e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Przymierzanie sukni - jak się przygotować  (Przeczytany 20451 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Aha - kobietki powiedzcie mi jeszcze jedną techniczną rzecz. Otóż do salonu z sukniami wybieram się niedługo, ale mam kilka dylematów. Otóż:
1. Jaką bieliznę założyć? Jak najlepiej się ubrać idąc na przymairki?
2. Jak zazwyczaj zachowują się te panny "sklepowe"? Służą radą? Pomagają się np. zapiąć? Moje ciałko pozostawia wiele do życzenia jeszcze, boję się jakiś dziwnych spojrzeń itp..
3. Jeśli noszę rozmiar 38/40 to jak duża jest możliwość, że w salonie będzie taka rozmiarówka sukienek, które  mi się podobają? Te fasony powyżej nie muszą być tak idealnie dopasowane jak gorset, ale mimo wszystko boję się, że nie będzie mojego rozmiaru.
No i generalnie macie może jakieś takie życiowe rady? Nie ukrywam, że na pewno będę trochę stremowana tym wszystkim. Do salonu wybieram się z koleżanką, ale gdybym poszła z Przyszłym to byłoby duże foux-pas?

Offline Ecia

  • uzależniony
Cytat: "Beth"
1. Jaką bieliznę założyć? Jak najlepiej się ubrać idąc na przymairki?

Najlepiej ubrać stanik z odpinanymi ramiączkami, wtedy do przymierzania możesz je sobie odpiąć i nic nie zmiania wyglądu sukienki :)

Cytat: "Beth"
2. Jak zazwyczaj zachowują się te panny "sklepowe"? Służą radą? Pomagają się np. zapiąć?

W moim przypadku, w każdym salonie wchodziłam do przymierzalni, pani kazała się rozebrać, ewentualnie włożyć halkę na kole, czasem można w przymierzalni można sobie założyć takie "dyżurne" buty :) Jak się już jest gotowym, to kobitka wchodzi i pomaga się ubrać. Dosłownie zarzuca na Ciebie sukienkę - trzeba tylko stać z rękami do góry hehe. Ona potem już wszystko zapina czy wiąże.

Cytat: "Beth"
3. Jeśli noszę rozmiar 38/40 to jak duża jest możliwość, że w salonie będzie taka rozmiarówka sukienek, które mi się podobają?

Wydaje mi się, że całkiem spora... Ja mam 36 i absolutnie wszystkie sukienki były na mnie spoooro za duże. Najwięcej sukien "przymiarkowych" to rozmiar 38.

Cytat: "Beth"
No i generalnie macie może jakieś takie życiowe rady?

Jeśli wybierasz się do większej ilości salonów niż jeden, ubierz buty, których nie trzeba wiązać... Ja mam niestety tylko górskie, wiązane za kostkę i trochę trwa wiązanie. Niby zdejmuszjesz je i zakładasz tylko raz w każdym salonie, ale mnie to już denerwować zaczęło przy salonie numer dwa  :twisted:  

A i ważne żeby mieć na sobie jakieś rajstopy - białe albo cieliste, albo białe skarpetki cienkie :) Można sobie wtedy spokojnie założyć te "dyżurne" buty, sukienki lepiej się wtedy prezentują.

Nic więcej nie przychodzi mi do głowy :)

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Martini - ja też zastanawiałam się nad dachowcem, ale w brytyjskich jestem już tak długo zakochana, że postanowiliśmy jednak go kupić. To w sumie straszne, że te kociaki są tak drogie, ale taki jest rynek - nic nie poradzę :( A dachowiec jest i w moim domu rodzinnym, i w domu rodzinnym mojego Przyszłego, także mam nadzieję, że wyrzuty sumienia (które na pewno się pojawią) jakoś się zneutralizują :)
Buty na obcasie u mnie odpadają - Maciek jest ode mnie wyższy tylko 2-3cm, więc nie mogę szaleć. Poza tym na codzień w butach na obcasach nie chodzę i nie chcę się źle czuć podczas wesela. Planuję kupić buty z zaokrąglonymi noskami, takie dziewczęce, na minimalnym obcasie jaki tylko będzie możliwy :) Poza tym buty wybiorę dopiero jak zdecyduję się na konkretną sukienkę, bo nie wiem jaki będzie miała kolor ostatecznie (biały, ecru..?). Pomyślałam, że pójdę po prostu w białych pończochach, białym staniku (wezmę chyba bardotkę) i białych stringach. Wystąpię najwyżej chwilowo na boso. A jeśli coś nie będzie grało, to po prostu bieliznę jakoś potem dopasuję.
Ecia - dzięki za rady. Faktycznie z tym stanikiem z odpinanymi ramiączkami to dobry pomysł. No i skoro w salonach są dyżurne buty, to chyba jakoś dam radę. Miejmy też nadzieję, że sukienki w moim rozmiarze się znajdą ;) Zamierzam porobić sobie zdjęcia, żeby potem naradzić się z Mamą, także na pewno je tutaj umieszczę. No i w tej chwili planuje tylko jeden salon, chociaż 100m ode mnie jest salon, który mnie kusi i zastanawiam się czy tam też nie wejść ;)

