e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: lokale w Wa-wie i okolicy?  (Przeczytany 69547 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
lokale w Wa-wie i okolicy?
29 listopada 2004, 13:31
może Madziula zanim wyjedzie... coś podrzuci... jakieś lokale o któych słyszała dobre słowo?
a inni dopiszą i powstanie lista....

Offline Kama

  • nowicjusz
lokale w Wa-wie i okolicy?
29 listopada 2004, 13:46
no właśnie, gdzie w Wa-wie poslecacie?

Offline madziula 22 Kobieta

  • użytkownik
lokale w Wa-wie i okolicy?
29 listopada 2004, 19:45
Zibi, nie znam dobrych weselnych lokali w Wawie- ja nietutejsza ( mieszkam tu od 3 lat i jeszcze tu na żadnym weselisku nie byłam).szkoda, że nie moge się w tej kwestii przydać..... :(

Offline Taptusia1

  • użytkownik
lokale w Wa-wie i okolicy?
4 lutego 2005, 01:44
No więc ja podam na ul.Poznańskiej (śródmieście południowe). Jest fajnie, miła obsługa, jedzenie pyszne z tym że sala jest mała- nie wiem dokładnie ile osób wejdzie, a poza tym wygląda na drogi lokal.

Offline Perzanka

  • nowicjusz
Lokale
20 lutego 2005, 21:49
Hej, ja znam parę ale w okolicy, pisałam o tym temat wyżej. Jeszcze proponuję kilka restauracji w Wawie, ale adresy można znaleźć w piśmie ............

Offline tulip Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 1 lipca 2006
lokale w Wa-wie i okolicy?
10 kwietnia 2005, 21:37
Ja polecam bellisimę, przy ZOO:)

Offline Sandra

  • nowicjusz
lokale w Wa-wie i okolicy?
9 czerwca 2005, 13:33
Obejrzałam parenaście miejsc w Warszawie i okolicach :)

Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
lokale w Wa-wie i okolicy?
9 czerwca 2005, 14:03
to może coś poleć, albo napisz co Ci się nie podobało

Offline Sandra

  • nowicjusz
lokale w Wa-wie i okolicy?
9 czerwca 2005, 14:20
Dużo by pisać. Napiszę które widziałam, jeśli ktoś będzie zainteresowany to opisze szczegółowiej.
Więc tak:
villa nuova (Wilanów),
Proma trading (białołęka),
jaworowy dwór (zakroczym),
promenada country club (wawer),
nad zalewem nie pamiętam nazwy, promenada albo panorama i Marina diana
konstancin: CPK, Dwór Macieja, Alicja, Obory
dworki i pałace: Radziejowice, Teresin, siedziba mazowsza w Otrębusach, osowiecki dwór
hotel Hrabski, Admirał, książę Poniatowski
W Warszawie: Foksal, Hotel dedek,

Uff, więcej nie pamiętam ;)

Offline Sandra

  • nowicjusz
lokale w Wa-wie i okolicy?
10 czerwca 2005, 20:08
Jeszcze Jadwisin.

Offline Martucha23

  • nowicjusz
lokale
14 czerwca 2005, 21:07
W zależnośći w którą stronę od Wawy?Fajna jest sala k/Pruszkowa w Strzeniówce,Brwinów-Elita tylko że to są okolice Pruszkowa.

Offline Kama24

  • użytkownik
lokale w Wa-wie i okolicy?
24 czerwca 2005, 10:08
ja będę miała już jutro wesele w hotelu Gromada, na razie wszystko jest w jak najlepszym porządku. Ale dopiero w niedzielę będę mogła polecić w 100% :)

Offline Sandra

  • nowicjusz
lokale w Wa-wie i okolicy?
27 czerwca 2005, 15:49
dobiłam do 30 miejsc :lol:
Jutro jadę oglądać kolejne 2 ;) :czeka:

Offline Taptusia1

  • użytkownik
lokale w Wa-wie i okolicy?
11 lipca 2005, 11:02
Polecam jeszcze Tawerne- Sowa na ul. Górnośląskiej. Sala jest coprawda mała (max. 40 0sób) ale za to na każdą kieszeń- są 3 rodzaje menu najtańsze po 90 zł od osoby, najdroższe 140 zł od osoby. Ale myśle że chyba będzie można się dogadać.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
lokale w Wa-wie i okolicy?
29 października 2005, 10:47
pobawię sie w opracowanie warszawy i okolic... info , które znalazłam na innych forach czy też dostałam na gg powklejam w tym poście..

nie wiem czy komuś to się przyda czy nie... są to w 100% opinie par młodych które miały tam wesela.. poprostu kopiuję ich informaje ...

nie sugerujcie się, prosze kolejnością... poprostu zamieszczam tak jak mi się udało znaleść...

