e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Ostatnie 100 dni panieństwa  (Przeczytany 4504 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Olga

  • użytkownik
Ostatnie 100 dni panieństwa
9 marca 2006, 09:47
No i stało się... "Przyszła kryska na matyska"  :lol:  Wkońcu i ja mogę dołączyć do zacnej grupy Panien Młodych oczekujących niczym Kopciuszek na wielki bal!! Pozdrawiam przy tym wszystkie z Was, które tak jak ja staną 17 czerwca na ślubnym kobiercu!!    :hello:  
Lista spraw załatwionych wydaje mi się zbyt krótka w stosunku do tej na której figurują rzeczy do zrobienia :(. Co prawda świadomość ogromu przygotowań nie spędza mi jeszcze snu z powiek, jednak wisi nade mną niczym widmo...  :P  
Ech... najgorsze w tym wszystkim jest to, że jesteśmy z moim lubym oddaleni o jakieś 250 km i de facto całość spraw jest na mojej małej blond  :mrgreen: główce... Rodzice służą pomocą, jednak ostateczne decyzje muszę podejmować sama... Nie jest to ani łatwe ani przyjemne... Myślę, że w ten sposób tracimy część magii  z naszego ślubu, bo wydaje mi się że często czekanie i przygotowywanie się na coś jest przyjemniejsze od samej chwili (zwłaszcza, że zazwyczaj z emocji albo się tego nie pamięta za dokładnie albo mija zbyt szybko)... Mam więc cichutką nadzieję, że w chwilach kryzysowych podtrzymacie mnie na duchu  :D

Offline okruszek

  • maniak
Ostatnie 100 dni panieństwa
9 marca 2006, 09:54
witaj Olga, napisz co juz macie załatwione a czego Ci brakuje. Taka lista co jest a czego nie ma bardzo sie przydaje i rzeczy w czasem ubywa :) Zyczę miłych przygotowań, poradzisz sobie ze swoją blond główką :)

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
Ostatnie 100 dni panieństwa
9 marca 2006, 09:57
Jesteśmy z Tobą. Wiesz, ja też mam takie wrażenie, że same przygotowania są równie lub nawet bardziej magiczne niż chwila na którą się czeka, bo faktycznie, może być tak, że można niewiele zapamiętać z tego dnia jeśli zżera nas trema.

Pozdrawiam cieplutko:) i trzymam kciuki:)

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Ostatnie 100 dni panieństwa
9 marca 2006, 11:05
Zobaczysz że ta druga lista szybciej sie skróci niż myślisz ;)

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Ostatnie 100 dni panieństwa
9 marca 2006, 11:13
hej Olga
bbardzo się cieszę, że jest jeszcze ktoś, kto w czerwcu bierze ślub. Z tą listą  jest okrpinie. W domu mam na kartce wypisane co należy zrobić do godziny zero ale ilość spraw czy rzeczy załatwoinych ( mimo ze najważniejszych) jest bardzo znikoma. Pocieszam się, ze jakoś to będzie :roll:  Byleby jeszcze w tym miesiącu zrobić postępy z zaproszeniami.

Offline groszek

  • maniak
Ostatnie 100 dni panieństwa
9 marca 2006, 12:25
Gratulacje, Olga!
Ja nie robiłam żadnej listy i raczej nie zrobię. Jakoś tak po mału wszystko się kręci i załatwia. Dasz radę ze wszystkim!

Offline Aniołek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 20-05-2006
Ostatnie 100 dni panieństwa
9 marca 2006, 15:24
gratuluje! ja mam swoja liste w głowie... Niektore rzeczy, które skreślam powracaja  czasami okazuje sie cos mniej doskonałe i trzeba to naprawic. Dlatego warto wziac sie za wszystko mozliwie szybko

Offline monika_mb Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 29 lipiec 2006
Ostatnie 100 dni panieństwa
9 marca 2006, 16:04
Cytat: "Olga"
Lista spraw załatwionych wydaje mi się zbyt krótka w stosunku do tej na której figurują rzeczy do zrobienia . Co prawda świadomość ogromu przygotowań nie spędza mi jeszcze snu z powiek, jednak wisi nade mną niczym widmo...  

Z pewnością nie jest tak źle.....i ze wszystkim zdążysz dopiąć wszystko na ostatni guzik :)
Cytat: "Olga"
Mam więc cichutką nadzieję, że w chwilach kryzysowych podtrzymacie mnie na duchu

Na pewno takich chwil nie będzie - ale jakby jednak - to masz to jak w banku i to tym szwajcarskim :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Ostatnie 100 dni panieństwa
9 marca 2006, 19:26
witaj olga..

no co masz już załatwione????

