e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Odtad juz razem zawsze i wszedzie:)...23.07.2011  (Przeczytany 10911 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zaba Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: lipiec 2011
"Ty i Ja spośród tysięcy
mocno trzymamy się za ręce,
niezwykły dzień, doniosła chwila
i szept nieśmiały: miły... miła...
Odtąd już razem zawsze i wszędzie.
Tak miało być i tak niech będzie."


Bolesław Leśmian

23.07.2011r.

Jak widac nadszedl czas i na mnie ;D...do slubu pozostalo okragle 270 dni!!!
Mam nadzieje, ze bedziecie ze mna w tych zarowno trudnych jak i przyjemnych chwilach, wspomozecie i podtrzymacie na duchu kiedy bedzie trzeba ;)...
Nasze mordki;)...


« Ostatnia zmiana: 6 lipca 2011, 23:35 wysłana przez Olaa »


Offline Daisy87 Kobieta

  • uzależniony
 :hello: no nareszcie Zabko jest i Twoje odliczanko  :skacza:

urocze mordeczki  ;D

Offline Paulincia:) Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.05.2011
Jestem i ja ;D ;D :hello:

Offline zaba Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: lipiec 2011

Daisy po czesci to Twoja zasluga, zainspirowalas mnie ;)...
Paulincia zapraszam ;D...

Offline Daisy87 Kobieta

  • uzależniony
hihi bardzo mi miło, że byłam Twoją inspiracją :)  ;D czekamy na opowieść jak się poznaliście :)

Offline zaba Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: lipiec 2011
Ehh...tak naprawde to nie mam sie czym pochwalic, ot normalne zycie, nic specjalnego...
w sumie to jesliby sie mocno skupic i przypomniec to moznaby ubarwnic troszke historyjke :P...nie mam talentu pisarskiego - od zawsze mam umysl scisly ale postaram sie cos naskrobac specjalnie dla Was ;D...
dawno, dawno temu - a konkretnie 5lat temu ;)...za gorami, za lasami - a tak wlasciwie za mostem fordonskim :P byla sobie uczelnia, na ktora przywedrowalam dokladnie 1 pazdziernika, jak to grzeczny pierwszoroczniak wyladowalam w akademiku i poznalam kilkoro ciekwaych ludzi...tak sie zlozylo, ze zamieszkalam z kolezanka z roku i to wlasnie ona namowila mnie zebym sprobowala zmienic grupe, zebysmy na zajecia mogly chodzic razem...wiec oczywiscie mala biedna asia polazla do dziekanatu a tam, jak wszyscy wiedza, znajduje sie smocza pieczara pan, ktorych jedynym zadaniem jest uprzykrzanie zycia studnetom...bylo moze i z 5 podejc w tym 4 odmowy, ale w koncu dostalam ta zgode na przeniesienie - chyba mialy mnie juz tam po dziurki w nosie ;D...i sie zaczelo na dobre...wlasnie w tej nowej grupie poznalam swojego mezczyzne :hopsa:...
ciag dalszy nastapi ;)...
nie bede sie rozpisywac, zeby wszystkiego Wam na dzien dobry nie ujawniac - potrzymam troszke w niepwenosci a co ;D...!!!

Offline ylka Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 2011-05-14
 :hello: to ja się też dołączę, jeśli można  ;D

Też się przenosiłam do innej grupy na studiach i też miałam problemy z kochanymi "paniami z dziekanatu"  ::)
Nie daj nam za długo czekać na ciąg dalszy  ;D

Offline neta88sc Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: :serce::serce:
Jestem i ja :D

Offline agulla1919 Kobieta

  • Chuck Norris
Moge tez  :D?