"To ja napiszę o Promenadzie w Rynii bo to już teraz moja sala. Miejsce jest naprawde urokliwe, położone w lesie z (ponoć) najładniejszą plażą nad zalewem. W ośrodku jest stadnina koni oraz mały wybieg, na którym mieszkają Lamy. Ceny od 120 zł-my płacimy 145 zł i w cenie mamy 5 dań gorących, ciasta, przystawki, tort, napoje (0,5l na osobę). Dodatkowo płaci się 10zł/osobę jest to opłata za obsługę, korkowe i to, że można tam dodatkowo przywieźć swoje rzeczy do jedzenia bądź picia-oczywiście jeśli ktoś ma ochotę. Dekoracja w cenie jest raczej skromna ale sama sala jest na tyle ładna, ze właściwie nie wiele trzeba dekorować. Można sobie zamówić stół wiejski jego koszt to około 700zł. Noclegi są w cenie 50zł/osobę, pokoje znajdują się w innych budynkach niż restauracja. Mi osobiście bardzo tam się podoba ale jak wszystkie wiem jet to kwestia gustu"








Restauracja Muzyczna u Pawelca - Sękocin Stary

"Ceny: w zależności od menu 130/ 150/ 180 zł
 wersja pierwsza obejmuje: chlebek na powitanie i szampan, 3 zupy, 2 gorące dania, lody, tort piętrowy, zimne zakąski i desery (owoce, ciasta), napoje (kawa, herbata, napoje zimne - bez ograniczeń) oraz obsługę kelnerską (4),
 kolejne wersje menu powiększone są o stół szwedzki, ciepłe i zimne dania oraz wersja za 180 zł o 0,5l alkoholu na parę

Lokalizacja: tuż za Jankami, przy Al.Krakowskiej.
Restauracja mieści się bardzo blisko trasy wylotowej z Warszawy. Wbrew pozorom nie jest tam głośno. Przed restauracją jest gdzie wyjść i zaczerpnąć powietrza, siadając na ogródku w stylu piwo Żywiec - nie jest to jednak park pałacowy...  

Warunki:
- 3 sale połączone łukami, widać i jedzących i tańczących,
- profesjonalne nagłośnienie,
- błyszcząca kula dyskotekowa w części do tańczenia,
- bardzo dobra kuchnia,
- brak klimatyzacji,
- posadzka kafelkowa,
- sali nie trzeba już specjalnie przybierać,
- były jakieś problemy z kibelkiem, ale już OK.

Noclegi: budynku obok Motel Cezar, pokoje 2 os. na wesela wynajmowane za ok. 60-70 zł."








Restauracja Acapulco - Piaseczno

"Restauracja Acapulco - Piaseczno
Pierwszy bardzo dobry, bardzo łądna sala gdzieś do 100 osób, dużo zieleni, hotel, parking, bardzo dobre jedzenie (wiem bo mój brat cioteczny jest tam kucharzem), ale cena jużmniej fajna bo w tym roku była 21o zł/os i mimo to do końca października co sobota wesele!!
Co do drugiej - to trochę więcej zieleni, basen, zadaszony taras, parking. ceny były w granicach 150-170 zł/os. nie wiem jak zjedzeniem, ale są wesela co sobota!!"

"To ja dodam jeszcze moje 3 grosze na temat tej restauracji.

Sala (a w zasadzie 3 sale) mieści do 100 osób.
Tańce odbywają się na świeżym powietrzu, pod daszkiem (patrz foto).  
Nie pozwalają na strojenie sali, bo twierdzą, że to obiekt zabytkowy  ew. godzą się na baloniki na zewnątrz.
Imprezy trwają u nich max. do 4 rano i nie ma szans na negocjacje o przedłużeniu imprezy.  
Ogólnie nie odniosłam pozytywnego wrażenia jeżeli chodzi o obsługę, z którą rozmawialiśmy. "










Pałac w Zaborówku

"Oresteja: "Bylismy tam w sobote. Choc pogoda byla kiepska (szaro, buro, mzawka) palacyk wygladal slicznie. Jednak dopiero wiosna nabiera prawdziwego uroku. Znajduje sie na terenie niewielkiego parku z oczkiem wodnym....
Nie robilismy zdjec wnetrz, poniewaz nie wygladaly zbyt zachecajaco (wszystko mocno zakurzone)
Sezon zaczyna sie od kwietnia i dopiero wtedy wszyscy zaczynaja dbac o porzadek.
Pan, ktory mnie oprowadzal mowil, ze w palacyku organizowane sa konferencje, wesela. Terminy faktycznie rezerwowane sa z rocznym wyprzedzeniem. Prawdopodobnie Tadeusz Drozda "zenil" tam swoja corke.
Nie wiem jak wyglada kwestia cen. Pan, z ktorym rozmawialam powiedzial, ze "chyba 180 zl bez alkoholu, ciast i tortu. Napewno rabat na noclegi w przypadku rezerwacji wszystkich'"
Nie bylo wlasciciela, wiec dopiero we wtorek bede wiedziala wszystko na temat cen, menu itp.
Jak dostane ciekawa propozycje, to napewno wybiore sie tam w sezonie. I zrobie duuuzo zdjec "
Juz znam ceny
Palac oferuje menu w cenie 180 zl od osoby (5 dan cieplych i duzo przystawek). W tym obsluga - 3 kelnerow na 70 osob.
Musimy zapewnic sobie wszystko inne, tzn.: napoje, ciasta, tort, alkohol, szampan, dekoracje. Wlasciciel doradza zrobic dekoracje z kwiatow, ktore dostaniemy podczas wesela, wsadzajac po prostu kwiaty do plastikowych wiader, ktore maja .
Dodatkowo musimy dac pieniadze na olej i knoty do lampionow, ktore maja oswietlac park.
Nocleg w pokojach jedno, dwu i trzyosobowych (standard hotelu klasy turystycznej) to 150 zl. (po uwzglednieniu rabatu). I niestety zmiesci sie tylko 31 osob. Nie napisze co o tym mysle"

