e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Pytania i inne mądrości "z ulicy", które doprowadzają mnie do szewskiej pasji...  (Przeczytany 3856 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline carollaa Kobieta

  • Chuck Norris
Postanowiłam  założyć ten wątek, bo coraz częściej zdarza mi się słyszeć zdania czy pytania, od których krew gotuje mi sie w żyłach, a nie znalazłam niczego podobnego. Ponieważ w grupie siła, więc mam nadzieję, że będzie to miejsce inspiracją i wspólnie zdobędziemy tytuł mistrza ciętej riposty :P

Może i wy słyszycie czasem takie hasła, że nic tylko odwrócić się na pięcie, żeby człowieka nie zabić :P

Wcześniej nie wpadłam na to, że ludzie mogą mnie pytać o pewne sprawy lub komentować pewne kwestie, które dotyczą mojego macierzyństwa, a jednak. Dopóki nie zostałam zapytana o to, co napiszę poniżej żyłam w błogiej nieświadomości.
Zrobiłam sobie swoisty ranking. Na razie mam 5 pozycji ;) Pewnie będzie ich więcej. Ale zamieszczę też moje pomysły na odpowiedzi.
No to zaczynam:

Miejsce 5.
"Gdzie pani zmieściła te bliźniaki?"

W d... chciałoby się rzec ;D Strasznie mnie to denerwuje już od czasu ciąży. Ostatnio gdzieś usłyszałam, że można by powiedzieć, że przecież dzieci nosi się w brzuchu a nie w d... dlatego wymiary nieważne ;

Odpowiedź: jedną nosiłam w brzuchu a drugą w torebce, bo było mi wygodniej. :)


Miejsce 4.
"O Jezu jak ja pani współczuję  (widząc mnie, jak idę na spacerze z dziewczynami)"

Ostatnio znowu usłyszałam takie hasło. No kurdę, tym razem zrobiło mi się naprawdę przykro. A może ja wyglądam jak siedem nieszczęść i stą takie teksty? Chociaż nie wydaje mi się ;) A żeby była jasność takie zdanie mówią do mnie babcie na spacerkach z wnuczkami ;D

Odpowiedź: nie ma czego współczuć, to podwójne szczęście, a grunt to dobra organizacja.
Chociaż ostatnio zastanawiałam się, czy nie powiedzieć, że nie ma czego współczuć, bo ojcowie dziewczynek bardzo mi pomagają w opiece :hahaha:


Miejsce 3.
"A co to jest"?

Czy małe dzieci to rzeczy, żeby o płeć pytać jak o coś? Już pomijam, że kilkakrotnie dziewczyny zostały wzięte za chłopaków, bo akurat miały niebieskie kocyki, albo coś niebieskiego, ba nawet w białych czapkach były wzięte za chłopaków, ale to nie jest coś!

Odpowiedź: to jest człowiek i to jest człowiek (uśmiech bardzo życzliwy i narty:P ).


Miejsce 2.
"Ale piersią to pani chyba nie karmi"? (z wszystko mówiącym spojrzeniem na moje zabójcze 75b :P)

Wcześniej odpowiadałam z pełnym dumy tonem, że małe są tylko na piersi, ale teraz, po przeczytaniu wypowiedzi w wątku Maji chyba zmieniłam tekst. Dzięki temu to nie ja się tłumaczę ;D

Odpowiedź: a dlaczego pani pyta?

Miejsce 1.
No i mój faworyt!!! Powiem szczerze, że podczas całej ciąży nie przyszło mi do głowy, że mnie kiedyś ktoś obcy na ulicy(!!!) zaczepi i to będą pierwsze słowa do mnie po zajrzeniu w wózek

"O bliźniaki, pani po in vitro?" :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje:

Słuchajcie, ja naprawdę myślałam, że się przesłyszałam za pierwszym razem!!!!!!!! Ale jak zapytano mnie o to po raz kolejny i jeszcze raz, to stwierdziłam, że to nie ze mną coś tu jest nie tak ;)
Na początku naiwnie odpowiadałam, że nie, ale teraz zmieniłam wersję.

