e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Salon Nikol Szczecin  (Przeczytany 6173 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline GosiaMarcin

  • nowicjusz
  • data ślubu: 09.09.2011
Salon Nikol Szczecin
18 sierpnia 2011, 09:05
Witam wszystkie forumowiczki.

Chciałam się podzielić z wami moją opinią na temat Salonu Sukien Ślubnych "Nikol" (nowa siedziba na Piastów w Szczecinie).

Zdecydowanie nikomu nie polecam tego salonu przede wszystkim za chamską i niekulturalną obsługę pracowników i przede wszystkim kierowniczki sklepu.

W takim sposób, w jaki zostałam obsłużona przez kierowniczkę nikomu nie życzę (przede wszystkim przyszłe Panny Młode).  Otóż suknię ślubną mam już od kilku miesięcy kupioną i brakuje mi tylko dodatków typu welon, bolerko itp. .  Znalazłam ofertę tego sklepu na allegro.  Cenowo różnica jest niewielka, ale ponieważ jestem ze Szczecina postanowiłam zamówić brakujące dodatki bezpośrednio w sklepie ze względu na fakt iż można odebrać bezpośrednio w salonie, a nie oczekiwać na przesyłkę.

Piątkowego popołudnia przed długim weekendem prosto po pracy pojechałam ze świadkową i synkiem do salonu.  Po drodze zastała nas okropna ulewa.
Wchodząc do salonu zamiast "dzień dobry" usłyszałyśmy "proszę uważać na suknie".
Kierowniczka od razu zainteresowała się nami (jedynymi klientkami).  Powiedziałyśmy czego potrzebujemy, do jakiej sukni. . .  
Znalazła bolerko w rozmiarze 40 (ja od zawsze noszę 34-36).  Wszystko fajnie, ale mówię kobiecie aby znalazła mniejsze, bo to zdecydowanie nie mój rozmiar.
Kierowniczka na to że i tak wszystkie bolerka szyją na zamówienie (pomimo iż na allegro wystawiają gotowe modele w konkretnych rozmiarach), ale rozmiar 38 na pewno będzie dobry.

Na moje stwierdzenie, żeby pokazała inny model w mniejszym rozmiarze (38) najpierw wykręcała się, że nie ma, potem po krótkiej rozmowie z kwaśną miną pokazała.  Rozmiar 38 okazał się mimo wszystko za duży (a nie tak jak Pani nam mówiła "na pewno będzie dobry")!

Powiedziałam kierowniczce (uważam, że należy być szczerym), iż na allegro znalazłam ofertę ich sklepu i stwierdziłyśmy razem ze świadkową, że po co zamawiać przez allegro i czekać aż przesyłka dojdzie, skoro można podjechać do sklepu i bezpośrednio od nich kupić (skoro różnica cenowa między ceną sklepową a allegro była tylko 10 zł).

I w tym momencie pani która nas obsługiwała stwierdziła, że nic nam nie da do przymierzenia.  Że ona nie będzie nam dawać do przymiarki tylko po to żeby zamówić przez allegro.  Że ona nas nie obsłuży.  Brakowało tylko, żeby powiedziała "proszę wyjść ze sklepu".

Wystarczyłoby, aby Pani "Kierowniczka" uważnie posłuchała co mamy do powiedzenia.
To że nie byłam ubrana w suknię balową przychodząc do niej, tylko w katanę i bezrękawnik uczesana w kitkę, to nie znaczy że jestem nikim i że należy mnie w ten sposób traktować.  Jestem taką samą klientką jak każda inna osoba, zwłaszcza że chciałam zakupić tam wszystkie brakujące mi dodatki do ślubu i zostawić u niej własną gotówkę.

Nikomu nie życzę tak niemiłej obsługi i wszystkim odradzam kupowanie w takim sklepie.

Cieszę się, że przynajmniej na mnie sklep nie zarobił ani złotówki.  Widać, że kierowniczce nie zależy na klientach.
« Ostatnia zmiana: 8 lipca 2013, 15:25 wysłana przez zibi »

Offline Madzilla Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 22.09.2012
Hej,
jak najbardziej się zgadzam z ta opinią.  Panie w sklepie wciskają na siłę suknie w których ewidentnie wygląda się jak głupek a przy okazji sa bardzo, bardzo nie miłe wręcz chamskie!!!!!!

Offline jusiar Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 25.08.2012
Zgadzam sie :)

Offline Karina Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 2005-06-25
Moja siostra zakupiła tam suknię w promocji. Pierwsze spotkanie - jedna z Pań była bardzo miła, można było mierzyć tyle ile się chce, bez żadnego grymasu. Potem przyszła kierowniczka - też było ok. Wiadomo, że zawsze sprzedawca chce sprzedać towar, dlatego albo się idzie z kimś obiektywnym, albo trzeba mówić , co się myśli. Jeśli nie damy, to nikt nam na siłę nic nie wciśnie.
Drugie spotkanie - pomiar do skrócenia sukni - dalej obsługa bez zarzutu (była obecna niekierowniczka), choć teraz mogłoby się wydawać, że skoro kupiłyśmy suknię , to mogłoby być inaczej...ale było naprawdę dobrze...to , co siostra chciała, czyli np zamiast paska za szyję, to tiul itp. to było.
Zobaczymy, jak będzie dalej - na razie nie mogę się do niczego przyczepić...

Z obserwacji mogę powiedzieć, że kierowniczka swoim zachowaniem sprawia wrażenie, że zależy jej tylko , żeby sprzedać itp, no ale taka jest miedzy innymi rola kierowników ...

Może to był jakiś gorszy dzień.
W każdym razie przy naszych wizytach było wszystko w porządku. No i cena - z 2500 na 1900zł.

Offline Kasja89 Kobieta

  • forumowicz
Ja tam niczego nie kupiłam, ale wśród moich rozlicznych wizyt podczas poszukiwań sukni ślubnej, również tam zajrzałam. Obsługiwała mnie taka pani po 50-tce, która w trakcie naszej rozmowy powiedziała, że to nie ona jest tu osobą decydującą (tak więc można uznać, iż nie była to kierowniczka).
Zmierzyłam kilka sukien, aczkolwiek nie znalazłam tam żadnej z sukienek, które spodobały mi się u nich na stronie internetowej. A szkoda, bo było kilka w moim stylu. Na miejscu okazało się, że przede wszystkim sprzedają suknie tzw. "salonowe", że oczywiscie można zamówić, ale z tonu tamtej pani wynikało, iż uszycie na miare sukni to wielki LUKSUS.
Skoro jednak wybrałam się do salonu postanowiłam zmierzyć kilka zawieszonych na manekinach. Okazało się, że większość z nich to modele z kolekcji 2012 i przymiarek były praktycznie nici, bo wprawdzie były ze 2 ładne sukienki ale pani nie pozwoliła robić zdjęć. Wydało mi się to śmieszne,bo w innych salonach również mierzyłam nowe modele i nikt nie zabronił robić zdjęc...
Wszystko byłoby jeszcze w granicach normy, gdyby nie pani ekspedientka, która w trakcie przymierzania kolejnych sukni z uporem maniaka opowiadała o tym, jak to dobrze u niej sprzedają się suknie, jakie to suknie inne panie ostatnio nie kupiły... Szkoda, że bardziej była zaabsorbowana klientkami, które już zakupiły niż tym, co de facto mnie interesowało... Na dodatek, co mnie bardzo zniechęciło, dała mi do przymierzenia sukienkę, która, jak sama podkreśliła, była już kupiona i opłacona przez klientkę - u niej jedynie leżała jeszcze na przechowaniu w magazynie! Włos mi się jeży na głowie, jak pomyślę, że to ja mogłabym tam kupić suknię a ta PANI bez mojej wiedzy mogłaby dalej dawać komuś ją do przymierzania! Według mnie nie jest to normalne zachwanie... Byłam nieco zniesmaczona, a na sam koniec na domiar złego przyszły kolejne klientki, które przechodziły po prostu kolo salonu zaszły "żeby się rozejrzeć". Nie były umówione, ja natomiast byłam, stałam w tym momencie w przymierzalni ubrana w ostatnią suknię, którą chciałam mierzyć. Oglądałam się w niej, dyskutowałyśmy ze świadkową na temat kroju itp itd. Skoro nie można było robić zdjęć, trzeba było się dobrze przyjrzeć :) Kiedy weszły tamte klientki, panią ekspedientkę jakby ogarnął szał, bo natychmiast zaczęła interesować się paniami, mną już nie, a na sam koniec zasugerowała: "to co, zdejmujemy suknię?", nerwowo zerkając na panie. Chyba bała się, że klientki jej zwieją...
Tak wyglądała cała moja przygoda z tym salonem, do którego już ponownie nie wróciłam i na szczęście nie wrócę, bo moja suknie już została zamówiona w innym salonie ;)

Offline katjuniek Kobieta

  • nowicjusz
Ja po wędrówce po salonach szczecińskich ostatecznie zdecydowałam się zamówić suknię właśnie w Nikol - sukienka mnie oczarowała i nic by mnie nie powstrzymało :) choć nie powiem ten wątek troszkę mnie zestresował, mam jednak nadzieje, że wszystko będzie dobrze, może są tu dziewczyny, który odniosły pozytywne wrażenie z salonu lub kupiły tam suknie i są zadowolone-troche by mnie to podniosło na duchu;)

Offline Kasja89 Kobieta

  • forumowicz
katjuniek: Z pewnością są takie osoby :) Akurat natrafiłaś na taki wątek - akurat my nie mamy zbyt pozytywnych doświadczeń, co nie znaczy, że z Twoją suknią coś będzie nie tak. Ja tylko po prostu już bym nikomu nie poleciła tego salonu przez takie dziwne doświadczenia... Jednakże trzymam kciuki za Twoją kreację ślubną :)

Online Asiq Kobieta

  • Chuck Norris
Mnie akurat obsłużyły fantastycznie. Weszłam w piątek, pod koniec urzędowania. Nie byłam zapisana. To było spontanicznie, a Panie były bardzo miłe. Podawały mi masę sukni, zapisywały symbole tych, o które poprosiłam. jestem zaskoczona Waszą opinią.


acha, nie robię fałszywej reklamy. Nie mam nic wspólnego z tym sklepem.