Tutaj wycielam wypowiedz Margaretki jako ze dotyczyla innego palacu i oto dalsza czesc wypowiedzi Oresteji:

"Pokoje sa co prawda po remoncie, dzieki czemu w kazdym jest malutka lazienka. Stracily jednak na wielkosci. W kazdym sa dwa lozka (tapczany lub wersalki) i malutka szafa. Sami przyznaja, ze pokoje nie sa najwyzszej klasy.
Maja sliczny pokoj dla nowozencow. Ogromne loze z baldachimem, zabytkowe meble.... ale lazienka juz niestety brzydka i malutka.
Toalety na dole przypominaja troche takie na dworcach w latach 80-tych - rozowe plytki, ubikacja z dluga rura.
Ogolnie mowiac - palac znacznie lepiej wyglada na zewnatrz."

Margaretka
"Orstejo, jak powiedzialas mi o pieknym apartamencie dla nowozencow - to sobie calkowicie przypomnialam rozmowe z wlascicielem. Pomylilo mi sie co do tych dwoch panow - wlascicieli, oni byli w innym dworku, takze w tych okolicach. W tym miejscu rozmawialam z jednym panem, ktory nieopodal mieszka. Badz z nim konkretna, bo jak pamietam w trakcie rozmowy on mi cos wspominal, ze wszystko sie ustali pozniej, jakos nie byl chetny do spisania umowy wczesniej itp. A podkreslam, ze to jest istotne, bo gdy nie ma ofert pisemnych to nie masz tez gwarancji, ze w ostatniej chwili twoja rezerwacja nie zostanie zmieniona czy odwolana. Park jest piekny, palac tez ma swoj urok, jedynie lazienka pozostawia wiele do zyczenia. Zeby chociazby zawiesili duze, ladne lustro w damskiej toalecie - bo jak sobie przypominam tego tam brakowalo.
Zycze powodzenia "

Joasia_D
"Pałac w Zaborówku jest śliczny, otacza go park, a obsługa wygląda na fachową. Byłam tam kilka lat temu na weselu i było bardzo fajnie.
Wady: cena 180zł od osoby. W cenę nie są wliczone: alkohol, ciasta, tort, owoce ani zimne napoje. Poza tym nie dokńca przekonuje mnie sala do tańczenia w, co prawda pieknym, ale hallu... "  "



Dworek w Drwalewie - tu znalazłam sprzeczne opinie na temat dworku w drwalewie

"Miejsce urocze, można z niego zrobić dworek jak z bajki, ale okrutnie zaniedbane.
Większość mebli i sprzętów rozpada się, a jak już coś właściciel próbuje naprawić, to robi to niszcząc cały klimat miejsca - przyklejając na gumę do żucia, wstawiając meble z innej bajki, zamalowując niedociągnięcia. Ogólnie wyjechałam z poczuciem wielkie żalu, że takie miejsce jest tak zaniedbane i że tak nieszczeje.

Cena podstawowego menu wynosi: 170 zł za osobę.
Noclegi: pokoj wynajmuje się za 100 zl. Koszt dla 50 osób to 1000 zł, a dla 80-ciu to 1500 zł.

Kornelia napisał:
Co do miejsca to jest ono pełne uroku no i ma swój klimat - w końcu to dworek. Z Ewardem rozmowa jest ciężka - na wszystko niby się zgadza i z niczym nie ma problemu. Ale to tylko pozory; trzeba wszystkiego dopilnować i upewnić się przed weselem czy na pewno to na co się z nim umówisz będzie na weselu. Ogólnie ludzie są zadowoleni z wesel w Drwalewie, gorzej z kompetencją Edwarda. Ale to wynika z tego, że on nie ma doświadczenia w prowadzeniu takich imprez -dopiero się uczy, bo jak wiesz wcześniej imprezy organizowało to olimpijskie biuro podróży.
Menu ustalasz bezpośrednio z kucharzem - pan Nowak. Jest chwalony i potrawy przygotowuje podobno dobrze.  

Madzia napisał:
Jestem właśnie na etapie dopinania wszystkich szegółów z właścicielem. Mnie się to miejsce bardzo podoba. ładny pałacy a wokoło stary park. Wszystko to tworzy specyficzny, nie przesłodony klimat. Jest to napewno coś innego niż typowa sala weselna (pełna balonów i nie oszukujmy się kiczowatego wystroju nie obrażając nikogo-prawa weselne)z małym ogródkiem. Daje szanse pokazania znudzonym gościom weselami czegoś zupełnie innego. Cenna jest dla mnie uwaga odnośnie pościeli i napewno zwroce uwagę na to w umowie. Ja szukałam sali przez prawie 3 m-ce. I moge ze swojego punktu widzenia wypowiedzieć się prawie o każdej wymienianej na tym forum sali. Jestem stałom bywalczyniom wesel(duża rodzina), chce dlatego aby moje wesele było inne w innym klimacie nie do powtórzenia.Takie możliwości stwarza Drwalewo. Daje duże pole do popisu, zerwania ze sztywną konwencją siedzenia za stołami. Dodatkowo lochy w których będzie krojony tort jest dodatkową atrakcją. Uważam że to jak goście się będa bawić i jak wypadnie całe wesele zależy tylko i wyłącznie od nas pary młodej. To my tworzymy atmosfere wokóło siebie (zachęcamy do zabawy i szleństwa) którą przejmują goście. Mówie to z doświadczenia weselnego.

Karolcia napisał:
Dobra dziewczyny postaram się być spokojna.... Zaznaczam, że całą sytuację jaka się zdażyła w Drwalewie traktuje w kategoriach osobistej porażki bo byłam czymś w rodzaju koordynatora ślubnego magdage, i może dlatego tak emocjonalnie podchodzę do sprawy. W sumie to nie wiem od czego dokładnie zacząć. Nasze problemy z panem Edwardem zaczęły się jakieś dwa tygodnie przed ślubem. Wtedy to okazało się, że kelnerzy których nam Edward obiecał chcą bardzo dużo pieniędzy za imprezę i on za to nie zapłaci co zresztą wcale mnie nie zdziwiło (chcieli 400 zł od osoby). Jedyne co Edward miał do zaoferowania w zamian to-dziewczyny u niego pracujące (laski które potrafią podawać jeden posiłek przez 1,5 godziny) albo chłopców z gastronomika. Gdybym miała gwarancję, że to rzeczywiście będą chłopcy po szkole gastronomicznej to bym się może nie martwiła ale niestety miałam duże podstawy żeby przypuszczać, że będą to synowie Edwarda i ich koledzy. Dlatego też uruchomiłam swoje kontakty w tym kierunku i znalazłam innych kelnerów. Edward choć bardzo niechętnie i po długich bojach się zgodził. Panowie mieli być w pałacu o 17 (wesele od 1 i o tym wszystkim Edward został poinformowany wcześniej. Teraz przejdę do meritum sprawy oczywiście połowa z was już pewnie usnęła z nudów. Przyjechaliśmy do Drwalewa w piątek wydawało nam się dużą brygadą (trzy dziewczyny dwóch panów). W planach mieliśmy zrobienie dekoracji sali, dekoracji na samochód, sprawdzenie pokoji i ustalenie gdzie kto śpi, a potem mieliśmy odpoczywać. Okazało się, że nic nie jest przygotowane-stoły nie ustawione, obrusy nie wyprasowane, bałagan w pokojach, brak ciepłej wody, brud, brud i jeszcze raz brud!!!! Na miejscu był tylko kucharz z żoną (jedyne osoby które udzieliły nam jakiejkolwiek pomocy) i pani Beatka, która na nasze stwierdzenie, że trzeba w pokojach łóżka poprzestawiać powiedziała "ojej a po co przecież to tyle roboty. Zresztą ja się muszę uczyć więc proszę mi nie przeszkadzać". Do 4 nad ranem ustawialiśmy stoły przypinaliśmy skertingi próbowaliśmy wyprasować obrusy, robiliśmy dekoracje. Wstaliśmy o 7 rano-dziewczyny miały umówionego fryzjera w Grójcu na 8-wróciłyśmy do pałacu około 9.30, był już Edward, który jak zwykle rozkosznie twierdził, że nie ma się czym denerwować bo będzie dobrze. łaskawie przydzielił nam jedną dziewczynę do pomocy, którą po godzinie zabrał i gdzieś pojechał-zostawił nas z bałaganem w pokojach nie przygotowanymi stołami, brudnymi kieliszkami. Wrócił gdzieś po godzinie i z wielką łaską stwierdził, że kupił nam 4 prześcieradła gdyby przypadkiem zabrakło. Ja już byłam u kresu psychicznej wytrzymałości i zaczęłam z nim rozmawiać o pokojach na co on stwierdził, że przecież pokoje mają być gotowe na 18. Więc ja już zrozpaczona mówie "panie Edwardzie przecież w umowie pokoje są od 14"-na co rozkoszny pan Edzio "tak???? Ja nawet tej umowy nie przeczytałem". W wielkim skrócie myłam podłogi, zaczeli przyjeżdżać goście, nie było ich gdzie położyć bo w pokojach syf, okazało się, że w jednym budynku nie ma prądu i wody (a mieli tam sapć ludzie z malutkim dzieckiem), myłyśmy kieliszki bo były strasznie brudne, kończyłyśmy dekoracje bo wcześniej nie było na to czasu i pocieszałyśmy Magdę, która była strasznie zdenerwowana i załamana. Edward przyjechał przed samym naszym wyjściem do kościoła i opowiadał ludziom którzy odwiedzali pałac, że to wszystko dlatego, iż nie poinformowałyśmy go, że kelnerzy są od 17-po pierwsze wierutna bzdura, po drugie nie wiem od kiedy to kelnerzy myją podłogi i sprzątają w pokojach???? W kościele było super, piękna msza, państwo młodzi wyglądali cudownie. Po mszy zebraliśmy się cichaczem i wróciliśmy do pałacu żeby sprawdzić jak wygląda sytuacja. Okazało się, że nie ma szampana na przywitanie młodych, który był w cenie imprezy więc witaliśmy ich białym winem. Impreza udała się wspaniale dzięki cudownemu zespołowi "Fraglesi" i gościom, którzy naprawde chieli się bawić i świętować z Magdą i Łukaszem. Nawet fakt tego, że nie było wszystkich potraw zapisanych w menu nie mógł nam już popsuć humoru. Następnego dnia miały być poprawiny do wieczora, około 14 okazało się, że zaraz przyjeżdżają młodzi piłkarze z całej Polski i powinni mieć udostępnione pokoje-no cóż ich problem bo my mieliśmy wyraźnie napisane w umowie, że pokoje są nasze do wieczora. Około 16 przyszedł wreszcie Edward i poprosił młodych żeby mu zapłacili reszte pieniędzy. Więc oni do niego poszli i powiedzieli, że nie zapłaca całości bo się nie wywiązał z umowy. Pan młody został wyzwany od skurwysynów i oszustów a nasza Madzia od histeryczek i wariatek-bo przecież bawiliśmy się super więc o co chodzi, Edward stwierdził, że zabrania nam wszystkim wstępu na teren pałacu. Po tej całej awanturze spakowaliśmy się i przenieśliśmy poprawiny w inne bardziej przyjazne ludziom miejsce. To tak w skrócie obraz tego co działo się w Drwalewie. Miejsce jest piękne i broni się samo, dzięki Bogu, że byliśmy tam dzień wcześniej i udało nam się część rzeczy zrobić samemu bo inaczej nie było by wesela. Edward jest niepoważnym, nie odpowiedzialnym człowiekiem, któremu zupełnie nie zależy na klientach. Wszystko zrzucił na karb tego, że kelnerzy przyjechali za późno, a po całej awanturze poszedł do kucharza (cudownego człowieka, który bardzo nam pomógł) i powiedział, że skarżyliśmy się na jedzenie i dlatego Edwardowi nie zapłaciliśmy i teraz to on mu nie zapłaci-biedny pan Adam aż się popłakał. Tak to wszystko mniej więcej z grubsza wyglądało. To oczym zapomniałam dopowie napewno Magdage jak wróci z podróży poślubnej za dwa tygodnie.

Magdage napisał:
Cześć dziewczynki kochane )) Karola juz widzę najważniejsze napisała, czyli ostrzezenie przed panem kosmitą, ja zrobię to raz jeszcze i zbiorę do kupy wszystko czego nie dopilnował żeby przyszłe dziewczyny nie miały takiego bajzlu jak ja )) Na szczęscie wszystko się udało, co było zresztą głównym argumentem pana kosmity " ale pani magdo o co chodzi? przeciez wszystko się udało, dla mnie liczy się efekt koncowy" więc się dowiedział ze to iz impreza się udała jest wyłącznie zasługą moich kochanych dziewczyn na czele z Karolcią (polecam jako koordynatora:))), dzięki świetnej orkiestrze (wielkie dzięki dla nich i wyrazy uznania) i oczywiscie świetnym gosciom, którzy bawili się do 7 rano...a niektórzy jeszcze dłużej;) Ale teraz czas na przyjemne rzeczy, edzia zostawiam na pozniej.... Szaleństwo zaczęło się już w środę, najpierw rano okazało się że moja znajoma wiedząc o mojej ogromnej "miłości" do pewnej pani wykładowczyni z naszego wydziału, ale wiedząc że się nie odważę jej zaprosic- zrobiła to w moim imnieniu i okazało się że chętnie "wpadnie"- to naprawdę była ogromna radość, szczególnie że zupełnie przypadkiem dowiedziałam się ze moi znajomi tacy od kołyski nie mają zamiaru przyjechac, ani nawet mnie o tym poinformować, więc był to miód na moje rozkołatane edziem nerwy )) po południu przyjechała moja świadkowa i wzięłysmy się za rozkładanie sukni, patrzymy a na dole sukni.....pomarańczowa plama!!! myślałam że dostanę zawału! potem oczywiscie potraktowałam ją wodą a następnie dowiedziałam się, że satyny nie możnba myć wodą bo zostają zacieki...ale już było za poźno- zaciek był i to jaki!!!! Zaczęłyśmy kombinować i wyobrazcie sobie że zaciek zszedł po natarciu go....mąką ziemniaczaną!!!! W czwartek przyjechali moi teściowie, a ja udałam się na kolejny panieński do koleżanki. W piątek miałąm urodziny i kilka zawałów, oczywiście wszystkie przez edka....czyli pana kosmitę z drwalewa, ale o tym kiedy indziej Piątek był cieplutki i słoneczny i tak naprawdę nieweiele z niego pamiętam, poza tym że wieczorem poszłam do fryzjera i nakręcono mi wałki z którymi miałam wytrzymac do soboty, a że to były moje urodziny stwierdziłam że nie chcę ich spędzac w domu- idziemy na pizzę, łukasz powiedział ze on ze mną w tych wałkach nigdzie nie idzie, szwagier i teśc też, tylko moje kochane świadkowa i teściowa się za mną wstawiły, w końcu łukasz wynalazł jakąś swoją bluzę z wielkim kapturem i kazał założyć na łeb...nie miałam innego wyjścia )) Najgorsza była noc, po pierwsze wałki, po drugie telefony do dziewczyn, które już były w drwalewie i próbowały coś zrobić...to był koszmar- edka nie ma, dziewczyn nie ma, nic nie gotowe, nikt nic nie wie, edek nie odbiera telefonu......pewnie mam wrzody na żąłądku i nie tylko ja...Karola w pewnym momencie przestała odbierac moje telefony i kazała mi iśc spać...poszłam około 2. Wstałam juz prawie spokojna o 7 i na ósmą pojechałam do fryzjera....fryzura wyszła dokładnie taka jaką chciałam, tylko okazało się ze nie pasuje do niej mój ukochany toczek:( Przyjechała po mnie Luka i pojechaliśmy do nas do domu gdzie nasza cudowna Pani Kasia malowała już moją teściową, przyszedł tez nasz fotograf Robert- tak szczerze mówiąc to nie wiem co byśmy bez niego zrobili i wcale nie mówię tu o zdjęciach!!! Potem zebraliśmy się wszyscy i pojechaliśmy do drwalewa, do tego czasu było super miło, fajnie i wzruszająco, ale to co zobaczyłam na miejscu.....przeszło wszelkie moje czarne oczekiwania...Karolina ze łzami w oczach