Odpowiedź: nie wiem, muszę zapytać męża :skacza: (sama nie jestem taka mądra, gdzieś to znalazłam, ale pasuje jak ulał)

Na ten moment to tyle, ciekawa jestem waszych pomysłów na ripostę no i waszych "ulubionych" pytań.

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
 :D :D :D

ja kiedys usłyszałam, ze mam zapiąć kurtkę bo mi sie mleko wychłodzi
od tego zimnego mleka synek był bardzo niespokojny...  8) 8)

mi ludzie współczują bo mam dwóch synów. i standardowe pytanie - kiedy będzie córcia?????

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
stwierdzenia,że ja to pewnie problemów z karmieniem nie mogłam mieć i od razu spojrzenie na moje 80F. Ludzie dalej myślą, że duże cy.ki to od razu przetwórstwo mleczne ::)
aaa, tak przy okazji-ostatnio myślałam o stworzeniu wątku z różnymi "mądrościami" mam-koleżanek,ale jakoś nie mogłam wymyśleć tytułu. Chciałam napisać m.in. o mojej "koleżance", co jej córka w wieku 5miesięcy raczkowała po całym domu,stawała i zabierała się za chodzenie :P

Offline carollaa Kobieta

  • Chuck Norris
O tak, uwielbiam mistrzynie porównań ;D

Offline Zaneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.07.2007
Jak byłam w drugiej ciąży, wiele "przemiłych" sąsiadek dowiadując się, że będzie drugi synek odpowiadało
- uuuu szkodaaaaaaa...może za trzecim razem się uda....
na to ja:
- no mam nadzieję, że za 3 razem uda się kolejny śliczny chłopczyk   ;D
Mina sąsiadek bezcenna  ;D ;D ;D
 

                         Dzieci się nie wychowuje, dzieciom daje się przykład...

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
moja koleżnkę bardzo wku.wiało jak wszyscy życzliwi na wieść o tym, że drugie dziecko to też dziewczynka, baaardzo jej współczuli. Ja z takim przypadkiem spoktałam się raz, zaraz po urodzeniu Agaci, ale szczęscie tego pana było takie, że mówił to będąc w dużym oddaleniu od nas, bo inaczej to bym go... :pogrzeb: :ckm:

Otóż pan ten stwierdził, że mojemu mężowi nie wyszło i nie umie robić syna....

A jak mnie niektóre panie widzą na dworzu z dziewczynkami, to czasami mówią, że "pomęczę się, odchowam, a potem spokój...."" no ja na ten spokój to czasem doczekać się nie mogę.

A i moje dziewczynki w wieku do lat dwóch były notorycznie uznawane za chłopca. I nieważne, czy mają typowo dziewczęcą bluzkę, rajstopki (ala pończoszane), czy białego bodziaka.  Mój mąż niedługo na Agacie zacznie mówić synek...bio każdy widząc go z wózkiem pyta się"ile synek ma (miesiecy/lat) ? "

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Fajny wątek. Moje odpowiedzi często graniczą z bezczelnością ale wet za wet ;) Na głupie pytania są głupie odpowiedzi.

Najbardziej mi się spodobało pytanie o in vitro  :o chociaż nas też często wypytywali czy my nie chcemy mieć dzieci, czy może nie możemy  ::) (w końcu Lila urodziła się ponad 6 lat po ślubie)

Offline toscansun Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 31.05.2008
Mnie denerwuje jak obce osoby (na spacerze, w piaskownicy) pytają się wprost, czy planowaliśmy taką małą różnicę wieku między dziewczynkami, czy to była wpadka :mdleje:...
Albo pytanie, czy chcemy jeszcze trzecie dziecko...zawsze odpowiadam, że jak najbardziej i jak najszybciej i, że może już jestem w ciąży ;D

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Moje ulupione pytania z racji oliwkowej cery Zuzy:

1. " O tatuś to pewnie nie Polak?!"
Odpowiedź: Tak, czystek krwi Murzyn z dżungli afrykańskiej


2. "A Pani tak córkę opala mocno?"
Odpowiedź: "Tak, chodzimy też na solarium"  ;D
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline Katrinka Kobieta

  • My:)
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.08.2007
Hehe a ja myślałam że tylko my tak mamy ;) uśmiałam się tymi hasłami..

u nas często : "to synek ma 4 latka" ( pomimo sukienki :o :o)

"chyba dziecko jest niejadkiem, bo chude jak nie wiem.."

carolla ja Ci współczuję tych pytań, słyszę je często kierowane do mojej siostry... ehh szkoda słów u niej najgorsze pytanie to:

"czy brałaś hormony dlatego są bliźniaki ?" ... a współczuje po prostu każdy! a moja siostra jest najszczęśliwsza na świecie ;)

anusiaaa ;D tak trzymaj!!

