e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Marzenia prysły  (Przeczytany 8594 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sweetheart Kobieta

  • nowicjusz
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 08:46
No, i stanęło na tym, że zamiast cichego ślubu i uroczystego obiadu, będziemy mieli wesele...  :?

Moi przyszli teściowie twierdzą, że ślub jest dla Młodej Pary, a wesele dla rodziny.

Próbowaliśmy przeforsować nasz pomysł, że po ślubie zjemy obiad w restauracji z najbliższą rodziną, ale rodzice nie chcą o tym słyszeć.
Chcieliśmy ulotnić się po ślubie i zostawić ich wszystkich, żeby sami się bawili, ale o tym też nie może być mowy.
Marzył nam się ślub w plenerze, ale rodzina Łukasza tego nie uznaje i ślub musi być w kościele...

Marzenia marzeniami, a rzeczywistość jest zupełnie inna!  :(

Nie panuję już nad własnym ślubem!!! :evil:

Offline okruszek

  • maniak
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 09:02
uważam, że powinnas to przemysleć z Łukaszem a rodzina niech sobie gada ! To jest wasze swięto a nie ich! To wy decydujecie co chcecie a nie oni! Możesz później żałować, że dałas sie tak omotac i że nie pozwolili zrealizować wam marzeń o swoim, wymarzonym Dniu.

Offline groszek

  • maniak
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 09:03
No, uważaj, bo jak będziecie tacy miękcy jak plastelina, to wam zaczną ustawiać całe zycie. Strasznie tego nie lubię!!
Jeśli z narzeczonym jesteście jednomyślni, to walczcie o swoją wizję idealnego slubu!
Ja bym się na waszym miejscu nie poddawała.
Jeśli stać was samych na organizację skromnego ślubu i skromnego przyjęcia (jak sobie wymarzyliście) to powiedzcie, że bierzecie na siebie wszystkie koszty i robicie po swojemu.
To jest WASZ dzień, a nie ich.

Bo jeśli korzystacie z pomocy rodziców, to trzeba będzie się dostosować. U nas też rodzice dają pieniądze (właśnie na wesele), ale ma byc po ich myśli wszytsko. Całe szczęście, że nasze zapatrywania aż tak bardzo się nie różnią, jak w Twoim przypadku.

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 09:06
Powinniście postawić na swoim !!!  :twisted:  

Moi rodzice tez czasem próbowali mi ciś narzucić ale i tak wszystko jest po mojemu

[glow=red]To WaSZ dzień !!![/glow] Zapytajcie  czy jak wasi rodzice brali ślub to tez im ktos kazal wszystko  :evil:

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 09:07
Sweetheart rzeczywiście nieciekawa sytuacja... :( A powiedz nam jak jest z finansowaniem ślubu i wesela? Jeżeli to Wy sami urządzacie sobie ślub i wesele to myślę, że nie masz co się oglądać za rodziną tylko robić tak jak Wy chcecie...ale jeśli finansują Wam to rodzice to sprawa się nieco komplikuje  :| Może uda Wam się dojść do jakiegoś kompromisu...np wesele ok- ale małe, ślub zamiast w kościele, moze w jakiejś urokliwej małej kapliczce w okolicy... Mam nadzieje, że większość Waszych marzeń jednak uda się zrealizowac.... a uciec z wesela zawsze możecie :D Tuż po 12 po prostu pożegnacie wszystkich i tyle :D

Offline Sweetheart Kobieta

  • nowicjusz
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 09:13
No właśnie, problem w tym, że to rodzice Łukasza pokrywają koszty wesela i zapraszają swoich znajomych na ślub i przyjęcie.

Czekam właśnie na Łukasza. Jak tylko przyjedzie to  jeszcze raz spokojnie z nim porozmawiam.

Dzisiaj chcemy pojechać wybrać zaproszenia i umówić się na wizyty w salonach na przyszły tydzień.

Na razie jedyne co mamy, to lista gości i ogólny zarys przygotowań.