i trzęsącymi się rękoma, goscie w samochodach bo nic nie gotowe i nie ma ich gdzie położyc, brak ciepłej wody, stoły nie gotowe, edka nie ma i nie ma tez zadnej dziewczyny z jego ekipy do pomocy jest tylko kucharz i jego żona. W życiu się nie spodziewałam że w dniu ślubu, we fryzurze i makijazu będę ganiała po pałacu i szukała poscieli, miejsca dla gości itp. W pewnym momencie nie wytrzymałam i zadzwoniłam do niego z pytaniem gdzie on w ogóle jest, że tu jest bajzel i niech natychmiast coś zrobi, kazał mi się nie denerowować i że jakoś to będzie i podobne bzdury- darłam się tak głosno że słyszeli mnie chyba wszyscy w wiosce, potem zaczęłam ryczeć, moje dziewczyny prawie też, łukasz kazał mi natychmiast isc do pokoju i się ubierac bo juz było po trzeciej.... Przez edka musiałam się ubierac sama bo moje dziewczyny konczyły stroic salę, tu wielkie ukłony dla fotografa Roberta bo wiedział wszystko od tego jak się zakłada suknię, fular, kto gdzie stoi i sto tysięcy innych rzeczy na które sama bym nie wpadła....a oczywiście do koscioła już byliśmy spoznieni Zeszłam do samochodu i zobaczyłam że zjawił się nasz pan kosmita, była tez nasza Madzia, Kornelia i jeszcze jedna dziewczyna.....edward oczywiscie sciemniał je ze wszystko jest ok i co my chcemy za takie pieniądze....(no tak mokre prześcieradła, brak poscieli, prądu, łóżek i ciepłej wody, mało jedzenia, burdel wszędzie, chodzenie rano po [pokojach spiących gości i oprowadzanie jakichś ludzi, brak szampana- to wszystko atrakcje za taką cenę) szkoda że nie powiedział wcześniej:| Oczywiście w kosciele byliśmy o 4, ale ksiądz się okazał aniołem i w ogóle cały ślub był cudowny, cały czas się śmialiśmy, ksiądz był wyluzowany sypał żartami, moje kochane dziewczyny siedziały obok nas w kościele, na konec były brawa i naprawdę było tak jak sobie wymarzyłam. Wesele udało się też znakomicie chociaż było parę błędów organizacyjnych, ale już wtedy się tym nie przejmowałam...ani edziem ani niczym...Orkiestra przeszła moje najśmielsze oczekiwania! I to pod każdym względem!!! Polecam, polecam, i jeszecze raz polecam, pełen profesjonalizm, kultura, rewelacja!!! Kombinuję jak by to zrobić zeby móc się przy nich bawiś jeszcze chociaż raz...oczywiscie było kilku wujków którzy mieli pretensje że nie grają discopolo, ale któryś z chłopaków odpowiedział że to wesele a nie bal emeryta ))) Bawiliśmy się do 7 rano, potem były poprawiny, ale to juz mniej przyjemny temat, więc poruszę go kiedy indziej, czyli przy okazji wypisywania wad drwalewa i edzia )) Tak czy siak był to piękny dzień i główne podziękowania należą się: -Karolci i dziewczynom!!!! bez nich tego bym nie przeżyła (KAROLA NA KOORDYNATORA!) Fotografowi Robertowi, nie dość że robi świetne zdjęcia to jest świtną osobą, bardzo pomocną, wie prawie wszystko o ile nie wszystko, do tego przesympatyczny facet z niego- polecam gorąco. FRAGLESOM moim cudownym, którzy są najlepszym zespołem na świecie i też polecam wszystkim, którzy chcą mieć na weselu orkiestrę z klasą, słuchem, rewelacyjnym wokalistą, przesympatyczną i sama nie wiem co jeszcze mogę powiedziec- jakby co dam telefony do moich gości, którzy cały czas mnie pytali skąd ja wytrzasnęłam TAKĄ ORKIESTRĘ ))) Dzięki Pawełku:) Kochanej Pani Kasi od makijażu i Pani Kasi fryzjerce- było tak jak chciałam i jeszcze lepiej, miło sympatycznie i normalnej cenie- również polecam. uffff, ale się rozpisałam, jak się uda to wkleję kilka zdjęć chociaz widzę, że juz jakies Karola wkleiła ))) a i jeszcze: EDZIU na  "

