e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: ..przyzwyczaic sie nie moge, ze Cie mam..  (Przeczytany 4790 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline aneczka81 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 25.09.2010
                                                      Witam  ;D ;D ;D

                                                   zostalo 99 dni

                                                         wiec

                               postanowilam, ze jesli nie teraz to nigdy...

                           Pozwolcie, ze na poczatek nas przedstawie:
                               ja mam na imie Ania a moj PM Andrew
                                  nasz slub odbedzie sie 25 wrzesnia
mam nadzieje na to, ze znajdzie sie tu pare dobrych duszyczek gotowych  kibicowac, doradzic i uspokoic, gdy przyjda chwile zwatpienia ;)
 

Offline gosiek 8513:) Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 11.o9.2o1o
Witam Cię aneczka81 myślałam ,że już się nie odezwiesz a tu proszę założyłaś wąteczek :uscisk: ja jeśli mogę  to z chęcią będę śledziła ;D a jak tam u Ciebie wszystkie te przygotowania?????
bo u mnie ruszyły  i zapraszam Cię również do mojego odliczanka :-*

Offline aneczka81 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 25.09.2010
Witam Cie Gosiek :hello:
Ja generalnie duzo podczytuje a malo pisze ;D,  Na forum dosc regularnie siedzialam, ale pisac nie mialam czasu ani weny, przyznaje bez bicia. Postaram sie tego watku nie zaniedbywac :)  

Jesli chodzi o przygotowania, to jest niezle, szczegolnie zwazywszy na fakt, ze wiekszosc rzeczy jest zalatwiana na odleglosc albo raczkami Mamusi ;).
Na dzien dzisiejszy zalatwione mamy:

-Kosciol- w Nowogardzie
-sale- Palac w Maciejewie
-oprawa muzyczna- DJ Zibi
-foto-  Studio Este- zaklepani na slub, wesele i plener w Poniedzialek po weselu ;D
-wideo- Studio Wyli
-zaproszenia- czesc wyslana
-obraczki
-moja suknia ;D
- ubior PMa
-suknie druhenek
- moja bizuteria
-moje buty
-bielizna ;D
-makijaz i fryzura- to znaczy osoba ktora ma je wykonac, jeszcze dokladnego zamyslu nie mam i licze tutaj na pomoc forumowiczek ;D
-menu ustalone
-winko zakupione
-kwiaty- mniej wiecej wiem jak bukiet ma wygladac i wiem  na ktora kwiaciarnie sie zdam
czy o czyms zapomnialam :drapanie:



Offline beaberry Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 6 VIII 2011
Cześć, chętnie będę Ci kibicować :)

Offline Anjuszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.07.2011
Ja również  :hello:

Offline kkotek Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 13.09.2008
Jestem i ja :hello:


Kajetan  *† 31.12.2015 (15 tc)

Offline czigra Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: [i
Wpraszam się i ja ;D

Offline matrix0007 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 13.08.2011
i ja będę zaglądać  :D

Offline aneczka81 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 25.09.2010
Witajcie Matrix0007, Czigra, kkotek, Anjuszka i beaberry ;D ;D ;D
Nie wiecie nawet jak sie ciesze, ze jestescie :-*

Wlasnie sie zmagam z drukowaniem nalepek z adresami na zaproszenia :ekxpert:
nie chcialo mi sie przygotowac listy  z adresami dla pana robiacego zaproszenia to teraz mam
 Taki ze mnie spec, ze musze kazda z osobna drukowac ::)

Offline matrix0007 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 13.08.2011
ja z moimi zdolnościami antykomputerowymi też miałabym problemy  :P

Offline doti29 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 7/8/10
Aneczko HURAAAAAAA :skacza:

Super ze zalozylas watek.

Bede wiernym czytelnikiem ;)

Offline misia241 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.08.2011
ja tez bede zagladac ;D

Offline lolalola

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.10.10
hellołłł ;D

Offline aneczka81 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 25.09.2010
Doti, misia241, lolaola :hello:

teraz na Ciebie kolej Doti ;D

Skrobne Wam tu teraz krotka relacyjke pierwszego spotkania moim PM :)
Tak wiec bylo to latem 2005 roku. Moja uczelnia organizowala wakacyjne praktyki na angielskiej  uroczej wysepce Isle of Wight. Praktyki mialy trwac miesiac, a ja zapisalam sie z paroma znajomymi do grupy lipcowej . Musze jeszcze chyba wspomniec, ze razem ze mna mial jechac moj  facet.... Otoz nie pojechal, bo na kilka tygodni wczesniej sie poklocilismy i on postanowil nie jechac. Aby uczynic te historie jeszcze bardziej skomplikowana- pogodzilismy sie tuz przed moim wyjazdem, chociaz ja mialam watpliwosci co do przyszlosci tego zwiazku od dluzszego juz czasu. Ale tak to juz jest, ze sila przyzwyczajenia, strach przed zakonczeniem czegos w czyms tkwilo sie juz 3 lata, pytania- a moze nic lepszego mnie juz nie spotka itd :glupek: No ale to nie jest historia o mnie i moim bylym ;D wiec do rzeczy. tego wieczoru nie chcialam nigdzie wychodzic. a powod byl prosty- poprzedniej nocy niezle :pijaki: ze znajomymi i obiecalam sobie, ze musze to odespac ;D. Nie dane mi to bylo, bo kolezanka wyciagnela mnie do pubu aby posluchac faceta grajacego na gitarze. Dlugo nie trzeba bylo mnie przekonywac ;D
Po drodze do domu spotkalysmy sie ze znajomymi, z ktorymi mialysmy :popija: poprzedniej nocy, ale jakos nam komunikacja nawalila. Nie moglysmy sie wiec wykrecic od paru drinkow w pobliskim klubie. Boze, na jakiego pijaka ja tutaj wychodze ;) Podczas tego drinkowania, moja kolezanka poznala faceta- tak im sie ze soba dobrze bawilo, ze po zamknieciu klubu stwierdzili, ze musimy pojsc do innego :mdleje: I tutaj wlasnie poznalam mojego PMa. Faceta, ktory normalnie w takich miejscach nie bywa, ale poniewaz byla to impreza urodzinowa jego najlepszego przyjaciela to postanowil sie pojawic. Zauwazylam, ze podszedl on do mojej kumpeli, i pamietam ze sobie pomyslalam- Boze, jaki facet, ta to ma szczescie ;D ale wtedy wlasnie on pytal jej gdzie ja sie podzialam, bo nas razem zauwazyl. Jakos tak sie potoczylo, ze  sie na siebie napatoczylismy :), chwile potanczylismy, ale glownie gadalismy. No i odprowadzil mnie do domu ;D Musze tu dodac dla przyzwoitosci, ze od razu go uswiadomilam, ze mam faceta i nic sie miedzy nami nie wydarzylo.  Myslalam sobie i tak nic z tego nie bedzie. Ale w nocy spac nie moglam. Zapytal mnie o numer komorki, wiec mu dalam- numer mojej kumpeli :D napisal jeszcze tej samej nocy. Nastepnego dnia bylam w rozterce, chcialam do niego napisac, ale myslalm ze to nie fair w stosunku do mojego faceta. Po paru dniach postanowilismy sie spotkac. pamietam do dzis gdy szlam na umowione miejsce i widzialam go juz jak czeka po drugiej stronie rzeczki. Serce bilo jak oszalale a ja myslalam- niech sie ten wieczor nigdy nie konczy :D. Spotkalismy sie jeszcze kilka razy. Myslalam, ten zwiazek nie ma przyszlosci. Ja w Polsce (zostal mi jeszcze rok na uczelni) on w Anglii. Wiedzialam, juz wtedy bardzo dobrze, ze tego uczucia ktore zrodzilo sie miedzy nami, nigdy nie bylo miedzy mna i moim bylym.Ale  nie moglam zyc z poczuciem winy, wiec zadzwonilam do mojego faceta i powiedzialam mu o wszystkim. On mnie wtedy blagal bym do niego wrocila a ja przez wyrzuty sumienia obiecalam ze wroce i sprobujemy jeszcze raz ::) Postanowilam, skrocic moj pobyt na wyspie, aby wrocic do niego. Pamietam, moje spotkanie z PM noc przed wylotem. Plakalam mu w rekaw a on obiecywal, ze przyleci do mnie wkrotce. Tak, myslalam sobie, akurat przyleci :(. Musze jeszcze dodac, ze nic z moim ex nie zdazylismy naprawic, bo jeszcze tego samego dnia gdy zegnalam sie z PM, ex z proszacego zmienil sie w wymagajacego i natarczywego oraz wypowiedzial slowa ktorych nigdy mu nie wybacze ::). A wkrotce po moim przylocie do Polski dowiedzialam sie jak moj eks sobie uprzyjemnial wieczory  gdy ja wyjezdzalam w ciagu conajmniej roku przed naszym rozstaniem. Szczegolow Wam oszczedze :o. Boze czlowiek jednak byl slepy ::)   Ale do rzeczy. Jeszcze tego lata przyjechal do mnie moj PM ;D ;D a ja w ciagu kilku miesiecy, przeorganizowalam swoje zycie. Zlozylam podanie o prace w Anglii zaraz po studniach i dostalam sie :skacza:
Aby to jeszce bardziej skomplikowac, egzaminy, stres, brak czasu z obojga stron ( i niezdecydowanie mojego PM :biczowanie:), sprawily, ze postanowilismy nasz zwiazek  odlozyc na polke. Nasza przerwa trwala 10 miesiecy i oboje nie wspominamy tego czasu najlepiej. On caly czas do mnie SMSowal, ale dla mnie to bylo malo i chcialam uniesc sie honorem. Dopiero, gdy zobaczylam, ze mu naprawde zalezy  laskawie zgodzilam sie na spotkanie  ::). I tak sobie trwamy w  niczym nie zmaconym szczesciu ;D Od tamtego czasu przezylismy widywanie sie tylko w weekendy przez 2 lata, a od 2 prawie lat mieszkamy razem, w tym od ponad roku we wlasnym domku ;D  
.

Offline czigra Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: [i
uwielbiam takie telenowele :skacza:

to ja po proszę zdjęcie tego cud faceta ;)Twoje oczywiście, no i to co forumki lubią najbardziej SUKNI :skacza:

Offline doti29 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 7/8/10
Oh........fajna historia!!! I jak tu nie wierzyc w przeznaczenie, prawdziwa milosc zawsze wygrywa ;D

Tak tak  :brawo_2: :brawo_2: poprosimy o zdjecia i wiecej historii ;)


Offline aneczka81 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 25.09.2010
Fotki beda, musze tylko przejsc przyspieszony kurs wklejania zdjec. Calusy niedzielne ;D

Offline aneczka81 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 25.09.2010
OK ;D
Oto my,  na jednej z naszych pierwszych wspolnych fotek, spotkalismy sie wtedy w Berlinie po 2 prawie miesiacach niewidzenia. Prawie go nie poznalam, bo pare tygodni przed  przyjazdem ogolil glowe na 0 ::)



Uploaded with ImageShack.us

Offline aneczka81 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 25.09.2010
A to moja suknia:

Offline doti29 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 7/8/10
Sliczna para z Was ;D ;D, super razem wygladacie

pobawie sie w przychologa i powiem, ze twoj PM wyglada na zakochanego po same uszy, very romantic ;)

Offline doti29 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 7/8/10
Wow :o sliczna suknia, prawdziwa ksiezniczka ;D

a masz moze jakies zdjecie na sobie???

Ja zaczynam sie martwic o moja suknie, bo 48dni do slubu a jeszcze jej nie ma :(
Dzwonilam do sklepu to mi powiedzieli,zeby sie nie martwic i zadzwonia jak bedzie :(

Offline aneczka81 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 25.09.2010
Nie, nie mam zdjec na sobie. Moze jak bede jechac na przymiarki 6 tygodni przed slubem to zmolestuje tesciowa, by mi pare zrobila.
Doti A Ty gdzie suknie zamawialas i jak dawno? Ja swoja zamawialam 25tego listopada. Powiedziano mi, ze ma przyjsc z Kanady 25 Lutego. I nie przyszla :(. Troche sie wtedy zmartwilam. Przyszla dopiero 25tego kwietnia.  Bylam ja przymierzyc i zakochalam sie od nowa ;D. Od poczatku wiedzialam, ze tylko ta  :Zakochany:, ale emocje towarzyszace ponownemu jej zalozeniu pare miesiecy pozniej utwierdzily mnie w przekonaniu ze to byl najwlasciwszy wybor.
Nie martw sie, Twoja na pewno przyjdzie na czas ;D. Po prostu rozne firmy roznie to organizuja i jeszcze sie pewnie dziwia, ze sie niepokoisz. Ja bym ich tylko troche pomeczyla telefonami ;D

Offline Anjuszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.07.2011
Rzeczywiście facet cud :)) pięknie wyglądacie :)

A suknia cud cud....

Offline aneczka81 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 25.09.2010
Moze dla innych zaden cud ;D, ale jak dla mnie  :Zakochany:

Offline czigra Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: [i
Facet cud malina,a  Ty cud dziewczyna ;D psujecie do siebie pod względem fizycznym. Piękna Ona, piękny On, a suknia jak dla księżniczki, a więc wszystko pasuję :-*

Offline doti29 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 7/8/10
Suknie zamowilam tutaj w Anglii na poczatku stycznia i przychodzi ze Stanow Zjednoczonych. Jak zamawialam to powiedzieli mi,ze sie czeka 5-6miesiecy, wiec juz pora na nia >:(

Masz racje zadzwonie tam znowu ;)

ps. napisz cos jeszcze o Was ;D

Offline patrycja_4r Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2011r  :i_love_you:
Jestem i ja  :hello: :hello: :hello:
Piekna z was para  ;D ;D ;D

Offline gosiek 8513:) Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 11.o9.2o1o
Wow :o ależ tu się dzieje ;)
Śliczna parka z Was widać ,że miłość emanuje :Serduszka: i śliczna historia poznania   :brawo:
a suknia ładna  :) i najważniejsze ,żebyś to Ty czuła się jak księżniczka ;)
Buziaki :-*

Offline lolalola

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.10.10
A ja sukni nie widzę :-\
A szkoda.

Rzeczywiście, na prawdziwą miłość warto czekać.
Fajnie,że znajomość na odległość przetrwała, bo ze zdjęcia widać, że facet na takiego kochanego wygląda. Pewnie Cię rozpieszcza,co?? :P


Offline aneczka81 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 25.09.2010
Lolaola Nie widzisz sukni?. Jesli chcesz zobaczyc to wpisz w google paloma blanca a numer sukni to 4015.
Dzieki dziewczyny za komplementy. :oops:

Doti A co chcesz wiedziec? ;D
LolaOla rozpieszcza, jak jest w domu, bo zazwyczaj to biega, jezdzi godzinami na rowerze i 3 razy w tygodniu uczy dzieciaki karate ::) w polaczeniu z  jego praca i moja praca do nieprzytomnych godzin czasem, to czasami sie tylko mijamy w drzwiach ::), ale nadrabiamy gdy tylko mozemy ;D