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
przypomniało mi się....

Moja Zuzia ma kręcone włosy w dosyć niecodziennym kolorze...w związku z tym często słyszymy pytanie " po kim ma takie loki?" Jak jest ze mną to pada "pewnie po tatusiu...." A mój mąż ma krótkie, proste blond włosy... ja mam też proste, dziś ju brązowe.

dzisiaj mąż opowiadła mi jak pewnego ranka wracał z Zu z piekarni, ze świerzym pachnącym chlebem i bułkami na śniadanie. Mijają dwie starsze panie, siedziące na ławeczce przed blokiem i  słyszą. "jaka śliczna, jaka ładna diewczynka. Ale włosy to co ? mamusia ci kręci ? "   taaaaa całą noc na wałkach dziecko spało. ....ll

to samo w piaskownicy, kiedys się dwie mamusia z bloku dalej zastanawiały (które dosyć częśto widzą Zuzię) czy włosy jej się kręcą naturalnie czy też codziennie ma nawijane na wałki  ::)

Offline carollaa Kobieta

  • Chuck Norris
Gosiaczek, niezły pomysł, żeby takiej maleńkiej kręcić wałki ;) Chyba bym na to nie wpadła :D

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
carolla i to codzienie. CODZIENNIE i co nocnie dziecko spało by conajmniej w papitlorach.

a wiecie jakie ja mękki przechodzę ja trzeba jej włosy rozczesać ? Bo ona wyje, że szapie, ze boli. No ale obiąć też nie da, bo "ona lubi swoje loki".

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
no my notorycznie słyszymy słowa wsparcia i zrozumienia że napewno trzecim razem to nam sie uda
co ma nam się udac?????
najgorsze jak słyszę to z ust najbliższej rodziny

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
taaaa ludzie to mają jakiegos hopla, ze jak ktoś ma dwoje dzieci to musi to byc chłopczyk i dziewczynka....a jak jest inaczej to istna tragedia...

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
a mnie sie wydaje, że w wiekszości ludzie mowia to nieświadomie.. i nie chca nikogo tym zranić..

sama łapię się na tym, że jak widze mamę z dwójką malutkich dzieci to jej w sercu współczuję.. oczywiście staram sie nie mówić tego głośno, ale takie odczucie mam..
bo wiem, że jest ciężko wychować jedno a co dopiero dwójkę..




Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Gosiaczek u mnie jak u Ciebie - Natalka ma loczki i każdy kto ją widzi to pyta się po kim takie ma. My odpowiadamy że po listonoszu ;) hehehe, ale na poważnie to ja jak nie wyprostuję to mam falowane ale przecież nie będę ka zdemu opowiadać całej historii ;)

I te teksty: to teraz czas na braciszka dla Natalki... A my odpowiadamy  ze tak, kupimy jej chomiczka.

Offline carollaa Kobieta

  • Chuck Norris
Chomika :hahaha: My mówimy, ze mamy juz chłopaka- naszego psa, wiec synuś jakby jest :-P

Offline chlebosia Kobieta

  • Mąż i żona to jedna dusza w dwóch ciałach...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 16.08.2008
sama łapię się na tym, że jak widze mamę z dwójką malutkich dzieci to jej w sercu współczuję.. oczywiście staram sie nie mówić tego głośno, ale takie odczucie mam..
bo wiem, że jest ciężko wychować jedno a co dopiero dwójkę..

Hmm,ale czego współczujesz? Ja bym nie chciała,żeby mi ktoś współczuł, bo świadomie decyduję się na drugie dziecko i czemu miałoby być ciężko? Chyba,że masz na myśli mamę bliźniaków, której na pewno z dwójką jest ciężej niż z jednym.