Dzisiaj pół nocy spędziłam w internecie szukając fajnej restauracji w W-wie. Wydawałoby się, że powinno być ich dużo, ale to wcale nie takie proste coś znaleźć!  :?

Podobała mi się grecka restauracja Zorba. Czy ktoś o niej słyszał? Koszt na jedną osobę to średnio 150 zł. Czy to nie za dużo? Jakie są ceny w innych restauracjach?  :shock:

Muszę wypić kolejną kawę, bo rozbolała mnie głowa...

Offline groszek

  • maniak
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 09:17
Nie wiem, jak na Warszawę, ale na Słupsk 150 zł to astronomiczna cena. Takiej ceny nie ma chyba żadna restauracja, a pytałam w kilku. Najwięcej było 120 zł.
Grecka restauracja? Sweetheart... jak ty sobie to wyobrażasz? Grecka kuchnia na weselu? Nie wszyscy sie w tym lubują. Mogą byc problemy  :roll:  
Ja to bym może chętnie zaprosiła gości na pieczone tarantule, ale bądźmy realistami goście chcą kotleta, bigosik i żurek... ;-)

Offline Sweetheart Kobieta

  • nowicjusz
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 09:17
P.S. Rodzice Łukasza nie mieli wesela, więc teraz spełniają swoje marzenia szykując nam ogromną uroczystość.

Tylko szkoda mi moich rodziców, bo oni nie mają w tym udziału. Moja mama zaczyna płakać ,  jak tylko zaczynamy mówić o ślubie...   :(

Offline groszek

  • maniak
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 09:19
To niech rzuca tę Ameryką w czortu i przyjeżdża na ślub córki!

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 09:24
Rany julek.... Bardzo mi przykro sweetheart że tak wyszło :( Myślę jednak, że ebz ostrej rozmowy z przyszłymi teściami to się nie obejdzie!!! Porozmawiaj ze swoim przyszłym, niech on przejmie inicjatywę w konsultacjach ze swoimi rodzicami!!! Jeśli Wasze marzenia tak diametralnie różnią się od ich to nie macie wyjścia- musicie walczyć o swoje...a to na pewno nie bedzie przyjemne i jeszcze nie daj boze, pozbawi Was tej frajdy z organizacji i czekania na ten dzien :( A mamusie serdecznie pozdrów i uściskaj...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 09:35
czasem warto jest postawić na swoim.. :roll:

a jak do planu weselnego ustosunkowuje się twój narzeczony???

Offline Sweetheart Kobieta

  • nowicjusz
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 09:47
Mój narzeczony też chciałby cichy ślub i skromną uroczystość.  :serce:

Umowa jest taka, że rodzice pokrywają koszty wesela, a my całą resztę.

Umówiliśmy się na jutro ze znajomymi, którzy brali ślub rok temu i zobaczymy, jak to było u nich zorganizowane. Chcemy wziąć ślub w tym samym kościele i jak się uda, to konkordatowy (jak ksiądz się zgodzi).

Zaraz uraczę się drugą kawką i może nie będzie tak źle?  :roll:

Trzymajcie za nas kciuki!   :)

Offline Sweetheart Kobieta

  • nowicjusz
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 09:55
A jak wyglądały wasze rozmowy z teściami?

Czy to musi być takie trudne?
 :?:    :?:     :?:

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 10:00
Nasi rodzice kilka dni po zaręczynach ( przy zaręczynach byli tylko moi rodzice ) powiedzieli:To WASZ ślub i WASZE wesele. Róbcie jak chcecie my we wszystkim pomożemy i nie będziemy narzucać swoich racji.Jak powiedzieli tak zrobili --- dziś sami panujemy nad weselem a rodzice jedynie doradzają :D

A co do rozmowy z teściami ... cóż mojego przyszłego teścia niestety znałam bardzo krótko i niestety wiem co straciłam :cry: bo był wspaniałym człowiekiem. A moja przyszła teściowa to "spoko babka" ( oby Raf tego nie czytał :P ) rezolutna,ugodowa- nie taka jak z kawałów :D.Cóz mam szczęście mam wspaniałego narzeczonego i równie spoko przyszłych szwagrów  i teściową :D

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 10:07
Ja mam teściów w porządku, mamy podobne wizje naszych uroczystości, a jeżeli się w czymś nie zgadzamy...to tesciowa nam ustępuje :D Wychodzi z założenia, ze to nasz ślub i my mamy czuć się najszczęśliwsi na świecie...i za to ją kocham  :serce: Choć nie zawsze było tak kolorowo (przez pierwsze lata...w zasadzie do zaręczyn nie żyło nam się tak różowiutko ;) )

Sweetheart licze, że uda Wam się wypracować jakiś kompromis. Np. ustal ile osób chcesz żeby maxymalnie było na Waszej uroczystości i powiedz o tym teściowej i niech według tego ustali listę gości...a o tym czy Wy długo będziecie sie bawić na weselu czy tez nie to już Wasza sprawa- najlepiej nic o tym nie wspominaj, a jak będziecie chcieli to po prostu cichaczem sie zmyjecie :D Wierze, że nie bedzie tak źle!!  :mrgreen:

Offline Sweetheart Kobieta

  • nowicjusz
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 10:08
Tylko Ci pozazdrościć!!!  

Ale cieszę się, że tak fajnie Ci się ułożyło! :D

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 10:10
JA TEZ MAM SUPER TEŚCIÓW oni i moi rodzice płacą ale kazali nam wszystko organizować bo to nasz dzień.

Jak przyjedzie twój narzeczony to porozmawiajcie spokojnie. Czasem tak to jest ze rodzice realizują swe niespełnione marzenia przez dzieci  :roll:  

Może nie będzie tak źle pogadajcie z nnimi wymyślcie jakiś kompromis ... wy ustapicie ale jak i oni z czymś ustapią :)

Offline AnetaM Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 10.09.2005
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 10:19
Sweetheart,  bardzo przykro z tego powodu! Uważam tak jak pozostałe dziewczyny że powinniście poraomawić o tym że nie chcecie wytwornego ślubu, ja bym sobie nie darowała że marzyłam o tym dniu aby tak wyglądał a tu wszystko na łeb na szyję się wali! Spróbujcie sie jakoś dogadać, przecież twój narzyczony powinnien mieć wpływ na swoich rodziców! A twojej mamie też daj w tym jakiś udział, pytaj jej się o rózne rzeczy żeby czuła się w tym wszystkim potrzebna
Jak na Warszawę 150 zł to chyba nie dużo w Poznaniu jak szukałam to najtaniej znalazłam 100zł, ja płaciłam 120zl, a większośc to były ceny właśnie w okolicy 150zł.

Offline groszek

  • maniak
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 10:47
To ja się cieszę, że mieszkam w Słupsku! Mamy cenę 70 zł i menu wygląda imponująco :) Z poczty pantoflowej wiemy, że nie czekają nas głodni goście.

Offline Corollka

  • użytkownik
Marzenia prysły
23 lutego 2006, 11:17
Sweetheart, gaktycznie sytuacja nie wygląda ciekawie :roll:
Przykro mi z tego powodu,ale uważam,że powinniście porozmawiać i nie dać sobie wejść na glowę,bo to przecież Wasze święto i wszystko ma być w takiej formie w jakiej Wy sobie zyczycie,a kto to słyszał,by ktos to Wam odgórnie ustalal  :roll:

Offline Ninka Kobieta

  • Chuck Norris
Marzenia prysły
26 kwietnia 2006, 19:57
Sweetheart! A ja Cię rozumiem. U mnie jest inaczej, choć podobnie. Moi rodzice chcą zrobić nam wesele, po naszemu. Teściowie zaś wpi.... się we wszystko, co tylko możliwe :!: Moi chcą ciut przyoszczędzić, (ale nie sknerzyć) bo poza mna mają jeszcze mojego brata, a mojego przyszłego chcą wszystko najdroższe (a niekoniecznie najlepsze) Chcieli nas np. zawieźć do ślubu cadilaciem, a ja powiedziałam "NIE" i wynajęłam Bentley-a. Ależ się naburmuszyli  :twisted: Próbowali nawet nam wybrać zaproszenia  :roll:  ale powiedziałam,że zrobię je sama (mam super zabawę, z tego powodu :lol: ) a oni znowu foch  :twisted: Nawet wierszyk, który napisałam w zaproszeniu im nie pasował. Przecinki były nie tam gdzie powinny :x itd. itp. Nie wszystkie pomysły udaje mi się przeforsować, ale walczę dzielnie. Mój luby raz się ze mną zgadza :) , a drugi nie  :cry: . Kłócimy się przez to niestety.
Czasem myślę,że szkoda tych wszystkich nerwów i mogłabym to zostawić całkiem im do przygotowania i przyjść jako gość na własne wesele  :lol: Wiecie? Byłoby mi obojetne, co i jak, oglądałabym to jak marny film... haha :D

Offline Sweetheart Kobieta

  • nowicjusz
Marzenia prysły
26 kwietnia 2006, 20:16
Ninka, głowa do góry, a wszystko będzie dobrze!   :D

U mnie sytuacja poprawiła sie o tyle dobrze, że moi przyszli teściowie spotkali się ze mną i moim Łukaszem na rozmowę, która mnie ogromnie zaskoczyła...  :shock:
Otóż przeprosili za to, że narzucali nam swoją wizję wesela i ślubu (nie brali pod uwagę tego, że nasze wizje mogą się różnić) i obiecali, że cokolwiek postanowimy to oni będą nas wspierać.

W tej sytuacji mogłam postawić na swoim i niczego nie urządzać, ale zrobiło mi się trochę wstyd, że myślałam tylko o sobie  :oops: , więc poszliśmy na kompromis i robimy małe przyjęcie weselne tak do 23:00. Tym zajmują się moi przyszli teście (teściowie?!), ponieważ to jest bardziej dla nich niż dla nas. Całą resztą my się zajmujemy i robimy tak, jak chcemy.

Jednak fajnych rodziców ma ten mój Łukasz!  :)

Offline Ninka Kobieta

  • Chuck Norris
Marzenia prysły
26 kwietnia 2006, 20:33
Och, to super  :P  :!:  Niestety moi teściowie ;)  Są już w takim wieku, że nie uznają swoich pomyłek. Jeśli nawet takowa ma miejsce to wolą przemilczeć temat. taka ich przywara, że nie znaja słowa "przepraszam" Ale kit i tak, nie ma co na starość ich zmieniać.

Cytat: "Sweetheart"
wstyd, że myślałam tylko o sobie

 hihi skąd ja to znam  :lol:  miałam podobnie przy moich rodzicach  :mrgreen:

Ja jestem twardzielka, nie dam się  :cegly:   :!:   :!:  :!:
A tak naprawdę, to staram się ich rozumieć... sami byli zakochani w innych czasach, nie mieli tego, co nam mogą dać. Pawcia maja jedynego.... Zresztą staram się nie denerwować, bo ja taka trochę narwana jestem :boks: . Czasem za bardzo :P

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Marzenia prysły
26 kwietnia 2006, 21:31
słuchaj a czy warto tak się wściekać, że chcą wam urządzić wesele??ja się zgadzam z opinią że ślub dla młodych a wesele w głównej mierze dla rodziny.Jak już wam chcą je urządzić to pokierujcie przygotowaniami tak żeby wam jak najbardziej pasowało - chyba na tyle to wam pozwolą?

Głowa do góry!! Będzie ok!!Cieszcie się przygotowaniami - poczytaj to forum, zobacz ile to radości!!(tak mi się wydaje :mrgreen: )
Trzymam kciuki!!

Offline aniula

  • entuzjasta
Marzenia prysły
26 kwietnia 2006, 22:44
Cytat: "Anusia-szczecin"
słuchaj a czy warto tak się wściekać, że chcą wam urządzić wesele??ja się zgadzam z opinią że ślub dla młodych a wesele w głównej mierze dla rodziny.Jak już wam chcą je urządzić to pokierujcie przygotowaniami tak żeby wam jak najbardziej pasowało - chyba na tyle to wam pozwolą?


Czasami warto. Zdarza się że rodzice robią z wesele impreze dla swoich znajomych nie licząc się wogolę z Młodymi. Poza tym dlaczego mają decydować jakie ma byc menu albo w co maja sie młodzi ubrać ( mojej kolezanki teściowa skrytykowała jej suknie do cywilnego i powiedziała, że pobiega po sklepach i kupi jej cos innego bo ta się nie nadaje  :shock: ) Nie wsciekłabyś się?
Ponadto nie chciałabym mieć na weselu tłumów ludzi których nawet nie znam.

Czasami warto rodzicom uświadomić że jesteśmy dorośli i mamy prawo decydować o swoim życiu a co najważniejsze to potrafimy. Dodam jeszcze tylko, że za mój ślub płacą rodzice, a żadnego wtrącania nie ma  :)

Offline Ninka Kobieta

  • Chuck Norris
Marzenia prysły
27 kwietnia 2006, 10:58
Cytat: "aniula"
Czasami warto rodzicom uświadomić że jesteśmy dorośli i mamy prawo decydować o swoim życiu


Aniula podpisuję się pod tym obiema rękami :id_juz:  tyle,że to jest takie łatwe do  powiedzenia ( napisania)  :x  a w rzeczywistości wcale nie jest tak łatwo  :cry:  
Bo kto chce się kłocić na okrągło :?: I zrobić sobie z teściów wrogów :?:  Ja na pewno nie. Choć jak pisałam wyżej :) ja się nie dam :!:

Offline aniula

  • entuzjasta
Marzenia prysły
27 kwietnia 2006, 11:13
Wiem że to nie jest proste. Moich rodziców "szkoliłam" do małego  :D  z u Wlodka było tak, że w domu rzadzi mama a reszta nie ma nic do gadania i jej się wydawało, że bedzie tak zawsze. Na szczeście Włodek jest po mojej stronie  :)  czasami ich poprostu ignorujemy, a czasem uswiadamiamy im, że jesteśmy w pewnych sprawch lepiej zorientowani. Zreszta jak się do czegoś zabieram to zawsze staram się przygotować na wszystko i jak z teściowa rozmawiam to mam gotowa odpowiedz na wszytkie jej pytnia. Nigdy się z nią nie kłócę, bo i po co. Najważniejsza jest spokojna rozmowa w końcu wszyscy jeseśmy dorośli.

Offline Ninka Kobieta

  • Chuck Norris
Marzenia prysły
28 kwietnia 2006, 01:04
A tak szczerze, szczerze :!: To czy Wasi mężczyźni zawsze są po waszej stronie  :twisted:  :?:
Bo z moim to różnie bywa... :?

Offline Ninka Kobieta

  • Chuck Norris
Marzenia prysły
28 kwietnia 2006, 23:34
Halo :?: Co ma oznaczać ta cisza  :twisted:  :?: Czyżbym uderzyła w sedno. Nasi przyszli mężulkowie czasem nie trzymają naszej strony  :x co :?:
A na margineszie, to wczoraj zrozumiałąm,że moi teściowie są NIEREFORMOWALNI  :evil:

Offline aniula

  • entuzjasta
Marzenia prysły
28 kwietnia 2006, 23:43
Cytat: "Ninka"
nasi przyszli mężulkowie czasem nie trzymają naszej strony


Ninka myślę, że warto zalożyć nowy wątek dotyczący Twojego pytania, bo to jest wątek Sweetheart na konkretny temat. Na pewno posypią się komentarze  :lol:  Ty jestes autorką tego pomysłu więc czekam, na pewno sie wypowiem.