e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Dyskusje...o życiu...  (Przeczytany 31665 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Dyskusje...o życiu...
18 grudnia 2010, 20:48
Cytuj
Ostatnio zasłyszałam kawałek rozmowy ekspedientek z cukierni/piekarni, młoda dziewczyna opowiada: skończyłam liceum i poszłam na studia na turystyke....
Przerażające że wylądowała w sieciowej  cukierni w netto....

izulek. podam Ci znacznie gorszy przykład. męża siostra cioteczna skończyła dzienną polonistykę, a po wielkich bojach pracuje....w zakładzie przetwórstwa mięsnego...jako pracownik bardzo fizyczny, bez perspektyw na awans, i co dziennie musi przerobić 10 ton mięcha.....

Offline marcella Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.05.2011
Dyskusje...o życiu...
18 grudnia 2010, 20:56
Smutne to co piszecie :(

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Dyskusje...o życiu...
18 grudnia 2010, 21:10
marcella szczerze...
ja rozumiem ze są problemy z pracą...
ale jak dziewczyna po studiach ląduje przy taśmie produkcyjnej to znaczy m.in. to, że jest zupełnie nieprzystosowana do życia, mało elastyczna i niezaradna...
a jak jeszcze nie robi nic żeby się stamtąd wyrwać...no to..... :roll:



Offline marcella Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.05.2011
Dyskusje...o życiu...
18 grudnia 2010, 21:17
No mi chodziło tak bardziej ogólnie...

Offline kjp83

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.09.2008
Dyskusje...o życiu...
18 grudnia 2010, 21:38
wiecie co... ja się nie dziwie że magister robi na taśmie. Jeśli ja na ustnej maturze pytam sie znajomych gdzie składają papiery a od więcej jak 50% słyszę cos na styl " nie wiem jeszcze, może na cukrową złożę" no to sorry czego taka osoba oczekuje?! Stanowiska kierowniczego, bo tak w reklamie radiowej uniwerek sie chwali ??? Ja jestem za tym żeby studia były płatne- bardziej by sie doceniało studiowanie, a wybór przyszłego zawodu byłby bardziej przemyślany. Wiem że zaraz zostane zlinczowana za tą opinię, bo jest dużo biednych młodych ludzi. Ok, można pogodzić pracę ze studiami.
I podpisuje się pod tym co pisze liliann.

♡ Szymon & Leon ♡

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Dyskusje...o życiu...
18 grudnia 2010, 21:46
spróbuj pogodzić pracę  medycyną....życzę powodzenia...
no chyba, że skończyć chcesz na gołych trójach...

...zlinczować bym Cię mogła...bo moich rodziców nie stać by było na wysłanie mnie na płatną medycynę...
właśnie mnie wczoraj moi studenci oświeci ile to teraz kosztuje i ile kosztuje powtarzanie przedmiotów...fizjologia 7 tys, anatomia 5,5 tys...nie dopytałam się tylko czy to za semestr czy za rok...ale mniemam, że za semestr

dzięki Bogu ja zdałam egzamin...

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Dyskusje...o życiu...
18 grudnia 2010, 21:59
Lila....to nie zupełnie tak jak myślisz....ona mieszka w bardzo małym mieście, jeśc za co trzeba, mieszkanie za coś opłacić, wiec tam pracuje....co nie oznacza, ze się z tej pracy wyrwac nie chce...trochę pobabrała sobie dziewczyna życie swoim mężem i tu też ma kłopot (choć ja, niby nie wiedziaca, widzę jasne rozwiazanie)...

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Dyskusje...o życiu...
18 grudnia 2010, 22:14
a Ja uważam,że nie jest żadną hańba praca fizyczna
lepsze jest wzięcie jakiejkolwiek pracy i zapierdzielanie niż biadolenie,że nie ma w tym kraju żadnej pracy i siedzenie na doopie albo łażenie po zasiłek
bardziej szanuję kogoś po studiach, który pójdzie do netto na kasę niż takich, którzy czekają aż im praca do drzwi zapuka

Offline madziq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26.04.2008
Dyskusje...o życiu...
18 grudnia 2010, 22:18
sory ale jak ktoś po studiach ląduje na taśmie czy innej pracy fizycznej to nie znaczy że jest mało elastyczny, niedostosowany itp  ::) wszystko zależy gdzie się mieszka, często jakie się ma znajomości i wiele zależy od kierunku studiów. znam wiele osób które były by świetne w wyuczonym zawodzie a tu perspektyw na na taka pracę brak  ::)
a znam tez laskę która po magistrze pracy fizycznej się nie chwyci bo się zniżać nie będzie  ::) więc woli biedować bo by jej korona spadła i szuka ciągle pracy w swoim wyuczonym zawodzie  ::)
płatne studia? bosheeeee  :o to ja bym na pewno nie studiowała bo bym nie miała za co  ::)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Dyskusje...o życiu...
18 grudnia 2010, 22:33
a Ja uważam,że nie jest żadną hańba praca fizyczna
lepsze jest wzięcie jakiejkolwiek pracy i zapierdzielanie niż biadolenie,że nie ma w tym kraju żadnej pracy i siedzenie na doopie albo łażenie po zasiłek

tu też się zgodzę...żadna praca nie hańbi...
jędolenia nie znoszę...nie mniej jednak pewne ALE mam...


... wiem co znaczy skończyć studia i szukać roboty bez pleców...
łatwo nie było, ale jak się człowiek zaprze to w końcu się udaje...
jestem tego najlepszym przykładem...


Madziq...pisałam coś o elastyczności...
musi w wyuczonym szukać??? nie może w pokrewnym...nie może doszkolić się trochę...lekko przekwalifikować, zmienić trochę optykę...jak jej nie trzymają dzieci i mąż to zmienić miejsce zamieszkania...
Nigdy nie ma tak, że nie ma możliwości...
zawsze są...tyle, że raz lepsze a raz gorsze....


Offline madziq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26.04.2008
Dyskusje...o życiu...
18 grudnia 2010, 22:41
Lila z tą laską pisałam jako o zupełnym przeciwieństwie innych moich znajomych którzy tej pracy znaleźć nie mogli więc się chwycili fizycznej. Zachowanie tej damulki mnie wręcz śmieszy bo ciągle lamentuje że kasy brak a innej pracy podjąć nie chce. opisałam tylko 2 skrajności. o elastyczności chodziło mi opisując pierwszy przypadek,  że w cale nie znaczy że jej ktoś nie ma skoro musi podjąć zupełnie inną pracę. Być może pisałam za bardzo skrótowo ale to z pośpiechu  :P

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Dyskusje...o życiu...
18 grudnia 2010, 22:44
wiesz są tacy, którym zawsze źle...
co byś nie robił będzie beee...
podejrzewam, ze nawet jakby dostała robotę...to by gabinecik miał nie ten kolor...albo coś innego by było nie tak...

Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006
Dyskusje...o życiu...
19 grudnia 2010, 10:02
marcella szczerze...
ja rozumiem ze są problemy z pracą...
ale jak dziewczyna po studiach ląduje przy taśmie produkcyjnej to znaczy m.in. to, że jest zupełnie nieprzystosowana do życia, mało elastyczna i niezaradna...
a jak jeszcze nie robi nic żeby się stamtąd wyrwać...no to..... :roll:





Wiesz co? Śmieszne jest to co piszesz. Poprostu śmieszne albo straszne...  ::) "niezaradna, nieprzystosowana do życia?" Powiem tak, ciesz się że mieszkasz w takim dużym mieście, że tak Ci się życie potoczyło i że nie musisz takich dylematów przeżywać. I baaardzo mało w takim razie widziałaś. Ciesz się ale nie wpychaj wszystkich do jednego wora!

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Dyskusje...o życiu...
19 grudnia 2010, 10:28
uderz w stół...a nożyce...
 

Offline Nika

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Dyskusje...o życiu...
19 grudnia 2010, 10:39
Lila a co z ludźmi, którzy mieszkaja w małej miejscowości i póki co nie mająwizji na przeprowadzke do wiekszego miasta, bo to jakby nie było wiąże się z wnajęciem mieszkania,itd., a na to tez kasa potrzebna. Ja również szanuję ludzi, którzy łapią się każdego zajęcia, lepsze to niż czekanie na cud.


Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006
Dyskusje...o życiu...
19 grudnia 2010, 10:41
Przestań bo poprostu nóż się w kieszeni otwiera jak się czyta takie bzdury...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Dyskusje...o życiu...
19 grudnia 2010, 11:37
na marginesie...mieszam w dużym mieście, bo swego czasu się do niego przeprowadziłam z małej miejscowości...sama...
mieszkając w hotelu asystenckim
...bo moje miasto nie dawało mi możliwosci rozwoju na takim poziomie na jakim sobie tego życzyłam...

To ja kreuję swoje życie, a nie ślepy los... bo na wiele spraw mam wpływ...



Lila a co z ludźmi, którzy mieszkaja w małej miejscowości i póki co nie mająwizji na przeprowadzke do wiekszego miasta, ....

a co ja mam odpowiedź na każde pytanie?
można dojeżdżać do pracy...można robić wiele rzeczy...

Należy też czytać to co ktoś pisze ze zrozumieniem, a nie tendencyjnie...i brać wszytko do siebie.



Offline kjp83

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.09.2008
Odp: Dyskusje...o życiu...
19 grudnia 2010, 12:43
Mam koleżankę która dojeżdzała do pracy 100km. Codziennie. Jak stanęła na nogi wynajęła mieszkanie, później kupiła. Zaznaczam że nikt jej nie pomagał, nie miała wsparcia finansowego. Ja też mieszkam w dużym mieście ale z pracą nastawiam się na dużo mniejszy Stargard. Rzeczywiście nie ma co generalizować ale większość osób ( zaznaczam nie wszystkie) które narzekają na swoją sytuację robi na prawde niewiele aby tą sytuacje zmienić. Dużo zależy od szczęścia ale szczęściu trzeba tez pomóc.

♡ Szymon & Leon ♡

Offline marcella Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.05.2011
Odp: Dyskusje...o życiu...
19 grudnia 2010, 13:14
wiecie co naprawdę nie można generalizować..  każda z nas zna tysiące różnych przykładów i tych złych i tych dobrych.. i nie można ludzi oceniać po tym gdzie pracują.. życie różnie się układa..
A za płatnymi studiami to ja nigdy nie będę.. To prawda, że bardziej by się je doceniano. Ja co prawda bym studia skończyła nawet jeśli byłyby płatne bo moich rodziców w tamtym czasie pewnie byłoby stać.. ale 3/4 moich znajomych mogłoby tylko pomarzyć.. poza tym jak się wybiera kierunek studiów to się jest tak młodym człowiekiem, że naprawdę nie zawsze się wie co chce się robić w życiu.. a nie każdy ma jakiś talent..

Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006
Odp: Dyskusje...o życiu...
19 grudnia 2010, 14:54
Taaaa można dojeżdżać. Ja dojeżdżałam 3 lata po 100km codziennie pociągiem. Mój mąż 7 lat. Na dojazdy odchodziło na jedną osobą prawie 400zł (bilet na pkp miesięczny + bilet po mieście) więc na dojazdy też trzeba mieć. A z dzieckiem małym to jak dojeżdżać? My wracalibyśmy teraz ok 19ej w taką pogodę do domu a w lepszą pogodę o 18-ej. Od 6 rano. Miałoby dziecko rodziców... przed kąpielą na godzinę...
A na przeprowadzkę do Warszawy czy Łodzi rzadko kogo stać. Nawet w naszym mieście mamy kredyt na 30 lat bo inaczej nie da rady. W życiu też trzeba mieć bardzo dużo szczęścia bo nie na wszystko ma się wpływ. I nie każdy miał możliwość mieszkać z rodzicami długo, studiować i pracować na własne późniejsze życie.

 

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: Dyskusje...o życiu...
19 grudnia 2010, 17:46
kjp83...
szczęście to jest wypadkowa naszej aktywności i jakiś procent losu...który tylko dlatego jest nam przychylny bo coś robimy...
tu się zgodzę w 100%...

jak ktoś nic nie robi to nic nie ma...ale również się i nie myli... ;D ;D ;D to jest jedyny plus...




Offline ~Ania~ Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2006-10-07
Odp: Dyskusje...o życiu...
20 grudnia 2010, 09:57
Ja też się zgodzę, że często nie ma pracy w wyuczonym zawodzie, trzeba dojeżdżać. Ale każdy o sobie decyduje sam, każdy ma swoje priorytety i jeżeli ktoś chce siedzieć z dzieckiem cały dzień w domu, bo inaczej nie widziałby Go wcale to ok. Ale niech nie jęczy jak to jest ciężko, trudno itp. Każdy jest kowalem swojego losu. Jakbym miala się umartwiać jak mi jest źle bo nie pracuję, nie mam kasy i z dzieckiem siedzę to co to za życie. Siedzę bo chce, nikt mnie nie zmusza. ZAWSZE jest jakieś wyjście, nie zawsze proste, ale jest.

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Odp: Dyskusje...o życiu...
20 grudnia 2010, 10:33
laski, temat jest bardziej skomplikowany niz nam sie wydaje.. każdego człowieka  należałoby potraktować indywidualnie..

ja studiując (w wakacje) pracowałam na kasie, stałam na promocjach, sprzątałam po remontach, wykładałam towar i wiele innych.. dlatego teraz bardzo sie ciesze, ze siedze w cieplutkim biurze i robie to co robie..
wychodze z założenia, ze nie ma nic za darmo trzeba najpierw cos dac od siebie zeby potem chciec miec cos wiecej..
ale roznie to bywa w zyciu.. niektórzy koncza studia i dalej nie moga znalezc pracy. Wtedy moim zdaniem trzeba pomyslec o jakims doszkoleniu albo zmianie kierunku.
kolezanka konczyła agrotutystyke.. 2 lata szukała pracy, nie tylko w zawodzie i nic.
Po kilku miesiącach pomyślała o studiach podyplomowych z : zamówień publicznych, prace znalazła zaraz po skonczeniu studiów.
Także warto probowac.. doszkolic sie, przeszkolić  ..

