e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Kawalerski-jak panowie go odbierają? - jak panie ?  (Przeczytany 9681 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Misia

  • zapaleniec
chciałabym poruszyć temat KAWALERSKIEGO
jak Wy Panowie odbieracie swój wieczór kawalerski i jak zapatrujecie się ad. striptiserki?
oraz Panie
Jak się czujecie z faktem że na kawalerskim waszego przyszłego bedzie striptiserka?

Pytam z ciekawości...bo jak słysze o tym,że koledzy genialnie wpadja na pomysł dopłacać tancerce za numerek z przyszłym młodym...to mnie wściekłośc ogarnia...albo inne historie podobne.

ja osobiście jestem zazdrosna.....i jak sobie wyobrażam ,że mój przyszły ma jakąś D...oglądać...co będzie mu cyckami machała.....to mnie szlak trafia.

 :evil:  

Ciekawe jakie wy macie zdanie i zapatrywania na ten temat

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Po pierwsze popatrzcie na to obiektywnie i jeśli chcecie krytykować wieczór kawalerski ze striptizerką upewnijcie się najpierw czy na waszym panieńskim nie będzie striptizera ;) .
Dla mnie to taki weselszy wieczór który organizują przyjaciele, taki typowo męski wieczór, ale to wcale nie musi oznaczać striptizu. Zresztą ten striptiz nie jest najważniejszy, bardziej jest to prezent od kumpli z nadzieją  "a może coś się wydarzy?", co z tego że facet popatrzy na nagą, obcą kobietę? Kocha Was, przeciez mu ufacie. Idziesz do kiosku - gołe leży, włączasz TV - gołe, na plaży - gołe. A to gołe które zobaczy w ten wieczór jest jeszcze mniej groźne bo opłacone i takich wieczorów tego dnia ma jeszcze kilka przed lub za sobą.
A co do "numerku" to jest to dla mnie totalne nieporozumienie, jeśli tak by zrobił, to jest koleś do skreślenia i nie pomogą żadne tłumaczenia, alkohol, koledzy itp.

Offline AnetaM Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 10.09.2005
Pozatym ta striptiserka to raczej dla tych kolegów niż dla samego młodego...tak jak Pietras pisze to koledzy maja nadzieję że coś się wydarzy, ja też bym była zazdrosna lecz jakoś bym to zniosła ufam mojemu ukochanemu.....
Nie zniosła bym natomiast prostytutki, ponoć tańczą a potem są do dyspozycji... i tansze niż striptiserka....tego bym nie zniosła  :twisted:

Offline anka24 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
oj ja też sobie nie wyobrażam panienki kręcącej 4-ma literami przed moim piotrkiem..
Cytat: "pioteras"
Idziesz do kiosku - gołe leży, włączasz TV - gołe, na plaży - gołe.

 ale te panie są na papierze a nie w wersji LIVE  :wink: i tu sie robi problem..

Cytat: "pioteras"
A to gołe które zobaczy w ten wieczór jest jeszcze mniej groźne bo opłacone i takich wieczorów tego dnia ma jeszcze kilka przed lub za sobą.

oj nie byłabym tego taka pewna..jak sie koledzy nakręcą to na cały wieczór mogą panienkę wynająć..do tego rozszerzą usługi i zrobi sie "sex party" :evil:

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Pioteras, jeżeli przygotowywałes sobie grunt pod swój wieczór kawalerski, to teraz możesz sie pozbyć złudzeń :mrgreen:

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Nie mam takich zapędów, nic nie musze przygotowywać, zresztą ANia za dobrze mnie zna ;)

Offline anka24 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
i świadka też :wink:  więc może sie dziać na tym kawalerskim..a może kochanie w domku posiedzisz zamiast gdzieś szaleć? bezpieczniejszy bedziesz :mrgreen:

Offline groszek

  • maniak
Mój narzeczony powiedział, że niewyoraża sobie seksu z prostytutką. Popatrzeć na tancerkę pewnie by chciał, ale nie chce sobie robić wieczoru kawalerskiego, bo uważa, że to zachodni zwyczaj, nie w jego guście.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Cytat: "groszek"
achodni zwyczaj, nie w jego guście


Hihi każdy bierze to co mu sie podoba ;) tu zachodni zwyczaj ale walentynki obchodzicie ;)

