e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Uzależnienie od kropli do nosa - czy to możliwe? Jak walczyć...?  (Przeczytany 1312 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Problem jak w temacie. W necie jest baaaardzo dużo na ten temat, jednak chcę się dowiedzieć z bardziej wiarygodnych źródeł - czy można się uzależnić od kropli do nosa (w moim przypadku Otrivin). Jeżeli można, to jak z tym walczyć?

rybkawiedenka

  • Gość
Mój mąż był uzależniony od kropli, poszedł do laryngologa, dostał inne preparaty na śluzówkę i jak ię sytuacja w nosie poprawiła to i potrzeba użycia kropli..

Offline ~Ania~ Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2006-10-07
Możliwe. Moja bratowa też była uzależniona, non stop psikała, bo jak odstawiała to nos miała zatkany. Nie pamiętam dokładnie, ale chyba po prostu przestała używać...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
uzależnić się można a owszem...
dlatego tych kropli nie powinno się stosować dłużej jak 3 dni...max 5...zresztą na ulotce jest jak byk napisane.

Min dlatego ja ich nie przepisuję i nie stosuję...

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
To że się można uzależnić - to ja wiem, bo sama jestem tego przykładem. To, że można je stosować krótko - to też, wiem, czytałam ulotkę i tysiące wpisów w necie wielu osób, które mają ten sam problem.
Problem polega na tym, że jak coś Ci pomaga i dzięki tym akurat kroplom przestaje lecieć z nosa i nie jest on zatkany (a wcześniej nic nie pomagało) no to niestety....czas używania się wydłuża.

Odstawić o tak - przestać używać - to właśnie nie jest takie proste....Przestaje się używać - nos znów zatkany...nie można spać, nie można normalnie funkcjonować...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
...no ok ale początkiem chyba zawsze jest katar nie?

Używasz przez trzy najcięższe dni kataru, góra 5 a potem koniec....odstawiasz...niech sobie potem trochę leci, skoro i tak leci mniej...
Jak nie możesz spać bo nos zatkany, używasz tylko na noc prze tych kilka najgorszych dni.
Wg mnie proste to jak drut...

Wysiękowe zapalenie śluzówek leczy się samo, a potrwać swoje musi. Krople mają pomóc przebrnąć przez najcięższy jego okres, a nie je wyleczyć.

Przy przewlekłym katarze alergicznym stosuje się inne preparaty, które nie dają fizycznego uzależnienia, które daje ksylometazolina.

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Noc to jedno, niestety w dzień nos też się zatyka - a muszę pracować... Leki antyhistaminowe, inne krople przepisywane przez alergologów na mnie nie działają - jest jeszcze gorzej, leci mi z nosa woda....
Wiesz Liliann, ja nie jestem lekarzem i czytając ulotkę i skład leku nazwa ksylometazolina nic mi nie mówi - nie wiem czy to uzależnia, czy nie....O tym że może uzależnic dowiedzialam się z internetu. Skoro lek można kupić bez recepty i pomaga - to stosuję (oczywiscie bez przesady, nie psikam 100 razy dziennie - moze 2?). Problem pojawił się, gdy chciałam go nie używać.
I nie dyskutujmy o tym, czy to jest proste jak drut czy nie, bo dla mnie nie jest - nie ma opcji odstaw, pomęcz się i przejdzie - bo nie przechodzi, a próbowałam. O wszystkim się fajnie mówi, do czasu aż problem nie dotyka cie bezpośrednio.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
To że lek jest bez recepty dostępny, to mi też się nie bardzo podoba.
Nie miej jednak na ulotce napisane jak byk:

Ostrzeżenia Specjalne.
Tak jak i inne preparaty zawierające ksylometazolinę, Otrivin® u wrażliwych pacjentów, może powodować zaburzenia snu, zawroty głowy lub drżenie. Jeżeli wystąpi którykolwiek z tych objawów, należy skonsultować się z lekarzem.
Tak jak inne leki obkurczające naczynia, Otrivin® nie powinien być stosowany dłużej niż przez dziesięć kolejnych dni. Jeśli objawy utrzymują się nadal to należy skontaktować się z lekarzem.
Przedłużone lub nadmierne stosowanie preparatu może spowodować nasilenie objawów lub ich nawracanie.
Nie przekraczać zalecanej dawki, dotyczy to zwłaszcza dzieci i ludzi starszych
.



Tyle, że nie bardzo wiem o co Ci chodzi...
Próbujesz się usprawiedliwić, że się uzależniłaś.
Problem jest. Łatwo się od niego uwolnić nie będzie. Moja przyjaciółka zrobiła to "na ostro" odstawiała krople. Męczyła się ponad tydzień. Wspierał ją jej chłopak. Pomagał przetrwać noce, bo wtedy było najgorzej. Pomogło. Dzisiaj kropli nie używa.

Jak już Rybka wspomniała można udać się po pomoc do laryngologa, poprosić o jakiś inny preparat i odstawić obecnie stosowany, ale nie liczyć na to, że obejdzie się bez bólu.

Trzecie wyjście. Zostać w obecnym stanie. Skoro tylko 2 razy...
Minusem trzeciego wyjścia jest stopniowe degenerowanie się śluzówki, bo jest chronicznie niedokrwiona. Będzie zanikać, a jej funkcja będzie się stopniowo pogarszać. Po 10 latach nic z niej już nie zostanie.

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Wcale nie próbuję się usprawiedliwić :) Bardzo chętnie pozbędę się tych kropli, pytanie - jak to zrobić. Zapis z ulotki to jedno - ale jak coś pomaga...wiadomo, że po 3 dniach ciężko się tego pozbyć...Racjonalne podejście do zapisu zmienia się w miarę stosowania czegoś, co uwalnia od zatkanego nosa.

Pytanie na forum zadałam dlatego, że wiedząc iż dużo osób ma takie same problemy jak ja, miałam nadzieję, ze ktoś mi podpowie sposób - inny niż odstaw i męcz się przez tydzień, może przejdzie - bo niestety wiem, że często nie przechodzi.

Zdaję sobie sprawę ze szkód jakie krople moga stworzyć, właśnie dlatego tu piszę :) Mówi się o wodzie morskiej, o żelu Tonimer, który pomaga odbudować śluzówkę, o tabletkach z pseudoefydryną (Cirrus, Ibuprom Zatoki..) - jako o środkach, które mogą pomóc w walce z tym uzależnieniem pomóc.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Wiesz ja bym się przeszła do dobrego laryngologa i się go po prostu spytała...
Myślę, że powinien mieć doświadczenie w tej kwestii jak pomóc.


Pseudefedryna faktycznie powinna pomóc. Też nie powinno się jej za długo stosować, ale akurat z tym lekiem mam osobiste doświadczenie. Pomogła mi przeżyć 48 godzinny dyżur, który nałożył mi się na potworne zapalenie zatok. Tyle, że daje ohydną suchość w ustach. Niestety może też pobudzać, dawać bezsenność i tachykardię. W końcu bywa stosowana przez studentów po to żeby się uczyć po nocach...

...nie mniej jednak jeśli odstawienie kropli to dla Ciebie problem, to bym się nie zabierała za to sama, a z fachowym wsparciem. Bo każda nieudana próba będzie podkopywać Twoje morale, a to na dłuższą metę zaszkodzi...

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Właśnie w tym wszystkim najlepsze jest to, że już kiedyś przestałam brać te krople i udało mi się bardzo szybko (jakieś 2 dni). Później długo ich nie stosowałam. Zaczęło sie znowu przy wizytach u osób które mają zwierzęta - tam momentalnie dostawałam kataru (mam alergię na sierść) i jak wziełam otrivin, to przechodziło i mogłam spędzać czas ze znajomymi. I tak wziełam raz, drugi i sie znowu zaczeło...Liczyłam, ze tym razem też pozbędę się tych kropli bez problemu, ale niestety się nie udało....Będę dalej próbować i jezeli w ciągu tygodnia sobie nie poradze, pójde do lekarza....

Co nie zmiena faktu, że jeżeli któraś z Was poradziła sobie z uzaleznieniem od kropli to bardzo proszę o informacje jak się Wam to udało :)

Dzięki Liliann za pomoc :)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Di słuchaj a skoro Ty masz alergię, to nikt nie zaproponował Ci chociażby czasowo kropli ze sterydami.
Też świństwo, ale w sytuacji kiedy masz nasilenie objawów alergicznych...nie wiem na co masz tą alergie, pyłki, zwierzaki...można wziąć sterydy donosowe, które przyhamują stan zapalny. Nie zadziałają od razu, ale po jakimś czasie. Z tym, że ich efekt też się dłużej utrzymuje.

Nie wiem czy byłyby one pomocne przy odstawianiu Otrivinu, bo w tej kwestii nie mam żadnego zawodowego doświadczenia (a w szkole nie uczyli) ale na pewno na przyszłość pomogłyby przy np zwierzakach.

Donosowe sterydy daje się nawet dzieciom, ciężarnym...nie maja one tych skutków ubocznych co stosowane ogólnoustrojowo.


Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Mam alergię na prawie wszystko...trawy, drzewa, zboża, kurz (roztocza), zwierzęta. Dostawałam różne krople - jedynymi które kiedykolwiek mi pomogły był chyba Buderhin (nie wiem czy dobrze nazwę wpisałam) - jednak ostatnio po ich zaaplikowaniu poszła mi z nosa krew i nie brałam więcej :( Inne krople - Flixonase...też nic nie pomagały. W najbliższym czasie mam w planie iść i do laryngologa i do pulmonologa, więc pewnie dostanę coś nowego (mam nadzieję, że w tabletkach bo nie lubię kropli) a póki co, będę walczyć z tym Otrivinem, żeby nie pogarszać stanu swojego nosa ;)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
....wcale się nie dziwię, że połączenie działania sterydów (hamują migrację fibroblastów, spowalniają gojenie się ran) plus osłabienie śluzówki po Otrivinie dały krwawienia....

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Walki cd - jest coraz lepiej, ale jutro ide do pulmonologa i w najblizszym czasie czeka mnie też wizyta u alergologa :) Nie ma co działać samemu, lepiej zdać się na siłę fachową.

Liliann - mam do Ciebie pytanie z innej beczki.

Chodzi o wysypkę, która pojawiła się kilka dni temu na skórze. Wygląda jak ukąszenie stada komarów lub jak by ktoś przejechał pokrzywą po skórze. Wysypka pojawia się i znika, z tym że pojawia się w różnych miejscach.  Były już uda, plecy, ramiona, brzuch, twarz (przy twarzy była niezła opuchlizna). Ostatnio wysypka znikła na 1,5 dnia, by pojawić się na stopach. Z moich obserwacji i informacji wynika, że moze to być pokrzywka. Na początku myślałam, że chodzi o kontakt skóry z alergenem - nowy proszek do prania - ale to chyba nie jest to. Wysypka pojawia się pod wpływem ciepła, najczęściej jak osoba u której występują dolegliwości się spoci lub zrobi jej sie ciepło. Zastanawiam się jednak, czy to na pewno podłoże alergiczne. Oczywiscie wiem, ze trzeba udać się do lekarza, ale wypchać tam osobnika płci męskiej nie jest łatwo...Póki co zakazałam wcinania cytryn, kazałam odstawić jajka i inne białka, nakaz picia wapna. Osobnik dostał też Zyrtec zastanawiam się nad Loratadyną. Może mi coś podpowiesz? Boję się jednego - ze spuchnąć moze przełyk lub język...i będzie wtedy niefajnie....

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Po wizycie u lekarzy obie sytuacje zostały opanowane.

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Mam pytanie z innej beczki - ale również dotyczącej kwestii zdrowotnej - możecie polecić sprawdzonego Neurologa? Oczywiście w Szczecinie. Najlepsza opcja - wizyta prywatna - skierowanie na badania - na NFZ. Z góry dziękuję za informacje.

Offline julenka Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
    • Julenkowe odliczanie :)
A ja jeszcze wrócę do tematu kropli do nosa... Toczyłam walkę z moim mężem, który nie mógł zasnąć bez zaaplikowania sobie tego świństwa, trwało to już kilka lat.. Po prostu krople musiały być koło łóżka.. Najważniejsza sprawa - nie ma alergii, nie jest na nic uczulony, nie ma problemów z oddychaniem.
Wpadłam na dosyć desperacki pomysł.. wlałam do buteleczki w której ma krople .. wodę..
Jak łatwo się domyślić - mój mąż przez kilka miesięcy wlewał sobie do noska czystą wodę i nie zauważył żadnej różnicy.. Dowiedział się o tym fakcie ode mnie i co? Od tej pory uświadomił sobie, że to tylko jego psychika działała i pchała go do zażywania lekarstw, których w ogóle nie potrzebuje.