e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Restauracja Riding Club na pograniczu Radzionkowa i Piekar Śląskich  (Przeczytany 2631 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Tritheme Mężczyzna

  • nowicjusz
  • data ślubu: 2011
Witam,

w 2011 roku mamy wesele w restauracji

Riding Club
ul.  Anieli Krzywoń 1
41-922 Radzionków

Ostatnio zaczęły dochodzić do nas słuchy, że zaczyna się tam źle dziać (głównie chodzi o to, że jest mało nienajlepszej jakości jedzenia).  Ma ktoś jakieś w miarę świeże informację nt.  organizowanych tam wesel ??

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi.

Offline Asia190410 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 25062005
Wczoraj byliśy tam na Sylwestrze, kosztował 500zł i wszystko miało być bez ograniczeń razem z alkoholem.   Więc:  sale bardzo ładne.   Jedzenie dobre, aczkolwiek mięsożerne żarłoki mogli stamtąd wyjść głodni ( była tylko jedna ciepła kolacja z kawałkiem mięsa, pozostałe to było: kawałek ciasta francuskiego w środku z zupką grzybową i po 12 w nocy żurek w malutkiej miseczce).   Poza tym zimna płyta : trochę śledzi, wędliny, ogórków i pieczarek, serów i dwie sałatki (jedna z serem feta, a druga z kurczakiem - na ośmioosobowy stół ta sałatka miała 7 kawałeczków kurczaka, reszta to sałata lodowa i znikome ilości pomidora i papryki).   Kawa i ciasto stało na osobnym stoliku.   Dwa rodzaje ciasta, ale też było tego mało, nawet dla połowy gości by nie starczyło - na szczęście niewielu je widziało i się częstowało.   Miała być fontanna czekoladowa - i była ale bardzo szybko ją sprzątnęli, bo brakło czekolady.   Kelnerzy dość rzadko chodzili.   Rozumiem, że przy takiej ilości gość jest co robić, ale trzeba było się upominać o zimne napoje i wódkę.   Poprosiliśmy o 4 lampki białego wina.   Po ich wypiciu okazało się, że więcej białego wina nie mają.   Tylko czerwone.   Dostaliśmy butelkę czerwonego półsłodkiego wina.   Po jego wypiciu okazało się, że mają już tylko czerwone wytrawne.   I potem już nie dali butelki na stół tylko trzeba było z każdym pustym kieliszkiem leceć do baru aby go napełnili.   Więc duży minus za słaby wybór win i wieczne proszenie się o uzupełnianie napoi.   Na samym początku dostaliśmy przystawkę: pomidor z nadzieniem owinięty szynką parmeńską, polane sosem czekoladowym, wyglądało nienajgorzej, trochę obeschnięte, ale w smaku - nijakie.   Najlepiej spisał się zespół : fajnie grali, trochę za głośno ale to normalne na takich imprezach.   
Moja koleżanka była tam na weselu zeszłego lata i też mówiła mi, że obsługa za mało dbała o uzupełnianie napoi na stolikach i nierówno rozkładali jedzenie - ja to potwierdzam na jednej połowie stoła było dwa razy więcej zimnej płyty niż na drugiej połowie stoła. 
Ogólnie nie było źle, będę dobrze wspominać tego Sylwestra, aczkolwiek żadnej dużej imprezy bym tam nie zrobiła.   
My mieliśmy wesele w Nakle w Smakoszu i było tam o 100 razy lepiej.   
 
