e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: xl-lowa miłość połączyła nas. Nasza relacja z najpiekniejszego dnia życia 5 czer  (Przeczytany 4849 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline olenka1 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 5.06.2010
Nigdy nie przypuszczałabym, że spotka mnie taka miłość. Przyszla nieoczekiwanie i gwałtownie ja burza z rozerwanego słońca. Powiało zapachem konwalii, które przypominają mi wszystkop co kocham. Zapytała czy może zostać w moim sercu na dłużej na całe zycie. Nie miałam oporów, bo dlaczego nie. Czułam to samo co on i byłam gotowa zostać jego żoną.


Część I

To były magiczne chwile od samego rana, kiedy już o świcie zerwałam się na równe nogi, byłam wypoczęta i podekscytowana. Siostra Agnieszka jeszcze spała obok a mąż z godnie z tradycją spał sobie smacznie u swoich rodziców.


Wstałam tak wcześnie, bo już na 7.30 Miałam stawić się u fryzjera i na makijaż. Wzięłam kąpiel i poraz pierwszy nie musiałam się rano malować, ba nawet było to niewskazane. UUU, ale fajnie pomyślałam, ale jednocześnie rozmyślałam nad tym, że nie byłam na fryzurze próbnej i nie wiem, co będzie, bo nadal brak mi pomysłu na nią.


Zamówiłam taksówkę i wziąwszy uprzednio kasę wskoczyłam i pojechałam. W salonie juz była jedna klientka z mamą, leciała łagodna muzyczka. Taki spokojny leniwy dzień. Mój dzień. Na początku trochę czekałam, ale niedługo. Poczytałam, więc gazetki i pogawędziłam a mama klientki. Potem zawołano mnie na fotel. Pani Monika zaproponowała mi fryzurę i wszystko stało się jasne. Olu nie masz się, czego bać.


Wyczarowała mi cudo na głowie czyż nie?


Potem przyszedł czas na makijaż. A troszkę wcześniej zadzwoniłam tez do naszego fotografa i zerwałam go z lóżka żeby przyjechał ehe Na początku, bowiem nie chciałam fot z przygotowań, ale zmieniłam zdanie. Ot kaprysy panny młodej. Przyjechał na szczęście i nawet lekko zaspany, ale wyrozumiały. P. Gosia zaczęła robić makijaż a ja z nią nawijałam jak katarynka. Damian pstrykał fotki, śpiewaliśmy przyśpiewki weselne” a teraz idziemy na jednego...” Ogólnie atmosfera byłą super. Gotowa byłam o 10.30 ale w międzyczasie wyskoczyłam jeszcze do mojej kwiaciarni po kwiaty we włosy, bo zupełnie zapomniałam o jakiś ozdobach na nie. Dobrałam kwiatki i powrotem z Damianem do salonu. Monika wpięła je, że aż do wczoraj jeszcze tkwiły we4 włosach. Na końcówce już przyszły następne klientki i panna młoda. Oglądały się za mną tak pięknie wyglądałam. Zresztą sama się tak czułam. Wróciłam do domu a tu siostra świadkowa i mam już czekały. Trzeba było uprzątnąć klatkę, bo ktoś gówno nanosił. Było trochę zamieszania. Zorientowałam się, że klatki wejścia nie ustroiliśmy a tu dziewczyny musza do fryzjera jechać. i kto ma mi pomóc. Zaczęłam chodzić po sąsiadach. W końcu dopadłam jednego starszego pana i zgarnęłam go do pomocy. Ni był zadowolony, ale pannie młodej sie przecież nie odmawia. Zawiesiliśmy gotową dekoracje a w tym czasie mam wysprzątała klatkę. Potem pojechała do fryzjera. ja zostałam sama w domu. nie bardzo wiedziałam, co robić. Więc wzięłam kąpiel i już wypachniwszy sie ubrałam bielizne i rajstopy pod suknie czekając na świadkową. Wróciła bardzo późno. W międzyczasie zadzwoniłam po koleżankę i zjawiła się. Potem już w trójkę zorientowałyśmy sie, że już tuż tuż 14.00 nieubłaganie zbliża się czas
błogosławieństwa i przyjazdu rodziców z panem młodym.

[IMG=http://img717.imageshack.us/img717/3057/slubkudzma2.jpg]http://[/img]

para młoda Tomasz i Aleksandra
Kochać to nie tylko patrzeć na siebie, to patrzeć razem w jednym kierunku... Wszystkiego najlepszego!

Autor zdjęcia: Emila Chanczewska

Ola i Tomek od soboty są małżeństwem. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!
W sobotę, 5 czerwca 2010 r., o godzinie 15, w kościele św. Jana w Stargardzie ślub wzięli Aleksandra i Tomasz .

Ola pochodzi z Kwidzyna, Tomasz ze Stargardu. Oboje są częścią społeczności MM Stargard, nie będę jednak zdradzać ich nicków;)

Są razem bardzo szczęśliwi, życzę by tak było zawsze!



To artykuł zamieczony na portalu miejskim

cdn...


Offline agulla1919 Kobieta

  • Chuck Norris
Jestem i bede w trakcie Twojej relacji  ;).

Jacy zadowoleni i zakochani  ;)!!!


Zycze duzo , ale to duzo MILOSCI !!!


Offline kasia22 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 17.04.2010 godz.12.00

Offline mka Kobieta

  • Every second is a lifetime and every minute more brings you closer to God and you see nothing but the red lights you let your body burn like never before. And it feels better than love. Yeah it feels better than love...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: :Serduszka: AF :Serduszka:
Hello i ja poczytam chętnie relację :skacza:


Offline Robin Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 24-04-2010 :Serduszka:
Dołączam się i również będę podczytywać!!
Super wyglądaliście.

Offline m_lena Kobieta

  • uzależniony
Jestem i ja Oleńko :) Jeszcze raz napiszę, że wyglądałaś prześlicznie!!!  :-*

Offline JolaM85 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 14.02.2015r
  • Skąd:: Sosnowiec

Offline olenka1 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 5.06.2010
14 tuz tuż. O Boże ! przecież zaraz przybędą
-dziewczyny wkładam sukienkę, szybko
-aaaaa...
-od góry od góry, tak mówili w salonie
-ściskam biust siostra świadkowa, ma lekki kłopot z włożeniem jej na mnie
z opresji ratuję ją koleżanka

Dziewczyny uwijają się jak mogą a ja łapie lekkie zdenerwowanie, myśli krążą mi po głowie
-nie zdążymy

Jest mały kłopot z zawiązaniem gorsetu. Tłumaczę dziewczynom
-tak jak sznurówki, sznurówki.

Radzą sobie
a ja sobie myślę
-żeby ścisnęły ciaśniej, wszak che wyglądać o rozmiar mniej a może dwa.

Ktoś już dzwoni do drzwi
Krzyczę
-nie wpuszczać, zamknijcie drzwi

Okazało się, że to mój młodszy brat Michał

Nie został wpuszczony, czeka na dworzu

Już trochę czasu mija a ja cały czas jeszcze nie ubrana. Stoję na rozłożonym pokrowcu co by nie pobrudzić sukni.

Mamy jeszcze nie ma, nie wróciła od fryzjera a tylko ona widziała mnie jak ubierano w salonie specjalnie by przekazać instrukcje mojej siostrze.

Trochę się miotamy, mamy nie lada kłopot z tym ubraniem mnie.

Proszę koleżankę to chociaż dajcie buty, bransoletkę
-Aguś wyciągnij ją, jest w pokrowcu na którym stoje.

Buciki, wysokie prawie 5 cm obcas, znowu mamy mały kłopot, zapina się paseczek na ostatni guzik, dziewczyny robią dodatkowe dziurki widelcem. Ufff udało się. Jestem w butach....”prawie jak kot” ale jak wiadomo z pewnej reklamy 'prawie robi wielką różnice”

Suknia już zawiązana ale problem z trenem. Stwierdzamy, że trzeba go podwiązać, bo jak tu schodzić po schodach i potem jechać z długim trenem.


Ufff, ale jak go podwiązać oto jest pytanie.


Mówię dziewczynom nie ma czasu dzwońmy po Ewę( szfagierka)
-Telefon, brummmm i niedługo potem jest na miejscu

We trzy podwiązują mi tren a tu już dzwonek do dzrzwi, jest 14.00!!!!!!!!!!!!!!!!!!


fotka za duża
« Ostatnia zmiana: 11 czerwca 2010, 11:38 wysłana przez Maja »

Offline m_lena Kobieta

  • uzależniony
Niesamowite, że to już się wydarzyło :) Czekałyśmy, odliczałyśmy... I bach, jesteś Żonką :)
Fryzurka bombowa, bardzo mi się podoba :taktak:

Offline Robin Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 24-04-2010 :Serduszka:
Normalnie czytałam z zapartym tchem...