Offline marena84 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 13.08.2011r. g. 16:00 :)
melduje się  ;D

a co do opowieści o poznaniu to powiem ci że wygląda bardzo ciekawe, bo dawno nie czytałam opowieści "ze szkolnych ław"  ;D więc czekam z niecierpliwością na dalszą część  ;D

Offline Agulek79 Kobieta

  • Boże dopomóz mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies.
  • Chuck Norris
    • Agulek relacjonuje!
  • data ślubu: 27.06.2009
Bardzo fajna z Was para..Chętnie poczytam o przygotowaniach do TEGO dnia! ;)  ;D

Offline zaba Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: lipiec 2011
ylka, neta88sc, agulla1919, marena84, Agulek79 witam serdecznie w mych skromncyh progach... :hello: :hello: :hello:

hmm...tak jak juz wspomnialam zaczelo sie prawdziwe zycie...wyklady, cwiczenia, seminaria i tak w kolko...starsznie sie zzylam z moja nowa grupa, wspaniali ludzie ehh :roll:...i wyznam Wam szczerze, ze poczatkowo jakos nie zwracalam uwagi na mojego przyszlego meza :P...ot kolega z grupy i tyle...ogolnie kontakt mielismy dobry jak z reszta grupy, wspolne siedzenie na schodach przed zaliczeniem praktycznie w kazdy weekend, wypady na miasto itp...heh nie wspomnialam pewnie jeszcze, ze moj P mial wtedy dziewczyne :P...ale tak sie zlozylo, ze z czasem ich zwiazek sie rozpadl - jak to czesto bywa, po pujsciu na studia niestety...biedny chlopak ciezko to przezywal, a ja mam cos takiego w sobie, ze przyciagam nieszczesliwych ludzi tzn takich, ktorzy chca sie wyzalic, pogadac i w zasadzie od tego sie zaczelo...zaczal zagadywac do mnie czesciej niz do tej pory - na zajeciach tak bardziej neutralnie, a przez gadu (i tu sie klania internet znany juz wszystkim z opowiesci Daisy ;)) zwyczajnie zwierzal mi sie z wielu problemow - tych zyciowych i tych uczelnianych, stalam sie dla niego taka chusteczka, ktora mozna otrzec zly...co mnie sie w nim wtedy spodobalo to to, ze potrafi rozmawiac na kazdy temat, nie tylko wygodny dla niego, poznalam go z zupelnie innej strony, tej wewnetrznej...pozniej zaczelismy rozmawiac w cztery oczy, kiedy mnie odprowadzal do domu po zajeciach (hehe brzmi to jak opowiastka nastolatki wiem - ale coz zrobie, przeciez nie bede klamac :P)...duzo czasu spedzalismy w parku, do ktorego od tego czasu mam sentyment ::)...az wstyd przyznac ale tak naprawde nikt z nas nie wie dokladnie kiedy stalismy sie para, tak jakos mniej wiecej lipiec, sierpien :oops:...
od tego czasu minelo juz pare ladnych latek...miedzy nami bywalo roznie, nie zawsze kolorowo, kazdy z nas ma dosc trudny charakter ale jakos udalo nam sie dotrzec choc troche, metoda prob i bledow :)...dzis moge powiedziec, ze te nasze klotnie wyszly nam na dobre ;)...przynajmniej teraz kazdy z nas wie czego oczekuje druga strona, na czym nam najbardziej zalezy - poprostu znamy sie jak lyse konie ;D...przynajmniej jak zamieszkamy razem po slubie nie bedzie niespodzianek...
ciag dalszy nastapi - wedle zyczenia ;)

Offline Daisy87 Kobieta

  • uzależniony
och jak pięknie  :Serduszka:  na podstawie opowieści forumek to możnaby z powodzeniem filmy kręcić ;)

Offline zaba Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: lipiec 2011
film to pewnie jakis kiepski niszowy by wyszedl :P...
nie dodalam tylko jednego, nie chcialam psuc stworzonego przeze mnie mizernego nastroju ale coz, nie bede udawac, wcale to tak ladnie nie wygladalo - tym bardziej, ze otoczenie, w kotrym sie spotkalismy poczatkowo nie sprzyjalo zadnemu romantyzmowi :P...

Offline marena84 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 13.08.2011r. g. 16:00 :)
ciekawie się zapowiada :) ja czekam na dalszą część :tupot:

Offline Paulincia:) Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.05.2011
 ;D ;D ;DNo to cos nas laczy ;) moj przyszly maz jest rowniez z mojej "uczelnianej" lawki ;) ;)super historyjka czekamy na ciag dalszy ;D
tez pomagacie sobie sciagac nawzajem i podpowiadac na egzaminach ;D??

Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
Ja też się przyłącze :)

A z tym zamieszkaniem po ślubie różnie może być hihi, jeszcze możecie się zaskoczyć :)

Offline Agulek79 Kobieta

  • Boże dopomóz mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies.
  • Chuck Norris
    • Agulek relacjonuje!
  • data ślubu: 27.06.2009
Fajna historia.  ;D

Offline neta88sc Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: :serce::serce:
No ciekawa historia czekamy na więcej :P

Offline justys0101 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2011r.
Jestem i ja !!!  ;D ;D ;D

Offline axela2008 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 17.09.2011 Ińsko
jestem i ja, rzadko się udzielam ale czytam wszystko regularnie :D widzę że też jesteście jak stare małżeństwo, ale ciriness ma rację człowiek poznaję się mieszkając razem :D mężczyźni potrafią zaskakiwać jak się czują już zupełnie swobodnie :D zaskakiwać  pozytywnie i negatywnie  :mdleje:
opowiadaj co dalej, jak zapadła decyzja o ślubie, zaręczyny.

Offline goss25 Kobieta

  • użytkownik
Witam ;D
Można jeszcze??Ciekawa historia zapowiada się :hopsa:

Offline misia241 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.08.2011
piekne macie mordeczki ;D
mozna jeszcze!?

Offline zaba Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: lipiec 2011
Pewnie, ze mozna ;)...!!! ciriness, justys0101, axela2008, goss25, misia241... :hello: :hello: :hello:

Paulincia pewnie, ze sobie pomagamy, jak tylko mozna ;)...

Dziewczyny macie zupelna racje jesli chodzi o mezczyzn, potrafia zaskakiwac i to jeszcze jak ;D...
no ale do rzeczy, po calodziennej nieobecnosci mam zamiar Wam to wynagrodzic ;)...
chcialam zaczac dzisiejsza opowiesc od zareczyn ale przypomnial mi sie jeden wazny szczegol i nie moge go pomianac...otoz bedac kiedys u mojego narzeczonego - dodam, ze mieszka z dwoma kumplami w mieszkaniu studenckim, otworzylam szafe, w ktorej zwykle trzymam kilka swoich rzeczy na wypadek pozostania u niego na noc i co zobaczylam...mala torebeczke, a w niej czerwone pudeleczko w ksztalcie serduszka :o...oczywiscie domyslilam sie co jest w srodku i choc mialam ogromna chec przekonania sie czy mam racje - nie zrobilam tego!!! kurcze i tak juz popsulam sobie czesc niespodzianki, wiec stwierdzilam, ze nie zniszcze jej do konca...i tu wlasnie mamy przyklad, jakie wielkie losie z tych mezczyzn :P...ehh...rece opadaja :mdleje:...oczywiscie sie nie przyznalam, ze widzialam co nieco, tzn dopiero po zareczynach o tym wspomnialam :P...dodam tylko, ze ta cala historia miala miejsce jakies pol roku przed zareczynami...

Offline agulla1919 Kobieta

  • Chuck Norris
To pol roku wytrzymalas ,, widzac pudeleczko ??Ja chyba bym otwrzyla , bo taka ciekawa byla bym , a jeszcze pol roku wytrzyac ze swiadomoscia ze w szafie mial pudeleczko w ksztalcie serduszka , oj podziwiam Cie!

Mój maz wiedzial jaka jestem ciekawa , wiec pierscionek kupil dwa dni orzed zareczynami , a najlepsze z tego jest ze nosil caly czas pierscionek , w ... KIESZENI spodni lub kurtki  :D :D :D.
Pamietam ze kiedys prztulilam sie do niego i poczulam cos twardego w kieszeni , chcialam dotknac i wyjac to cos , a On zaczal sie smiac i mi uciekl , bo nagle zachcialo mu sie pic :D :D :D.

