e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Opina o Restauracji Eliza w Panewnikach  (Przeczytany 2774 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Anita_20 Kobieta

  • nowicjusz
Ostatnio była bardzo zniesmaczona podejściem restauracji względem klienta.
Moi znajomi zarezerowali sobie sale , bo lokal jest nawet ładny tylko . . . . Szefowa jest bardzo trudną osobą.
Wszystko na początku wydawało się ok , bo głównym managerem tej restauracji jest córka (która tak naprawdę wcale nie lepsza od "zmierzłej" matki, choć na samym początku sprawia , że jest osobą sympatyczną).
Po pierwsze tydzień przed weselem zarządali rozliczenia , wpłaty 100% , choć wcześniej już pobrali zaliczkę.
Szefowa potrafiła zadzwonić o 8 rano i zakomunikować , że jeśli Młodzi nie przyjadą do godziny się w całości rozliczyć to wypowie im sale.  To troche niepoważne , co to szantasz ?
Po drugie średnia wieku obsługi tzn. kelnerów i kelnerek to 16-17 lat.  Miałam wrażeżnie , że to jacyś praktykanci ze średniej szkoły.  Mimo , że było widać , że bardzo się starają , zdarzyło się żę posiłki były już zimne.
Najbardziej oburzyło mnie zachowanie o godz 3. 15 , kiedy to obsługa zaczęła wszystko sprzątać mimo , że sala była zarezerwowana do godz.  4 rano.  Pomijam już fakt , że nie było mowy o przedłużeniu , bo w niedziele miała być już inna impreza:(
Wszyscy się fajnie bawili a obsługa zaczyna sprzątać jedzonko ze stołów z obrusami włącznie.  Dali wszystkim do zrozumienia  , że mamy się wynosić.  Tak właśnie zakończyło się wesele , które spokojnie trwało by do 5-tej.
No cóż nie wiem czy to odosobniony przypadek , czy ktoś miał kiedyś podobną sytuację. Proszę o opinie , niech to będzie przestrągą dla innych.  NIGDY WIĘCEJ ELIZAAA ! :'(

Offline Zytalov Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 28.02.2009
mialam tam swoje wesele a takze za moja namowa urządzała tam swoje calkiem niedawno moja przyjaciolka... i nie potwierdzam niczego co napisalas oprocz tego ze lokal ladny.
kontakt i wspolpraca z pania mariola byl super, zadnej wplaty 100%, zaliczka oczywiscie byla. Jedzenie tradycyjne ale dobre, obsluga na sali tez raczej ok nie wybitna ale uprzejma.
rozmawialam z przyjaciolka i ona tez psów na elizie nie wieszala....
Cos opowiadania znajomej wcisnelabym do kategorii "przesadzone".  ??? :o

Offline savia99 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 16.07.2011
Ja też nie mam zbyt pozytywnych odczuć po niedawnej wizycie w Elizie.Byłam tam pierwszy raz,ale chyba już nie chcę tam wracać. Obsługa faktycznie jakaś nieletnia i zupełnie niezorganizowana,momentami niemiła,nie mówiąc o szefowej. Mimo,że sala jest nawet ok,to wesele tam jak dla mnie odpada.

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Ostatnio była bardzo zniesmaczona podejściem restauracji względem klienta.
Moi znajomi zarezerowali sobie sale , bo lokal jest nawet ładny tylko . . . . Szefowa jest bardzo trudną osobą.
Wszystko na początku wydawało się ok , bo głównym managerem tej restauracji jest córka (która tak naprawdę wcale nie lepsza od "zmierzłej" matki, choć na samym początku sprawia , że jest osobą sympatyczną).
Po pierwsze tydzień przed weselem zarządali rozliczenia , wpłaty 100% , choć wcześniej już pobrali zaliczkę.
Szefowa potrafiła zadzwonić o 8 rano i zakomunikować , że jeśli Młodzi nie przyjadą do godziny się w całości rozliczyć to wypowie im sale.  To troche niepoważne , co to szantasz ?
Po drugie średnia wieku obsługi tzn. kelnerów i kelnerek to 16-17 lat.  Miałam wrażeżnie , że to jacyś praktykanci ze średniej szkoły.  Mimo , że było widać , że bardzo się starają , zdarzyło się żę posiłki były już zimne.
Najbardziej oburzyło mnie zachowanie o godz 3. 15 , kiedy to obsługa zaczęła wszystko sprzątać mimo , że sala była zarezerwowana do godz.  4 rano.  Pomijam już fakt , że nie było mowy o przedłużeniu , bo w niedziele miała być już inna impreza:(
Wszyscy się fajnie bawili a obsługa zaczyna sprzątać jedzonko ze stołów z obrusami włącznie.  Dali wszystkim do zrozumienia  , że mamy się wynosić.  Tak właśnie zakończyło się wesele , które spokojnie trwało by do 5-tej.
No cóż nie wiem czy to odosobniony przypadek , czy ktoś miał kiedyś podobną sytuację. Proszę o opinie , niech to będzie przestrągą dla innych.  NIGDY WIĘCEJ ELIZAAA ! :'(


Nie widzę w tym nic dziwnego. Wiele sal tak postępuje, niektóre żądają całej wpłaty miesiąc przed weselem. Przy podpisywaniu  umowy i wpłacaniu zaliczki informują każdego klienta o konieczności wpłacenia pozostałej kwoty w takim, a takim terminie. Zresztą w każdej umowie jest to (przynajmniej powinno być) napisane.