A co do płci to fakt. Jak się o ciąży dowiedzieli niektórzy, to zaraz był tekst, o to teraz chłopak MUSI być. To jakieś chore jest, bo ja np bym chciała dziewczynkę i co komu do tego.

Offline żonka Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 20.09.2008
A co do płci to fakt. Jak się o ciąży dowiedzieli niektórzy, to zaraz był tekst, o to teraz chłopak MUSI być. To jakieś chore jest, bo ja np bym chciała dziewczynkę i co komu do tego.

U mnie też teraz wszyscy mówią, że chłopak ma być, bo parka by się przydała.  ::) A ja też najbardziej chciałabym drugą dziewczynkę.

Offline vonka

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2008
sąsiadka ma mieć 3 córeczkę i ostatnio słyszałam z ust jakiejś kobiety:
"ten to ślepakami szczela"  :mdleje:

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006


Hmm,ale czego współczujesz? Ja bym nie chciała,żeby mi ktoś współczuł, bo świadomie decyduję się na drugie dziecko i czemu miałoby być ciężko? Chyba,że masz na myśli mamę bliźniaków, której na pewno z dwójką jest ciężej niż z jednym.

chlebosia, to nie chodzo to, że ktos chce/nie chce zeby mu wspolczuc...
wiem ile wysiłku kosztuje mnie praca,wychowanie dziecka i wszysteki inne obowiazki.. ja po prostu mam odczucie co do swojej sytuacji, ze jakbym miała dwójkę (bliźnięta)czy nawet rok po roku to chyba bym tego nie pociagneła ;)



Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
a ja ostatnio stwirdziłam że łatwiej/ prosciej wychowywać bliźnięta niż dzieci z małą różnicą wieku.
u mnie różnica wieku to 3 lata i 12 dni. i co ? i tak czasem czuję się jakbym miała bliźnietea bo to co kupoię Agaci od razu takie samo chce Zu....
Ale sąsiadka teściów ma dwóch synów (4 lata i 1,5 roku). Niebawem urodzi trzecie dziecko. I jak sobie pomyślę, że ja przy mojej Agaci miałamym mieć noworodka w domu i byc  z nimi sama to bym się "zastrzeliła". Bo ja Agatki to z oka spucić nie mogę. Wszędzie trzeba za nią łazić. jest jeszcze nieporadna, bardzo ruchliwa, bardzo mobilna i nieuważna...wioec juz lepsze bliźnieta bo jak małe to oboje leżą...

Offline franekkimono Kobieta

  • bywalec
u mnie tez jest sporo komentarzy bo jasiek jest blondynem, a my z mężem czarni. A z okazji tego, że już chodzi to też słyszę ciągle " to co czas na drugie, bo z jedynaka ni pies ni sabaka. najlepiej dziewuszka" . szlag mnie trafia.  mój syn jest dośc duży, konkretnie zbudowany, zbity. ciągle słysze, że na pewno ma apetyt bo buźka okrągła. akurat mój syn należy do niejadków, a buźke ma jak każde dziecko.  z resztą mój mąż też ma okrągłą buzie a jest chudzielcem

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
a ja ostatnio stwirdziłam że łatwiej/ prosciej wychowywać bliźnięta niż dzieci z małą różnicą wieku.
u mnie różnica wieku to 3 lata i 12 dni. i co ? i tak czasem czuję się jakbym miała bliźnietea bo to co kupoię Agaci od razu takie samo chce Zu....
Ale sąsiadka teściów ma dwóch synów (4 lata i 1,5 roku). Niebawem urodzi trzecie dziecko. I jak sobie pomyślę, że ja przy mojej Agaci miałamym mieć noworodka w domu i byc  z nimi sama to bym się "zastrzeliła". Bo ja Agatki to z oka spucić nie mogę. Wszędzie trzeba za nią łazić. jest jeszcze nieporadna, bardzo ruchliwa, bardzo mobilna i nieuważna...wioec juz lepsze bliźnieta bo jak małe to oboje leżą...
Gosiu chyba nie wiesz co mówisz
tak mówią osoby, które nie miały styczności z bliźniakami
Ja tak samo mówiłam mojej koleżance, która miała bliźniaki,że przesadza,że sie użala nad sobą,że jak to nie moze z nimi wyjśc na spacer z 4 piętra sama?przecież można...
dopóki życie tego nie zweryfikowało

