e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Czego brakuje w Salonach Sukien Ślubnych  (Przeczytany 6456 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline balbina40

  • nowicjusz
Nie wiem czy tak jak ja mace wrażene że mimo tylu salonów oraz tylu firm szyjących suknie nie zawsze można znaleźć to czego się pragnie! No albo ma to taką cenę że zwyczajnie jest dla nas niedostępne.
Ja przyznam się szczerze mimo kilku wizyt w salonach nie znalazłam swojej wymażonej sukni. No nie wiem może moje wymagania są zbyt wysokie! A może te polskie tańsze firmy powinny zacząć szyć wkońcu łądne suknie??? :D
 :id_juz:
 :jupi:

Offline balbina40

  • nowicjusz
Ja mam wrażenie że zdecydowanie brakuje sukienek krótkich oraz takich tzw. niepowtarzalnych. Bardzo dużo firm ma sukienki podobne, różnią się szczegółami. A przecież każda z nas chce być w tym dniu nie tylko ładna ale i niepowtarzalna!!!!!

Offline Olga

  • użytkownik
Dziewczyny musze wam przyklasnąć. Ja także zdarłam obcasy chodząc po salonach i nie znalazłam tego czego szukałam... Prawie wszędzie asortyment jest podobny... a panie mówią, że to moda... Akurat  :?  Ostatecznie zdecydowałam się na szycie, bo chciałam mieć suknię jednoczęściową na ramiączkach... Teraz drże o efekt :) Niestety ofertę kształtuje chodliwość danego modelu... Jak patrzę na tegoroczne kolekcje w porównaniu do zeszłorocznych to widzę, że suknie dominujące w ostatnich 2-3 sezonach przestają być na topie... Moze trzeba poczekać na właściwy moment :cry:  To samo tyczy się butów w salonach... Fasony bardzo zbliżone i niestety pozostaje tylko sprowadzanie na konkretne zamówienie... A jak same wiecie ostatecznie, po przymierzeniu wcale nie musi nam to odpowiadać  :wink:
Żeby nie narzekać tylko to spójrzmy na to z innej strony: podziwiam wszystkich którzy organizowali wesela 15-20 lat temu. To dopiero był nie lada wyczyn!  :D

Offline Julia

  • Chuck Norris
Mnie brakowało małych romiarów do mierzenia  :D , wszędzie tylko 38  :( .

Offline Anogete

  • zapaleniec
wczoraj trafiłam do Juli, Pani była wielce zdziwiona, że tyle salonów a ja nic nie moge znaleźć, ironizowała, że mi sie przewraca.... i takie tam.., a ja poprostu nie chce sukienki na jedno kopyto  :(

Offline azzurra

  • maniak
Po pierwsze: małych rozmiarów do mierzenia! Jak się nosi 34 i ma się mierzyć 38/40, to jednak nie widać efektu.
Po drugie: dlaczego większośc polskich fim szyje taką tandetę? Zbyt wiele ozdob, marne materiały, niestaranne wykończenia, krzyczące, przytłaczające ozdoby... A chyba wiele z nas chciałoby subtelną i delikatną suknię... Zostają więc tylko firmy zagraniczne, albo te z czołówki polskiej, ktore zazwyczaj są dużo droższe.  :roll:

Offline Misia

  • zapaleniec
Cytat: "balbina40"
Ja mam wrażenie że zdecydowanie brakuje sukienek krótkich oraz takich tzw. niepowtarzalnych. Bardzo dużo firm ma sukienki podobne, różnią się szczegółami. A przecież każda z nas chce być w tym dniu nie tylko ładna ale i niepowtarzalna!!!!!


ja sie zgodzę z tą wypowiedzią......bo na necie czlowiek napali sie na projekty sukien...a w realu rozczarowanie następuje...bo ich nigdzie nie ma:(

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
przyłączam się do małych rozmiarów!!  Wszystkie suknie były na mnie 2,3 rozmiary za duże! Nawet jak bym chciała kupić suknię z wieszaka (np. podczas wyprzedarzy kolekcji pod koniec roku) to nie miałambym w czym wybrać, bo rozmiarówka 38 byyła dużo dużo za duża.  A czy dobrze na mnie wyglądały to już była kwestia "uniwersalnego" fasony gorsetu.
W Kielcach i w Radomiu brakuje pań, które tylko spojrzą na przyszłą mężatkę i już wiedzą w czym jej będzie najlepiej.  

PS. Moja cioteczna siostra, która nosi 40- stkę kupiła suknię w rozmiarze 38 (!!!) i w cale nie była na nią za ciasna!

Offline groszek

  • maniak
U mnie odwrotnie... suknie 2-3 rozmiary za małe  :twisted:

Offline Żabcia

  • bywalec
Czasami sukienka w salonie to nie jedyny problem. Dla mnie w wielu salonach brakuje jeszcze kultury obsługi klienta. Jak wchodzę i nie słyszę żadnych zwrotów grzecznościowych a tylko mlaskanie pani przeżuwającej gumę to mam już cały obraz salonu, odwracam się i wychodzę.

Offline aniula

  • entuzjasta
Cytat: "Żabcia"
Czasami sukienka w salonie to nie jedyny problem. Dla mnie w wielu salonach brakuje jeszcze kultury obsługi klienta.


Wiele Pań pracujących w tych salonach zapomina chyba, że to one są dla klienta a nie odwrotnie. Na dodatek negują każde Twoje zdanie, mówią że sukienki są takie a nie inne bo taka teraz moda i wszystkim się podobają tylko nie mnie. A ja mam w nosie mode  :twisted:  chce mieć suknie która mi się podoba a nie którą "ogół" uważa za modną. O butach to już nie wspomnę.

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Ja nie miałam problemu...weswzłam do salonu...przymierzyłam tylko JEDNĄ sukienkę... i wiedziałam, że to TA :D
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Megii

  • bywalec
JAm ialam problem z rozmiarem gorsetu  :(  Wszystkie byly za duze w pasie  :shock:  W koncu zdecydiwalam sie na wypozyczenie sukienki  gorsetem w salonie, w ktorym anio mi powiedziala, ze wszyje mi po 2 cm z obu stron :D

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Z tą kulturą osobistą to prawda. Wchodząć do jednego z salonów, w który znajdują się francuskie suknie to panie najpierw patrzą na twoje ubranie (np. zimowa kurtka, makijarz) a dopiero później - ewentualnie - z łaski  obsługują, przy czym obsługa pozozstawia wiele do życzenia. W innych salonach niektóre panie patrzyły na mnie jak na jakąś małolatę, która ledwo urosła aa już ślub bierze. (Cóż poradzę,ze nie wyglądam na swoje 26 wiosen  :? ) . Tak naprawdę spotkałam się tylko z dwoma salonami, gdzie jest miła atmosfera, a czas na mierzeniu sukni bardzo szybko upływa. Najbardziej "podobała"  :evil:  mi się reakcja pewniej pani: " proszę w żadnym wypadku nie dotykać materiału sukni!" albo " to może się pani zastanowi i przyjdzie później z mamą".  :evil:  :twisted:

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Cytat: "Gosiaczek80"
Najbardziej "podobała"  mi się reakcja pewniej pani: " proszę w żadnym wypadku nie dotykać materiału sukni!" albo " to może się pani zastanowi i przyjdzie później z mamą".  

jejku gdzie takie miejsca jeszcze istnieją??? jak w filmach Barei....

A co oferty salonów, to faktycznie wszystkie kiecki na mnie za duże i za długie, zatem  przy ich mierzeniu trzeba uruchomić wyobraźnię.
"Ludzie, którzy stawiają sobie mierne cele życiowe, zazwyczaj osiągają to co zamierzali: nie dążą do niczego i niczego nie zdobywają. ”
— Richard M. Devos

Offline donia

  • entuzjasta
Cytat: "demka"
Ja nie miałam problemu...weswzłam do salonu...przymierzyłam tylko JEDNĄ sukienkę... i wiedziałam, że to TA


i ja!

ale jak poszliśmy szukać garnituru to była porażka  :evil: w sunset suits starłam sie z wszechwiedzącym sprzedawcą...  :boks1:  wciskającym kit byleby sprzedać to co mu nie schodzi z wieszaków

Offline aniula

  • entuzjasta
Cytat: "donia"
ale jak poszliśmy szukać garnituru to była porażka

U mnie było odwrotnie. Jak byliśmy wybierać garnitur to pełen profesionalizm. Pani od razu zapytała czy ja będę Panna Młodą, jaka będze suknia, jakie dodatki, w czym się Włodek najlepiej czuje. Potem nam pokazała kilka modeli, powiedziała z jakich materiałów są itd.  Niczego nie narzucała i nie wciskała na siłę.

Offline Megii

  • bywalec
Cytat: "aniula"
Potem nam pokazała kilka modeli, powiedziała z jakich materiałów są itd. Niczego nie narzucała i nie wciskała na siłę.

