e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: I co mamy teraz zrobić :(  (Przeczytany 3699 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline monia_piotr Kobieta

  • bywalec
I co mamy teraz zrobić :(
6 marca 2006, 20:20
Właśnie się dowiedziałam że zmarł mój wujek a mojego taty brat. Mój tata zmarł rok temu a teraz on. Specjalnie czekaliśmy z naszym ślubem aż minie rok a tu taka wiadomość. I co my teraz mamy zrobić. Za 3 miesiące i 18 dni nasz ślub a tu taka tragedia. Na dodatek tego moja chrzestna jest jego żoną. Płakać mi się chce.   :(

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
I co mamy teraz zrobić :(
6 marca 2006, 20:30

Przykro mi  :(

Myślę jednak, że ten Wujek nie miałby nic przeciwko; nie byłoby dobrze gdybyście teraz zmieniali np. datę ślubu, a chrzestna też to na pewno zrozumie.

Offline Aniołek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 20-05-2006
I co mamy teraz zrobić :(
6 marca 2006, 20:33
współczuję ci bardzo...
śmierć kogos bliskiego, jeszcze przed slubem, to wielka tragedia... taki scenariusz mnie cały czas przesladuje...  Decyzja musi być zgodna z waszymi sumieniami, ale też musicie wziać pod uwage uczucia rodziny - wazne, zeby nie poczuli sie urazeni... Poczekaj te kilka dni, zanim wszyscy ochłona z pierwszego bólu... Na pewno ktoś z rodziny powie ci co macie zrobić... i to ich powinnaś słuchać przede wszystkim, a nie nas...
najwazniejsze tu chyba bedzie zdanie twojej chrzestnej... Choc nie wierzę, zeby miała cos przeciwko waszemu slubowi (a moj chrzestny równiez ni będzie na moim weselu). Myslę, ze 3 miesiace na załobę za wujka wystarczy i nie powinna budzic niesmaku...

ja bym to wesele zrobiła...wiekszość gosci to przeciez nie jest rodzina zmarłego wujka...

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
I co mamy teraz zrobić :(
6 marca 2006, 20:33
Monia jest mi bardzo przykro. :cry:  I ja też uważam, że nie powinniście zmienić daty ślubu. Napewno wiedział o Waszym ślubie i napewno nie chciał by, abyście cokolwoek zmieniali. I też myślę jak Merkunek, że Twoja chrzestna nie będzie mieć nic przeciwko.

Offline donia

  • entuzjasta
I co mamy teraz zrobić :(
6 marca 2006, 20:34
To bardzo smutne Moniu co piszesz i bardzo Ci współczuję, ale zgodzę się z Merkunkiem, że wujek nie mialby nic przeciwko waszemu ślubowi bo napewno chciałby waszego szczescia...

śmierci się nie planuje, a ślub tak...

pozdrawiam cieplutko

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
I co mamy teraz zrobić :(
6 marca 2006, 21:07
za 3 miechy masz slub.. ta tragedia rodzinna nie powinna wam pokrzyżować plnów..

mojejk studentce przytrafiłsię podobny przypadek.. tydzień temu pochowała babcię. ślub - wrzesień.. nie iodwołali.. ślub będzie.. moze nie tak huczny ale bedzie  :mrgreen:

Offline groszek

  • maniak
I co mamy teraz zrobić :(
6 marca 2006, 22:42
Wpółczuję. Ale 3 miesiące to już trochę... myslę, że nie będzie nietaktu.

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
I co mamy teraz zrobić :(
6 marca 2006, 22:46
Ja też uważam , że nie powinniście przenośić daty ślubu . Porozmawiajcie z rodziną jak emocje troche ucichną .
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline AnetaM Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 10.09.2005
I co mamy teraz zrobić :(
6 marca 2006, 22:50
popieram dziewczyny...za 3 miesiące już ten żal minie, a wy byście żałowali tego że odwołaliście ślub, tak można by było w nieskończoność, bo trudno nam przewidzieć co stanie się jutro...pamiętam jak znajomi byli na ślubie w dniu w którym umarł Papież...kurat sporo było w ten dzień ślubów, w większości goście dalej się bawili, ale najpierw była chwila ciszy i wypowiedź ojca lub matki że przecież Papież był człowiekiem radosnym za radziną itd, może ślub nie był już taki huczny, ale muzyka nadal grała, taka była relacja i wszyscy goście (nawet babcie) przyznały rację, więc myślę że twój wujek też by nie chcaił aby specjalnie odwoływać ten dzień na który tak przecież czekacie.