Offline agulla1919 Kobieta

  • Chuck Norris
Jeju , zytalam tak szybko jak tylko potrafie , taka bylam ciekawa  :-*.

Cekamy dalej na Ciebie i na foteczki !!!

Offline Anjuszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.07.2011

Offline ylka Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 2011-05-14
Dużo miłości, dużo namiętności i samych pięknych dni we wspólnym życiu  :Zakochany:

Offline madziulka1021 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 17.10.2009r.
Jeśli pozwolisz ,to i ja chętnie będe zaglądać  :)

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09

       


Offline patrycja_4r Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2011r  :i_love_you:

Offline słodka_wanilia Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 17.09.2011
Ja też będę czytać, jeśli można ;)
Wszystkiego dobrego :)


Offline madziatko Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.07.2010/31.07.2010
Jaka energiczna relacyjka. Musiało się dziać.

Offline olenka1 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 5.06.2010
Można można śmiało, nikogo nie wygonię. A z miła chęcią powitam


więc


WITAJCIE KOCHANE FORUMKI te znane mi i jeszcze nie znane.

Offline gosiaczek252 Kobieta

  • entuzjasta
To ja też :) Gratulacje i czekam z niecierpliwością na cd.   :brawo_2:


Offline beaberry Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 6 VIII 2011
Dołączam i czekam na dalszy ciąg tej emocjonującej relacji ;)

Offline olenka1 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 5.06.2010
Dzwonek do drzwi
-matko jedyna to Oni!!!
Niech zaczekają, proszę........
ale niestety weszła mama, teściowa i teść
na szczęście byłam już gotowa
Na sam koniec do pokoju wsunął się mój jeszcze narzeczony Tomek
Boże!, pomyślałam, jaki on przystojny i zobaczyłam w jego oczach swoje odbicie
-wiem, wiem czułam dokładnie to samo co on
cały świat przestał dla nas istnieć
Dał mi bukiet, ja jemu wpięłam w klapę butonierkę
Bukiet mnie zachwycił, taki jak chciałam, taki śliczny
bo mój, niepowtarzalny, jedyny
Popatrzyłam na szczęśliwą mamę i na rodziców Tomka
na świadkową - moją ukochaną siostrę, jak dobrze, że była przy nas
Na braci i świadka Krystiana
w jego oczach też widziałam ogromne zaskoczenie, nigdy przecież nie widział mnie tak piękną i szczęśliwą a widział już nie jedno hi hi
To nasz najlepszy przyjaciel, i to była dobra decyzja
Potem rodzice położyli nam pięknie ustrojone białe poduszki.
Sama przyszywałam do nich białe kwiaty.
Klęknęliśmy
Najpierw moja mama bardzo przejęta, biedulka tak się bała tego momentu. Wszak jako jedna z czwórki rodzeństwa pierwsza wychodziłam za mąż.
Powiedziała do mnie „ Kochana Oleńko....., potem do nas ..”kochane dzieci”
Tak dla nich zawsze będziemy dziećmi, choćbyśmy mieli po 50 lat.
Uczyniła znak krzyża, który pocałowaliśmy
potem tak samo rodzice Tomka
pocałunek w czółko, mnie rozczulił
Popatrzyłam się na mojego przyszłego męża on na mnie
Czuliśmy niebotyczne szczęście
już po strachu, już po strachu.

Wstaliśmy i udaliśmy się w kierunku wyjścia, a za nami rodzina
Nasz fotograf i też przyjaciel w jednej osobie, już czekał na dole, tak samo koleżanka, która kręciła film

Wychodzimy a tu nasi sąsiedzi sypią nam ryżem na szczęście, a jeszcze na schodach poszły pierwsze wykupne, cukierki dla dzieci.

Potem myk do samochodu
Jedziemy....do kościoła jest godzina 14.30 chyba

Offline ylka Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 2011-05-14
piękna relacja, tylko zdjęć więcej byśmy chciały  ;D

Offline słodka_wanilia Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 17.09.2011
Pięknie piszesz :) Pisz jak najwięcej :)

Offline Agulec_102 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 8.05.2010
Oleńska i ja się przyłączę  :) Super się czyta, akcja wartko płynie... :) tylko fotek mało...