Offline aaaneta

  • Chuck Norris
    • Ewunia
Cytat: "Beth"
Mam 175cm wzrostu, moja szczupłość jest względna, ale podejrzewam, że do dniu ślubu nad nią popracuję ;) Poza tym wydaje mi się, że właśnie taki fason pozwala ukryć co nieco. Zresztą mam kilka sukienek o podobnych fasonach (co prawda w innych kolorach, bo to sukienki na lato), więc wiem jak mniej więcej wyglądają na mnie. Także mam nadzieję, że w salonie po przymiarce się nie rozczaruję ;)


Po moich przymarkach wiem, ze to co sie podoba na poczatku, na wyretuszowanym zdjeciu i na modelce, ni koniecznie moze ladnie wygladac w rzeczywistosci.
Nie wszystkie sukienki, ktore mierzylam byly tak cudowne jak wygladaly na zdjeciach i odwrotnie.
Ja juz swoja mam i zycze powodzenia i owocnych poszukiwan  :D

Offline aaaneta

  • Chuck Norris
    • Ewunia
Cytat: "Beth"
Aha - kobietki powiedzcie mi jeszcze jedną techniczną rzecz. Otóż do salonu z sukniami wybieram się niedługo, ale mam kilka dylematów. Otóż:
1. Jaką bieliznę założyć? Jak najlepiej się ubrać idąc na przymairki?
2. Jak zazwyczaj zachowują się te panny "sklepowe"? Służą radą? Pomagają się np. zapiąć? Moje ciałko pozostawia wiele do życzenia jeszcze, boję się jakiś dziwnych spojrzeń itp..
3. Jeśli noszę rozmiar 38/40 to jak duża jest możliwość, że w salonie będzie taka rozmiarówka sukienek, które  mi się podobają? Te fasony powyżej nie muszą być tak idealnie dopasowane jak gorset, ale mimo wszystko boję się, że nie będzie mojego rozmiaru.
No i generalnie macie może jakieś takie życiowe rady? Nie ukrywam, że na pewno będę trochę stremowana tym wszystkim. Do salonu wybieram się z koleżanką, ale gdybym poszła z Przyszłym to byłoby duże foux-pas?


1. najlepiej stanik z odpinanymi ramiaczkami
2. zalezy od charakteru - "moja" jest glosna ale bardzo pomyslowa i pomocna a spojrzen sie nie obawiaj raczej jak salon ma klase to czegos takiego nie bedzie a jedna rada sluchaj rad, bo czesto dobrze doradzaja, ja bylam tuz przed zamknieciem wiec mialam caly salon i dwie dziewczyny "do dyspozycji" - szukaly najlepszej werski probowaly rozne upiecia itd
mala rada wyrusz do salony poza "godzinami szczytu" :D  bedzie bardziej komfortowo i wiecej czasu dla Ciebie
3. rozmiarowka jest mniej wiecej od 34 do 38 najczesciej

Offline Aniołek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 20-05-2006
a ja myśle, ze najlepiej założyć stanik, który juz sie bedzie mialo na ślubie. Ja założyłam inny- to był błąd. Sukienka w nowym "ślubnym" staniku okazuje sie teraz na mnie za ciasna w biuście :x .

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
No ale ja nie mogę wziąć stanika, który będę miała na ślubie bo nie mam pojęcia jaką sukienkę wybiorę. Do niektórych sukienek (tych z głębokimi dekoltami) przecież w ogóle nie zakłada się staników tylko takie plastry pod piersi (widziałam - są w h&m). Także nie mogę już teraz kupić ślubnej bielizny (a zwłaszcza stanika), bo po prostu nie wiem jaką będę miała suknię. Ale liczę, że ta bardotka z odpinanymi ramiączkami się sprawdzi.
A godziny szczytu to tak która mniej więcej?:) Ja mam np. całe piątki wolne, a skoro salony są czynne od 10, to sobie pomyślałam, że może pójdę ok. 12?
Aaaneta - ja także spodziewam się, że sukienka zupełnie inaczej będzie leżała na mnie niż na modelce 34 po retuszu na dodatek. I mam nadzieję, że sie nie zawiodę :|
A powiedzcie Dziewczyny jak to jest z majtkami? Figi, stringi, wyszczuplające? Co wybieracie i co najmniej wg Was odznacza się pod sukienką? Bo mniemam, że gorsety i pasy do pończoch już powoli wychodzą z mody..

Offline aaaneta

  • Chuck Norris
    • Ewunia
Cytat: "Beth"
A godziny szczytu to tak która mniej więcej? Ja mam np. całe piątki wolne, a skoro salony są czynne od 10, to sobie pomyślałam, że może pójdę ok. 12?


najlepiej wybadaj w salonie i zarezerwuj sobie z ktoras z pań wiecej czasu no i spytaj ile czasu bedzie miala dla ciebie
ja bylam 30 min przed zamknieciem i dziewczyny zostaly ze mna dluzej
mysle ze godziny przedpoludniowe beda najlepsze, po po poludniu jest duzo dziewczyn z mamami, a trzeba wziac pod uwage, ze jesli nie przyszle panny mlode to mamusie pracuja

Offline groszek

  • maniak
Beth...zatkało mnie po twoim poście  :shock:  Ja mam rozmiar 48 i spokojnie, normalnie weszłam do salonu sukien (niejednego). Uważam, że nic krawcowym do tego, czy ja jestem gruba, czy nie. One zarabiają na mnie i ich obowiązkiem jest potraktować mnie milutko i uprzejmie. Jeśli spotkałoby mnie inne traktowanie, potrafię się odgryźć i pożegnać, a na odchodnym powiedzieć, że będę radzić wszystkim znajomym, by omijały dany salon z daleka.
Myślę, że poczta pantoflowa w tym ślubnym biznesie jest na tyle ważna, że mało która forma jest tak arogancka, by pomiatac klientem.
No więc ja czułam się swobodnie, raz tylko jedna krawcowa (sama słusznej postory) nakłaniała mnie do zainwestowania w 2 rozmiary za małe body. Niedoczekanie :P

Zanim poszłam na obchód salonów zgromadziłam trochę zdjęć z netu, żeby móc pokazać, o jaki fason mi chodzi. Ale.. (i tu chyba sporo dziewczyn się zgodzi) marzenia często  mają się nijak do rzeczywistości.
Mierząc te wymarzone fasony, nie podobałam się sobie, a zakochałam się w sukni, na którą bym nawet nie spojrzała. Czułam się w niej świetnie (mimo, że za mała), pokochałam swój wizerunek w niej.
Bieliznę ubrałam wygodną, jaką zwykle noszę. I tak po wyborze sukni dopasowują ją na Tobie i wtedy trzeba przyjść w konkretnym staniku. Załozyłam także podkolanówki, żeby móc załozyć właśnie takie "dyżurne" buty.
Panie były bardzo uprzejme i wszystko na mnie założyły zapięły (na ile się dało), z resztą... to w ich interesie, bo dziewczyna sama szarpiąc się z kiecką, mogłaby ją nieźle poturbować.

Beth! Jeśli taka dziewczyna, jak Ty ma opory związane z tuszą, to co ja mam powiedzieć? ;-) Nie żartuj sobie i leć do salonów. I nie upieraj się na wymarzony fason, tylko pomierz różne, zdanie często się zmienia.

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Groszku - ja po prostu miałam obawy. Wiem jak czasem rzucają spojrzenie panny w butikach z ciuchami i obawiam się tego po prostu. Mam nadzieję, że na takie kobiety o jakich piszesz trafię, bo nie chciałabym czuć się skrępowana czy zawstydzona. Też sobie wydrukowałam zdjęcia z tymi wymarzonymi sukienkami i liczę, że jednak będę w nich dobrze wyglądać.. A Przyszły tylko się ze mnie śmieje :)

Offline Żabcia

  • bywalec
Sama nie należę do osób szczupłych,ale   też i nie jestem gruba ale .... No właśnie zawsze zostaje to ale. Określmy to umownie, że mam ciałko.Nie tak dawno zrobiłam sobie wycieczkę po salonach ślubnycgh i przymierzałam różne sukienki. Byłam też w jednym salonie na Boh. Warszawy vis-a-vis Carrefoura. Salon moim zdaniem jest bardzo przereklamowany, a pani tam pracująca powinna się zastanowić czy ma doradzać czy sprawiać przykrość. Pani odradzała mi wszystkie sukienki, we wszystkich jej zdaniem wyglądałam źle. Koronka mnie postarzała, takie rękawy to nie, bo wyglądam jak matrona, taki dekolt to też nie, bo pani ma biust więc wygląda pani tęgo,tren panią pociągnie do tyłu i będzie pani wyglądała jak przegięta itd. Wychodząc z salonu miałam doła, byłam wściekła i się popłakałam. A i jeszcze jedno , wiem, że sukienki nie są najtańszą imprezą ale jeżeli pani w salonie uważa, że sukienka za 2000 jest  tania to wybaczcie, ale widziałam ładniejsze sukienki za niższą cenę. Osobiście uważam, że niektóre sprzedawczynie powinny sobie zafundować kurs dobrych manier i  taktu. Nie jest sztuką sprzedać sukienkę w rozmiarze 36-38. Większość firm zapomina o tym, że istnieją też kobiety, które nosza rozmiary powyżej 38.  Nie ukrywam, że nie czuję się dobrze, gdy wchodząc do salonu, jestem   na powitanie   mierzona wzrokiem i ocenia się moją tuszę a po ubiorze    zasobność portfela. :evil:  Nigdzie nie jest powiedziane, że pod salon mam podjechać Jaguarem i w futrze z norek. Ale w końcu ja chcę tam zostawić swoje pieniądze!  Nawet jeżeli przychodzę ubrana na sportowo to oczekuję odpowiedniego traktowania. A paniom w salonach nic do tego. One tam są by służyć nam pomocą, a my mamy tam się czuć dobrze.

Offline azzurra

  • maniak
Hahahahaha... Moderatorzy wydzielając temat sami zdublowali już istniejący ;) Wiem, bo sama taki założyłam  8)

Ale mam jeszcze jedno pytanie... Boję się, że jak się nachodzę po salonach, to już nic mi się nie będzie podobało, będzie taki efekt, że już wszystko było. Miałyście coś podobnego? Czy od razu wiedziałyście: to ta!
A poza tym ja mogę odwiedzać salony tylko w soboty, i to co drugi tydzień. Rozciągnie mi się to więc w czasie... Co zrobić, żeby pamiętać suknie widziane na początku? Bo jednak zdjęcie w niej, to nie jest to samo...

Offline groszek

  • maniak
Jak mi babki przyniosły do mierzenia "moją" suknię to pomyślałam "nic z tego nie będzie, ale niech tam, zmierzę dla świętego spokoju", bo cały czas po głowie chodziło mi szycie modelu ze zdjęcia, które przyniosłam. No więc bez przekonania założyłam tę suknię i stanęłam przed lustrem, jak wryta  :shock:  Tak się sobie spodobałam : :D
No więc poradzę mierzyć, mierzyć mierzyć... coś niezbyt ciekawego na pierwszy rzut oka może się okazać boskie na Tobie, a jakis cudny model ze zdjęcia może się okazać całkowitą klapą.

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Cytat: "azzurra"
Ale mam jeszcze jedno pytanie... Boję się, że jak się nachodzę po salonach, to już nic mi się nie będzie podobało, będzie taki efekt, że już wszystko było. Miałyście coś podobnego? Czy od razu wiedziałyście: to ta!


Ja tak mam. Wiem, że to ta i nie inna. Dlatego juz nie chodzę po salonach, bo nic mi się nie podoba. Podobno to dobra oznaka. :D

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Azurra - jeśli masz taką możliwość i będziesz chodziła po salonach z kimś - rób sobie zdjęcia w przymierzanych sukienkach. Potem na spokojnie będziesz mogła przemyśleć która sukienka leży najkorzystniej etc.
I jeszcze jedna rada - w soboty salony są zazwyczaj otwarte tylko od 10 do 14, a bardzo dużo kobiet jednak wtedy decyduje się na przymiarki. Skutkuje to strasznym tłokiem. Radziłabym zadzwonić do salonu i ustalić z nim o której przyjdziesz.

Offline azzurra

  • maniak
Cytat: "Beth"
Azurra - jeśli masz taką możliwość i będziesz chodziła po salonach z kimś - rób sobie zdjęcia w przymierzanych sukienkach. Potem na spokojnie będziesz mogła przemyśleć która sukienka leży najkorzystniej etc.
I jeszcze jedna rada - w soboty salony są zazwyczaj otwarte tylko od 10 do 14, a bardzo dużo kobiet jednak wtedy decyduje się na przymiarki. Skutkuje to strasznym tłokiem. Radziłabym zadzwonić do salonu i ustalić z nim o której przyjdziesz.


Taki mam plan - zdjęcia w tych samych ujęciach, no chyba, że panie z salonu nie pozwolą.

No właśnie wiem, że z sobotami mogą być problemy, dlatego dzwonię i się umawiam, tzn. umówiłam się do pierwszego na najbliższą sobotę. Niestety nie mam wyjścia, bo Mama może do mnie tylko w weekendy przyjechać. :(

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
w szczecinie jest problemm z fotografowaniem kiecek.. chyba,ze kupisz...

Offline Aniołek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 20-05-2006
Cytat: "Marta"
azzurra napisał/a:
Ale mam jeszcze jedno pytanie... Boję się, że jak się nachodzę po salonach, to już nic mi się nie będzie podobało, będzie taki efekt, że już wszystko było. Miałyście coś podobnego? Czy od razu wiedziałyście: to ta!

ja tak miałam! zobaczyłam swoją sukienkę całkowicie przypadkowo! potem ogladałam jeszcze przez miesiac inne sukienki, ale i tak wróciłam do tej pierwszej, o której nie dalo się zapomnieć!

Offline aaaneta

  • Chuck Norris
    • Ewunia
Cytat: "Aniołek"
Cytat: "Marta"
azzurra napisał/a:
Ale mam jeszcze jedno pytanie... Boję się, że jak się nachodzę po salonach, to już nic mi się nie będzie podobało, będzie taki efekt, że już wszystko było. Miałyście coś podobnego? Czy od razu wiedziałyście: to ta!

ja tak miałam! zobaczyłam swoją sukienkę całkowicie przypadkowo! potem ogladałam jeszcze przez miesiac inne sukienki, ale i tak wróciłam do tej pierwszej, o której nie dalo się zapomnieć!


ja tez
znalazlem w necie moja i jak ja ubralam wiedzialam ze to TA  :!:  :mrgreen: , dla siwtego spokoju pochodzilam jeszcze troche po innych tzn odwiedzilam jeszcze dwa, ale nie bylo fajniejszej wiec i chodzic juz nie bylo sensu
dodam ze nie mialam za bardzo ograniczenia finansowego (ale bez przesady) ale i tak moj pierwszy wybor okazal sie najlepszy i wcale nie najdrozszy

mysle ze jak w jakiejs sie zakochasz od poczatku to juz nic innego Ci sie nie spodoba

Offline azzurra

  • maniak
Moja pierwsza wizyta w salonie za dwa dni, na pierwszy ogień pójdzie wrocławska Lisa Ferrera, bo tam jest kilka sukienek, które mi się szalenie podobają. Ale w necie... nie wiem, jak to będzie w rzeczywistości...

Bardzo się boję, że się rozczaruję, że te suknie w rzeczywistości wcale nie są takie piękne.
A poza tym myślę, że nie bardzo będę mogła się przekonać, jak na mnie leżą, bo ja mam rozmiar 34, takich pewnie nie będzie do mierzenia :(

Offline Agutka

  • maniak
Azzura, z tego co ja zrobilam maly przeglad w salonach to bylo duzo sukien wlasnie w rozmiarze 34, 36 wiec byc moze tam gdzie sie wybierasz tez tak bedzie :D Daj znac jak juz bedziesz po :D

Offline azzurra

  • maniak
Agutka! Te słowa to miód dla mojej duszy...