Offline Żabcia

  • bywalec
I co mamy teraz zrobić :(
7 marca 2006, 08:02
Bardzo  wam współczuję, ale jestem podobnego zdania, że nie powinnićie przekładać ślubu. Mimo bólu po stracie bliskiej osoby, to życie toczy się dalej. Myślę, że Twój wujek nie chciałby abyś odwoływała ślub. Daj swojej chrzestnej czas a z pewnością i ona powie Ci to samo.Jeżeli dalej będziesz miała wątpliwości co zrobić to  porozmawiaj jeszcze z najbliższą rodziną, myślę,że będzie ona podobnego zdania jak osoby obecne tu na forum.

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
I co mamy teraz zrobić :(
7 marca 2006, 08:40
Mój kuzyn brał ślub 3 miesiące po śmierci dziadka ... niektóre osoby poprosty nie bawiły się ale ślubu nie przełożono ... dziadek napewno by tego nie chciał ... tak samo i twój wójek  :cry:  Nie powinniście przekładać ślubu

Offline sylwka

  • bywalec
I co mamy teraz zrobić :(
7 marca 2006, 09:39
U mnie w rodzinie było jeszcze gorzej - równo trzy miesiące przed slubem zmarł mój wujek - ojciec panny młodej :(  Młodzi zastanawiali sie co zrobić, rozmawiali z księdzem. Ksiadz im powiedział, że ślub się planuje i nie mają go przekładać ze wzgledu na żałobę. Wesele było bardzo udane, wiadomo, że przy błogosławieństwie i podziękowaniu do rodziców było wzruszenie. Młodzi przed ślubem pojechali na cmentarz - zapalili znicze i zawieźli bukiet.  Wszyscy sie ładnie bawili - wiadomą rzeczą jest, ze ciocia była ubrana w ciemne kolory (ale nie czarny) i zvyt duzo nie tańczyła.

Offline azzurra

  • maniak
I co mamy teraz zrobić :(
7 marca 2006, 10:06
Wydaje mi się, że śmierć kogoś z rodziny powinna być powodem do przełożenia ślubu tylko wtedy, kiedy któreś z przyszłych małożonków czuło się z nim szczególnie związane. Tylko stan jego/jej ducha ma znaczenie.

Nie wydaje mi się, żeby ważne było, co sobie pomyśli rodzina. To w końcu indywidualna sprawa, jak przeżywamy smutek i jak z nim sobie radzimy.

Bardzo Ci współczuję Moniu.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
I co mamy teraz zrobić :(
7 marca 2006, 16:50
Moniu podzielam zdanie większości.
Ludzie odchodzą....taka kolej losu, a życie musi toczyć sie dalej.
Nie bedzie to nietaktem i nikogo nie zniesmaczy jeśli zostawicie wszystko tak, jak było planowane.

Offline monia_piotr Kobieta

  • bywalec
I co mamy teraz zrobić :(
8 marca 2006, 18:05
Dziękuję wam moje kochane.
Rozmawiałam z moją mamą, mojego Piotrka rodzicami i z siostrą wujka i zdecydowalismy że nie będziemy przekładać ślubu. Bo nigdy nie wiadomo co sie stanie znowu i wtedy bysmy tak przekładali nasz ślub zawsze.

Już niedługa nasza studniówka a jakoś nie mogę się otrząsnąć po tej wiadomości i nie umiem się cieszyć że już tak blisko nasz najwspanialszy dzień. Mam nadzieje że będzie lepiej jak go pożegnamy.
Pozdrawiam i całuję was wszystkie kochaniutkie.  :serce:

Offline Corollka

  • użytkownik
I co mamy teraz zrobić :(
10 marca 2006, 18:51
monia_piotr, współczuję bardzo   :glaszcze:  
ale tak jak przedmówczynie uważam iż nie powinniście przekładać ślubu,na pewno wujek by tego nie chciał   :glaszcze: