e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: restauracja Aurum Katowice  (Przeczytany 2478 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline magosiak11 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 30.04.2011
restauracja Aurum Katowice
7 stycznia 2011, 11:07
Witam wszystkich serdecznie,

czy ktoś ma może doświadczenia z restauracją Aurum w Katowicach przy ul.  Mikołowskiej? Chcielibyśmy ją wynająć na obiad weselny, ale nie ma o niej nigdzie opinii. . . .  podizelcie się opiniami, proszę.
pozdrawiam

Offline magosiak11 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 30.04.2011
Odp: restauracja Aurum Katowice
16 maja 2011, 08:56
zdecydowałam się na przyjęcie weselne w restauracji Aurum i trochę żałuję.  Z właścicielami nie można się dogadać, bo co spotkanie nie mają czasu a jak już się rozmawia, to mówią co innego.  Próbowaliśmy tam jedzenia - które było podane na drewnianych deskach, a przystawka na tanich szklanych talerzykach - zapytałam, czy mają elegancką zastawę stołową - powiedzieli że tak, i jak przyjdę, to sobie obejrzę.
1.  Tempo podawania posiłków i ich forma była straszna - wszystko z ręki - do ręki.  Stoły na przyjęcie są po prostu za wąskie, zeby ustawić na nich półmiski, aby goście sami sobie wybierali, co chą zjeść!!! Dzień wcześniej przed przyjęciem byłam na miejscu i poprosiłam o pokazanie mi stołów oraz zastawy stołowej, która będzie wykorzystana.  Stoły były stasznie wąskie - uparłam się na szersze i tylko dlatego były w miarę wygodne, aczkolwiek jeśli sadza się ludzi po dwóch stronach stołu to i tak były zbyt wąskie.  Przyjęcie było na 28 osób o na "większej" sali było za ciasno!!!!! Więc ten lokal może pomieścić max. 24 osoby w jednej (tej większej) sali!!!! Eleganckiej zastawy stołowej nie zobaczyłam (bo była w piwnicy). . . . . . były białe talerze na danie główne, natomiast do zimnej płyty były już zwykłe gliniane żółte i zielone talerze.  Nawet dla tej ilości ludzi nie było jednakowej zastawy (zupa była podana chyba w 3 rodzajach misieczsek).
2.  kawę i herbatę miałam w cenie - kelnerki ani razu jej nie zaproponowały.  Podano deser i musiałam się upomnieć o kawę i herbatę dla gości, bo obsługa nagle zniknęła.
3.  Alkohol i napoje sami kupowaliśmy i dostarczyliśmy wcześniej do lokalu.  Przy rozliczaniu się po przyjęciu właściciel oddał mi resztki alkoholu ze stołu.  Jak się upomniałam, czy coś jeszcze nie zostało, wtedy dopiero "coś tam się znalazło".  Moje przyjęcie trwało od 15:30 do 22:30, miałam dużo osób niepijących.  Nie chodzi mi o to, że chciałam dostać tyle, ile przyniosłam, ale powinno mi się pokazać puste butelki i resztę oddać, bo to było nasze!!!
Poprosiłam o wyłożenie pudełek z ciastem dla gości - na drugi dzień się okazało, że kilka zostało.  Potem policzyłam je dokładnie i się okazało, że jeszcze powinno być kilka - jak się upomniałam to sięnagle znalazły!!! Jedno było niekompletne. . . . . żenada!!!!!!!!!!!!
4.  W umowie miałam zapisane, że cena za osobę jest ceną całkowitą.  Na drugi dzień jednak właściciel zażądał ode mnie zapłaty za świeże kwiaty, które były na stołach.  Odmówiłam i się zezłościł.
5.  Na śniadanie dostaliśmy resztki z wesela - dlatego też było obfite (zimnej płyty prawie nikt nie tknął na przyjęciu, więc dużo zostało - podejrzewam że niedzielna komunia jeszcze to zjadała) do tego dwa jogurty, które były i MIESIĄC PRZETERMINOWANE!!!!
5.  Było jeszcze kilka nieprzyjemych rzeczy, ktre miały miejsce - właściciele potrafią kłamać w żywe oczy, odbierać telefony i mówić, że ich nie ma,
6.  W lokalu zginęło nam coś cennego z pokoju, który mieliśmy tam do dyspozycji.  Kod dostępu do pokoju znają właściciele i kelnerka.  Mimo monitoringu wewnątrz i na zewnątrz właściclee nie udostępnili nam go!!!! Przez tydzień unikali rozmów przez telefon (wyjechalismy w podróż poślubną i nie miałam możliwości iść tam osobiście), w końcu się okazało - że zapis przechowywany jest tylko przez tydzień!!!!!!
Zachowanie ich jest żenujące, więc ja nawet na obiad tam nikogo już nie zaproszę i odrazam wszystkim.