Gosiu Ja akurat mogę się wypowiedzieć i jako mama bliźniąt i jako mama dzieci z 3 letnią różnicą wieku
i myślę,że opieka nad bliźniakami w pierwszym roku życia jest naprawdę ciężka
to,że są na tym samym poziomie rozwoju, mają te same potzreby,że w nocy budzą się razem na jedzenie, w tej samej chwili raczkują, próbują wstawać, chwieją się wywracając

Ja wiem,że nie jest też łatwo jak się ma dzieci z małą różnicą wieku, np.rok
ale jak noworodek chce jeśc to nakarmisz piersią, butelką itp, a ponad roczniak z zasady juz potrafi sam jeść
dasz bułkę w rękę sobie poradzi, dasz chrupki, na daną chwilę zaspokoisz głód, potem dasz jeść, gdy nakarmisz już najmłodsze
a 2 noworodki chcą jeść tu i teraz.Najczęściej 2 na raz
przynajmniej na samym początku.Potem to się trochę normuje


wracając do tematu
carolla też usłyszałam pytanie, czy mam bliźniaki z in vitro
a jak mówię,że nie, to stwierdzenie,że od hormonów

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Mariola w sumie masz racje. Nie pomyslałam od tej strony.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Pada pytanie
- karmisz ? (w domyśle oczywiście jest czy karmię piersią ;))
- a co, wygląda na głodzoną  ;D

Karmię piersią ale osobiście wnerwia mnie to pytanie

Offline stokrota86 Kobieta

  • uzależniony
ło matko, a myślałam, że wraz z ciążą takie głupie pytania i komentarze się kończą  :mdleje: ja jestem z natury raczej nerwowa, więc na pewno nie będzie miło osobie, która rzuci głupim tekstem. jak powiedzieliśmy rodzinie o ciąży, to było gdzieś w 13 tc to moja babcia, która słynie z genialnych komentarzy powiedziała, że jestem "taka chuda i wcale nie widać". miałam ochotę zapytać czy jak ona zaszła to od razu miała brzuch jakby była w 9 miesiącu, ale się powstrzymałam, w końcu to babcia ;)
także wszystko przede mną, ale carolla Twoja odpowiedź pytaniem na pytanie pt. "a dlaczego pani pyta" jest strzałem w dziesiątkę. no i "co to jest?" k**** chyba bym przywaliła. ale odp. "to jest człowiek" muszę sobie zapamiętać ;) w ogóle mam wrażenie, że takie głupie pytania zadają najczęściej jakieś wścibskie babcie, czy się mylę?

Offline gagatka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: :Zakochany:18.08.07
Mnie najbardziej wkurzają komentarze typu: "nie płacz, bo Cię zabiorę", albo wtrącanie się w okresie nasilonego buntu dwulatka w to, że Łucja siada na chodniku i mówię do Niej "jak chcesz to siedź". (wtedy było ciepło, teraz na szczęście już Jej przeszło to siadanie) W takich sytuacjach mówię najczęściej "czy może Pani ŁASKAWIE się nie wtrącać/nie straszyć MOJEGO dziecka" albo jak mam dobry humor to ograniczam się do: "dziękuję za troskę, poradzimy sobie".

No i teraz oczywiście na każdym kroku słyszę "co będzie"? Zazwyczaj odpowiadam "DZIECKO"!
:Serduszka: .::Łucja 15.10.2009::. :Serduszka: .::Hubercik 20.01.2012::. :Serduszka: .::Emilka 20.12.2013::. :Serduszka:

Offline Anjuschka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 15.05.2010
Super watek.
Mnie do głowy nie przychodzą żadne fajne teksty - w końcu mam parkę, różnica 2 latka, dzieci podobne do rodziców.
Chociaż pamiętam jak po narodzinach Pauli, wiele osób się pytało czy karmie piersią (karmienie zakończyłam po miesiącu), to mówiłam że NIE, bo mi się nie podobało i nie była to dla mnie frajda. Wtedy zawsze wszyscy się "zamykali". A ich miny - bezcenne :)