e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Zabierz mnie proszę tam, gdzie nie kończy się świat...nasz ślub 1.10.2011  (Przeczytany 6865 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline martu$_dg Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 07.09.2013

Offline ylka Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 2011-05-14
Pierwsza ;D ;D ;D  Ale się, Martuś, rozpisałaś  :P :P

Offline justys0101 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2011r.
Jestem i ja  ;D ;D ;D
Bo Cię osobiście znam  ;D ;D ;D
Ha!

Martita !!!  :hello:
Nie odpuszczę Ci zdjęć i opowieści  :D ;) :-*

Offline moniq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.07.2010
no sis faktycznie zaszalałaś... :) wiem że do pracy się spieszyła potem coś więcej napisze

Offline patrycja_4r Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2011r  :i_love_you:


Offline martu$_dg Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 07.09.2013
Witam ylka,justys0101 ;):), sis moniq, patrycja_4r, neta88sc....ciesze sie ze bedziecie mi towarzyszyc;) sorki za wczoraj...chcialam napisac cos wiecej ale nie dalam rady:(

Offline martu$_dg Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 07.09.2013
moze najpierw napisze troche o sobie...pochodze z Dabrowy Gorniczej a obecnie mieszkam w Anglii-w Manchesterze(beznadziejne miasto ale nie jest na tyle zle zeby sie przenosic:)) pracuje w Caffe Nero od ponad 2 lat...chcialabym wrocic do Polski,ale narazie nie widze perspektyw:(...moze slub cos zmieni i uda nam sie wrocic...ja bylabym w stanie zaryzykowac nawet teraz...gorzej z PM..on tu jest za dlugo (6 lat) i troche sie zasiedzial...wiec musze popracowac zeby go zachecic do powrotu:)...narazie staram sie jakos zorganizowac slub...wlasciwie sale,Dja,kamerzyste i fotografa juz mamy...pozostaje sprawa z kosciolem(zarezerwowanie godziny,nauki przedmalzenskie)...moj PM nawet nie pamieta jakie wzial imie na bierzmowanie..ale grunt ze w ogole je mial bo Biskupa podobno widzial:)..w lutym wybieram sie na tydzien do Polski wiec trzeba bedzie to zalatwic..przy okazji zobacze moja sis ;D i byc moze kupie suknie...to na razie tyle,bo musze zrobic obiad...trzymajcie sie cieplo milego dzionka:)

Offline justys0101 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2011r.
Na początek może być  ;D ;D ;D

Ale i tak Cię nie ominie historia poznania i zaręczyn  ;)
No i zdjęcia, rzecz jasna  ;D

Ja tam wiem jak wyglądasz, ale reszta dziewczyn pewnie chętnie zobaczy Twoją śliczną buźkę  ;)

Offline martu$_dg Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 07.09.2013
no to sie wkopalam;)) ale niech bedzie...nasza historia poznania jest troche jak z telenoweli..wiec musze miec wiecej czasu zeby to opisac ;D w poniedzialek mam wolne wiec wtedy postaram sie tez wrzucic jakies fotki  :-*

Offline martu$_dg Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 07.09.2013
na szybko znalazlam takie zdjecie ...z piwem ;) ehh

Uploaded with ImageShack.us

Offline Aneczq1987 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.07.2011
Jestem i ja i będę podczytywac :D

Offline martu$_dg Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 07.09.2013

Offline Daisy87 Kobieta

  • uzależniony
ja też będę odliczać z Tobą :)

