e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Zdrada wirtualna?  (Przeczytany 2477 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline agusia1213 Kobieta

  • "Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"
  • uzależniony
  • data ślubu: 21 kwiecień 2007
Zdrada wirtualna?
23 sierpnia 2010, 16:07
Co sądzicie o coraz powszechniejszym już zjawisku zdrady wirtualnej, ciekawi mnie ten temat. Macie jakieś przykłady z życia dotyczące tego tematu?

Ja np. czasem wchodzę na czat na jednym z portali i prowokuję mężczyzn aby mnie zaczepili i okazuje się, ze większość z nich jest w stałych związkach, czasem kilkuletnich czasem dłuższych. Mimo to są chętni do romansów wirtualnych, niektórzy deklarują realne spotkania. Jestem ciekawa jak mogą się rozwinąć takie romanse? Słyszałyście o takich przypadkach? Ja oczywiście nie daje się w nic takiego wciągać (żebyście nie myślały, że wchodzę na czaty i romansuje).

Jestem ciekawa Waszego zdania forumki.

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Odp: Zdrada wirtualna?
23 sierpnia 2010, 16:18
Ja nie wchodzę, nie gadam i nie romansuje :)

Więc nie wiem za bardzo jak to jest, ale myślę że jest to problem bardzo powszechny.

Offline ~Ania~ Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2006-10-07
Odp: Zdrada wirtualna?
23 sierpnia 2010, 16:21
Na pewno jest to częste zjawisko. Ja akurat w ogóle nigdzie się nie udzielam oprócz e-wesele i nk czasami. Ale własnie w necie to większość ludzi jest odważnych, a jak mieliby spotkac się w realu to myslę że już nie byliby tacy chętni...

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: Zdrada wirtualna?
23 sierpnia 2010, 16:51
Pytanie czy zaangażowanie w taką relację jest zdradą? Czy cichym przyzwoleniem na trochę szaleństwa? Przecież ryzyko zaangażowania jest identyczne, jak nie słabsze, niż w przypadku np wieczoru z kumpelkami albo babskiego wyjazdu kiedy to pojawia się jakiś męski obiekt.

Offline agusia1213 Kobieta

  • "Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"
  • uzależniony
  • data ślubu: 21 kwiecień 2007
Odp: Zdrada wirtualna?
24 sierpnia 2010, 18:23
No rybka masz trochę racji, wszystko chyba zależy jak kto to traktuje. Myślę, że chyba bardziej skłonni do tego są mężczyźni. Chociaż z drugiej strony patrząc kobiety gdyby się na to nie godziły.... Sama nie wiem. Zastanawia mnie jak to się ma do rzeczywistości. Gdyby np. takie dwie osoby miały się spotkać czy zrezygnowałyby czy ciągnęły to dalej? Może to głębszy temat, bo chyba zależy to też od relacji ze swoimi stałymi partnerami.

Ja jeśli wchodzę na taki czat i ktoś zaczyna jakieś figo fago to od razu piszę,że nie jestem zainteresowana. Czasem "ściemniałam", że prace piszę na ten temat hehhe Ciekawa jestem co powoduje takie zachowania. Czy temperament, chęć poczucia jakiejś adrenaliny, czy może większej akceptacji, czy po prostu chęć zdrady?

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Odp: Zdrada wirtualna?
24 sierpnia 2010, 21:08
ja nie wiem jak to jest- nie próbowałam, nie mam czasu na takie zabawy..ale w bliskim otoczeniu mam kilka małżeństw, które zaczynały od wirtualnej znajomości :)

Offline agusia1213 Kobieta

  • "Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"
  • uzależniony
  • data ślubu: 21 kwiecień 2007
Odp: Zdrada wirtualna?
24 sierpnia 2010, 21:47
Moje małzeństwo też się zaczęło od wirtualnej znajomosci, ale my byliśmy oboje wolni w tym czasie. Tu chodzi mi o osoby będące w zwiazkach a mimo to szukające "rozrywki"

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: Zdrada wirtualna?
24 sierpnia 2010, 21:52
Agusia pytanie.....a po co Ty to robisz???
po co wchodzisz i prowokujesz??