Offline groszek

  • maniak
Pioteras, walentynki obchodzimy co dnia :) A 14 lutego dajemy sobie upominki, ale również zdarza nam się to "bez okazji", więc nie widzę specjalnej różnicy.
Zdarza mu się zapraszać mnie na romantyczne kolacyjki "bez okazji" , przynosić kwiaty, ja mu czasem kupuję upominki, sprawiam mu przyjemność, zostawiamy sobie romantyczne liściki, wysyłamy miłosne i erotyczne sms'y nawet z drugiego pokoju.
Obchodzenie walentynek po zachodniemu kojarzy mi się z upstrzeniem domu serduszkami, wysyłaniem stosów walentynek i oczekiwaniem tegoż, chodzenie na walentynkowe imprezki itp... Tego nie kultywujemy. :)

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Jak dla mnie to wszytko musi się odbyć w granicach zdrowego rozsądku, tak, aby nie zranić drugiej osoby. :)

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
wiem, wiem... rozumiem, własnie powinno być tak jak piszesz :)
Ale zeszliśmy z tematu, pamietajcie drogie dziewczyny żeby na siłę nie zabraniać swoim facetom kawalerskiego ;) zakazany owoc smakuje podwójnie i niejeden świadek zechce udowodnić Wam niezależność Waszego przyszłego męża ;)

Offline Misia

  • zapaleniec
no tak ale takie udowadnianie niezalezności może się źle skończyć...bo jak np dziewczyna powie że nie  życzy sobie aby facet miał na kawalerskim striptiserke(sama tez nie chce striptisera)....a facet bedzie miał..albo nie bedzie potrafił odmowić kumplom aby ja odwołali bo jego przyszła będzie miała pretensje......to niech się facet nie dziwi poźniej...że przyszła straci zaufanie.....albo tak sie wkurzy i utkwi to w jej pamięci...że popsuja sobie przyszłość...bo będzie wypominanie.....a najgorsza wersja to że nie dojdzie do ślubu.

A co do pozostałych postow...to zgadzam się z stwierdzeniem....
że wszystko w granicach rozsądku i zaufania:)

Offline groszek

  • maniak
Cytat: "pioteras"
pamietajcie drogie dziewczyny żeby na siłę nie zabraniać swoim facetom kawalerskiego Wink zakazany owoc smakuje podwójnie


Własnie to samo powiedział mi Misiek. Że facet trzymany krótko, jak już zerwie się z łancucha, to pooooooszedł! Ja tam pozwalam mojemu poogladać nagie piekności, ale tylko wirtualnie. Z resztą, niektóre są brzydsze ode mnie.

Offline Moongirl Kobieta

  • zapaleniec
Ja jakoś do tej pory nie rozważałam tej sprawy, a jak zobaczyłam ten wątek to stwerdziłam, że jestem zazdrosna i nie wiem czy bym chciała żeby mój Przemek oglądał jakieś gołe babki... nie... na pewno nie chcę! I ja też nie ejstem chętna do oglądania innych panów więc myślę, że sprawa jest załatwiona... Mogłabym co najwyżej mieć po prostu tańczącego pana, ale na pewno nie rozbieranego:P I to samo zalecę mojemu lubemu:P

Offline evee

  • użytkownik
Cytat: "Moongirl"
jak zobaczyłam ten wątek to stwerdziłam, że jestem zazdrosna i nie wiem czy bym chciała żeby mój Przemek oglądał jakieś gołe babki...

To ja w takim razie powiem tak - zdecydowanie jestem przeciwna i wiem na pewno, że nie chciałabym żeby Piotrek oglądał gołe babki. Niestety ma bardzo wielu kolegów i myślę, że niejeden wpadnie na "genialny" pomysł zapewnienia mu dodatkowej atrakcji... I już trochę się tego boje. Jak bede musiała to się z tym pogodzę - nie mam wyjścia. Zostaje mi już wtedy tylko zaufanie - nigdy mnie nie zawiódł i jak o tym rozmawiamy, to mnie uspokaja zawsze, ale jak chyba każda babka potrafię walczyć o swoje jak tygrys i nie wiem co będę wtedy czuła...

A słyszałam też o wieczorach, kiedy koledzy w ramach prezentu opłacają godzinkę czy dwie w...hm..domu publicznym. Nie wiem czy to ja jestem taka zacofana, ale byłam po prostu w szoku jak o tym usłyszałam. Koledzy mają różne pomysły - najstraszniejsze jest to, że oni przyjmują takie prezenty.... SZOK  :shock:

Offline Julia

  • Chuck Norris
Ja się w zasadzie nie interesowałam jak będzie wyglądał kawalerski wieczór mego wybranka. Striptizerka była i owszem, zafundowana przez jednego z kolegów. I był taniec tylko dla mojego misia, tylko w stringach, a on nawet zdjął koszulę. Ale co z tego? Panienka sie ubrała i poleciała na następne party :D . Przebieg wieczoru sam mi później opowiedział, oboje sie posmialiśmy i tyle. Nie ma co byz zazdrosnym z takich dupereli. Luzik dziewczyny i chłopaki.

Offline Julia

  • Chuck Norris
Cytat: "martini"
ktorego mam dzien pozniej poslubic

Ściślej mówiąc tydzień później :wink: .

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Cytat: "martini"
Julia napisał/a:
I był taniec tylko dla mojego misia, tylko w stringach, a on nawet zdjął koszulę.


musze byc w takim razie straszliwie zacofana, bo chyba bym sie wsciekla na mysl ze mezczyzna ktorego mam dzien pozniej poslubic rozebral sie przed jakas babeczka - i po co? Zeby ona mogla go podotykac? Nawet w ramach zabawy?

Nie, to zdecydowanie nie na moje nerwy....  



Mam takie same odczucia jak Ty Martini!!

Offline Ecia

  • uzależniony
Cytat: "Julia"
Przebieg wieczoru sam mi później opowiedział, oboje sie posmialiśmy i tyle. Nie ma co byz zazdrosnym z takich dupereli. Luzik dziewczyny i chłopaki.

Julia, mam takie samo podejście - jakoś mnie to kompletnie nie rusza hehe Nie wiem może jakaś dziwna jestem... Wiem po prostu, że do niczego tam nie dojdzie, a że sobie babeczka zatańczy... Niech sobie zarobi, może kasy potrzebuje ;)

Może ja za mało zazdrosna jestem? :D

Offline Misia

  • zapaleniec
hmmm...no ja stwierdzam że zazdrosna sie stałam po raz pierwszy o takie rzeczy i tym podobne.....jak mojego Misiaka poznałam,wcześniej mnie nie ruszału tematu gołopodobne....Ale teraz moja Miłość -moj Misio....no i mnie wzięło...odzywa sie we mnie instynkt rodzinno-macierzyński.....to że chcę byc dla Niego najładniejsza,najfajniejsza...chcę być jedyną jego fantazja itp.( i robie wszystko w tych kierunkach).....Wiem że tak jest, Misio mi to okazuje....ale czasami wyobraźnia puszcza i wtedy jestem zazdrosna.Pierwszy raz tak mam:)

Offline groszek

  • maniak
Misia... raczej niemożliwe, żebys była jedyną fantazją swojego mężczyzny. A już na pewno nie przez całe życie. ja po prostu w to nie wierzę. :) Moim zdaniem fantazje nic złego nikomu nie robią, więc nawet nie trzeba ze wszystkich się zwierzać, żeby nie zrobić drugiej stronie przykrości.
Czy zazdrosna byłabys także o erotyczny sen ukochanego, w którym to śnie nie ty grasz główną rolę? Z myślami jest podobnie, nieraz nie mamy kontroli nad tym, jaka myśl, skojarzenie wpadnie nam do głowy.

Offline Misia

  • zapaleniec
Cytat: "groszek"
Czy zazdrosna byłabys także o erotyczny sen ukochanego, w którym to śnie nie ty grasz główną rolę? Z myślami jest podobnie, nieraz nie mamy kontroli nad tym, jaka myśl, skojarzenie wpadnie nam do głowy


TAK TAK TAK jestem zadzrosna..nie wyobrazam sobie aby mój facet fantazjował o innej kobiecie...to moim zdaniem jest dobre podłoże do zdrady...bo życie płata figle....i co bedzie jak spotka kobiete zachowującą sie jak ta ze snu?
Dla mnie osobiście dziewczyna która fanazjuje o innym meżczyźnie,będąc w związku z osoba ktorą deklarowanie kocha i pożąda...to zwykła ścierka.I na odwrót dotyczy to facetow,jeśli fantazjują o innej....kiedy żonkę deklarowanie pożądają i kocha...to dla mnie męskie ścierki...łagodnie mowiąc(nie będe beszcześcić slownistwem tego forum)

I tu Twoja Groszku wypowiedź mnie zaskoczyła negatywnie.....Oczywiście nie mamy kontroli nad skojazeniami.....ale kontrolę-> nad obrazem namietności i pożądania,jeśli mamy ta osobę przy sobie....->to mamy.Nawet jeśli w danym momencie nie mamy tyle czułości czy innych rzeczy od ukochanego,bo jakieś spr wypadły,to wlaśnie z nim ukochanym wyobrażamy sobie to co chcielibyśmy dostać...albo za czym tęsknimy
Przynajmiej ja jestem takiego zdania może i zalatuje konserwatyzmem....ale pozwala budować TEN ZWIAZEK JEDYNY NA CALE ZYCIE KOCHAJACY SZCZERZE

Offline groszek

  • maniak
HHmm.. to jasne, że różnimy się poglądami. Mnie z kolei negatywnie zaskoczyło to, że niejako chcesz mieć kontrolę nad myślami narzeczonego/męża. Czy to znaczy, że on nigdy nie będzie mógł ci powiedzieć, że ta czy inna aktorka ma niezły tyłek (nawet jeśli 99% facetów uważa, że ma) bo posądzisz go o niezdrowe myśli na jej temat. A ja np. idąc z narzeczonym przez miasto komentujemy czasem, czy ta lub tamta dziewczyna jest ładna, ten lub tamten facet sexy (co prawda, on nigdy nie mówi, że jakiś facet jest sexy  :P  ). Ja przy tym nie nabawiam się kompleksów, a on myslę, że też nie. W końcu on jest ze mną a nie tą dziewczyną, a ja z nim, a nie z tamtym, choć zdajemy sobie sprawę, że dla ogółu ucieleśnieniem seksu nie jesteśmy.
Najważniejsze, że dobrze nam ze sobą. Może ja jestem jakaś wyuzdana, ale moim zdaniem, facet który nie ma chociaż od czasu do czasu fantazji o innej babce , albo kłamie albo nie jest do końca zdrowy...
Podobnie z resztą wydaje mi się u kobiet... fantazje mogą zawierac jakieś obce męskie twory, nawet niekoniecznie znane realnie, ale np. wymyslone. Tak, zdaje mi się, działa erotyczna wyobraźnia.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Cytat: "Misia"
TAK TAK TAK jestem zadzrosna..nie wyobrazam sobie aby mój facet fantazjował o innej kobiecie...to moim zdaniem jest dobre podłoże do zdrady...bo życie płata figle....i co bedzie jak spotka kobiete zachowującą sie jak ta ze snu

Przesadzasz Misia... naprawdę przesadzasz a to może się obrócić właśnie tylko przeciw Tobie. Nie rób chłopowi "Złotej klatki". To zaczyna trącić chorobliwą zazdrością.

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Cytat: "groszek"
ale moim zdaniem, facet który nie ma chociaż od czasu do czasu fantazji o innej babce , albo kłamie albo nie jest do końca zdrowy...


Wszyscy faceci fantazjują! :)  Taka jest już męska natura. Nawet na naukach pani psycholog powiedziała, że tak już jest, że mózg kobiety bardzo się różni od mężczyzny. Jeżeli nie fantazjuje to znaczy, że coś jest nie tak, albo po prostu kłamie.

Offline Ecia

  • uzależniony
Cytat: "Marta"
Jeżeli nie fantazjuje to znaczy, że coś jest nie tak, albo po prostu kłamie

Zgadzam się w 100%! Tylko jest oczywiście różnica między fantazjami od czasu do czasu, a myśleniem bez przerwy o innej kobiecie - ale to już wywód na inny temat raczej :)

Cytat: "groszek"
A ja np. idąc z narzeczonym przez miasto komentujemy czasem, czy ta lub tamta dziewczyna jest ładna, ten lub tamten facet sexy

My mamy dokładnie tak samo hehe :)

Kojarzycię reklamę, w której leci piosenka "I need a hero"? Taka na plaży jest (nie pamiętam co reklamuje :luzak: ) To śmiejemy się z Grześkiem, że początek jest dla niego, a końcówka dla mnie :D Bo na początku są laski, a potem z wody wychodzą faceci - tacy jak ze "Słonecznego patrolu" hehehe

Offline Ecia

  • uzależniony
Cytat: "martini"
I wsrod mezczyzn zdarzaja sie, rzadko bo rzadko, ale jednak, absolutni monogamisci

Ok z tym się kłócić nie będę, bo może rzeczywiście są wyjątki :) To, że żadnego nie spotkałam nie świadczy jeszcze, że ich nie ma :)

Ale dalej nie rozumiem zazdrości o każdą myśl o innej kobiecie, jeśli nie trafiło się na faceta "absolutnego monogamistę"...

Miałam kiedyś faceta, który był zazdrosny o każdy uśmiech, wszędzie szukał dowodów na to, że go nie kocham i na pewno zdradzę... Każdy spotkany przeze mnie mężczyzna stanowił zagrożenie. To jest potwornie męczące - tak się nie da żyć według mnie.

A tak w ogóle - nie zeszliśmy trochę z tematu?... :)

Offline Misia

  • zapaleniec
Owszem, byly dialogi miedzy nim a moja mama np. przy ogladaniu filmu typu "ladna kobieta" itp, i potrafi on objektywnie stwierdzic, ze dana kobieta/aktorka/tancerka mu sie podoba (lub nie), ale nie ma w tym zadnych podtekstow, fantazji, jest to raczej stwierdzenie faktu, podobnie jak komentarz, ze dzisiejsza zupa pomidorowa byla wyjatkowo smaczna  

Z ta wypowiedzią Martini sie zgadzam....komentowanie obiektywne na temat urody czy tam aparycji danej osoby...jest normalnym zachowaniem..i o to nie jestem zazdrosna:)
HHmm.. to jasne, że różnimy się poglądami. Mnie z kolei negatywnie zaskoczyło to, że niejako chcesz mieć kontrolę nad myślami narzeczonego/męża. Czy to znaczy, że on nigdy nie będzie mógł ci powiedzieć, że ta czy inna aktorka ma niezły tyłek (nawet jeśli 99% facetów uważa, że ma) bo posądzisz go o niezdrowe myśli na jej temat.

i tu nie masz racji...bo też komentujemy osoby ze zdjęć czy telewizji itp..powiedzenie ,że ta aktorka ma fajny tyłek itp nie stanowi dla nie problemu.Problemem i spr ktora by mnie denerwowała byłoby gdyby fantazjował o np jakiejś tam tancerce czy modelce-fantazjował w znaczeniu większą ilośc razy niż kilka.Nie po to kobieta sie stara i staje na głowie aby byc piękna ,atrakcyjna,dla swojego jedynego,aby ten myślał o jeszcze innej.To nie dla mnie.

ciekawe co by zrobił facet...jakby wiedział że jego kobiecie podoba się na np Brad Pit hihi( no i pewnie pojawiają sie fantazje o nim)......a poźniej w towarzystwie jego kobiety pojawił sie facet podobny do niego,np nowy pracownik z ktorym bedzie spedzac czas pracujac,lub pan w sklepie gdzie chodzi codziennie po bułki itp....Czy w takiej sytuacji nie poczuję sie facet zagrożony?W końcu pojawil się mężczyzna w jej towarzystwie ktory jest podobny do tego o kim kobieta obok męża fantazjuje
O to mi chodziło......o fantazjowanie o kimś....nie o pojedyńcze fantazje

Offline Misia

  • zapaleniec
Cytat: "Misia"
ciekawe co by zrobił facet...jakby wiedział że jego kobiecie podoba się na np Brad Pit hihi( no i pewnie pojawiają sie fantazje o nim)......a poźniej w towarzystwie jego kobiety pojawił sie facet podobny do niego,np nowy pracownik z ktorym bedzie spedzac czas pracujac,lub pan w sklepie gdzie chodzi codziennie po bułki itp....Czy w takiej sytuacji nie poczuję sie facet zagrożony?W końcu pojawil się mężczyzna w jej towarzystwie ktory jest podobny do tego o kim kobieta obok męża fantazjuje

 i w odwrotną stronę
No Groszku jakbys się wtedy czuła....jakby np nowa sekretarka była podobna do aktorki o ktorej o ktorej Twoj facet twierdzi ,że fajna dupa( no i pewnie fantazjuje zatem o niej,mimo iż ma ciebie)

Acha i PS...nie jestem skorpionem:)..tylko strzelec:)