e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Nocne budzenie  (Przeczytany 760 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Izunia Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.07
Nocne budzenie
18 maja 2011, 20:38
Przeprowadziliśmy się. Moja córka (2,5l) dostała własny pokój i nie chce w nim spać.  Zasypia gdy czytam jej bajkę, albo trzymam za rękę. Nie trwa to długo wiec nie narzekam. Wymykam się jak tylko zaśnie. Problemem jest to że budzi mi się w nocy i chce ze mną spać. Próbowałam siedzieć z nią i czekać aż zaśnie ale czuwa i nie chce wypuścić mnie z pokoju. Nie chce przyzwyczajać ją do spania ze mną (nigdy ze mną nie spała, jedynie w wyjątkowych sytuacjach jak np. choroba), z drugiej strony pracuje i nie mogę tez nie spać pół nocy.
Jakieś pomysły?
Może spać przez jakiś czas obok jej łóżka?
Czekam na rady ;)
Natalia   10.10.2008  
David      15.06.2013  

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Odp: Nocne budzenie
23 czerwca 2011, 21:24
izunia u mnie było podobnie. Jak młoda miała 2,5 roku przeprowadzalismy aklcje pt. "wyprowadza rodziców z jej pokoju". Noce wygladały tak, że zasypiała (najczesciej) w mojej obecnosci. Potem ja wychodziłam. A w nocy młoda się budziła, trzeba było do niej lecieć, przytulić.  Ponieważ ja juz w tedy byłam w drugiej ciąży i chodziłam do pracy to zasypiałam niechcacy wczesniej niż ona. Czasem przesypiałam tak do rana, a czasem budziłam się w nocy i wracałam do swojego łóżka.
Oczywiscie tłumaczyłam jej, że taeraz ma własne łóżeczko, że nam obu to na nim ciasno, ze ze mną luz z tatą tylko zasypia, a nie śpi.
Z czasem zrozumiała i gdzieś tak w wieku ok. 3,5 lat zaczeła częsciej przesypiać noce bez pobudki.  Ale obudzić sięw nocy potrafi do dziś.

Są rady, żeby nie kłaść sięobok dziecka na łóżku. tylko gdzies obok łóżka sobie siedzieć. Ale ja nie dałąm ta k rady.