e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: cudowną teściową mam :) :(  (Przeczytany 16390 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
cudowną teściową mam :) :(
13 lutego 2006, 23:06
Tyle mitów krąży o teściowych. Ogrom dowcipów i anegdot….A tak na poważnie - jak układają się wam stosunki z teściami lub przyszłymi teściami????
Ja osobiście czuję się zaskoczona sytuacją, w jakiej postawiło mnie życie…..bo fajną (przyszłą) teściową mam. Wyobraźcie sobie, że lubię ją odwiedzać, to przesympatyczna, miła i ciepła osoba.
Ogromną jej zaletą jest to, że nie próbuje ingerować w nasze życie. Nie narzuca się, nie daje tzw złotych rad.
Nie jestem w moich osądach odosobniona. Narzeczony siostry mojego Misia ma takie same odczucia.
Czasami nachodzi mnie pytanie, a może to maska, gra????? Ale wiecie co -  nie chce mi się w to wierzyć.  A wasze doświadczenia z teściami????

Offline groszek

  • maniak
cudowną teściową mam :) :(
14 lutego 2006, 00:08
Teściowa zapowiada się zacna... ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca. Bywa, że teściowe uzjadliwiają się dopiero po ślubie.

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
cudowną teściową mam :) :(
14 lutego 2006, 08:02
ja mam teściową super , a teśiu to już wogóle najchętniej już mówiłabym mu tato ( czasem sie musze pochamować  :P ) kochani dobrzy ludzie , nawet jak Tomka nie ma czasem jade do nich na weekend ( Tomek z rodzicami mieszkaja jakieś 20 km ode mnie) poprostu lepiej nie mogłam trafić :) cieszy mnie to strasznie  :D

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
cudowną teściową mam :) :(
14 lutego 2006, 08:16
Cytuj
Bywa, że teściowe uzjadliwiają się dopiero po ślubie.


No niestety tak bywa. Moja Tesciowa chyba odbiega od stereotypów. To przyjaciółka Wojtasa, aż miło jest patrzeć jaki kontakt mają ze sobą. Matka z Synem, a jednocześnie Przyjaciółka z Przyjacielem. I nie ma w tym ani śladu Matki Kwoki z Synem Maminsynem. Te relacje Tesciowa przeniosła również na mnie. I wiecie co jeszcze bardzo mi się podoba....dla mojej Tesciowej jest zupełnie naturalnym, że najważniejsza w życiu Wojtka jest żona, a dopiero w dalszej kolejności rodzice. I jak przychodzę do Niej, to widzę, że sie cieszy i nie jest to jakaś naciągana radośc z uśmiechem nr 5 przyklejonym do twarzy. I nie moralizuje, nie doradza....
Nie wiem, czy tak bedzie zawsze, ale siostra Wojtka jest juz ładnych pare lat po ślubie i przyglądam się relacjom Teściowej i Zięcia....i jest podobnie.
Teścia też wygrałam na loterii :)
Jak tak spojrzeć na wszystko z boku, to myślę, że moi Teściowie bardzo dobrze wychowali swoje dzieci.....no, ale jak mogło być inaczej, skoro oni sami są tacy, a nie inni.

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
cudowną teściową mam :) :(
14 lutego 2006, 08:40
A ja ze swoją przyszłą teściową musiałam najpierw sporo przejść zanim mnie zaakceptowała i zrozumiała, że teraz najważniejsza kobietą w życiu jej syna jestem ja...nie powiem- boleśnie to przeżyła i żal mi tej kobiety, ale taka jest już kolej rzeczy. Mi tez długo zajęło zanim przestałam patrzeć na nią jak na zakłamaną, wredną istotę..po prostu doszłam do wniosku, że jest ona bardzo nieszczęśliwą i niespełnioną kobietą i to spowodowało, że mam teraz całkowicie inny stosunek do niej. I wiecie co? Tak gdzieś od pół roku nawet ją bardzo lubie... :D Ma sporo wad (a kto ich nie ma?), ale w głębi serca jest bardzo dobrą kobietą, która dla swoich dzieci zrobiłaby wszystko. Czasami mówi co innego, a myśli co innego, lubuje się w małych kłamstwach ( to mnie doprowadza do szału!) ale przy okazji jest bardzo wesoła, uczynna i (o co się bałam na początku) nie odwiedza nas każdego dnia i każdą swoją wizytę zapowiada :D Teraz jak ją już poznałam i wiem jaka jest na prawdę nie zmaieniłabym jej na żadną inną :D

