e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: wątpiąca wita  (Przeczytany 4243 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline nightingale

  • nowicjusz
wątpiąca wita
12 lutego 2006, 22:32
Witam klubowiczów. Jestem nowa choć już nie najmłodsza. Mam szansę wyjść za mąż (?) ale ciągle się waham... Mamy półrocznego dzidziusia i mój Robert namawia mnie na ślub. Może coś mi poradzicie, bo już nie wiem co robić. Ratujcie!

Offline forget-me-not

  • nowicjusz
nie wątp
12 lutego 2006, 22:44
Witaj wątpiąca! Nie napisałaś jak masz na imię. A Twój Robert na pewno bardzo Cię kocha skoro to on proponuje ślub. A dlaczego Ty wątpisz. Nie kochasz go? A tak w ogóle to witamy wśród nas. Wiele się tu można nauczyć, poznać wspaniałych ludzi a do tego to świetna zabawa.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
wątpiąca wita
12 lutego 2006, 22:47
Hmmmm  sprawa nie najłatwiejsza. Przydałaby się głębsza analiza psychologiczna.
Nie wiem czy ramy tego forum są wstanie objąć tak poważne dylematy.
Pytanie dlaczego się wahasz??  Może czegoś się obawiasz????  
Nie jesteś pewna swojego wyboru???? Mam nadzieje, że nie, skoro Ciebie i Twojego partnera połączyły już dość trwałe więzy - macie dzidziusia.
Oj mogłabym się rozpisać tak na kilkanaście stron…..psychologia kontaktów międzyludzkich to mój konik.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
wątpiąca wita
12 lutego 2006, 22:49
A tak w ogóle to witaj wsród Nas.....gapa ze mnie... wykładzik to zrobiłam a DZIEŃ DOBRY  to gdzie????

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
wątpiąca wita
12 lutego 2006, 22:57
cześc słowiku  :mrgreen:

Cytat: "liliann"
Nie wiem czy ramy tego forum są wstanie objąć tak poważne dylematy.


mrówka ma rację... ciężko jest pomagać w takiej sytuacji nie mogąc przeprowadzić analizy...

moja rada - daj sobie czas i ,jesli uznasz ,że będzie to potrzebne, udaj się psychologa

małżeństwo to  nie piaskownica.. niepodoba mi się, to biorę zabawki i lece do innej piaskownicy... tu już musisz być pewna

Cytat: "nightingale"
Jestem nowa choć już nie najmłodsza.


heeeeeeeeeeeeej.. ja w twoim wieku  :wink: wyszłam za mąż :D


we wszystkim innym pomożemy jak możemy ale najpierw twój PEWNY ruch  :mrgreen:

Offline nightingale

  • nowicjusz
Dzięki
12 lutego 2006, 22:58
Dzięki Wam za szybką odpowiedź. Już bardzo mi się tu podoba. Wierzę, że chwile spędzone tutaj pomogą mi podjąć decyzję. Ja mam na imię Paulina. Znamy się z Robertem już ponad 3 lata. Początki były ciężkie. Teraz jest znacznie lepiej. No i nasza dzidzia... Jest cudowna a Robert jest wspaniałym ojcem. Tak naprawdę to ja chyba boję się samego ślubu. Te wszystkie przygotowania... Czy to warto???

Offline Antalis

  • Chuck Norris
wątpiąca wita
12 lutego 2006, 23:06
Czy warto?? No jasne !! Jeśli kochasz Roberta to się nie zastanawiaj - małżeństwo to inwestycja z której profity czerpiesz całe życie !! Będziesz najbogatszą osobą pod słoncem zobaczysz.A przygotowania to wielka frajda i niezapomniany okres w życiu :)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
wątpiąca wita
12 lutego 2006, 23:19
Witaj jeszcze raz Paulinko.
I od razu przepraszam za ortografa w pierwszym poście, nie zauważyłam, a nie lubię takich kwiatków.
Zgadzam się z Monią, jeśli masz poważne problemy czy sama ze sobą, czy w związku, to warto przejść się do psychologa. To nie znaczy, że jesteś wariatką czy coś w tym guście. Po prostu życie jest teraz ciężkie, ma szybkie tempo. Czasami się po prostu nie nadąża.

Nigdy nie jest różowo. Ja i mój Miś, mamy za sobą duży kryzys, w tym nawet rozstanie. Za nami wiele trudnych rozmów…..a teraz proszę…….nawet się nie kłócimy. Wyobraź sobie, że pomogły nam min publikacje psychologiczne, które wytłumaczyły nam błędy we wspólnej komunikacji. A ponieważ miłość nie wygasła, to nauczyliśmy się siebie od nowa. A potem (raptem kilka tygodni) były zaręczyny i ślubne plany.

Co do przygotowań. Nie bój się - to jest dopiero frajda. Chodzenie po fotografach, kamerzystach, rozmowy, pytania…..istny odlot. Nas pamiętają wszystkie firmy, u których zagościliśmy, takie z nas gaduły. A wybór sukienki!!!!! Przymierzanie!!!! Rewelacja!!! To taki powrót do dziecinnych marzeń o byciu księżniczką w ślicznej sukience aż do ziemi…
Tego naprawdę nie masz się co obawiać.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
wątpiąca wita
12 lutego 2006, 23:24
przygotowania są super tylko.. tak szybko ten cudowny dzień mija ,ze człowiek a potem złość bierze,ze tyle przygotowac i pstryk po wszystkim  :wink:

Offline Antalis

  • Chuck Norris
wątpiąca wita
12 lutego 2006, 23:29
My tu gadu gadu a ja prosze o zdjęcia dzidzi !!:P

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
wątpiąca wita
12 lutego 2006, 23:32
Brawo Antalis....racja jak nic.....PROSIMY O DZIDZIĘ!!!!!

Offline nightingale

  • nowicjusz
Dzidzia
12 lutego 2006, 23:46
Dobrze, będzie dzidzia. Muszę się tylko nauczyć jak to się robi u Was bo widziałam, że można tylko sama to pewnie nie dam rady. Poproszę jutro Roberta - dzisiaj już niestety śpi. A tak przy okazji - dziękuję za wszystko.

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
wątpiąca wita
13 lutego 2006, 07:55
Witaj :)

Rzeczywiście największy ruch zależy tylko od Ciebie bo bez tego ani rusz...

Jeśli boisz się tych wszystkich przygotowań, ślubu to zastanów się czy nie warto np. zrobić przyjęcia dla najbliższych, to napewno nie będzie tak stresujące dla Ciebie i dla Was:)  bo przecież forma samego wesela to też wasza indywidualna sprawa i chęci :) W każdym bądź razie mam nadzieje iż podejmiesz decyzję, która będzie najlepsza dla Ciebie, dzidziusia i Roberta.  :serce:

Pozdrawiam Madziulek i oczywiście przyłączam się z prośbą o zdjęcia dzidzi

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
wątpiąca wita
13 lutego 2006, 08:54
Witam serdecznie :) I obudź w końcu Roberta, niech wklei fą fotkę :mrgreen:

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
wątpiąca wita
13 lutego 2006, 09:36
Witaj cieplutko :)

Offline atra_vet

  • użytkownik
wątpiąca wita
13 lutego 2006, 09:40
Witaj :) Czekamy na zdjęcie :)

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
wątpiąca wita
13 lutego 2006, 10:54
Przyłączam się do grona witających i proszących (o zdjęcia) :mrgreen:

Offline evee

  • użytkownik
wątpiąca wita
13 lutego 2006, 10:59
Witam Cię nightingale!!!   :hello:  Na tym forum spotkasz samych entuzjastów ślubu i wesela, także prawdopodobnie szybko cię "przekabacą"!!! A tak naprawdę to życzę Ci pewności i radości z przygotowań, jeśli się zdecydujecie :)  I wciąż dużo miłości :serce:

Pisz jak się sytuacja będzie rozwijać. Czekamy  :mrgreen:   :id_juz:

Offline monika_mb Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 29 lipiec 2006
wątpiąca wita
13 lutego 2006, 12:52
Witaj wśród nas....i zgadzam się z przedmówcą.....niedługo będziesz pewna, że to juz czas zostać żonką.... :)
Pozdrawiam

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
wątpiąca wita
13 lutego 2006, 16:03
Witam bardzo serdecznie!
Życzę Tobie trafnego wyboru i szczęścia  :D

Offline anka24 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
wątpiąca wita
13 lutego 2006, 16:38
ja również witam..i trzymam kciuki za szybkie rozwiązanie sytuacji..a tak na marginesie czas przygotowań do ślubu jest cudowny, nie przerażąj sei tym :wink: daj znać co postanowiłaś..pozdrawiam

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
wątpiąca wita
17 lutego 2006, 21:05
Prześliczne maleństwo, a jak uroczo wygląda!!!!!, jak słodko śpi....
Powinnaś być naprawdę dumną mamą.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
wątpiąca wita
17 lutego 2006, 21:08
hmmmm a gdzie link do foty????? był tu przed chwilą....ludzie cuda w tej budzie...

Offline nightingale

  • nowicjusz
No to teraz albo nigdy...
17 lutego 2006, 21:48


Offline nightingale

  • nowicjusz
A teraz?
17 lutego 2006, 21:59

Offline nightingale

  • nowicjusz
wątpiąca wita
17 lutego 2006, 22:04
Dziękuję agulkaaa. Przydało się

Offline Antalis

  • Chuck Norris
wątpiąca wita
17 lutego 2006, 22:04
Znamy imię tego prześlicznego maleństwa ??

Offline evee

  • użytkownik
wątpiąca wita
18 lutego 2006, 09:25
nightingale powiedz mi, dlaczego kobiety, w podobnej do Twojej sytuacji, mają tyle objekcji przed tym żeby brać ślub? Pytam, bo mam koleżankę w identycznej sytuacji - mają dzidziusia, mieszkają razem. :dzidzia:   Na początku mówili, że jak sie dzidzia urodzi to zaraz będzie ślub. Teraz jak z nią rozmawiam, to tak jakby wszystko jej zobojętniało... Mówi, że nie zależy jej na ślubie - "bo po co"? Pomijam fakt, że chyba złapała jakąś lekką depresję, całymi dniami zajmuje się dzieckiem i prawie nigdzie nie wychodzi (jej chłopak nawet nieźle zarabia i ona nie musi pracować). Myślę, że taki przygotowania i w ogóle ślub odświeżyłby ich związek i zaczął jakiś nowy etap...ale nie wiem jak ją przekonać. Może mi to rozjaśnisz trochę - skąd takie zniechęcenie do małżeństwa?

Wiem,  że sama nie jesteś przekonana i moze to głupie pytanie... :oops:

Offline PaulinaG

  • użytkownik
wątpiąca wita
18 lutego 2006, 13:44
Witaj Paulino  :bukiet: