e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: POMOCY - płacz w aucie!!  (Przeczytany 1341 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
POMOCY - płacz w aucie!!
24 września 2010, 16:08
Czy któraś z mam miała taki problem?
Synek od ok 4 tygodnia życia niecierpi jeździć samochodem, płacze całą drogę porównywalnie jak przy ataku kolki, męczy się strasznie, ąż się zanosi.
Niestety niekiedy musimy jechać autem, wtedy usypiamy małego bujając go w foteliku aż zaśnie potem schodzimy do auta.
Gdy sie obudzi w trakcie jazdy, zaczyna się znowu masakra.
Pytalismy pediatry, czy to moze choroba lokomocyjna, to stwierdziła pani doktor, ze widocznie mały nie lubi jeździć i tyle.

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
24 września 2010, 17:08
Moja miala identycznie, wszyscy sie dziwili, ze nie spi w samochodzie jak KAZDE dziecko, nudzila sie moim zdaniem. Jak przeszlismy na fotelik 9-18 kg znacznie sie poprawila, aczkolwiek czasami tylko wola "Chodzic, chodzic" ;)
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
24 września 2010, 22:12
O rany byle bym nie musiała czekac aż się uspokoi z jazdą do zmiany fotelika bo to pewnie gdzieś za poł roku. Ehh.

Offline Kasia-Wrocław Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 16.06.2007
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
25 września 2010, 13:34
A może jest mu niewygodnie?

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
25 września 2010, 20:00
U nas było trochę podobnie....do czasu aż wyjełam wkładkę redukcyjną z fotelika. Bo moje dziecko jest z tych "dużych dzieci" i wieku 2-3 miesiecy wygladała na dużo starszą. jak wyjełam wkładkę to jej się musiało wygodniej zrobić bo płacz ustał. choć jak jest głodna albo jest jej gorąco lub miała za dużo wrażeń, to nie ma przeproś...jedziemy na sygnale.

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
25 września 2010, 23:48
W sumie to mamy  dwa foteliki jeden taki kołyskoły płaski bardziej z wkladka, drugi troszke wiekszy lekko siedzacy, niestety w tym i w tym placz jest niesamowity. Chciała bym zeby pojezdzil jeszcze troche w tych fotelikach, bo czytałam ze najbezpieczniejsze sa wlasnie te poczatkowe - tylem do kierunku jazdy. Zaczne sie niedlgo modlic, zeby mu przeszlo bo innej rady chyba nie ma. Jazda z rozwrzeszczanym dzieckiem jest wysoce stresujaca i zagraza bezpieczenstwu.

Offline Kasia-Wrocław Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 16.06.2007
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
26 września 2010, 08:44
Mikoala, a zróbcie taką próbę: weźcie fotelik samochodowy do domu i niech Marcel w nim trochę poleży. Ciekawe, czy też będzie płakał. Jeśli tak, to jasne, że to kwestia samego fotelika, a jeśli nie, to albo nie lubi samochodu, albo jest mu za ciepło, albo faktycznie ma chorobę lokomocyjną. Chociaż choroba lokomocyjna chyba trochę później się objawia, no ale wykluczyć się nie da. A może mu za ciasno w szelkach? Więcej pomysłów nie mam.
A "starszy" fotelik to dopiero jak brzdąc pewnie siedzi. W takim foteliku są zupełnie inne obciążenia przy hamowaniu.

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
26 września 2010, 15:41
W domu fotelik jest ok :) i ten calkiem leżacy i ten lekko siedzacy. W tym płaskim bardziej to nawet lubi żeby go pokołysać troche. Oby nie pozostało mi auto zmieniać ehh. W najbliższym czasie mam zamiar sprawdzić jak zachowywał sie bedzie w innych autach, bo może faktycznie nase mu nie odpowiada.

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
26 września 2010, 20:08
Marcyś jest jeszcze maleńki, ale może weź go do samochodu tak na parkingu, bez fotelika, aby się z nim "zapoznał" ? nie mam inngo pomysłu...

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
27 września 2010, 22:19
Dobry pomysł - o tym nie pomyslałam, trzeba spróbować.

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
30 września 2010, 09:29
a może mu w nim za gorąco ?

zagadkowy ten Marcyś

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
30 września 2010, 17:09
Marcysiek jest wyjątkowym dzieckiem, nie lubi rzeczy, których wiekszość niemowlaków ubóstwia i na odwrót! Wiekszosć Maluchów np. uwielbia smoczek, Marcysiek dwóch sekund nie utrzyma smoczka w buzi (daremny wydatek na firmowy smoczek). Sporo dzieciaczków nie lubi spać w łózeczkach, a Marcelek nie ma z tym problemów ... itd... :)
Dzieki za wszystkie podpowiedzi co do jazdy autem, mam zamiar wypróbować, mam nadzieje ze poskutkuje. 

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
2 października 2010, 12:09
Wczorajsza podróż autem nie była już aż tak straszna. Do auta zeszliśmy jeszcze bez fotelika, dopiero w samochodzie maż zapakował Marcelka do środka. Nie obyło sie beza płaczu, ale pomogło troche spiewanie, pokazywanie różnych kolorowych obrazków, a najważniejsze - jazda tak, aby najmniej jak sie da zatrzymywać się na czerwonych światłach. Zobaczymy następnym razem, czy to Marcysiek miał lepszy dzień, czy metody będą dalej skutkowac.

Offline nikola/23 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 4.10.2008
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
2 października 2010, 16:39
u nas bylo tak samo dopiero jak wymienilam fotelik czyli ok 8 miesiąca to maly sie uspokoil i teraz lubi jezdzic, dlatego tez zainwestowalam w lepszy fotelik zeby sie problem nie powtorzyl  :-\
U nas bylo tak ze mlody wyl, zanosil sie ze trzeba bylo sie zatrzymywac i przeczekac i znowu jechac to byla mega meczarnia, malo co jezdzilismy gdzie a teraz ostatnio bylismy 5 godz w drodze i mlody pieknie jechal nawet wysiadac nie chcial  ;D

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
3 października 2010, 10:06
nikola jakbys opisywała jazdę z moim synkiem :) dokładnie tak jest czesto bywa ze upłacze się trzeba sie zatrzymywać, wyciagać. Jakis miesiac temu mielismy 20 km do przejechania to po 5 zatrzymywaliśmy sie na parkingu i z mężem malego bujalismy w foteliku az zasnoł mona wtedy było dalej jechać. Nic nie szkodzi że ludzie dziwnie sie na nas patrzeli.

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
3 października 2010, 20:30
mikoala a moze kup mu jakąś zabawkę do jazdy, coś co przymocujesz do zagłówka aby się mały mógł patrzeć ??
może mu daj do przytulenia kocyk, pieluszkę , misia ???

Offline nikola/23 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 4.10.2008
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
3 października 2010, 21:29
mojemu nawet zadna zabawka nie pomagala, a juz wymyslalismy wszystko, popostu wraz ze zmiana fotelika placz mu przeszedl

Offline Anjuschka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 15.05.2010
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
6 października 2010, 00:07
A ja tak sobie pomyślałam czytając te posty, że może on nie lubi takich małych pomieszczeń? W autobusie jest OK? Czy też płacze? Tam co prawda pewnie jest w wózku, ale autobus tez jedzie.

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
6 października 2010, 23:14
Nie mieliśmy jeszcze okazji jechać autobusem czy tramwajem, ale moja mama tez obstawia, ze może synek boi sie zamknietych małych pomieszczen

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
7 października 2010, 00:03
Moja też się darła w niebogłosy. Ale darła się aż padała ze zmęczenia a my jechaliśmy dalej. Jak on siędrze a wy go wyciągacie wtedy, bujacie i jeszcze niewiadomo co to siędzieciak dopiero uczy jak wami rządzić i wymuszać. To rodzić dyktuje warunki dziecku nie dziecko rodzicom.

Offline Elcik Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.06.2007
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
7 października 2010, 08:13
Może i nie lubi... ale niestety trzeba znaleźć jakiś środek (czasem tak jak Rybka pisze), bo przecież nie zrezygnujecie z jazdy autem.... moja też miała lepsze i gorsze momenty, każde dziecko ma... ale nie można ulec niestety w tej kwestii. Spróbujcie jeździć o ile się da w porze drzemki czy nocą...