Offline martu$_dg Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 07.09.2013
Witam ponownie dziewczyny !! Wrocilam z pracy jakis czas temu..PM spi wiec mam czas zeby cos skrobnac  ;D...moze zaczne od historii poznania....
Poznalismy sie z M jako male dzieci..  najpierw moj tata przyjechal spod Warszawy na Śląsk i szukal jakiegos lokum do wynajecia...jak sie okazalo trafil do domu dziadkow M..pozniej tata sciagnal na miejsce mame,siostre i mnie...i tak sobie mieszkalismy tam okolo 3 lata ...ze starszym wowczas ode mnie o 4 lata M nie mialam zbyt wiele do czynienia..chyba ze akurat zrzucal (mnie albo siostre)ze schodow :diabel_3:..do tej pory nie wiemy ktora wyladowala na samym dole..gdy wyprowadzilismy sie po uplywie 3 lat blizej centrum czasem przyjezdzalismy w odwiedziny ale Marcina nigdy nie bylo... :auto:  :kierowca: :Rowerzysta:...wiec kontakt calkowicie nam sie urwal...
W pierwszej klasie liceum poznalam chlopaka-R..nie byla to milosc od pierwszego wejrzenia,ale pierwszy powazny zwiazek..ktory z roku na rok sie rozwijal...w koncu milosc pojawila sie,R byl romantykiem,pisal mi wiersze..zabieral na spacery...mowil czule slowka,kupowal kwiaty itp...zaczal jednak wyjezdzac na wakacje do pracy za granice,zmienil sie(moze ja tez)..czulam ze juz nie jest taki jak na poczatku...ale z mojej strony nic sie nie zmienilo,nadal bylismy para i tak mijal rok za rokiem..po 5 latach zareczylismy sie(kolacja z rodzicami...sama nie wiem dlaczego sie na to zgodzilam,czulam ze nie jestem jeszcze gotowa...ale mimo wszystko zareczyny odbyly sie)i kolejny roczek minal..zblizaly sie Świeta..pewnego dnia siedzac w pracy siostra weszla na NK..od razu mnie zawolala..nie wiedzac o co chodzi popatrzylam w monitor...sis dostala zaproszenie od M :-\  a ja???dlaczego o mnie zapomnial?? ??? nie wiem dlaczego ale bylam wsciekla...wiec po powrocie do domu weszlam na NK i rowniez wyslalam mu zaproszenie......nie musialam dlugo czekac...dostalam wiadomosc zwrotna na gg....z wyjasnieniem ze M mnie nie poznal a siostre pamietal bo nic sie nie zmienila itp...wydalo mi sie to troche dziwne ale ok...pogadalismy sobie o starych czasach,o tym czym teraz sie zajmujemy itp...i tak zaczelismy ze soba pisac wlasciwie w kazdej wolnej chwili....jak starzy znajomi..czulam ze swietnie sie dogadujemy...ze jestesmy bratnimi duszami..chcialam spotkac sie z M najszybciej jak to mozliwe zeby pogadac na zywo...okazalo sie ze nie jest to jednak takie proste bo M jest w Anglii  :( :'( do Polski mial przyjechac dopiero w styczniu...wiec utrzymywalismy kontakt przez gg,nadszedl sylwester ktory z R zaplanowalismy w gorach ze znajomymi..(zero neta...a wiec wlasciwie zero kontaktu z M ktorego jakos dziwnie mi brakowalo,choc nie powinno bo bylam przeciez w stalym zwiazku...)...czulam sie zle,tesknilam i wcale nie czulam atmosfery sylwestrowej zabawy...w przeciwienstwie do R i znajomych....wypilam sobie pare drinkow dla poprawy nastroju :drinkuje: nie pomoglo....nic nie pomagalo...po prostu bylam gdzies daleko...tam gdzie byl M..nadeszla polnoc,przywitanie Nowego Roku..dostalam smsa z zyczeniami,smutno mi sie zrobilo...a jednoczesnie czulam radosc ze M o mnie pamieta..pozniej dalszy ciag "zabawy" nie wiem o ktorej poszlam spac...ale rano dostalam kolejna wiadomosc ....TESKNIE...co mnie wmurowalo w podloge,choc ja czulam to samo :'(a jednoczesnie czulam sie podle w stosunku do R... nie wiedzialam co odpisac...po poludniu zaczelismy zbierac sie do wyjazdu...droga byla ciezka,padal snieg ale w koncu dotarlismy do DG...zmeczona calym dniem weszlam jeszcze na neta(liczac ze porozmawiam z M)...na NK otrzymalam od niego wiadomosc...po ktorej mialam kompletny metlik w glowie...M wyznal mi swoje uczucia,w zyciu nie pomyslalabym ze mozliwa jest taka "wirtualna milosc"bo przeciez nie widzielismy sie tyle lat a kontakt mielismy tylko przez GG...czulam ze jestem w sytuacji bez wyjscia,ze musze cos zdecydowac...wiedzialam ze kogos krzywdze...albo R ktorego zostawie po 6 latach albo M ktoremu nawet nie dam szansy...musialam wiec na spokojnie wszystko przemyslec...z R mialam bardzo maly kontakt...nie odzywalam sie..nie brakowalo mi go,wrecz przeciwnie wolalam zeby sie nie odzywal...a jak juz zadzwonil to sie klocilismy..coraz bardziej utwierdzalam sie w przekonaniu ze nie chce juz dluzej byc z R....pewnego piatkowego wieczoru siedzialam rozmawiajac z M...niespodziewanie zjawil sie R z pretensjami dlaczego w ogole sie nie odzywam...a pozniej to juz polecialo z wypominkami...nie chcialo mi sie z nim rozmawiac,nic naprawiac...po prostu czulam ze to juz koniec...i tak sie tez stalo..powiedzialam ze nie chce juz dluzej z nim byc..po chwili zupelnie zmienil nastawienie...staral sie wmowic mi ze bedzie lepiej,ze nam sie ulozy...ale ja poczulam jakas dziwna ulge...ze lepiej mi bedzie bez niego...to byl cholernie trudny krok..nie wiedzialam co bedzie dalej,ale czulam ze ten zwiazek musi sie skonczyc..ze nie ma dla nas przyszlosci...za kilka dni mial przyjechac M...nie wiedzialam jaki jest,jak nam sie bedzie rozmawiac na zywo..przez gg jest przeciez zupelnie inaczej...spotkalismy sie w czworke,razem z kolega M i moja sis w pubie...zerkalismy na siebie kątem oka...po jakims czasie odwiezlismy sis do domu,a my z kolega pojechalismy do domu M....kolega poszedl spac...a my prawie cala noc przegadalismy...czekalismy na siebie 15 lat ale jak widac warto bylo:)teraz jestesmy razem w Anglii...a za 9 miesiecy nasz Ślub :calus:
to na razie tyle dobrej nocki dziewczyny  :-*