Dwor Polski Pecice

Nie bylam tam na weselu wiec nie wiem z doswiadczenia jak tam jest. Jednak dwie moje kolezanki robily tama wesela i byly zadowolone z jedzenia i obslugi.
Maja stronke http://www.dworpolskipecice.com.pl/ niestety raczej malo ciekawa. Zdjecia jakie tu zobaczycie pozwolilam sobie wkleic wlasnie ze strony.
Otoz palacyk jest polozony niedaleko Pruszkowa, Pecice ok 20 km od Warszawy.
Sa tam 3 sale na parterze polaczone przejsciami, jedna z wyjsciem na zewnatrz gdzie sa laweczki, drewniana scena i stawy.
Kazda z sal pomiesci ok 30 osob w kazdej jest nieco inny uklad stolow ale to zalezy od osci gosci.
Generalnie tance sa na dole czyli schodzi sie po schodach i tam sa dwie sale ktore mozna wlasnie wykorzystac na tance

Teraz ceny: sa rozne wersje. To co ja pamietam to 150, 220(chyba) i 250 PLN/os
Wydaje mi sie ze mozna zmieniac to co jest w propozycjach. Roznia sie one iloscia goracych posilkow bodajze od 3 do 5, Iloscia alkoholu noclegami itd.
Miejsce jest ladne.


motelik/restauracja Gaja przy ulicy Połczyńskiej.

http://www.gaja.waw.pl/pol.html

Generalnie z tego co mi zostało przedstawione jakiś czas temu także są to informacje ogólne, po szczegóły dzwońcie do hotelu. Organizuja wesela na ok 80-90 osób (?)
Mają kilka pokoi które można wynająć, apartament dla nowożeńców był gratis ( w czasie jak tam byłam były prace nad powiększeniem bazy noclegowej)



 



1. Dom Pracy Twórczej im. B.Prusa - Obory
2. Centrum Promocji Kadr - Konstancin Jeziorna
3. Hotel Alicja - Konstancin Jeziorna


 
6. Dom Pracy Twórczej im. M.Budzanowskiej - Grzegorzewice
7.


 


9. Pałac Jasny w Teresinie
10. Dwór Osowiecki - Osowiec k/Grodziska Maz.
11. Restauracja Elita - Otrębusy
12. Sala weselna - Legionowo, Stanisławów II
13. Sala weselna - Nuna
14. Jaworowy Dwór - Trębki Nowe
15. Zajazd u Witaszka - Czosnów
16. Zajazd Chabrowy Dworek - Seroki
17. Dworek i Ogród, PZN - Warszawa, Młociny
18. Promenada - Białobrzegi
19. Marina Diana - Białobrzegi
20. Ośrodek Alianz - Białobrzegi
21. Karczma Klepisko - Nieporęt
22. Proma-Trading - Warszawa, Białołęka

Palac PAN
Motel Gaja
Dwor Pecice
Pensjonal na Uboczu (Wilanow)
Villa Nuova
Restauracja Wilanow
Przybyszówka
Hotel Dedek

 

Offline Taptusia1

  • użytkownik
lokale w Wa-wie i okolicy?
3 listopada 2005, 22:42
Oj Monia, dzieki, jesteś kochana że chciało Ci się to robić. Ja sobie tak latam po wszystkich stronkach dotyczących wesele a poszukiwaniu jakiś tam informacji. Dzięki że troszkę to uprościłas. :serce:
 

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
lokale w Wa-wie i okolicy?
6 listopada 2005, 18:32
to dopiero początek

więcej opisze z fotami... jak tylko znajdę czas na to...

Offline gosiaczek123

  • nowicjusz
lokale w Wa-wie i okolicy?
14 marca 2006, 15:07
Ja polecam Restaurację CANWA przy Wale Miedzeszyńskim 592D
Moi znajomi mieli tam wesele: Piękne, spokojne miejsce, fantastyczna obsługa, hotel dla gosci Weselnych wliczony w cene przyjęcia...

Niestety zdjęć nie posiadam...
Jeszcze mogę polecić Club Studencki Metro
100 miejsc siedzących i klima, w cenę wliczona jest ochrona, tort, dekoracja jedzonko itp. Dowiadywałam się rok temu, wychodził 140 zł za osobę.


Offline gosiaczek123

  • nowicjusz
lokale w Wa-wie i okolicy?
14 marca 2006, 15:09
Cytat: "Sandra"
Dużo by pisać. Napiszę które widziałam, jeśli ktoś będzie zainteresowany to opisze szczegółowiej.
Więc tak:
villa nuova (Wilanów),
Proma trading (białołęka),
jaworowy dwór (zakroczym),
promenada country club (wawer),
nad zalewem nie pamiętam nazwy, promenada albo panorama i Marina diana
konstancin: CPK, Dwór Macieja, Alicja, Obory
dworki i pałace: Radziejowice, Teresin, siedziba mazowsza w Otrębusach, osowiecki dwór
hotel Hrabski, Admirał, książę Poniatowski
W Warszawie: Foksal, Hotel dedek,

Uff, więcej nie pamiętam ;)
Willa Foksal - Drogo ale z klasą - polecam też

Offline aaaneta

  • Chuck Norris
    • Ewunia
lokale w Wa-wie i okolicy?
15 marca 2006, 15:52
My mozemy polecic na warszawskim Wawrze CS Szkolenie i Doradztwo bo tu bedziemy mieli we wrzesniu wesele
posiadaja hotel i wlasna gastronomię
bardzo mila i sympatyczna obsluga

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
lokale w Wa-wie i okolicy?
19 marca 2006, 22:26
13.05 będziemy bawi się na weselu w hotelu lord (warszawa-okęcie).. oczywiście zdam relację  :mrgreen:

są tam 2 lase.. jedna w podziemiach (ponoć bardzo stylowa) druga na poziomie ziemi z tarasem.. obie klimatyzowane...

sale 250 i 400 osób na weselu...

jzabieram aparat ze sobą i narobię fotek.. może uda się małą weselną relację strzelić...

Offline malenka

  • nowicjusz
lokale w Wa-wie i okolicy?
23 marca 2006, 08:58
Moze ktoras z Was wie cos na temat Zajazdu Staropolskiego w Konstancinie ?

W necie wyglada zachecajaco , ciekawe jak jest w rzeczywistosci  :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
lokale w Wa-wie i okolicy?
23 marca 2006, 09:26










wygląda zacnie...

za kilka tygodni będę w wa-wie na weselu u znajomych.. mają wesele w hotelu lord w wa-wie (okęcie).. lokal również zacnei wygląda.. ma 2 przepiekne sale.. jak tylko wrócę opowiem co i jak..

Offline malenka

  • nowicjusz
lokale w Wa-wie i okolicy?
23 marca 2006, 10:52
No wlasnie o to chodzi , ze w necie wyglada bardzo zachecajaco a ja chcialabym poczytac jak to jest w rzeczywistosci. :D

W Lordzie bylismy, duzy mankament to barak ogrodu, dla nas chyba nie od przeskoczenia  :?

Offline polenka

  • nowicjusz
lokale w Wa-wie i okolicy?
7 kwietnia 2006, 16:24
Cześć Dziewczyny

Marzy mi się dworek z ogrodem albo pałac z parkiem. Moje wesele bedzie miało formę obiadu. czy wiecie czy mogę zaufać właścicielom Chabrowego Dworku?

a może znacie nie tylko z internetu i z telefonowania inne miejsca pod warszawa (najlepiej na zachód) z ogrodami.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
lokale w Wa-wie i okolicy?
17 maja 2006, 08:37
właśnie zaliczyłam wesele w warszawie... nie było ogrodów itp ale:

* super jedzenie
* rewelacyjna obsługa
* dobra klimatyzacja
* klimatyczne wnętrze

mówię tu o sali witrażowej w hotelu LORD ( warszawa-okęcie)...

młodzi zażyczyli sobie stół staropolski (kaszanki, udźce pieczone, ogórasy, smalec itp) i stół szwedzki z owocami i ciastami...

stoły gości były poustawiane w koła.. nie było tradycyjnego U czy T... każdy siedział w swoim towarzystwie...

Offline mela

  • nowicjusz
Pałac w drwalewie
23 kwietnia 2007, 14:05
Jestem z szokowana opinią Pałacu w drwalewie i wrażeniami jakie panie z tego miejsca mają. Moje wrażenia są zupełnie inne.
Miałam wesele w owym Pałacyku i wszystko było wpożądku,a wrecz wspaniale .
Wesele było na 120osób w czym 80os. nocowało. Zapłaciłam 170pln/os. w tym noclegi (praktycznie darmo).W byle jakiej knajpie chcą 150 za osobe bez noclegu.
Wszystko było jak należy i przygotowane na czas,zero zastrzerzeń.Jedzenie b.dobre zwłaszcza polędwiczki w sosie wiśniowym-pychota,wszystko podane na porcelanie ,obsługa dobra (owszem kelnerkami były kobiety ,ale wszystko szło szybko i sprawnie).
A Pan Edward (wybaczcie nie jest kosmitą) ale bardzo sympatycznym człowiekiem,który realizował wszelkie nasze życzenia.Do Pałacu podjechaliśmy bryczkami,przywitano nas szampanem........ było wspaniale.Na drugi dzień poprawiny do pózna(śniadanie,grill)
Cisza ,spokuj,piękne miejsce byliśmy tam całkowicie sami.
Niczego nie pilnowałam (miałam wystarczająco pracy z organizacją ślubu),przyjechaliśmy dopiero na wesele .Było tak jak chcieliśmy.
Pozdrawiam.

Offline anetka161 Kobieta

  • 16.06.2007-nasz wspaniały dzień
  • maniak
  • data ślubu: 16.06.2007
lokale w Wa-wie i okolicy?
23 kwietnia 2007, 14:18
mela opinie o tym pałacu(dworku) były napisane prawie 2 lata temu :drapanie:

Offline mela

  • nowicjusz
lokale w Wa-wie i okolicy?
23 kwietnia 2007, 15:08
HEj
Wiem ,ale miałam wesele w tym Pałacyku i nie mogłam uwierzyc w to co czytam.
Pozatym mam świadomość jak różne opinie wpływają na ludzi.
Mam dobry kontakt z właścicielem , zresztą poznałam pare par które miały u niego wesela(wspólnie spendzaliśmy u Niego Sylwestra). Uwarzam że Pan Edward nie zasłużył na miano Kosmity.

Offline mela

  • nowicjusz
lokale w Wa-wie i okolicy?
23 kwietnia 2007, 15:10
Zycze Ci anetko161 dużo szczęścia,wiem jak dużo teraz czeka cię pracy
Pozdrawiam.