My także mieliśmy miłą obsługę przy wybieraniu garnituru...APni nam pokazała pare modeli, które mój Mis ubierał...jak już wybraliśmy to przyniosła koszule...a potem chyba z 4 krawty nam otwierała, bo nie mogliśmy się zdecydować (i tak kupiliśmy ten który na samym końcu ja wybrałam :D ) i jeszcze dała nam upust :D

Bardzo miła obsługa...na Gdańskiej 42 w Bydgoszczy :!:

Offline olga2808 Kobieta

  • użytkownik
Ja nie miałam problemu z suknią. Fakt jest taki, że po wizycie w pierszym salonie byłam załamana. Obsługa fatalalna a suknie też takie sobie. Kolejny salon to był strzał w dziesiątkę-obsługa super, pierwsza suknia założona i na tym koniec, a rozmiar idealny. Wybór garnituru przed nami. Aż się boję jak pomyślę.

Offline Antalis

  • Chuck Norris
A ja nigdzie nie  umiałam znależć bądz doprosić sie o uszycie sukni z czarnym haftem .... :evil:

Offline Megii

  • bywalec
Cytat: "olga2808"
Aż się boję jak pomyślę.


Z Bydgoszczy jestes :D  :D  :D  My zwiedziliśmy dużo sklepów z garniturami w Bydgoszczy :!:  Najbarzdiej polecam tak jak wyżej..UL. Gdańska 42 :!:

Offline aniula

  • entuzjasta
Cytuj
A ja nigdzie nie umiałam znależć bądz doprosić sie o uszycie sukni z czarnym haftem ....

Dlaczego  nie chcą uszyć :?:

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Cytuj
A ja nigdzie nie umiałam znależć bądz doprosić sie o uszycie sukni z czarnym haftem ....

i na czym staneło ? Wybierasz inną czy szukasz nadal ?
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Ninka Kobieta

  • Chuck Norris
Wiecie co? Może to zabrzmi nieskromnie, ale ja prawie we wszystkich sukniach wyglądam cudnie. Sama niewiem jak to się dzieje :?:  Mierzyłam wszelkie modele i kolory i we wszystkich jest :ok: Aż w niektórych salonach panie ubierają mnie w kiecki, których nikt nie mierzył. Krótkie i odkryte :). To miłe, ale z drugiej strony utrudnia mi wybór. Jak można wybrać tą jedyną, kiedy wygląda się cudnie w wielu. To wcale nie takie fajne. Mam pomysł, będę w każdą rocznice, odnawiać śluby z Pawłem  :D . Będzie okazja do włożenia wielu sukienek :!:  :)

Offline groszek

  • maniak
No... fuksiara!! Mi tam było w jednej dobrze. Przynajmniej nie miałam problemu z wyborem  :mrgreen:

Offline Megii

  • bywalec
Ninka ja mam tak samo :D  To fajne,ale strasznie utrudnia zycie :lol:  :lol:  :lol:  Ja wybralam ladna i nie za droga  :D

Offline Ninka Kobieta

  • Chuck Norris
Meggi,a jaki model? Bombka, czy jakieś nowości (rybka, syrenka, prosta)?

Offline Megii

  • bywalec
JA wypozyczam sukienke...i wypozyczylam taka,ktora nie byla do konca uszyta  :roll:  :roll:  :roll:  Ale najbardziej mi sie podobala  :lol:  :lol:  :lol:  Niedlugo jade na przymiarke i zobacze ja po raz pierwszy juz gotowa...ale dol ma duzy :D  Na kole :D  Zawsze taki chcialam miec...a gora to gorset z delikatnymi ramiaczkami  :D

Offline Pan Demon

  • nowicjusz
Ogólne uwagi co do salonów w Szczecinie. Zwiedziłem większość. Oczywiście jako oglądacz :) Wiec poraża brak profesjonlizmu i zainteresowania klientem <szok> Raptem w 2-3 obsługa była na wysokim poziomie, a moim ulubionym był chyba salon na Al. Piastów blisko pl. Grunwaldzkiego, gdzie na pytanie czy to wszystkie dostepne suknie(wystawa) , padła odpowiedz "przeciez widac" :D Naprawdę nie rozumiem jakim cudem oni tam mogą cokolwiek sprzedać. Zastanawialiśmy się czy to nie jakiś lokal do prania brudnej forsy :D im moze nie zależeć na klienteli :) Zarty zartami, ogólnie sytuacja wciaż sie poprawia i uważam że nawet w ciagu ostatniego roku wiele zmieniło się na lepsze. A i czego brakuje...miejsc do siedzenia dla pomagających w wybieraniu :)  

 :los:    :los:    :los:

Offline Pan Demon

  • nowicjusz
Mały błędzik wkradł się w mój pościk...ten najznamienitszy salon znajduje sie oczywiście na Al. Piastów blisko Pl. Sprzymierzonych (sorki) :) Pozdro