Offline martu$_dg Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 07.09.2013

Offline Aneczq1987 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.07.2011
Jakieś foto prosimy wspólne :)

Opowieść niczym z telenoweli  ;D

Offline justys0101 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2011r.
Kto nie ryzykuje, ten nie ma...
To była najważniejsza decyzja w Twoim życiu.
Cieszę się, że wszystko się tak fajnie skończyło  ;D
A to, że ktoś jest ze sobą 6 lat jeszcze nic nie znaczy.
Czasem lepiej zna się człowieka z którym jest się rok :)
Jak się jest pewnym uczucia, to nie potrzeba lat.

Powodzenia Wam życzę  ;)

Offline polemika_schola Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 01.10.11r.
 ;D macie ślub tak jak my 01.10.2011  ;D

Offline aagaa

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2011
Czy i ja mogę dołączyć?

Historia Waszego poznania jest tak wzruszająca i zaskakująca, że się nie chce wierzyć że to nie jest opowiadanie z książki bądź filmu!
To jest jakiś fenomen że można bić sobie przeznaczonym i czekać na siebie tyle lat...

czekam na dalszą relację! ;)

Offline martu$_dg Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 07.09.2013
mowilam ze to jest historia jak z telenoweli  ;) jakas wpolna fotke zamieszcze pozniej...Justys masz racje..to byla najwazniejsza decyzja w moim zyciu,wszystko sie zmienilo...wyjechalam przeciez dla M do Anglii,rzucilam prace w Polsce,nie poszlam na mgr..pomyslalam ze na to akurat zawsze bede miala czas..nigdy nie zalowalam swojej decyzji..czyli widocznie tak musialo sie stac.
polemika_schola
razem bedziemy mialy stresa w tym dniu  ;D

aagaa
oczywiscie ze mozesz dolaczyc bardzo mi milo  :hello:  :)
[/color]

Offline justys0101 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2011r.
Cieszę się, że tak Ci się wszystko poukładało...  :-*
Może z czasem uda się namówić M. na powrót do Polski.
A jak nie... to jak to mówią: Nieważne gdzie, byle razem . . .  ;)

Offline patrycja_4r Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2011r  :i_love_you:
O kurcze!Faktycznie jak z telenoweli!!!  ;D ;D ;D ;D
Czasem tak bywa,a najważniejsze że człowiek "ocknie"się w odpowiednim momencie!!!  ;D ;D ;D
Jesteś piękną dziewczyna,masz taką delikatną urodę-mogę zapytać ile masz lat?  :)
No i oczywiście czekam na wspólne foto  ;D ;D ;D ;D

Offline justys0101 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2011r.
Marta to moja koleżanka z liceum  ;D ;D ;D
Z jednej klasy  :P
Więc Pati już chyba wiesz ile ma lat  :D ;) :-*

Offline patrycja_4r Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2011r  :i_love_you:
Dzięki  ;D To już odpowiedziałaś na moje drugie pytanie,które miało brzmieć:"A skąd znacie się z Justynką"  ;D ;D ;D ;D
Łeeee no co TY!Powiedziałabym,że o wiele mniej  ;D

Offline justys0101 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2011r.
Marta dołącza do grona tych starszych na forum  :p
Ale faktycznie ma "dziewczęcą" urodę  ;)

Tak jak my  :brewki: :brewki: :brewki:

Offline aagaa

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2011
Hej Martuś i cześć dziewczyny!

A co to ma niby znaczyć "grono tych starszych" Justynko??

Martusia nam chwilowo zniknęła  :tupot:

Offline patrycja_4r Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2011r  :i_love_you:
Ja sobie wypraszam  :P ja jestem młoda...duchem  :hahahaha: :brewki:

Offline kacha8609 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.06.2011r.

Offline martu$_dg Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 07.09.2013
witajcie dziewczynki:)widze ze dyskusja sie potoczyla pod moja nieobecnosc  ;) ;D witam w gronie starszych hehe;) ludzie czasem daja mi 20 albo nawet mniej..ale to chyba dobrze ze tak mlodo wygladam..nadal czesto musze dowod pokazywac jak kupuje %  :o :P aagaa zniknelam tylko na chwilke..nie wiem czy wiesz ze bedziesz spiewac na moim slubie?  :-*
[/color]