzę się, że jej oczka się poprawią. Zuza ma ewidentnego zeza, ktorego bedzie trzeba korygować wiec zaczynam ogladać się za okularkami.

Co jest naważniejsze przy wyborze okularów dla malucha, na co zwracacie uwagę, jak często okulary nalezy zmieniać - przeciez dziecko tak szybko rosnie, jak często chodzicie na wizyty kontrolne...pewno poajwi się więcej pytań, ja mimo, ze brylki noszę od dziecka, nie mam o tym pojęcia bo zawsze rodzice mi je wybierali i za każdym razem bylam niezadowolona  :P
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Ja nie wiem jakiej firmy Zu ma okulary.

Jak się im później w domu przyjrzałam to stwierdziłam, że mogliśmy poszukać gdzieś indziej oprawek i kupić jej lepsze, bo jej nie ma ją tych "chyba" teleskopów. dosyć sztywne są. Ale Zu ma ponad 4 lata i przeze mnie jest wyczulona, że ma uważać na nie. Ze ma uważać aby młodsza siostra nie ściągnela jej okularów.
A jak nimi obraca, tarmości, zdejmuje dodatkowe hmmm...stopery (takie nakładki na zauszniki, aby oprawki dobrzesiedziały na uszach) to jej powiedziałam, że okulary kosztowały 300 zł i ze co miesiac nowych okularów dostawać nie bedzie, a jak te oprawki jej się popsują to przez cały rok nie dostanie ani jednej zabawki, książeczki czy nagrody. NIC. No i w tedy przestaje się bawić oprawkami....

Oprawki mają się przede wszystkim podobać dziecku i trzeba je tak wybrać aby i podobały się dziecu i było jej w nich ładnie. Przynajmniej takiemu przedszkolakowi. Bo każda koleżanka, każda znajoma osoba, każdy kto zna Zuzię choćby z widzenia to zwraca uwagę na okulary. "ooooo to ty nosisz okulary ??" , " jakie ty masz śliczne okulary". Dla mnie to nie są dobre komentarze, bo ja chciałambym aby moje dziecko wiedziało, że noszenie okularów to coś normalnego. I najlepiej aby nikt nie wzracał na nie uwagi. Aby nie musiała się tłumaczyć, że " mam chore oczka i muszę nosić okulary" ( to zreszta słowa mojego dziecka na powyższe zdziwienie osób, które po raz pierwszy widzą Zuzieńkę w brylach).

Zuzia jakoś przywykła do noszenia ich. Trochę napatrzyła się na mamę w brylach, na babcię.  Trochę jej tłumaczyliśmy. Trochę oczywiście było szantarzu....ale ogólnie u nas nie jest najgorzej.

Moja Zuzia ma jedno oko słabsze. Ma w nim wadę wrodzoną i oko w ogóle nie pracuje. Przez to ma jak najczęściej mieć zasłaniane zdrowsze oko tzw. opturatorkiem. Po to, by to chore zmusić do pracy. I tu mam problem bo ona nie bardzo chce z nim chodzić. Małymi kroczkami ją zmuszam. Dziś po raz pierwszy, a nosi okulary 1,5 miesiaca, wyszła z opturatorkiem na dwór. I co ? I znowu.  "a dlaczego masz zasłoniete jedno oko". Nie muwiac juz o tekscie jednej pani, która rano Zu widziała w "normalnych" okularach, a wieczorem jako "pirata".  Na cały plac zabaw pyta się mnie z przerażeniem "CO  SIĘ JEJ STAŁO!!! ".  Potem koleżanka Zuzi o to samo ją pytała. Boże tyle pytań, na tak delikatną sprawę. I to Zu musi bronić się sama. Bo nie mogę jak ta kwoka chodzić za nią (a byłam na placu zabaw z dwójką dzieci, w tym z niespełna 1,5 roczną córka) i wszystkim po cichu tłumaczyć. Na szczęscie, mniemam ze Zuzia jest roztropną dziewczynką. Ze nie zwraca na te pytania wiekszej uwagi i po prostu odpowiada, że "jedno oczko mam dużo słabsze"  czy jakos tak (bo nie dosłyszałam). Za tydzień, moze dwa tygodnie chciałambym aby z tym opturatorkiem chodziła do przedszkola. tylko wczesniej z paniami bede musiała pogadać. Na razie niech Zuzia pochodzi normalniew okularach, bo dla jej rówieśników dziecko w przedszkolu w okularach to też nowość.

Aniu, jeśli twoja Zuzia ma zeza, to najprawdopodobniej opturator bedzie was dotyczył. Wiec byc moze z nim tez bedziesz musiała się zmierzyć. My Zuzi pokazalismy opturator jak nosiła okulary ok. 4 tygodni. Stracha miałam wielkiego. Ale poszło jak po maśle i z godzine moze pochodziła.
Zuzia jest też na etapie ogladania bajki "Jake i piraci z Nibylandi" I tam jest kapitan Hack , który ma opaske na oku....mysle ze to też pomogło.
ach.. i chciałam jeszcze dodać, że zanim pojechalismy do wybranego optyka to Zuzia chciała mieć oprawki różowe, fioletowe....
tego dnia wyszła w czasie porannego spaceru z tatą po pieczywo stwierdziła, że jej okulary MUSZĄ być czerwone, bo jej kolor to czerwony!....jak usłyszałam to myslałam, ze padnę...w głowie od razu mi zaświeciło, że jutro bedą zieone, pojutrze niebiestkie itd.  obawiałam się tego wyboru, ze nie bedzie takich czerwonych albo bedzie jej w tych czerwonych brzytko ( a przeciw słoneczne miała czerwone z białymi kropeczkami i fajnie wygladała).
I co się okazało  Te jedyne oprawki, w których Zuzi było najładniej, leżały najlepiej były koloru czeronego. I czerwone kupilismy.

Jako dziecko tez chodzilam z jednym zasłoniętym okiem więc cos o tymj wiem, ja mialam jedno szklo obklejone plastrem  8) ;D, a teraz jak to wygląda ???
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

treaz jest taka gumowa zasłonka , wyprofilowana i mocuje się ją do szkła za pomocą przyssawki.
można ten opturatorek zakłaać i zdejmować.

aniu ile dziennie chodziłaś z tym zasłonietym okiem ? Dało ci to coś ?

Gosia, byłam maluchem więc dokładnie nie pamietam ile to trwało, ale dosyć długo na zdjęciach jakie mam wygląda na to, ze kilka lat tzn. ok.3. Wzrok sie poprawił, ale nadal mam widoczną lekko wadę, tylko, ze jak stałam się juz nastolatką to olałam okulary ;)
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Ale ty Aniu miałaś zasłaniane oko z powodu zeza czy z powodu niepracującego oczka ?
Bo Zu nie ma zeza. Ona ma duża różnicę wady miedzy prawym, a lewym okiem.  Opturator czyli zasłanianie oka potrzebne jest jej po to by zmusić słabsze oko do pracy.  Po niej nie widać wady wzroku.

Z tego i z tego powodu ;) Nadal jedno oko mam słabsze i jak mi zasłaniając na badaniach to 3/4 tych malutkich liter nie przeczytam :P
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

aniu a jaką masz różnicę miedzy prawym ,a alewym okiem ? bo najczesciej któreś oko ma sięsłabsze, jak juz ma się jakas wade wzroku. nosisz okulary/ soczewki?

Ja bryle noszę od nastolatka. Różnica w wadzie miedzy prawym, a lewym okiem wynosi u mnie 1 dioptrię. I to podobno jest sporo.

Goska zabij mnie, na pewno jedno oko mam słabsze ale nie wiem jaka jest roznica.
Nie noszę okularów ani soczewek bo nic mi to nie daje, okulista powiedział ostatnio na badaniach okresowych ze okulary powinnam nosić (wiem o tym, Ameryki nie odkrył) ale wzrok mi się juz nie pogorszy więc jak nie chce nosić to nie, a ze ja mam w szufladzie mnostwo okularów, bo kupuje, ponosze ze dwa miesiące i wrzucam do szafy to doszłam do wniosku, ze kolejnych już nie będę nabywać i tak od paru ładnych lat chodzę bez i wzrok sie nie pogarsza.
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

aaa to wadę musisz mieć nie wielką....baaardzo pocieszające !

ja mam ok. -2 i -3 dioptrie i do tego szkła cylindryczne i bez okularów to jak bez ręki...

Dziewczyny, keidy z maluchem idzie się do okulisty?
Mój mąż ma małą wadę -2, ale ja mam +7 i +6,5 oraz astygmatyzm- oczywiście cylindry...

Myszko, ja bym poszła juz.

My własnie po wizycie. Zuzia ma na obu oczkach +7 + zez na jednym. Jestem zla bo bylismy u dwoch innych lekarzy i zaden nie zastosował leczenia, a Zuzia od 2 lat juz mogła nosić okulary >:( Tym bardziej powiedziala, ze jak ja mam wade to lekarze powinni to miec na uwadze.
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Do okulisty możesz iśc kiedy chcesz...nie ma czegoś takiego że trzeba iść w tedy i w tedy.

Z Zuzią do okulisty poszłam po bilansie 4-latka, na którym wyszły jej nieprawidłowości. I, w jej przypadku, szkoda, że tak późno. Ale w jej przypadku nie było żadnych oznak, że coś z oczkami jest nie tak. Dopiero badanie widzenia na bilansie 4-latka wyszło źle. Szkoda, że takigo badania nabilansie 2-latka nie ma...ale to moze dlatego, że nie wszystkie 2-latki umieją juz mówić i są tak kontaktowe jak dzieci starsze.

Mnie się wydaje, że jak Amelka skończy 1,5 roku albo 2-latka to mozesz iść do okulisty na badanie. Bo ty masz dużą wade wzroku i mała moze mieć skłonności rodzinne.

Anusiuuu jak byłam z Zuzia u okulistki to powiedziała nam, że mamy jakieś 3 lata stracone....czyli rozumowałam, że okularki i opturatorek mogła juz założyć w wieku 1,5 roku ! Tylko z drugiej strony nie wiem jak ona by to znosiła...bo syn mojej koleżanki w wieku dwóch lat nie dawał sobie założyć okularów...

Gosia, u nas na bilansie 2-latka wysyłają do okulisty...tylko nam się konował trafił >:(
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

czyli co kraj to obyczaj....

Aniu szkoda oczek Zuzki. Ale co poradzisz. Oby teraz chciałą nosić okularki. Zuzi się jeszcze oko rozwija wiec wada ma szanse się zmniejszyc.

Anusia ja widzę, że Ty z woj.Śląskiego. Mozesz podac namiary an swojego okulistę?

Offline Elcik Kobieta

ja byłam z Pati jak miała 6 miesięcy, potem 1 rok, 2 lata i jak miała 3 latka wyszła dopiero pewność że ma sokoli wzrok. Kontroluję od początku bo ja mam wadę -5.5 i -3,5 i nie chciałam żeby mi coś umknęło.

Kumpela poszła ot tak sobie jak córa miała 2 latka... i całe szczęście bo od razu okularki dostała, a rodzice nie mają żadnych wad.

Offline kuchasia Kobieta

  • Szczęśliwa Pani W.:)
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 21.04.2007 godz.18.00 Sakramentalne TAK zostało wypowiedziane:)
Nasza Lena zaczęła nosić okularki jak miała niecałe 2 lata i nie było żadnego problemu z tym żeby je nosiła...wiem że każde dziecko jest inne ale moim zdaniem wszystko zależy od rodziców czy dziecko chętnie nosi okularki czy nie i od tego czy są prawidłowo dobrane...

Offline asia Kobieta

Ja mam wadę -7,25 i -6,5 i od maleńkości chodziłam z Olą na kontrolę do okulisty.
Pierwszy raz byłyśmy jak Ola miała 3 miesiące ale wiadomo, że to było typowo kontrolne badanie, ponieważ u tak małego dziecka oczka są jeszcze "rozbiegane" i niewiele można stwierdzić.
Teraz Ola ma 3 lata i 8 miesięcy i od ok. miesiąca nosi okulary. Ma niedużą wadę ale ma też niestety astygmatyzm  :-\
Mam jednak nadzieję, że szkła skorygują wadę wzroku i za 2-3 lata Ola pożegna się z okularami.

Ja tez chodziłam do okulistów i co z tego....konowały.

Anusia ja widzę, że Ty z woj.Śląskiego. Mozesz podac namiary an swojego okulistę?

Myszko, Katarzyna Stangrecka-Matelska, my bylismy w Medycynie Rodzinnej w Katowicach na Karłowicza.
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

ja byłam z Pati jak miała 6 miesięcy, potem 1 rok, 2 lata i jak miała 3 latka wyszła dopiero pewność że ma sokoli wzrok. Kontroluję od początku bo ja mam wadę -5.5 i -3,5 i nie chciałam żeby mi coś umknęło.

Kumpela poszła ot tak sobie jak córa miała 2 latka... i całe szczęście bo od razu okularki dostała, a rodzice nie mają żadnych wad.

Jak dziecko ma wadę wrodzoną to nic się nie poradzi .... ja mam wadę nie dużą, mąż wady nie ma ( no moze teraz , ale ma 34 lata i non stop siedzi przed kompem), a Zu ma wadę wrodzoną lewego oka...

A moze coś jest z dziecmi z jej rocznika, bo w tym roku w jej grupie jest juz 3 dzieci w okularach...za rok dojdzie conajmniej jeszcze jedno dziecko...aż strach siębać co będzie w szkole w okresie dojrzewania, kiedy to młodzież zazwyczaj przyozdabia się okularami.

SZczerze to mam nadzieje ze Zuzia pozbedzie siętych szkieł. Ale co będzie to zobaczymy....

My dziś zamówiliśmy okularki - czerwone - takie panna Zuzanna sobie wybrała. Będą gotowe na środe :D
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline Elcik Kobieta

Jasne że się nie poradzi, ale im wcześniej się ją zdiagnozuje to chyba lepiej... czasem dziecko może mieć bóle głowy czy inne problemy z tego powodu... ja wiem, że miałam przy złych szkłach... albo ich braku.

My dziś zamówiliśmy okularki - czerwone - takie panna Zuzanna sobie wybrała. Będą gotowe na środe :D
hehehhe no to widzę ze Zuzie ciagna do czerwonych okularów.

Zuzia okulary nosi od środy dumnie. Jest zadowolona, ze NIKT takich nie ma jak ona  :D W ogole nie sciąga i chodzi się w nich kąpać, a nawet chcce spać.

Dziś zamówiliśmy obturator i myślę, że za jakiś tydzień zaczyniemy zasłaniać oczko...powoli, najpierw na bajkach, potem co raz dłużej.
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

dzieci się chyba łatwo dostosowują.
my, zanim kupilismy okulary, jeszcze chyba przed wizyta u okulisty, mówilismy Zuzi, że chyba będzie musiałą nosić okulary. Ale ona ma mamę okularnice wiec juz troche obyła sięz tematem.  ;D W każdym razie okulary założyła bez wahania, bez protestów i bez problemów. Problemem są tylko znajomi, rodzina, koleżanki itp. którzy na każdym kroku mówią "Zuzia jakie ty masz okulary" "Zuzia to ty musisz chodzić w okularach ?".  no dorosłego takie pytania by denerowowały....

Offline Anjuschka Kobieta

Tak Was czytając, zdałam sobie sprawę, że muszę iść z Paulą do okulisty (ja mam -7 na obu oczach).
Ciekawe, jaki ma wzrok moja córa.

Moja mała z zasłoniętym okiem chodzi juz 3 tyg. Doskonale sobie daje radę, w ogole nie sciąga okularów.

Ale dziś oglądałam jej zdjęcia z roczku i nie miała zeza wg mnie. Dopiero ok. 1,5 roku zaczyna się to na fotkach ewidentnie pojawac.
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

a moja Zuzia po 3 miesiacach noszenia oprawek ma....nowe oprawki..hhehehe... tak tak dobrze czytacie.. NOWIUSIEŃKIE. Tyle tylko, że takie same. W ramach reklamacji producent (albo raczej pani w optyku, bo to ona decydowała) dał nam nowe czerwone oprawki.
Na bank następne okulary bede robiła w tym samym optyku....kiedyś ze swoimi w innym optyku miałam podobną sytułację i wspominam ją baaardzo niesmacznie.