Dam znać, ale i tak nie będę mogła napisać na co się zdecydowałam, bo Szymuś tu bywa. Poza tym myślę, że ostateczną decyzję podejmę pod koniec kwietnia :)

Offline Agutka

  • maniak
No to czekamy na relacje,a w zwiazku z tym ,ze Pan Sz. sie tu pojawia :D to ja poprosze na priva wiadomosc na co sie zdecydowalas :wink: Ja tez tak jak Ty na zamawianie sukni zdecyduje sie w kwietniu.Teraz mam jeszcze chwilke na poszukiwania a potem juz ostateczna decyzja :D

Offline azzurra

  • maniak
Dobra, jak już wybiorę, to pójdzie news na priva!

Ehhh... tyle pięknych sukien, a wybrać można tylko jedną... :roll:

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Cytat: "monia"
w szczecinie jest problemm z fotografowaniem kiecek.. chyba,ze kupisz...

Na pocztowej i na królowej jadwigi pozwalają cykać fotki do woli :D
Przymiezalam mnustwo sukienek , ale to juz dla samej przyjemnosci i robilam se w nich zdjecia :D
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline azzurra

  • maniak
Cytat: "martini"
Azzurra - jedna piekna suknia na slub - a druga - na poprawiny  :)

Marta


Nie mam poprawin ;)

Ale nie trace wiary, że w pięknych sukniach jeszcze się nachodzę  :twisted:

Offline Ecia

  • uzależniony
azzurra ja byłam we wrocławskiej Lisa Ferrerze - sukienki niestety w większości rozmiar 38, a ja też jestem 34/36. Ale nie było źle - pani z salonu albo przytrzymała albo umiejętnie to jakoś podpinała z tyłu szpilkami. Może nie wyglądało rewelacyjnie, ale spokojnie można się zorientować czy sukienka jest na Ciebie czy lepiej byłoby w innym fasonie.

Przymierzalnia duża, miejsce siedzące dla osoby, która pójdzie z Tobą i bardzo miła atmosfera :)

Pójdę tam jeszcze raz, bo teraz nie było wszystkich sukienek, które mi się spodobały i mają być dostarczone niedługo. :)

Offline martas2912

  • nowicjusz
A moja suknie to nawet nie byla wystawiona jako slubna ale jako koktajowa, kolor pomaranczowy. Zakochal sie w niej od razu i salon wykonal mi ja w bieli. Wlasnie za godz ide na pierwdza przymiarke i nie moge sie doczekac :)

Obchodzilam WSZYSTKIE salony i wypozyczalnie w Szczecinie. WSZYSTKIE co do jedngeo, by miec pewnosc, ze moja pomaranczowa - znalezone w trzecim salonie - to TA. I byla :)

Pozdrawiam,
Marta

Offline martas2912

  • nowicjusz
Aha i jeszcze dobra rada na mierzenie: zaloz sliczna bielizne i pamietaj o wydepilowaniu pach. Brzmi brutalnie. ale widzialam dziewczyny, ktore tego nie zrobily, Koszmar.

Milego mierzenia, dla mnie bylo to naprawde fantastyczne przezycie
pa

Offline azzurra

  • maniak
Jestem po pierwszych przymiarkach.

Wrażenia... mam problem, bo zmierzyłam 16 sukienek i we wszystkich wyglądam bardzo dobrze (grunt, to skromność ;) )

Wiem tylko na pewno, że biel. Każda z tych sukienek jest inna... Ale mam ból głowy!

Czyli wiem tyle, co przed przymiarkami.

Teraz kładę się spać... Zrobię tak - co mi się przyśni - to będzie TA!

No chyba, że jeszcze się zmobilizuję i jeszcze odwiedzę z jeden-dwa salony.

P.S. Z tą depilacją to święta racja... Jak one mogły o tym zapomnieć??? A też takie spotkałam. Albo w czarnych stanikach  :shock: bez odpinanych szeleczek.