e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Odsłona pierwsza... Czyli: wyruszamy w naszą wspólną podróż...  (Przeczytany 3363 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline galaretka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: były już dwa :hopsa:


To my.
Nasze pierwsze wspolne pochodzi z 1.04.2007 roku...
Kto by wtedy pomyslal, jak szybko marzenia sie czasem spelniaja :).

Postow w tejze relacji pewnie nie bedzie duzo. Ale bynajmniej nie ręczę, że będą krótkie ::) :D
Zapraszam.

Offline zabawex Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.10.2010
To ja jako pierwsza w tym wątku złożę Wam serdeczne gratulacje  :bukiet: :bukiet: :bukiet:
Żyjcie długo i szczęśliwie :)
A teraz rozsiadam się wygodnie i czekam na relację z pierwszej odsłony :)

Offline JolaM85 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 14.02.2015r
  • Skąd:: Sosnowiec

Offline galaretka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: były już dwa :hopsa:
Witam Was zabawex  :Daje_kwiatka: JolaM85 :Daje_kwiatka:

pt. 09.04.2010
Jak juz wspominalam w odliczanku moja rodzinka przyjechala do nas juz w piatek wieczorem i sie oczywiscie zasiedzielismy przy winku najpierw wszyscy razem, a potem ja jeszcze na pogaduchach z mama, az sie zrobila 2 w nocy. Caly dom juz spal, wiec tylko smignelysmy do swoich lozek i zapadlam w blogi sen..
Noc byla za krotka, haha. ::)
PM wstawal na 09:50 do fryzjerki, ktora obiecala sprobowac uratowac jego FATALNA fryzure po jakims juz kolejnym obcym fryzjerze. Nastawilismy budzik tak, by zdazyl pojechac po buleczki :D, ale nie musial gnac.

sb. 10.04.2010
Zdalo to egzamin, bo moglismy sie spokojnie poprzytulac jeszcze nim ruszylismy w dzien. PM pognal do piekarni i potem szybko do miasta.
A mama i brat spali nadal.
Wiec tym razem zebralo mi sie na pogaduchy z ojcem, az jemu zadzwonil telefon kolo 10.30 i sobie uswiadomilam, ze chyba mi sie czas skurczyl. Pognalam do gory pod prysznic, ale nie dotarlam, bo rozdzwonily sie telefony i juz tylko namierzenie krajowych wiadomosci mielismy w glowie.

Jakie byly wszyscy wiemy [`] i nic juz tego nie zmieni. Najwazniejsze to pamietac. Mysle, ze mam w sercu dosc miejsca na wszystkie wydarzenie tego dnia..


Nasz rozpedzony pociag juz wystartowal..
Prysznic oczywiscie odpadl, ale nie bylo to juz istotne. Postawilam sniadanko, wciagnelam szybko jedna buleczke i pognalam do fryzjerki i jak juz dotarlam to ze spokojem oddalam sie w jej rece.

Pocieszyla mnie tez, ze nawet udalo jej sie z mego M. zrobic PM :D hehe.
On juz tak ma, ze wychodzi mu wowczas włoski loczek :) jak zauwazyla mka...
Fryzura i bukiet pokazywalam w odliczanku, bo byly to jedyne zdjecia, ktore pstyrknelam sama.. ale zreszta ina kolejnych fotach nie da sie ich nie zauwazyc ;).

Nasze wspolne zdjecie, nim goscie zaczeli sie zjezdzac pokazywalam juz tez w odliczanku..oto ono na swoim miejscu


Offline mka Kobieta

  • Every second is a lifetime and every minute more brings you closer to God and you see nothing but the red lights you let your body burn like never before. And it feels better than love. Yeah it feels better than love...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: :Serduszka: AF :Serduszka:

Offline galaretka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: były już dwa :hopsa:
hihi, inspektor sie teleportuje szybciej niz zlota strzala :D

Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
ja się melduję również :)

Offline mka Kobieta

  • Every second is a lifetime and every minute more brings you closer to God and you see nothing but the red lights you let your body burn like never before. And it feels better than love. Yeah it feels better than love...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: :Serduszka: AF :Serduszka:
Hahaha a no teleportacja ;D ;D ;D

No i Mark już ma ksywkę...Włoski Loczek :D :D :D :D

Offline galaretka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: były już dwa :hopsa:
mko, ciriness  :Daje_kwiatka: :Daje_kwiatka:

mko ja to zwie "mein Italiener" (cos w tym jest naciaganego, bo tato z Tyrolu jest..hehe) jak mu sie tak zakreci, bo wlosy jak widac na poczatku dosc sie umieja krecic (chyba, ze obcina je Turek lub Portugalczyk ;) ) i tego wieczoru tez sie pokazaly :D



Offline Agulek79 Kobieta

  • Boże dopomóz mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies.
  • Chuck Norris
    • Agulek relacjonuje!
  • data ślubu: 27.06.2009
Karolcia - jestem i ja!! ;D

Offline galaretka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: były już dwa :hopsa:
czigra, maggi-80, Agulek79   :Daje_kwiatka: :Daje_kwiatka: :Daje_kwiatka:

****
Musze Wam powiedziec, ze sie nie stresowalam. Naprawde. Zostawiam to sobie na czerwiec ;)
Zreszta same zobaczycie, ze bylo naprawde radosnie i zabawnie. hihi. podobno goscie za nami byli wzruszeni, tzn. rodzice, wiadomo;). Mysmy sie tylko cieszli, hihi. nasza znajoma Nicol byla urzednikiem i jednym z gosci, wiec przemowe mielismy niestandardowa i pelna nie tylko dobrych i madrych slow co i zartow :). co widac na niejednym zdjeciu. ale nie ebde uprzedac faktow ;)

*****

Od momentu jak wyszlam od fryzjerki uczesana i umalowana na 40 minut przed czasem, to ogarnal mnie totalny spokoj duszy i ciala. Sama nie wiem jak i dlaczego.Wrocilam do domu, wszyscy sie gdzies relaksowali, inni goscie mieli byc byc dopiero za godzine.. spokoj.. ogarnelam wszystko na ich przybycie, wystawilam ciasta, ustroilam drzwi, spakowalam walizke na niedziele..
PM sie strasznie denerwowal. Takiego go jeszcze nie widzialam. Ubral sie juz o 14.00 i sie domagal zawiazania krawatu non stop.. Przybyli najpierw kumpel i swiadkowie, potem rodzice PMa, kuzynka stala w korku, mama dotarla ze spaceru... Ja robilam kawke, kroilam ciasta, gadalam z goscmi.. nie chcialam sie ubierac, bo pomyslalam, ze bez sensu: zajmie mi to najwyzej 15 minut i tak wlasnie bylo..
Podpadlam przy okazji nieswiadomie tesciowej o czym poinformowano mnie pozniej, ale czort z nia..
a kwiaty na auto zamowila ekstra :D hihi. ciekawe, czy taki miala plan, czy kwiaciarka byly fajna ;)

no i przyszedl czas sie odziac. rach ciach sie udalo...



ale ja tak gadam i gadam..

to ile chcecie zdjec :D zeby nie bylo, ze poszla lawina ;)

Offline mka Kobieta

  • Every second is a lifetime and every minute more brings you closer to God and you see nothing but the red lights you let your body burn like never before. And it feels better than love. Yeah it feels better than love...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: :Serduszka: AF :Serduszka:
Lawina musi być :tupot: :tupot: :tupot: :tupot:
No i o z czym podpadłaś teściowej? ::) ::)

Offline galaretka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: były już dwa :hopsa:
mko, pytasz masz ;)

no bo wiecie.. jak sie goscie zjechali, to prosilam, zeby sobie usiedli, wzieli ciasta, pytalam, czy chca cos pic i ogolnie mowilam co i jak.. ona chciala dekorowac to auto, wiec wydelegowalam swiadka, by jej pomogl i PMa tez, bo podobno 1 osoba nie wystarczy.
hm..
potem stalam akurat z PM obok niej.
byla jakas 14:40 (wyjazd planowalismy na 15:30, do zamku bylo naprawde maksymalnie 20 minut, a ceremonia na 16:30!!!) i PM sie pyta, czemu nie ide sie ubierac, a ja na to, ze przeciez mam czas, a nie bede tu w sukni miedzy nimi stala. on na to zebysmy potem tylko nie musieli gnac. ::). stresowal sie juz od paru godzin, wiec mu nie mam za zle ;). ale nie bede przeciez leciec na gore i sie ubierac tylko dlatego, ze on ma schize jakas ;)
to to.
plus fakt, ze jak wychodzilismy to sie zrobila dokladnie 15:30, ale przeciez liczylismy czas z zapasem. wiec jak fotograf zaproponowal wspolna fote w ogrodzie, to ja jak najbardziej bylam "za" a PM podstresowany matka, ze nie, musimy jechac.
hm.
powiedzialam, co o tym mysle i ona to slyszala, ale juz sie nie klocilam.
a moi rodzice i tak sobie z nami strzelili sesyjke swoimi aparatami przed domem, hehe. ;D a oni czekali ;)

to taki streszczenie faktow.
i wiecie co ona powiedziala?
ze by bylo milo, jakbym sie w przyszlosci tak nie rzadzila.

pewnie miala nadzieje, ze bede sie stresowac i nie ogarniac.
albo ze moj PM bedzie glowa domu. hehe. a on by nawet kawy jej nie zrobil takiego mial stresa ;)

czyli: smialam sie w moim domu, w dniu mojego slubu rzadzic, jesli tak mozna nazwac to co wyzej opisalam. i mam sie postarac tego wiecej nie robic.  :mdleje: :mdleje:

Offline kasia22 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 17.04.2010 godz.12.00
jestem i ja ;D
ach te teściowe.... :mdleje:

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Jeszcze ja!
Teściowe - eee lepiej nie gadać! :)

Offline mka Kobieta

  • Every second is a lifetime and every minute more brings you closer to God and you see nothing but the red lights you let your body burn like never before. And it feels better than love. Yeah it feels better than love...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: :Serduszka: AF :Serduszka:

Offline galaretka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: były już dwa :hopsa:
mikoala, kasia22 :Daje_kwiatka: :Daje_kwiatka:

Lawina musi być :tupot: :tupot: :tupot: :tupot:

bedziecie blagac o litosc ;) hehe, bo duzo sie nie dzialo, niezeleznie od ilosci ujec ;D
*****

Mlody czeka, Mloda juz nadchodzi ;)


Offline czigra Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: [i
uuu jaki śliczny rowik :brewki: :brewki: wyglądałaś cudnie ;D

Offline mka Kobieta

  • Every second is a lifetime and every minute more brings you closer to God and you see nothing but the red lights you let your body burn like never before. And it feels better than love. Yeah it feels better than love...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: :Serduszka: AF :Serduszka:
 :skacza:
Ale dekolt :brewki: :brewki: :brewki: :brewki:
I jak fajnie z tym bolerkiem  :brawo: :brawo: :brawo:

Offline Agulek79 Kobieta

  • Boże dopomóz mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies.
  • Chuck Norris
    • Agulek relacjonuje!
  • data ślubu: 27.06.2009
Dawaj, dawaj..zdjęcia!! ;D ;D ;D ;D
..a teściową też się nie przejmuj... ::)...i sie broń Boże jej nie dawaj!!..a jak bedzie bardzo podskakiwac..to wiesz co masz jej zrobic....Grunwald... ;) ;D

Offline galaretka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: były już dwa :hopsa:
zdenerwowalam sie bo ona to wsz. za moimi plecami :-X :boks: ale stwierdzilam, ze to nie pierwszy i nie ostatni raz pewnie i olalam. poza tym nie czulam sie winna ;)
******


na miejscu oczywiscie mielismy sporo czasu :D













Offline Agulek79 Kobieta

  • Boże dopomóz mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies.
  • Chuck Norris
    • Agulek relacjonuje!
  • data ślubu: 27.06.2009
Boskie fotki!!  ;D ;D ;D
...ale proszę o krótki opis kto jest kto na fotkach!! ;D

Offline galaretka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: były już dwa :hopsa:
od lewej tato, mama, tesciowa, my, swiadkowa, tesc swiadek



mlodszy brat,my, dama, starszy brat


Offline Agulek79 Kobieta

  • Boże dopomóz mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies.
  • Chuck Norris
    • Agulek relacjonuje!
  • data ślubu: 27.06.2009
nie mogę z "damy".... :hahaha:

..dziękuję za wyjaśnienia! :-*

Offline galaretka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: były już dwa :hopsa:
weszlismy na sale i nadal mielismy czas  :D ale atmosfera byla luzna :D




potem dotarla Nicole (jechala autobusem i sie smialismy, ze moga byc jaja ;) i stwierdzila, ze do 16:30 mamy jeszcze czas, wiec spokojnie przed ceremonia mozemy zalatwic aspekty tzw. papierkowe=urzedowe, typu tozsamosc, zameldowanie to potem bedzie mniej szytwno :D. i tak sobie pogadywalismy przy tym, bo sporo tego bylo...




;D ;D

az moglismy zaczac wlasciwa ceremonie

Offline mka Kobieta

  • Every second is a lifetime and every minute more brings you closer to God and you see nothing but the red lights you let your body burn like never before. And it feels better than love. Yeah it feels better than love...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: :Serduszka: AF :Serduszka:
 :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
Ale piękni byliście...i pogoda dopisała ;D ;D

Kołnierz prezentuje się superowo+dekolcik :brewki: :brewki: :brewki:
Czekamy na cd. :tupot: :tupot: :tupot:

Offline zabawex Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.10.2010
No kochana, jakże przyjemnie się na Was patrzy. Tacy szczęśliwi, roześmiani, piękni :) Zero stresu.

Offline galaretka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: były już dwa :hopsa:
dzieki :) wiecie, naprawde milo to wszystko wspominam (i sie szczerze;) )


jak juz wspominalam Nicol opowiadala pol zartem (stad te nasze miny;D ) pol serio o roznych potyczkach jakie nas czekaja na wspolnej podrozy, o wzejemnej akceptacji i pamietaniu, ze rozmowa jest najwazniejsza, wspominala jak to bylo, jak sie poznalismy ale jeszcze nie "zdobylismy" ;), jak to weszlam tam jako panna K., a wyjde jako pani E...  i w ogole, fajnie bylo. Moja swiadkowa z werwa i fantazja ;D tlumaczyla wszystko dla gosci, wiec mialam podwojna radosc ;)






;D ;D

Ale to nie tak, ze smiechy hihy, zeby ktos sobie nie pomyslal ;). Powaznie tez bylo. Akurat tyle ile trzeba...
Podpisalismy dokumenty. Ja po raz pierwszy nowym i starym nazwiskiem ;)




Na koniec, musielismy wstac i oficjalnie uznano nas za malzenstwo :)



  :Zakochany: :Serduszka: :Serduszka: :ok:

potem Nicol cieszyla sie, ze ma taki przywilej pierwsza skladac parom mlodym zyczenia :D. dostalismy nasza rodzinna ksiege z pierwszym wpisem (taka tutejsza tradycja), akty malzenstwa, a  od burmistrza bilety do teatru i zyczenia :D  ;D :o ;)

nawet ryz byl. i pierwsze bardzo swiadome spojrzenie w oczy męża i żony :)[/colo
r]


teraz dam Wam odpoczac ;)