Offline nikola/23 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 4.10.2008
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
7 października 2010, 10:16
No ja tez jestem tego zdania ale...... moj sie zanosil i strach ze znowu bedzie mial bezdech od placzu wygrywal, bo mial tak kilka razy w momencie jazdy autem  :-\, i wtedy trzeba bylo szybko reagowac, teraz na szczescie jest inaczej, maly nie placze w aucie a jezdzi jak król w swoim foteliku , wiec ja mysle ze to moze byc od fotelika, moze malo widzi w tym swoim, jezdzi zapewne tylem do kierunku jazdy, co go tez moze denerwowac.

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
11 października 2010, 23:10
Zuzia pod kątem spania i jazdy autem była idealnym niemowlaczkiem....Agatka też taka miała być...a tu zonk....najbardziej to mi było szkoda Zuzi, która była przerażona płaczem Agatki. Ale i ona do jej płaczu się przyzwyczaiła. A Agatka musiała przywyknąć do tego, że jeździ się w foteliku, w pasach i że mamy z tyłu nie ma...bo najzwyczajniej w świecie nie ma dla niej z tyłu miejsca (poza wielkimi wyjątkami jak oprócz naszej rodzinki kogoś wieziemy). Być może to było to, że jej było w tym foteliku z wkładką wypełniającą dla noworodków czy małych niemowląt niewygodnie a być może to, że ona -jako małe niemowlę- była dzieckiem baardzo cycowym, mamowym, i jak chciała jeść to nie ma zmiłuj, nic jej nie zabawiło....

w sobotę jak od ostatniego dosyć bardzo sporego posiłku (cały mały słoik obiadku +cyś) mineło 3,5h to wracaliśmy na gigantycznym sygnale. Dziecko się masakrycznie upłakało, łzy jak grochy leciały...dobrze, że jechaliśmy tylko 5km.  Darła się tak niemiłosiernie, że aż Zuzia się ze złościła i usłyszeliśmy ":Agata ! no nie płacz już !". --heheheh  no nam się owszem sercee krajało ale cóż zrobić...

takze mikoalo nie jestes sama, której dziecie ryczy w aucie. miejmy nadzieje ze mu ten foch na auto i fotelik szybko przejdzie.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
24 października 2010, 23:46
moje mi dają koncert we dwie podczas jazdy
jedna przekrzykując drugą
Ja wtedy podgłasniam radio,żeby sie nie denerwować ich płaczem i sobie podśpiewuję,żeby je przekrzyczec
wtedy po jakimś czasie poddają się

Offline Elcik Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.06.2007
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
26 października 2010, 14:39
oj ja też tak potrawie... małż tak nie umie, nie umie się wyłączyć, ja nie mam z tym problemu :) i powiem że czasem jest to cenna umiejętność.

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
26 października 2010, 16:36
No ja już sobie darowałam, jesli uda mi sie go odrazu zabawic zanim sie zorientuje ze jest w aucie to ok. Jeśli natomiast odrazu zaczyna krzyczec daje mu tylko reke zeby sobie trzymal i tyle cobym nie robila i tak jak sie rozedrze to nie ma zmiłoj. Mój maz natomiast bardzo sie denerwuje jak synek placze kaze mi go z fotelika wyciagac na rece brac, ale po pierwsze to jest niebezpieczne po drugie i tak nic nie da jak sie zacznie koncert to czy Marcelek w foteliku czy na raczkach, czy sie zwraca naniego uwage czy nie i tak placze.

Offline Anjuschka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 15.05.2010
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
26 października 2010, 16:42
W czasie jazdy nie wolno wyciągać dziecka z fotelika - płacze i żadne Twoje zabawianie nie skutkuje - trudno, niech płacze,

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
26 października 2010, 17:22
Co za pomysł!

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
26 października 2010, 19:14
zgadzam sie z dziewczynami
co za pomysł!

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Odp: POMOCY - płacz w aucie!!
26 października 2010, 20:51
Ej no kazda matka o tym wie i chce zeby dziecko bylo bezpieczne, czy ja napisałam że wyciagnełam dziecko z fotelika?
Chodzilo mi o to tylko ze moj mąż bardziej wariuje odemnie jak Marcel płacze.