Moim zdaniem  wybierajac studia nie nalezy kierowac sie tylko i wyłacznie swoja pasja.. trzeba troszke pomyslec, czy po tych wybranych studiach mam jakas szanse na prace.

Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006
Odp: Dyskusje...o życiu...
20 grudnia 2010, 11:03
Tylko, że na studia też trzeba mieć pieniądze. I to nie takie proste jak się wydaje, że można sobie na forum radzić jakim to się jest mądrym...

Tak jak Aneta napisała - każdy przypadek jest indywidualny i nie ma co być najmądrzejszym i wmawiać tylko, że 3/4 ludzi którzy mają źle TYLKO jęczą... Wiadomo... masz lepiej, nie musisz jęczeć. Ja nikomu nie życzę, żeby musiał kiedykolwiek martwić się o tyle rzeczy o ile muszą martwić się ludzie nie mający pieniędzy.

Anulka a jak ktoś nie ma z kim dziecka zostawić to co??? Tylko jedno wyjście widzisz? Siedzę bo chcę???? heh...
Zresztą nie ma co dyskutować bo to za trudne tematy. I nie ma sensu. Zwłaszcza jeśli ktoś nie musi się tym martwić to nie widzi wszystkich problemów z tym związanych i rzuca 3 pomysły nie wczuwając się i myśli... "Hah, przecież to takie proste"  ::) Niestety tak nie jest.

Ale nie ma co o tym gadać

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Odp: Dyskusje...o życiu...
20 grudnia 2010, 11:22
Aga, a złobek może być rozwiazaniem w Twoim przypadku? może opiekunka?

Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006
Odp: Dyskusje...o życiu...
20 grudnia 2010, 11:36
Anetko już nie mówię o moim przypadku bo szkoda gadać. Przecież tu zawsze ktoś napisze, że marudzę czy jędole itp... A nie! Tylko złość mnie ogarnia bo ja kiedyś miałam pieniądze na wszystko co chciałam, tzn na normalne godne życie ale nigdy nie byłam taka w stosunku do ludzi którzy nie mieli jak większość tutaj osób! I mnie przeraża brak wyobraźni i egoizm.

A odnośnie mojego przypadku to tak żłobek ok, ale jak mam dojeżdżać jak tu zaproponowano to dziecko będzie od 6 rano do 19 w żłobku? Więc to, że z nim siedzę uważam jedynie za mądrość a nie za nic nie robienie! Bo to dziecko chyba ma mieć rodziców a nie być sierotą nie? A na opiekunkę to musiałabym nie wiem ile zarabiać :/ To się mi nie opłaca zwyczajnie, tak samo wyjdzie jak właśnie jestem domu. A jeśli pracowałabym u nas na miejscu co nie jest takie proste bo u nas jest z pracą tragicznie to nie mam już teraz szans na żłobek. Brak miejsc. I to nie jest marudzenie. Odpowiedź na pytanie. Konkretnie i zgodnie ze stanem faktycznym.

Nie wszystko jest takie proste i kolorowe jak się wydaje wielu osobom

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: Dyskusje...o życiu...
20 grudnia 2010, 12:02
Zastanawia mnie tylko że z ostatnich 7 dni na JEDNEJ stronie z ofertami pracy jest ponad 350 ofert dla województwa łódzkiego.... Pytanie - nie ma ludzi którzy posiadają kwalifikacje do wykonywania tej pracy czy ludzie są ale zbyt leniwi żeby pracować?

Offline ooppoonnkkaa Kobieta

  • Traktuj ludzi tak jak byś sam chciał być traktowany...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.07.2006
Odp: Dyskusje...o życiu...
20 grudnia 2010, 12:36
Tak tak tak Rybko... świetne spostrzeżenie... bez komentarza

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: Dyskusje...o życiu...
20 grudnia 2010, 12:51
To nie są spostrzeżenia tylko naturalne ludzka ciekawość. Zawsze mnie zastanawiało jak to jest że oferty pracy są a ludzie narzekają na jej brak. Czy to kwestia tego że pracodawcy oferują za mało? albo warunki zatrudnienia są absurdalne? nie wiem, głośno się zastanawiam.

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Odp: Dyskusje...o życiu...
20 grudnia 2010, 12:52
Aga, nie bierz wszystkiego do siebie ..
Ty siedzisz teraz z dzieckiem i ja uwazam to za ciezka robote .. 
mały skończy 3 latka, pojdzie do przedszkola, to wtedy bedzie Ci łatwiej..