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
cudowną teściową mam :) :(
14 lutego 2006, 08:43
a ja tamm nie dam złego słowa powiedziec op moich teściach..

z teściem rozumiemy się w pół słowa.. czasami mrugniemy do siebie i wiemy o co chodzi...

teściowa - pelna ciepła typowa ( choć w dzisiejszych czasach nietypowa) pielęgniarka... nie chce nikogo urazić.. zawsze chce pomóc.. nie narzuca się, nie naciska... trzuyma się na kilometr od naszych spraw.. jak jest coś nie tak woli zrobić krok do tyłu....

cudownych teściów mam  :mrgreen:

Offline AnetaM Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 10.09.2005
cudowną teściową mam :) :(
14 lutego 2006, 09:01
hmm ja o teściu ni cnie powiem bo spotykam go raz na rok....jest ok...nic poza tym  :mrgreen:
a teściowa, mieszkać z nią bym nie chciała ale jak przyjeżdżamy od czasu do czasu to jest bardzo sympatycznie, też wie że teraz ja jestem tą pierwszą w życiu meża, martwi się o nas, pyta ogólnie jak matka.....tylko jakoś "mamo" przez gradło mi nie przechodzi  :roll:

Offline donia

  • entuzjasta
cudowną teściową mam :) :(
14 lutego 2006, 18:01
Hej Hej!

Widze ze same szczesciary na tym forum... :jupi:  :jupi:  :jupi:

Ja tez mam fajna tesciowa i daleko bardzo ode mnie. NIe wtraca sie w nasze sprawy i czuje z jej stony duzo ciepła oraz wsparcia. Andrzej czasem mowi ze sie Teściowa we mnie zakochala  :D  :D

No ale szwagierka (siostra mojego Słonka) to straszna jędza :twisted:  :twisted:  :twisted:  i doprowadza mnie do szału.  wcale jej nie przeszkadz ze jestesmy daleko zeby sie wtracac w nasze sprawy i przypinac mi male szpileczki nawet w e-mailach, chyba nie dziala na nia moj urok osobisty...

Poradzcie jak sobie radzic z takimi ... no i jak to u was jest z waszymi szwagrami szwagierkami itp...

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
cudowną teściową mam :) :(
14 lutego 2006, 18:51
Cytat: "donia"
Poradzcie jak sobie radzic z takimi ... no i jak to u was jest z waszymi szwagrami szwagierkami itp

donia, załóż proszę nowy temat dotyczący szwagrów/szwagierek i relacji z nimi :)

Offline donia

  • entuzjasta
cudowną teściową mam :) :(
14 lutego 2006, 20:06
:D  
Cytat: "Sylvi"
donia, załóż proszę nowy temat dotyczący szwagrów/szwagierek i relacji z nimi


Zalożyłam, po wielu trudach bo jestem w tej kwestii... mało zorientowana (obiecuję szybko się douczyc)
 teraz zapraszam na pogaduchy... :)

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
cudowną teściową mam :) :(
27 lutego 2006, 16:08
Moja wydawała sie być miła - ale ostanio dała popis nie zgadzając się na salę weselną !!! narazie jestem na nią wściekła ale mam nadzieję że mi przejdzie - pierwsze spięcie na linii "kto jest ważniejszy" wygtrałam choć łatwo nie było - no zobaczymy jak to wszystko się ułoży :-)

Offline Aniołek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 20-05-2006
cudowną teściową mam :) :(
27 lutego 2006, 16:12
Cytat: "donia"
Widze ze same szczesciary na tym forum...

Niekoniecznie...Inne po prostu wola sie nie wypowiadać...

Offline Corollka

  • użytkownik
cudowną teściową mam :) :(
27 lutego 2006, 16:57
od x lat było dosyć miło pomiędzy nami,ale ostatnio zaczyna mnie teściowa zdrowo wkurzać   :evil:  :evil:
niby nic ważnego,ale gdzieś tam musi wtrącić swoje 3 grosze,czego nie lubię okropnie  :evil:

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
cudowną teściową mam :) :(
27 lutego 2006, 20:15
Cytat: "Aniołek"
Cytat: "donia"
Widze ze same szczesciary na tym forum...

Niekoniecznie...Inne po prostu wola sie nie wypowiadać...


Taaa...

No cóż, dlatego właśnie: bez komentarza  :(

Offline Agutka Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 26.08.2006
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 12:22
Moja tesciowa jest w porzadku-od samego poczatku taka byla :D  :D  :D A do tego mieszkaja dobry kawalek drogi od nas wiec jest  siuper. Tesciowa nigdy nie probowala sie wtracac czy udzielac dobrych rad. myslalam, ze moze bedzie ze mna walczyc o Andreasa bo to jej ukochany syn. Ale na szczescie nie :D  :D  :D Przyjaciolkami pewnie nie bedziemy ze wzgledu na roznice wieku-ona ma prawie 60,ale sadze,ze cieple stosunki ze soba utrzymamy :D
Relacja z tego Jedynego Dnia :) Zapraszam  Gość
http://e-wesele.pl/forum/viewtopic.php?p=119076#119076

Offline Aniołek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 20-05-2006
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 12:49
Cytat: "Agutka"
ale sadze,ze cieple stosunki ze soba utrzymamy

zazdroszczę.... :|

Offline Agutka Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 26.08.2006
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 12:51
Cytat: "Aniołek"
zazdroszczę....


Tesciowej mozna mi naprawde zazdroscic,ale za to mam tescia, ktory...no wlasnie lepiej nie pisac. I nie pociesza mnie mysl,ze dla drugiej synowej jest taki sam :( ale coz nie mozna miec wszystkiego :wink:
Relacja z tego Jedynego Dnia :) Zapraszam  Gość
http://e-wesele.pl/forum/viewtopic.php?p=119076#119076

Offline aniula

  • entuzjasta
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 13:30
Moja teściowa bardzo lubi się wtrącać, o wszystko wypytywać, nawet o sprawy które w najmniejszym stopniu nie powinny jej obchodzić. Zreszta oboje z teściem są bardzo wścibscy, ale my im nie pozwalamy na zbyt wiele  :)

Offline Aniołek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 20-05-2006
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 13:45
nade mną wisi wizja mieszkania z teściami- i to jest mój największy dramat. :evil: Piotrek zna moje zdanie na ten temat (na pewno jest mu przykro, ale ni zamierzam cierpieć przez reszte zycia). Najprawdopodobniej odłożę sobie jeszcze na rok mieszkanie z mężem- przedłuze sobie dzienne studiowanie (no, chyba, ze znajdę pracę) - wszystko po to, by uniknać mieszkania pod jednym dachem z teściową...
W ten sposób jednakze narazam sie wszystkim- bedą zdegustowani moja postawą...Ale coś kosztem czegoś- niestety

Offline Antalis

  • Chuck Norris
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 13:49
Cytat: "Aniołek"
Najprawdopodobniej odłożę sobie jeszcze na rok mieszkanie z mężem



Czy to znaczy że po ślubie chcecie mieszkać osobno  :?:  Jeszcze kilka miesięcy temu też miałam taką wizję ale mój Rafał nie chciał o tym słyszeć  :!: Dziś na szczęscie mamy już ślicznie wyremontowane mieszkanko i ta czarna wizja już nie wisi nad nami.

Podziwiam za taką decyzję   :Najlepszy:

Offline Aniołek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 20-05-2006
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 13:51
Cytat: "Antalis"
Czy to znaczy że po ślubie chcecie mieszkać osobno

nie -nie chcemy... Ale jest to bardzo prawdopodobne  :?

Offline Antalis

  • Chuck Norris
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 13:57
Oj wiem że to nei jest szczyt Waszych marzeń ale pewnie robicie to dla dobra Waszego osobistego i Waszego małżenstwa, no i oczywiście dla świętego spokoju. Cóż jestem pod wrazeniem takiej decyzji. Bedzie trudno ale to WASZE zycie, nie ma w nim miejsca na wscibskich teściów.A tak  to wszystko si eułoży, szybko wynajmniecie jakieś mieszkanko i zadna tesciowa WAM nie przeszkodzi w Waszym szczęsciu :). 3mam za Was kciuki !!

Offline aleksad

  • forumowicz
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 14:11
Moja przyszla teściowa jest w sumie w porządku,ale ostatnio bardzo chciała się wtrącać w organizację naszego wesela.Moja mama na ich wspólnym spotkaniu powiedziała bardzo grzecznie,że jesteśmy młodzi i sami sobie poradzimy.Ogólnie problemów nie ma,gorszym problemem jest mieszkająca z nami babcia mojego narzeczonego-może macie jakieś metody na babcie?

Offline Antalis

  • Chuck Norris
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 14:31
Qrde babcia może być gorsza od zrzędzącej teściowej :lol:  ... ludzie "starej daty" są czasem bardzo trudni do "strawienia" :evil: . Często nie rozumieją młodych, czasów w których obecnie żyjemy, kierują się tym co było kiedyś :evil: . Nie dochodzi do nich że czasy się zmieniają a i ludzie też są inni :evil: .No i te ich życiowe mądrości - często już nieaktualne i niewykonalne w dzisiejszych realiach  :(  Zycze powodzenia z babcią :)

Offline aniula

  • entuzjasta
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 15:16
Moja siostra po ślubie zamieszkała z mężem u teściowej (samej bo jest rozwódką), jak wrócili z wesele to wszystkie prezenty z wesela były rozpakowane  :shock:  a teściowa z hasłem do mojego szwagra  "Piotrusiu pokazywałam cioci Basi co DOSTALIŚMY". Poza tym grzabała im w szafach, no i płacili jej 400 zł za pokój 2x3 m. Wytrzymali poł roku. I tak ich podziwiam bo ja po tej akcji z prezentami od razu się wyprowadziła.

Offline Aniołek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 20-05-2006
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 16:26
o kurde-ja bym chyba niezłą scenę zrobiła po tych prezentach! i w ogóle to bym sie zaryczała!

Offline Antalis

  • Chuck Norris
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 17:48
O zgrozo :!: Jak by ktos mi zrobił coś takiego to ... ręka, noga, mózg na ścianie.Zabiłabym, zakopała, sklonowała a potem zabiłabym tego klona :D

Offline groszek

  • maniak
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 18:48
No i powiedzcie, jak z TAKICH matek i TAKICH ojców wychodzą potem wymarzeni partnerzy waszego życia?? Nie obawiacie się, że takie "kwiatki" wyjdą z waszych połówek x lat po ślubie? Jakby się nie zarzekać archetypy rodzinnych i społecznych zachowań wynosimy z domu i wcześniej czy później zaczynamy kopiować rodziców...

Ja już widzę w moim narzeczonym cechy teścia, a on cechy mego ojca we mnie- mówię o wadach. U mego ojca cechy, jakie miał dziedek 9a jakie ojceic krytykował za młodu) znacznie się nasiliły... Chcąc nie chcąc lepiej byc przygotowanym, że żenimy się (wychodzimy za mąż) za klona naszych teściów.
I jak wam się podoba ta wizja?

ps. przysłowie "niedaleko pada jabłko od jabłoni" nie wzięło się z nikąd

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
cudowną teściową mam :) :(
28 lutego 2006, 21:20
hmmm jest sens w tym co mówisz. Co więcej powiem, że najgorsze cechy zaostrzają sie w ludziach na stare lata.
Jest na to pewne antidotum. Dostrzeżenie tych wad w sobie, krytyczne przyjrzenie się i próba pracy nad swoim zachowaniem. Jest to możliwe, ale wymaga ogromnej samoświadomości i przyjęcia krytyki samego siebie. Niestety nie jest to łatwe.

Offline Dorka

  • użytkownik
cudowną teściową mam :) :(
1 marca 2006, 08:50
Hmmm, ja co prawda nie mam jeszcze "oficjalnych" teściów, bo ślub dopiero w październiku, ale mam nadzieję, że troche lepiej ich poznam, zwłaszcza że teraz gdy będziemy wesele przygotowywać, bo jak do tej pory, (chociaż jestesmy razem z moim Z juz 6 lat) rozmawiałam z nimi może kilka razy. Są to ludzie juz po 60-tce, ale szanuję ich, bo nigdy nie wtrącają się w nasze sprawy, mają pełne zaufanie do syna. Nie mają tez wątów do mnie, bo  - jak twierdzą - taką będzie miał, jaką sobie wybierze. Nie wiem, jak bedzie po ślubie, ale mam nadzieję że ok, tym bardziej że będziemy z nimi mieszkać.  :)