 
 
 

Offline browneyess

  • nowicjusz
ODRADZAM!!!! Lokal ten znam bardzo dobrze od "wewnątrz" zarówno od strony kuchni jak i obsługi itd.  "Szefowa" nie na poziomie.  Traktuje gości przedmiotowo.  Czeka was wiele rozczarowań a samo przyjecie przebiega w bardzo nieprzyjemnej atmosferze.  Priorytetem dla obecnych najemców nie jest zadowolenie gości i gospodarzy imprezy lecz to by szybko doszło do rozliczenia i jak najmniejszym kosztem zorganizować przyjecie! Obsługa nie profesjonalna.  A czy smacznie?? Cóż dużo można by na ten temat powiedzieć w każdym razie gastronomia odbiega od wielu zasad często nawet od podstawowych!! Bez obaw nic się w tym lokalu nie zmarnuje:) A hotel to po prostu przechodzi ludzkie pojęcie.  W razie pytań potencjalnych zainteresowanych tym lokalem służę pomocą.  Stanowczo odradzam organizowania tam jakichkolwiek przyjęć.  Odradzam nawet pójścia na kawę.  Lokal niegdyś na poziomie teraz nie posiada żadnego tak jak i obecni najemcy!

Offline browneyess

  • nowicjusz
Również miałam okazję być tam na studnówce rok temu.  Napoi zabrakło ok 1. 00 w nocy, popcorn na stołach to aż raził w oczy.  Oprócz tego kelnerka zabroniła Dj grać dłużej niż do 5 rano mimo iż ani ona ani "najemcy" mu nie płacili tylko uczniowie.  Klimatyzacja nie wyrabiała po dwóch godzinach było strasznie gorąco! Nauczyciele sidzący na piętrze nie mieli nawet muzyki do tego pełne oświetlenie co po prostu tworzyło sztywny klimat.  Toalety. . . cóż o 22. 00 poprosiłam o papier toaletowy ale aż do końca go nie zobaczyłam.  To była tragedia.  Byłam tylko osobą towarzyszącą ale na miejscu uczniów naprawdę bym się wkurzyła zwłaszcza za to jak zostali potraktowani nauczyciele i za wyrzucenie dj'a.  Kiedyś miałam okazje pracować tam, na szczęście bardzo krótko.  Cóż zobaczyłam wiele a może i za wiele i mam nadzieję że inne restauracje nie robią takich rzeczy.  Nie chcę opisywać szczegółów ale powtórzę "STANOWCZO ODRADZAM"!! A żeby zorganizować tam tak poważne przyjęcie jak wesele to naprawdę trzeba mieć odwagę! A jeszcze co do studniówki fontanna czekoladowa. . .  owoce i wafelki były chyba z poprzedniej studnówki która odbywała sie poprzedniego wieczora natomiast czekolada po ok 3 godz była twarda jak kamień.  Nieliczni spróbowali.  Pozdrawiam

Offline magpiS

  • nowicjusz
  • data ślubu: 17.05
     A ja ,wręcz przeciwnie niż wcześniejsi komentatorzy, POLECAM!!!!Miałam tam wesele w zeszłym roku. Obsługa począwszy od ustalenia menu aż po samo wesele była bardzo kompetenta,służyli radą w wielu sprawach, imprezę zorganizowali na MEDAL. Wielu gości z zagranicy spało jeszcze parę dni w hotelu i wszystkim bardzo sie podobało.  Jedzenie było bardzo smaczne, świetnie podane, porcje duże i myślę,że nikt głodny nie wyszedł. Polecam polędwiczki ze szpinakiem, rolady i kluski - poezja!Jeżeli chodzi o obsługę w czasie wesela - dania podawane równo, sporo kelnerek i kelnerów, wszystko ciepłe, napoje uzupełniane na bieżąco, pełna obsługa aż do ostatniego gościa. Wystrój , kwiaty,czystość,łazienki - nie mam żadnych zastrzeżeń.  Bawiliśmy w Riding Clubie równiez na andrzejkach w zeszłym roku i po raz kolejny nie zawiedli. Za na prawdę przystępną cenę było sporo jedzenia, alkohol,soki, dj(super) i równie sprawna obsługa co na naszym weselu.  NIe wiem więc skąd te opinie. . . czyżby konkurencja. . . ?????Bardzo nieładnie!Zresztą dwie różne opinie z jednego nicka i napisane minuta po minucie. . . . . . . (browneyyes. . . . !!!!!). Blondynka by się domyśliła ,że ktoś tu przekłamuje temat :o Moi drodzy , w skali 1 - 10 , ja daję RC pełną dychę!