e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: angaż mamy w wesele- ratunku !!!!!  (Przeczytany 2880 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline przyszlazona Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 23-06-2012
angaż mamy w wesele- ratunku !!!!!
14 stycznia 2011, 02:00
witam, blagam was o opinie na temat angazu mamy w wesele. . .  mam mame inna niz wszystkie. . . czesto sie obraza i zawsze chce aby cos bylo po jej mysli-tak bylo z remontem mieszkania i tak jest z weselem.  wobec tego mieszkanie mimo tego,ze bylo nasze to remont w nim zostal przeprowadzony po mysli mamy, czuje sie wiec jak w jej mieszkaniu,a nie w moim, wolalabym 100 razy malowac czy cokolwiek innego,az mi wyjdzie,tak zebym wiedziala,ze to wszystko ja i moj luby wymyslilismy,nameczylismy sie,a teraz jest nasze,ale jest inaczej. . .

pomyslalam wiec,ze unikne bledu i wesele zorganizujemy i zaplacimy sami,a gestia prezentow pozostanie wedlug ich uznania. . . 

ale niestety gdy tylko wspomnielismy,ze je planujemy co jakis czas wysyla mi linki z salami weselnymi i zespolami na gg lub smsem i zapewnia,ze musze obejrzec, bo robi wrazenie. .

a ja choc nawet myslalam o tym miejscu to wtedy nie mam ochoty go nawet ogladac. . .


niestety dzis podczas luznej rozmowy rzekla,ze jak wesele ma byc w beznadziejnym miejscu, ktore jej sie nie podoba to ona nie pisze sie na nie. . .  czy wy tez uwazacie,ze ma racje?czy rodzice powinni wybiearac sale i w ogole? potem obrazona odparla,ze juz nie musi sie interesowac, bo niby ja pytajac czemu szuka tych sal i naciska - tym samym ją jakby obrazam i mowie,zeby dala mi spokoj-absurd jakis-blagam powiedzcie czy ja jestem przewrazliwona?

chce,zby to byl tylko nasz dzien,a nie jej. . . .  prosze piszcie

Offline axela2008 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 17.09.2011 Ińsko
oj moja mama też tak napierała, co prawda salę wybierałyśmy razem, ale co do wyboru zespołu nie mogłyśmy dojść do porozumienia. Strasznie narzucała mi swoje zdanie, miało być tak jak ona chce, a jak cos powiedziałam to się obrażała. W końcu ją ,,olałam'' że tak brzydko powiem, wybraliśmy z PM swój zespół, posłuchaliśmy, podpisaliśmy umowę i poinformowaliśmy ją o tym fakcie. Nie odzywała się ze dwa tygodnie.
ale jej przeszło i chyba coś dotarło bo się uspokoiła. Do tej pory 3 wesela mojego rodzeństwa ona organizowała od A do Z, ale czasy się zmieniły i zrozumiała że jak mam wydawać takie pieniążki na wesele to mam prawo sama decydować o wszystkim.
Najważniejsze to nie odpuścić :] o ile sama wiesz czego chcesz.

Offline lolalola

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.10.10
Uważam,że absolutnie rodzice nie powinni decydować o wyborze sali, kapeli itp .
Oczywiście można dyskutować, razem czegoś szukać itp, czemu nie.
Jednak dziewczyno to jest Twój ślub, to ma być Twoja wizja i spełnienie Twojego marzenia, a nie marzenia mamy!!!
Dla mnie szantaż, że' jak nie wybierzesz sali, która mi się nie podoba to nie przyjdę', jest kompletnie nie na miejscu i pełen hipokryzji i śmieszności.


Offline Paulincia:) Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.05.2011
Powiem Ci ze ja mam tak z przyszla tesciowa,jak wybralam sobie sale to jej nic nie odpowiadalo..powiedziala ze jak nie wezmiemy tej co chce to ona nie przyjdzie..powiedzialam ze nie chce wesela,slubu i koniec,i nie odzywalam sie  tydzien czasu.W koncu zadzownila do syna i oznajmila ze mamy robic co chcemy,wiec pojechalam zalatwilam to co chcialam i juz.To samo bylo przy wyborze koloru sali...pokazalam jej kolor mojej sali to powiedziala ze MUSI DZWONIC PO RODZINIE JAK MAJA SIE UBRAC,BO JAK JEJ MAZ DO FIOLETOWEJ SALI NALOZY BRAZOWY GARNITUR TO BEDZIE WYGLADAL JAK IDIOTA....I SWIADKOWA MOJA NATYCHMIAST MUSI ZMIENIC BORDOWA KIECKE BO NIE PASUJE DO WYSTROJU,wmawiala mi ze robie tylko pod swoja rodzine,bo moja pewnie sie tak ubierze ze bedzie sie komponowala a jej rodzina wyjdzie na idiotow :mdleje: :mdleje:.....Myslalam ze wyjde, wezme sznur i sie powiesze...Paranoja jakas z tymi rodzicami...oni cholera jasna juz swoje wesela przezyli powinni nam dac wolny wybor w koncu to nasz dzien!!!!Nic tylko sie postawic i zalatwiac pod siebie,bo pozniej bedziemy tego bardzo zalowaly.3maj sie i 3mam mocno kciuki zebys miala duzo sily do tej calej sytuacji!
:*:*:*


Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
moja też jest terrorystką...

w moim przypadku sami organizowaliśmy wszystko.. nie  miała dostępu do kompletnie niczego.. 2 m-ce przed weselem dostała zaproszenie na wesele jakkażdy gość  ;D

czas, skarbie, przeciąć pepowine.. w innym przypadku matka wiecznie będzie wam mieszac w garach, wtrącać się w wychowanie dziecka, ba.. bedzie ci nawet ubierać meża ;)

spytaj ją  o jej slub i wesele.. czy ktoś jej narzucał cokolwiek i jak się z tym czuła :D powiedz jej,ze  swoje wesele miała XX lat temu i ze teraz ty wychodzisz za maż i chcesz mieć  mieł sercu wspomnienia i a nie obraz drogi przez mękę ;)

Offline przyszlazona Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 23-06-2012
dziekuje wam za wpisy!!! naprawde myslalam, ze jestem sama! bo oczywiscie wiem,ze w wiekszosci rodzice biora udzial w organizacji wesela, ale nie sadzilam, ze bede kiedys w sytuacji terroryzmu mamy i bylam przekonana,ze tylko mnie to spotyka ! nie wiem co bym zrobila w waszych przypadkach - to moze nawet gorzej niz mam ja...na szczescie moj tata mnie rozumie i mial przekonac mame,aby dala na luz, zasugerowal,ze moze dlatego tak sie zachowuje,bo swoje wesele miala w domu i nic specjalnego, wiec teraz by chciala w tym uczestniczyc.mam nadzieje,ze tata z nia porozmawial i cos do niej dotarlo.

jednak nawet jesli nie to postanowilam sobie,ze tym razem nie ustapie-z tego powodu sami chcemy organizowac i placic,wiec czuje pelne prawo,ze mozemy sami o wszystkim decydowac i dopiero,gdy bedziemy miec dylemat z jakims wyborem to ewentualnie wtedy bedziemy sie konsultowac. generalnie wiem czego chce i mam swoje ogolne wyobrazenie wesela, szukam wszystkiego sama, a mama ciagnie mnie za jezyk i chce,zebym wszystko jej mowila, ale za wasza rada nie odpuszcze i sami bedziemy rezerwowac sale i inne tam,akurat te,co beda wlasnie naszym marzeniem!

w lutym mamy zamiar zobaczyc pare miejsc i sie zdecydowac...zastanawiam sie jak to bedzie, gdy przyjedziemy,a ona bedzie sie wypytywac, doradzac i sugerowac najlepszy wybor...moj luby tego moze nie wytrzymac, mam nadzieje,ze ja wytrzymam i nie dojdzie do zadnej awantury...ani obrazania!

jesli ktos ma podobny dylemat to niech pisze-razem uda nam sie pokazac swoje zdanie w tym najwaniejszym dniu naszego zycia-no wlasnie naszego,a nie rodzicow!

dobrze,ze chociaz tesciowa sie nie wtraca!


Offline lolalola

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.10.10
Zuch teściowa;)
 tak naprawdę, to ja osobiście nie wyobrażam sobie,że ktoś cokolwiek mi narzuca:/
Zawsze sama decyduje o swoim życiu, wiec po co mi mama???
Po co Tobie mama???
Brawo,żę sama chcesz podejmować decyzje!!!

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
mozesz się poradzić ale ostateczną decyzję podejmij sama

Offline przyszlazona Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 23-06-2012
taki wlasnie mam zamiar, narazie umowilam sie z moim przyszlym mezem na obejrzenie paru miejsc na wesele, jeszcze zostaly spotkania z zespolami, zalatwienie oprawy muzycznej w kosciele i filmowania na chwile obecna, na wszystkie spotkania chcemy pojechac sami i dokonac wyboru bez udzialu osob trzecich, mam nadzieje moja mama nie bedzie sie wtracala :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
a nie masz jakieś koleżanki/ kolegi, który w ciagu odtstnich 2 lat "wydawał/ła" się.. moze pozycz  od nich  filmy ( zobaczysz lokal,  sposób serwowania posiłków,deco sal, orkiestry itp), rzuć okiem na ich foty ..

w pierwszej kolejności znajdź  zacny lokal ( dobre żarełko, chrześcijańskie ceny) i  świetną orkiestrę / dj-a.. pamietaj,ze jeśli mają być  goście spoza miasta to warto  poszukać lokalu z miejscami  do spania...

żarcie i muzyka to podstawa!!!

potem szukaj foto itd...

video.. wiesz ile razy oglądałam film z mojego wesela przez te prawie 6 lat? hmm 5-6x warto było wydać  tą kasę?  nie

mieliśmy  fajnego fotografa ale  dzis wiem,ze  gdybym połaczyła kasę  za foto i to co wydałam na wideo to miałabym  mega wypasioną, super foto relację z plenerem.. a tak mam.. zdjęcia.. poprostu zdjęcia.. a zdjęcia oglądałam ostatnio z mym dzieciem.. jakieś  2 tyg temu.. częściej do nich wracam :)

tyle z porad już zony i zaprawionej w bojach forumki ;) daj znać na priv jeśli bedziesz miała rosterki organizacyjne.. sama przygotowałam nasze wesele bez pomocy osób 3cich nie mając kompletnie doświadczenia w tej materii :)
a skad jesteś?

Offline przyszlazona Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 23-06-2012
dziekuje Ci pieknie za odpowiedz:) jestem ze szczecina. otoz co do moich kolezanek,znajomych itp to niestety tylko jedna zdecydowala sie na slub-ale ja szukam czegos innego, wiec zaglebilam sie w internet, poszlam na targi i wybralam pare miejsc - dworek hetmanski, duet, u sniezkow, villa park,moze jeszcze cos dorzuce,a z zespolow blue song, combo,fair play,key band, w lutym umawiam sie na spotkania i decyduje:) znam jedno malzenstwo,ale nie bylam na ich weselu,bynajmniej podobaly mi sie zdjecia i film,z tego,co pamietam - fotogutek i mjb film,polecili mi i ich znajomi tez chwala,ale to tyle,

rowniez uwazam,ze jedzenie i dobry zespol to podstawa,wiec od tego zaczynam i temu poswiecam najwiecej czasu, w razie czego na pewno sie odezwe,bo organizacja wesela to nie taka latwa sprawa i trzeba zadbac o szczegoly:)

Online sylwiq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 czerwca 2012 ! <3
my mamy podobnie... mialo byc pieknie i kolorowo a zaczynaja sie schody... najgrosze jest to ze zanim podjelismy decyzje o slubie to rodzice zapewnili nas ze obie strony wyloza odpowiednia kwote na stol a my mamy zorganizowac tak ajk chcemy byle sie zmiescic w cenie... teraz zaczynaja sie schody bo np po co nam jakis cholerny plener? to strata kasy i tym poodbne gadki... a ja o tym marze i nie chce odpuscic bo bede zalowac ..... dlatego pod tym wzgledem zazdroszcze wszystkim ktorzy za swoj slub placa sami ;[ my nie chcielismy bo stwierdzilismy ze kredyt an mieszkanie jest bardziej oplacalny i jest lepsza inwestycja niz zapozyczanie sie na zorganizowanie darmowj zabawy dla gosci ;) i wyszlo jak zwykle - mialo bcy pieknie bedzie pewnie lipa ;/


Offline przyszlazona Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 23-06-2012
mam nadzieje,ze uda Ci sie jednak dogadac z rodzicami,ja wlasnie przewidujac taki bieg wydarzen wolalalam sama z narzeczonym uzbierac na wesele i przynajmniej nikt nam sie nie wtracal,mamy juz sporo rzeczy zorganizowanych i jedynie,co mamy od rodzicow to rady lub spostrzezenia,ale decyzje byly nasze i jestesmy z tego bardzo zadowoleni,3mam kciuki za Ciebie - pamietaj - slub jest tylko raz w zyciu,ten argument musi ich przekonac...

Offline Buuuś Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 07.07.2012
My mówimy rodzicom, że chcemy poznać ich zdanie, jak by oni to widzieli bo wychodziamy z założenia że mogą mieć jakieś fajne pomysły  :) choć decyzje wszytskie podejmujemy sami, a od rodziców mimo zachęty do składania propozycji generalnie słyszymy... "zróbcie i tak tak jak chcecie, to wasz dzień, wasz ślub" ;D albo "ja się lepiej nie udzielam, bo wam popsuję"... to dwa różne podejścia ale cieszę się że są takie, a nie narzucanie co jak ma być zrobione  ;D 
Pewna osoba z rodzinki miała by takie zapędy, bo na codzień "ma byc tak jak ona chce, musi tak być, ona wie lepiej, bo ona..." ale mój mężczyzna ceni swoje (nasze)zdanie i doprowadza ową osobę "do pionu" :)
Także drogie dziewczyny poszukajcie wsparcia w waszym mężczyźnie, a razem dacie radę... w końcu to na całe życie i przez całe życie powinniście zwalczać razem wszytskie przeszkody :)

Offline cherrypie Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: ..:: 2012/2013 ::..
Ja z moim postanowilismy zaplanowac wszystko sami, i o fakcie poinformowac rodzicow jak wszystko bedzie pozalatwiane. My mamy problem z ojcem mojego PM, on uwaza sie za najmądrzejszego i on nam wszystko "zalatwi" i się potarguje.... ggggrrrrrr Do tego moja mama jest po okropnym rozwodzie, wiec ona ciagle powtarza " a po co wam ten slub"................... A kiedy indziej narzuca mi gosci kogo mam zaprosic, itp.... Sami placimy za wszystko wiec sami planujemy

Dlatego rodzicom nic nie mowimy, zalatwiamy wszystko sami i jak juz poustalamy wszystko lacznie z data, dostana od nas zaproszenia  ;)