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Ostatnie 100 dni panieństwa
9 marca 2006, 19:29
Witaj... nie zpaomnij opatrzeć swojej relacji zdjęciami :D Kocham je!!  :mrgreen:

Offline Olga

  • użytkownik
Ostatnie 100 dni panieństwa
10 marca 2006, 11:02
Dobra... to teraz trochę detali :). Co mam załatwione?? Oto lista:
 :arrow: oczywiście salę (od tego zaczęłam, bo mieszkam w kurorcie nadmorskiem i w sezonie letnim krucho jest ze znalezieniem sali i noclegów w jednym obiekcie na min.80 os.)
 :arrow: zespół muzyczny
 :arrow: kamerzystę i fotografa
 :arrow: suknia "się szyje"
 :arrow: godzinę w kościele
To na tyle... to są jakby to powiedzieć, kamienie milowe :D. Ja zaś obawiam się tych wszystkich drobnych spraw, których masę mam już wypisaną (zrobiłam to dla własnego dobra,bo w wirze zajęć zarówno prywatnych jak i służbowych mogłoby mi coś umknąć). Jak wiecie "diabeł tkwi w szczegółach", a ja jestem typowym przykładem kobietki, która ma zepsutą całą zabawę gdy np."serwetka leży nie tam gdzie powinna"  :lol: Cóż to takie małe skrzywienie perfekcjonistek  :oops:

Offline okruszek

  • maniak
Ostatnie 100 dni panieństwa
10 marca 2006, 11:10
Cytat: "Olga"
a ja jestem typowym przykładem kobietki, która ma zepsutą całą zabawę gdy np."serwetka leży nie tam gdzie powinna"

okropna wada


miłych przygotowań :wink:

Offline lena25

  • użytkownik
Ostatnie 100 dni panieństwa
10 marca 2006, 12:25
hej! założę się, że w ferworze przygotowań troszkę będziesz musiała sobie odpuścić z tym perfekcjonizmem:) dla własnego zdrowia :D  poza tym w zyciu wiele nie zależy od nas.....przykład... w dniu ślubu mojej przyjaciółki o godz 14.00 zadzwonił pan z orkiestry zeby powiedziec ze nie przyjada na wesele bo własnie jadac na sale mieli wypadek :shock:  :shock: ...... fajnie co nie?:) oczywiście w ostatnich chwili ta orkiestra od wypadku znalazła jakies zastępstwo, ale wszystko było inaczej na weselu  :D   wyobraż sobie że na początku nawet nie wiedzieli jak młodzi mają na imię :roll:

z pozdrowieniami :lol:

Offline Olga

  • użytkownik
Ostatnie 100 dni panieństwa
10 marca 2006, 12:35
Och... dziewczyny...  wyszło na to że jestem w tym względzie nie do wytrzymania  :lol: Nie jest tak źle... Po prostu jeżeli już się za coś zabieram to staram się zrobić to jak najlepiej i wiele wymagam od siebie :) Wiem że życie jest pełne niespodzianek, ale mam nadzieję że to doda tylko smaczku uroczystości. Przecież wpadki najlepiej się pamięta  :luzak:  .
A przy okazji.. Jestem na etapie poszukiwania bucików i mam prośbę.. Jeżeli któraś z Was orientuje się gdzie w Szczecinie można przymierzyć i obejrzeć butki z okrągłymi noskami to proszę o namiary. Bywam w Szczecinie co 2-3 tygodnie ale tylko od piątku wieczór do niedzieli i było by mi łatwiej gdybym nie musiała latać po wszystkich sklepach i salonach... Rozglądałam się już tu i ówdzie ale wszędzie są te z długimi a ja sobie wybyśliłam okrągłe  :? No i chciałabym przymierzyć na żywca i sprawdzić czy to faktycznie dobry pomysł. Za chwilę spróbuje wkleić wzór o który mi mniej więcej chodzi...

Offline Olga

  • użytkownik
Ostatnie 100 dni panieństwa
10 marca 2006, 12:46
Oto butki:



Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
Ostatnie 100 dni panieństwa
10 marca 2006, 12:58
Olga mnie się też te buciki podobają i myślę, ze są bardzo wygodne.
Ale też nie wiem, gdzie w Szczecinie są takie.

Offline pati1

  • nowicjusz
Ostatnie 100 dni panieństwa
10 marca 2006, 13:12
a co z wiec zorem panienskim?? macie jakies pomysly!
My planujemy rozkosz dla ciala - czyli wieczor w salonie pieknosci spa - a dla duszy...??hmm... jak cialo zadowolone to dusza tez!

Offline Violka Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 27.08.2005
Ostatnie 100 dni panieństwa
10 marca 2006, 16:38
Jeśli jesteś taką perfekcjonalistką to z pewnością wszystko dopniesz na ostatni guzik. Oczywiście oprócz rzeczy na które nie masz wpływu.
Buciki bardzo ładne inne niż większość ślubnych.
A wieczór panieński, po spa po którym będziecie pięknie wyglądały i się czuły zaszaleć gdzieś  terenie.

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Ostatnie 100 dni panieństwa
10 marca 2006, 17:50
ja chyba widziałam takie butki w Arvenie na JAgielońskiej
przejdz się tam i zobacz może akurat

Offline Olga

  • użytkownik
Ostatnie 100 dni panieństwa
13 marca 2006, 12:27
Cytat: "pati1"
a co z wiec zorem panienskim?? macie jakies pomysly!
My planujemy rozkosz dla ciala - czyli wieczor w salonie pieknosci spa - a dla duszy...??hmm... jak cialo zadowolone to dusza tez!


Kurcze ale mnie zestrzeliłaś tym pytaniem :D Generalnie jeszcze o tym nie myślałam, bo jego organizacja jest chyba domeną świadkowej.... Problem polega na tym, że jest nią moja siostrunia, która obecnie przebywa w Londynie... i zjawi się w domu 3 dni przed ślubem :(
Poza tym psiapióły mam w Szczecinie (tam studiowałam przez 5 lat) a ja mieszkam 250 km od niego i myślę że nie będzie im się chciało jeździć tam i spowrotem :). Jak o tym teraz pomyślałam to wpadłam na inny genialny pomysł... Może zorganizować z kumpelą, która ma 2 tygodnie przede mną wesele podwójny panieński! Myślicie że to dobra myśl?? Na pewno praktyczna, bo mamy wspólne koło wzajemnej babskiej adoracji  :lol:

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Ostatnie 100 dni panieństwa
13 marca 2006, 12:51
Butki super bardzo mi sie podobają ;) a wieczór pewnie coś się wymysli na ostatnia chwilę - tak podobno najlepiej

Offline Pan Demon

  • nowicjusz
Ostatnie 100 dni panieństwa
13 marca 2006, 12:52
Te wieczór panieński z "psiapsiółą" to niezły pomysł.... a apropos calych przygotowań to na pewno bedzie wszystko ok.... Skoro Ty jestes perfekcjonistką to Twój wybranek musi być jak druga połówka jabłuszka wiec ON tez na pewno jest idealny... w takim połączeniu musi sie wszystko udać

Pozdrawiam :wink:

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Ostatnie 100 dni panieństwa
14 marca 2006, 13:56
Bardzo dobry pomysł. Ja też na taki wpadłam, bo dwa tygoenie przed moim weselem ma ślub koleżanka z kolegą. Więc podwuje-pańieńskie jest jak najbardziej na miejscu szczególnie że mamy tę samą światkową  :)

Offline Olga

  • użytkownik
Ostatnie 100 dni panieństwa
15 marca 2006, 10:45
Hi,hi Gosiaczku widzę, że mamy coraz więcej wspólnego...

Zaczynam się trochę denerwować o moją sukienusię... Szyje się póki co, ale na początku marca babka miała się odezwać w sprawie pierwszej przymiarki, a tu telefon milczy :(. A ja już nie mogę się doczekać...
Wczoraj przyszły naklejeczki z allegro (niech żyje sprzedaż internetowa :) ). Teraz mogę finalizować moje zaproszenia.. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będę mogła zamieścić dla was jakieś fotki...

Offline Agutka

  • maniak
Ostatnie 100 dni panieństwa
15 marca 2006, 14:24
Cytat: "Olga"
Szyje się póki co, ale na początku marca babka miała się odezwać w sprawie pierwszej przymiarki, a tu telefon milczy


No to zadzwon do niej Ty i dowiedz sie co i jak. Poc o masz sie denerwowac i wpatrywac w telefon kiedy on zadzwoni :D Wez sprawe w swoje raczki i bedziesz wszystko wiedziec :D

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Ostatnie 100 dni panieństwa
15 marca 2006, 14:43
Cytat: "Agutka"
No to zadzwon do niej Ty

dokładnie

Offline groszek

  • maniak
Ostatnie 100 dni panieństwa
16 marca 2006, 07:23
Olga... nasza krawcowa jest na targach sukien w Hiszpanii, a zaraz potem jedzie w tym samym celu na Ukrainę- wiem, bo mi mówiła, jak podpisywałam umowę. Pewnie po prostu jej nie ma. Ale zadzwonić nie zaszkodzi :)

Offline Olga

  • użytkownik
Ostatnie 100 dni panieństwa
16 marca 2006, 08:02
Dzięki Groszeczku :) ... Wiedziałam, że ma wyjazd, ale nie myślałam, że na aż tak długo i daleko  :buu:  Pozostaje mi więc uzbroić się w cierpliwość... Dziś miałam dzwonić się dopytać, no ale dzięki Tobie będę grzecznie czekała dalaj :przytul:

Offline Molunia

  • entuzjasta
Ostatnie 100 dni panieństwa
21 marca 2006, 11:34
Ja takie buciki widzialam w Bacie tylko nie jestem pewna czy kolor jest biały .....

Offline Olga

  • użytkownik
Ostatnie 100 dni panieństwa
21 marca 2006, 14:14
Znalazłam je już i mierzyłam... Na nodze wyglądają rewelacyjne :!: Jestem na nie zdecydowana na 100 %. Śmiać mi się tylko chciało, bo jak weszłam do salonu to dużo dziewczyn (w większości Niemki :D )przymierzało suknie, butki i dodatki, ale żadna nie interesowała się takimi jak ja... Dopiero jak je założyłam, to jedna przez drugą też chciały przymierzać i pytały o rozmiar... prawie kolejka się zrobiła do ich przymierzana  :mrgreen: