e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: czy to nie przezytek?  (Przeczytany 15623 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Nadja

  • użytkownik
czy to nie przezytek?
21 października 2004, 17:14
Co wy o tym myslicie?

Marcus

  • Gość
przeżytek?
22 października 2004, 10:25
słowo "tradycja" nosi w sobie pewnego rodzaju substytut słowa "przeżytek" i czasami trudno może uzasadnić sensowność danego obyczaju, czy tradycji....z szacunku do nich, czy tez może z typowej dla Polaków zabobonności kultywujemy ten czy ów obyczaj-ale czyż nie jesteśmy w tym oryginalni wśród innych nacji?

PS. Rzecz jasna to rylko moje subiektywne zdanie na ten temat....może inni uważają, że trzeba mocniej zasymilować się z innymi kulturami...iść z zduchem czasu......cóż...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
czy to nie przezytek?
24 października 2004, 14:12
oczepiny to część tradycji... coprawda nikt dzis warkoczy nie obcina i nie zkłada czepka na głowę ale oczepiny z głową przeprowadzone to fajna zabawa...

nikt nie powiedział, że mają być te same , nudne przeciągane na siłę zabawy... wystarczą 2 ale z funem i rzucanie welonikiem...

Offline Nadja

  • użytkownik
czy to nie przezytek?
26 października 2004, 19:05
albo rzucanie bukietem, tylko czy bukiet to wytrzyma  :?:  :?:

Offline madziula 22 Kobieta

  • użytkownik
czy to nie przezytek?
4 listopada 2004, 12:39
ja zawsze lubiłam oczepiny na weselach.zawsze to jakies urozmaicenie...
Ostatnio byłam na weselu, gdzie btła taka konkurencja:
pan z orkiestry wywołał na środek 5 par, każdej dał jedne gacie( takie jak to babcie noszą , do kolan :lol: )Partner założył je i tańczyli.Gdy muzyczka się urwała, partnerka musiała jak najszybciej te gacie założyć, uprzednio ściągnowszy je partnerowi.Wszystko było na czas.Kto ostatni-odpadał.  i tak wyłoniono zwycięzką parę , która dostała nagrodę(po flaszce).Prawda, że fajna konkurencja?
śmiechu było co nie miara... :D

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
czy to nie przezytek?
20 listopada 2004, 14:43
Bardzo zabawna jest jeszcze inna propozycja.Ale nie musi byc wcale podczas oczepin.u nas była ok 22,czy 23.Nie pamiętam, bo nie miałam zegarka.
orkiestra przygotowuje kilka balonów,a w nich są umieszczone napisy,co kto robić będzie.No i Młodzi na zmianę przebijają baloniki i to co wypadnie czytaja i tak ma być niby po ślubie.Jest mnóstwo śmiechu na weselu.Polecam.jeśli będziecie chcili, napisze kiedyś jakie tam były teksty.Pozdrawiam.

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
czy to nie przezytek?
13 lipca 2005, 22:14
Asiek - napisz proszę jakie teksty np. były w tych balonikach.... Coraz bliżej mojego ślubu i myślę o zabawach podczas wesela a to z tymi balonikami podoba mi się - jak dla mnie jest orginalne, bo nigdy sie z taką zabawą nie spotkałam  :wink:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
czy to nie przezytek?
14 lipca 2005, 08:01
U mojego kuzyna były balony a w nich napisy typu:"pilot od telewizora będzie należał do mnie"-panna młoda miała taki  :lol: , "na imprezy będę chodzić ja", "w sypialni będę rządzić ja", "naczynia będę zmywać ja" itp.


Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
czy to nie przezytek?
14 lipca 2005, 08:10
Eeee no, nie przeżytek, tradycja, lekko zresztą modyfikowana :) . Według mnie dodatkowy worek zabaw na weselu, świetne urozmaicenie wieczoru, większość gości czeka na oczepiny. Wesele dzieli się na "do oczepin" i "po oczepinach".

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
  • data ślubu: 1999-07-31
czy to nie przezytek?
14 lipca 2005, 11:49
Zgadzam się.
Byłam na weselu, gdzie nie było oczepin i jakoś tak czegoś brakowało.

Offline Tusia

  • użytkownik
czy to nie przezytek?
14 lipca 2005, 12:05
U nas na weselu nie było zabaw ponieważ szkoda nam było na nie czasu, wesele trwało od 22 do 4 rano i gdybyśmy dodali zabawy nie było by czasu na tańce, czyli to co tygrysy lubią najbardziej  :lol:
Z racji tego ze tak późno zaczęliśmy zabawę oczepiny przenieśliśmy z północy na pierwszą, najpierw podziękowania dla rodziców, później rzucanie odpowiednio kwiatami i krawatem i tańce z koszykiem ( zbieraliśmy na podróż poślubną) W sumie zamknęło się to wszystko w 20 minutach była mała odskocznia dla gości i zachowanie tradycji (myślę że musielibyśmy później tłumaczyć babciom dlaczego nie było oczepin) a potem tańce do białego rana. I wszyscy byli zadowoleni, a najbardziej my i oto chyba chodzi    :D

Offline Magda Sz.

  • entuzjasta
czy to nie przezytek?
14 lipca 2005, 21:32
A u nas oczepiny rowniez beda. Jest to czesc naszej polskiej tradycji, ktorej holendrzy nie znaja, ale jestem w 100%, ze im sie spodoba  :D

Offline Violka Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 27.08.2005
czy to nie przezytek?
14 lipca 2005, 22:13
Ja nie wyobrażam sobie wesela bez oczepin. U mnie na pewno będą, krótkie ale treściwe. (mam nadzieję bo jeszcze szczegóły do uzgodnienia)

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
czy to nie przezytek?
16 lipca 2005, 14:19
U nas też będą, choc ja chciałabym je okroic do minimum....to co trzeba, czyli rzucanie :D  i do tego 2, 3 zabawy, bez macania Mlodej po kolanie i toczenia jajka przez nogawki:-)))) Chciałam zrezygnowac jeszcze z tego "posagowego" tańca (wydaje mi sie dodatkowym naciaganiem gości na kase), ale jak pochwaliłam sie moja "złotą myślą" przed Rodziną, to okazało się, że chyba tylko mi to przeszkadza :shock:

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
czy to nie przezytek?
16 lipca 2005, 14:35
My też chcieliśmy zrezygnować z tańca za pieniądze - z tego samego powodu.... Ale nam również goście "zaprotestowali" twierdząc, że każdy pan będzie chciał zatańczyć z panną młodą a każda pani - z młodym! No i skapitulowaliśmy  :wink:

Offline Tusia

  • użytkownik
czy to nie przezytek?
16 lipca 2005, 14:55
My na wstępnej rozmowie z Dj-em zapowiedzieliśmy ze nie chcemy tańców za pieniądze bo mój mężula nie jest zbyt namietnym tancerzem  :D na co pan Janusz odpowiedział że tańce być muszą "bo już nigdy nie będziemy mieli okazji zarobić tyle w ciagu 10 minut"  :lol:
Ale jak zobaczyłam jak ciocie i kuzynki rzucają się na mojego męża to chyba nikt  nie wziął do siebie tego jako wyciaganie pieniedzy , zresztą w Polsce jest tak ze idąc na wesele kazdy jest przygotowany na taka ewentualność

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
czy to nie przezytek?
16 lipca 2005, 16:13
może rzeczywiście przesadzam, nie wiem:-)) mamy jeszcze czas do namysłu, ale chyba nie bede sie starała na siłę upierać przy swoim...no prawie :wink: , bo postaram sie by ten taniec trwał jak najkrócej.....czy to się nazywa sztuka kompromisu?? :D  :D  :wink:

Offline Magda Sz.

  • entuzjasta
czy to nie przezytek?
16 lipca 2005, 17:31
Agnieszko, u nas bedzie podobnie jak u ciebie czyli skrocona wersja oczepin ;-) Rzucanie musznikiem, welonem, 2 zabawy i na tym koniec. Nie podobaja mi sie typowo oczepinowe zabawy, a juz absolutnie odpada taniec za pieniadze  :!:  Dla mnie jest to po prostu, tak jak napisalas, dodatkowe naciaganie na kase. Zreszta, nie wyobrazam sobie min rodzinki Roela gdyby zobaczyli, ze za taniec musza placic  :shock:

Offline Jola

  • nowicjusz
czy to nie przezytek?
16 lipca 2005, 19:59
Apropos tańca za pieniądze u mojego kuzyna urozmaicili to nagrodą w postaci flaszki dla tego kto będzie jako ostatni tańczył z młodymi gdy skończy się piosenka, słuchajcie prawie do mordu doszło tak się pchali do młodych, no a Ci zebrali tyle kasy, że tależyki się niedomykały  :skacza:

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
czy to nie przezytek?
18 lipca 2005, 07:51
U mojej kuzynki na weselu ten taniec mial pokazać, kto w domu bedzie dysponował kasą. Jako, że faceci na weselu byli jakoś bardziej widoczni, Panna Mloda byla oblegana, za to przy Mlodym większych tłumów widać nie było. Zanosiło się więc, że to Mloda bedzie w tym domu miala wiecej do gadania, jesli chodzi o kase. Moj Wojtuś, żeby ratować sytuację, przetańczył z Mlodym do konca piosenki, oczywiscie suto go za to wynagradzając finansowo :D  :shock:  W koszmarach nocnych widze, jak zaden facet nie chce ze mną tańczyc i z litości obtańcowują mnie wszystkie moje ciotki :boje_sie:

Offline Julia

  • Chuck Norris
czy to nie przezytek?
18 lipca 2005, 08:14
:hahaha:

Offline martulka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18-06-2005
czy to nie przezytek?
18 lipca 2005, 20:38
U nas też był ten taniec. Dopiero na filmie zobaczyłam, że u mojego Tomka częściej zmieniały się panie niż u mnie panowie, ale na szczęście nie było tak tragicznie. Raz tylko zatańczyła ze mną moja mama ale tylko dlatego, że chciała. Najczęstszym moim partnerem był jednak mój teść.
A pieniądze były zbierane do welonu, a później wysypane na ziemię i my musieliśmy zbierać. Kto więcej zbierze ten będzie trzymał kasę  :wink: Oczywiście mój mężuś był ode mnie lepszy  :twisted: bo zbierał większe nominały, ale i tak mi wszystko oddał :D

Offline Magula

  • bywalec
czy to nie przezytek?
3 sierpnia 2005, 16:52
Oczepiny są tradycja która mam nadzieję nie zaniknie.  :D

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
czy to nie przezytek?
3 sierpnia 2005, 16:55
zgadzam sie z toba magula.chociaz moja przyszla szwagierka powiedziala mi ze jak tylko beda oczepiny to ona wychodzi bo jej to jak to okreslila"wiocha zajezdza"
e tam niech sobie wychodzi i tak nigdy na weselu sie nie dogodzi

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
czy to nie przezytek?
3 sierpnia 2005, 19:31
ciężko jest dogodzic wszystkim, to jest Wasze wesele i bedzie tak jak Wy chcecie, a jeżeli szwagierka wydzie to będzie swiadczyć o niej...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
czy to nie przezytek?
3 sierpnia 2005, 19:56
dokladnie nie ma co sie przejmowac. OCZEPINY BYC MUSZA. Moje kolezanki juz sie zakladaja ktora zlapie welon:)

Offline Sophia

  • zapaleniec
czy to nie przezytek?
3 sierpnia 2005, 22:28
U mnie większość osób, które zapraszam jest na nie jeśli chodzi o oczepiny. Nie wiem jak to się stało, :lol:  ale mnie to jest bardzo na rękę, :twisted:  bo ja też nie lubię i nikt mi nie będzie brzęczał za uszami, że jak to? oczepin nie ma?
ale pomijając moje osobiste niechęci uważam, ze w przypadku oczepin bardzo wiele zależy od orkierstry, jeśli jest na poziomie to oczepiny też wypadają przyzwoicie, a jeśli nie, to wtedy może rzeczywiście "wiochą zajeżdżać" jak mówi szwagierka Agulki :wink:

[ Dodano: Sro Sie 03, 2005 9:30 pm ]
I jeszcze drobne pytanko. co właściwie jest takiego w tych oczepinach, ze prawie każda z Was chce je mieć? pytam bez złośliwości.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
czy to nie przezytek?
4 sierpnia 2005, 09:02
To nie o oczepiny chodzi tylko o zabawy z nimi związane  :mrgreen:


Offline Magda Sz.

  • entuzjasta
czy to nie przezytek?
4 sierpnia 2005, 09:29
Sophia, powiem jak to jest u mnie z oczepinami i zabawami. Zdecydowalam sie miec oba, bo 1) bardzo mi sie podoba tem zwczyaj wbrew temu, co mowi wiele osob, jest to nasza tradycja, ktora zawsze pozywtywnie wplywa na cala zabawe 2) rodzina mojego R. kompletnie nie zna tego zwyczaju i gdy zobaczyli program naszego wesela powiedzieli, ze juz nie moga sie doczekac aby zobaczyc jak wyglada polski slub. I mnie wlasnie o to chodzi! Miec typowo polski slub, bo polskie sluby sa najladniejsze, ludzie najlepiej sie bawia i maja po nim najmilsze wspomnienia (ja tak mysle i nikomu nie narzucam zdania ;) )

Offline Magula

  • bywalec
czy to nie przezytek?
4 sierpnia 2005, 10:33
Ostatnio na weselu był Amerykanin z dziewczyną(naszą rodaczką) i stwierdził, że on chce się żenić w Polsce bo mu się bardzo podobają zabawy wraz z oczepinami. Dla mnie jest to niepowtarzalne.  :)