 
 

Offline agusia1213 Kobieta

  • "Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"
  • uzależniony
  • data ślubu: 21 kwiecień 2007
Odp: Zdrada wirtualna?
25 sierpnia 2010, 13:24
Prowokacja to może duże słowo
Wchodzę od czasu do czasu i po prostu rozmawiam, z ciekawości ile osób jest tam takich co popisze o "d.u.pie maryni" a ile konkretnie szuka znajomości-romansu. I wychodzi, ze większość w tą drugą stronę jednak.
A wydaje mi się, ze czaty powstały po to, aby ludzie z różnych krańców danego kraju mogli pogadać o interesujących ich tematach, czy nie?

Offline Elcik Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.06.2007
Odp: Zdrada wirtualna?
25 sierpnia 2010, 14:11
Nie wiem czemu, ale mam nieodparte wrażenie, że szukasz u nas poparcia dla (swojej?) zdrady wirtualnej....

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Odp: Zdrada wirtualna?
25 sierpnia 2010, 14:35
no spośród obecnych małżeństw z wirtuala mam osoby, które były wtedy w związkach i "gadały" dla zabicia czasu , dla zabawy...
a jednak ;)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: Zdrada wirtualna?
25 sierpnia 2010, 14:40
no dobra....

czaty są różne...
także tematyczne - film, moda ..a także seks, flirt randka...na tyle co się zdążyłam zorientować...
lata temu zdarzyło mi się gdzieś na jakiś czat wejść, ale za przeproszeniem pełno tam oszołomów i popaprańców i sobie odpuściłam...
Można w necie pogadać, nawiązać znajomości w bardziej cywilizowany sposób - forum, lista dyskusyjna...

Na czat naprawdę wg mnie wchodzą "desperaci"...
którzy mają niedosyt i muszą sobie poflirtować na boku...albo tacy co ich "swędzi" i szukają łatwej i szybkiej rozrywki w stylu ja chcę ty chcesz to się bzykniemy...
Generalnie łatwo, tanio szybko...
Tak to by się musieli nagimnastykować w jakimś lokalu...nabajerować laskę...a tu wiadomo z góry, ze każdy chce niezobowiązującego seksu. No jeśli oczywiście akurat na taką osobę się trafi. Ale i tak łatwiej znaleźć niż na ławce w parku.

Dlatego wcale mnie nie dziwi fakt, że gro osób wchodzi tam tylko w jednym celu szukając osoby, która w tym samym celu tam weszła.


Agusia a Tobie przypadkiem nie brakuje rozrywki...
bo zakładam, że seksu tam nie szukasz...
ale chyba brak Ci dreszczyku co???

Vall ja sama jestem internetowym małżeństwem. I nie ukrywam, że łaziłam po sieci w konkretne miejsca w konkretnym celu.
Po prostu szukałam drugiej połówki.
Znalazłam...ale jak znalazłam to łażenie w owe miejsca przestało mnie bawić...życie przeniosło się do reala...

Offline agusia1213 Kobieta

  • "Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"
  • uzależniony
  • data ślubu: 21 kwiecień 2007
Odp: Zdrada wirtualna?
25 sierpnia 2010, 15:42
Oczywiście, ze nie zaglądam tam po sex. Tego to mi nie brakuje :mdleje:
A dreszczyk, też nie. Dla dreszczyku to jeździmy czasem do jakiegoś parku rozrywki, albo jeżdżę bez prawka po mieście  :P ale ciii

Po prostu ciekawi mnie wasze zdanie na temat jaki ma post i tyle

Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.
Odp: Zdrada wirtualna?
31 sierpnia 2010, 13:23
Zależy kto co rozumiem pod pojęciem zdrady

A ty wchodząc na czata zdradzasz męża? Czy traktujesz to w kategoriach ciekawości ? Mam wrażenie że tak jak napisała któraś z dziewczyn szukasz tutaj poparcia dla swojego zachowania

Offline epox Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 18.08.2007 ... podejście x uda sie?...
Odp: Zdrada wirtualna?
20 września 2010, 19:26
to moze i ja dodam cos od siebie :) jestem stałym bywalcem jednego z czatow...weszłam tam w najgorszej chwili swojego zycia,byłam załamana,swiat sie zawalił,potrzebowałam poprostu rozmowy.....poznałam tam wiele osob,rozni ludzie tam bywaja nie tylko tacy co "ich swedzi" i szukaja seksu....znalazałm tam wielu wspaniałych przyjaciół i nasze rozmowy przenieslismy takze w realny swiat...gdyby nie oni,to nie wiem jak potoczyły by sie moje losy,ja jestem im wdzieczna ,ze istnieja i mam nadzieje,ze przyjaznie tam nawiazane,przetrwaja długie lata :)