Offline zaba Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: lipiec 2011
hehe a powiem szczerze, ze jakos mialam za duzo zajecia zeby sie tym przejmowac :P...
wracajac do zareczyn...koniec 2008 roku...jak zwykle co roku przygotowujemy sylwestra u mojego narzeczonego i oczywiscie jak zwykle wszystko na ostatnia minute ;D...sprzatanie, gotowanie, dmuchanie balonow...jak juz sie uporalismy z mieszkaniem polecialam sie przygotowac do lazienki, goscie juz sie zaczeli schodzic...i jak sie pozniej dowiedzialam przesiedzialam w lazience swoje planowane zareczyny :P...plany byly takie, ze moj P mial sie oswiadczyc jeszcze przed przybyciem gosci - w sumie to chyba dobrze sie stalo, bo bym sobie tylko makijaz rozmazala :Placz_1:...a ja oczywiscie wygrzebalam sie z lazienki jak juz wiekszosc ludzi przybyla, wiec juz mu zabraklo odwagi :P...impreza jak zwykle udana, bawilismy sie do bialego rana, oczywiscie ja niczego nie swiadoma ;D...i tak sie zlozylo, ze oswiadczyl mi sie dnia nastepnego czyli w moje urodzinki - mam to nieszczescie, ze obchodze urodziny w dniu, w ktorym wszyscy kaca lecza ;D...obudzilismy sie jakos w poludnie, zmeczni ale szczesliwi, ze mamy jeszcze kilka godzin dla siebie...rozmawialismy sobie o zyciu, przyszlosci i...przyznam sie, ze dokladnie nie pamietam jak to sie stalo :oops:...siedzielismy razem na lozku, ja w zaduzej koszulce mojego pana, nieuczesana, z workami pod oczami...wydaje mi sie, ze zapytal czy chcialabym spedzic z nim reszte zycia -  zaspana jakos nie zrozumialam o co mu chodzi do konca :glupek:...jak juz doszedl do mnie sens slow, oczywiscie lzy mi poplynely po policzkach a on wzial mnie na rece, zaniosl do szafy z ktorej wyciagnal male zaczarowane pudeleczko i zapytal sie czy zostane jego zona...nie wydusilam z siebie ani slowa, tylko pokiwalam glowa...hehe dobrze, ze nie mialam makijazu bo zmienilabym sie w czarownice i juz nikt by mnie nie chcial :P...moj pan z tego zdenerwownia pomylil paluszki, na ktory trzeba ten pierscionek zalozyc ;D...smiesznie bylo - przynajmniej, sie troszke odstresowalismy...niedlugo po tym moj brat przyjechal po nas i mielismy jechac do moich rodzicow...zastanawialismy sie jak im to powiedziec, tym bardziej, ze bylo to 1 stycznia i wszystkie sklepy i kwiaciarnie pozamykane, wiec postanowilismy powiadomic rodzicow dnia nastepnego, tak oficjalnie z kwiatkami i wodeczka ;)...i zeby nikt sie nie zorientowal zdjelam moj pierscionek - przyznam, ze niechetnie :-\...dnia nastepnego rano pobieglismy na zakupy i wieczorkim przygotowalam kolacje, deserek, ciacho, winko i cos mocniejszego dla mezczyzn i poszlismy razem do rodzicow, ja oczywscie po kilku slowach zalzawiona zaniemowilam, rodzice sie wzruszyli :Wzruszony:...zasiedlismy do stolu i tak przegadalismy caly wieczor, wypilismy symboliczna 50 za nasza przyszlosc...najsmieszniejszy byl moj brat, ktory w ogole nie wiedzial jak sie zachowac i nie mogl znalezc sobie miejsca - biedak, doszlo do niego, ze ktos mu chce siostre zabrac :P...
a oto moj zareczynowy pierscionek ;D...
cdn. :)
« Ostatnia zmiana: 6 lipca 2011, 23:35 wysłana przez Olaa »


Offline justys0101 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2011r.
Pierścionek bardzo ładny :)
Też się urodziłam 1 stycznia ;)

Offline Paulincia:) Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.05.2011
Ale fajne zareczyny ;) ;)az mi sie lezka w oku zakrecila,prezent idealny na urodziny :Dpierscionek przepiekny.Podziwiam ze nie dreczylas ukochanego wczesniej po zobaczeniu pierscionka-ja bym chyba nie wytrzymala ;D ;D

Offline Daisy87 Kobieta

  • uzależniony
ale fajnie :) ale ja bym nie wytrzymała tylko szybko zobaczyła co tam jest w tym pudełeczku :) śliczny pierscionek :)

Offline marena84 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 13.08.2011r. g. 16:00 :)
allleeee super :hopsa: super zaręczyny ale ten fakt takiego oczekiwania, masakra :mdleje: a pytałas go potem czemu czekał aż tak długo? albo czemu kupił tak wcześnie pierścionek?