e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Zapoznanie rodziców obojga stron :)  (Przeczytany 10169 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline beaberry Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 6 VIII 2011
Zapoznanie rodziców obojga stron :)
26 stycznia 2010, 12:38
Witam! Czeka mnie w niedługim czasie ceremonia zapoznania rodziców, ale właściwie to nie wiem jak to ma wyglądać? Jak to było u Was? Wstyd przyznać, ale jesteśmy razem już 6 lat, a nasi rodzice się nie znają. Jakoś nie było okazji :-\ A teraz mamy ustaloną datę ślubu i chyba, zanim zaczniemy wszystko rezerwować, wypadałoby pogadać w 12 oczy. Jak Wy to zorganizowałyście? ???

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
pociesz się, nie jesteś sama  ;D nasi rodzice również po 6 latach poznali się podczas naszego ślubu w USC
Wstyd przyznać, ale jesteśmy razem już 6 lat, a nasi rodzice się nie znają.
i nie rozumiem dlaczego wstyd  ??? nic na siłę
inicjatywa moim skromnym zdaniem powinna wyjść poniekąd również od rodziców, naprawdę nic na siłę



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline lolalola

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.10.10
Najlepiej zorganizować spotkano w domku, zrobić coś pysznego do jedzonka, zaopatrzyć się w dobry alkohol i reszta się sama potoczy. Uwierz mi, kiedyś coś takiego przeszłam i wszystko się super udało. Powodzenia;)

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
no nie wiem czy to dobry pomysł, bo po tylu latach może być trochę krępujące chociaż by z powodu odwlekania i pomyślała bym raczej o miejscu, które będzie neutralne
no i w czyim "domku" ?
też zapoznawałaś rodziców po tak długim czasie, czy może dłuższym?



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline lolalola

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.10.10
Anulla, ja co prawda po 4 latach,a nie po 6, poznałam w ten sposób swoich rodziców. Zrobiliśmy to w jego domu, tak zaproponowała jego mama. Ona zrobiła kolacje,moi rodzice przynieśli ciasto, a my kupiliśmy winko.Najśmieszniejsze jest to,ze przez wiele lat dzieliły nasze domy tylko 2 ulice, wiec rodzice znali się z widzenia,ale nigdy przedtem nie zamienili ze sobą ani słowa;)
Ja sądzę,że właśnie w restauracji rodzice mogą się krępować, a w domu jest luźniej, ale to moje zdanie.

Offline cherry Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 31.07.2010
My byliśmy 4 lata Razem, potem były zaręczyny, ustalona data ślubu i dopiero po pól roku od zaręczyn Nasi rodzice się poznali :) To nie wstyd ;) Jak z kimś chodzisz rodzice się znać nie muszą, ale w pewnym momencie się poznać powinni. Więc głowa do góry, bo teraz dopiero nadszedł ten moment :)
U mnie wyglądało to tak, że moi rodzice, poprzez mojego narzeczonego zaprosili na niedzielne popołudnie jego z rodzicami :) Było ciasto, kawa i skromna kolacja, nic wielkiego ;) Na początku też się stresowałam, ale okazało się że pomimo różnicy wieku, nasi rodzice się bardzo dobrze dogadywali. Gdy zacznie się temat wesela i ustalania szczegółów to już potem leci :) Nawet alkoholu do tego nie potrzeba  ;D
Będzie dobrze, trochę odwagi  :)

Offline beaberry Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 6 VIII 2011
Wstępny plan mam taki, że w następną niedzielę zaprosimy rodziców M. do nas. Wprawdzie mój Tata coś narzeka, że nie jest gotowy, ale jak mam rezerwować salę, to trzeba to uzgodnić z drugimi rodzicami :-\ W ogóle moi rodzice się przejmują nie od dziś ta wizytacją. Wstawili nawet nowe drzwi wejściowe, bo "jak przejdą rodzice M. to trzeba zrobić dobre pierwsze wrażenie" ;D Musimy ich czym prędzej zapoznać, bo kto wie co jeszcze im przyjdzie do głowy.

Offline cherry Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 31.07.2010
No najlepiej mieć to już za sobą ;) To normalne że się rodzice stresują, jego też pewnie będą, każdy chce zrobić dobre wrażenie :) Ale nie taki diabeł straszny, zobaczysz ;)

Offline netka0003 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02 lipca 2011
ooo to nie jestem sama  ;D  my jestesmy juz prawie 5 lat ze soba, na swieta sie zareczylismy i mamy juz date slubu. sala juz jest, orkiestra... a nasi rodzice sie dalej nie znaja  ;D ;D    jakos zbytnio mi sie nie spieszy. moja mama ma 45 lat ogolnie to mloda babeczka, daja jej 10 lat mniej a jego rodzice maja po 60, a ojciec PM wyglada na 80 wiec ogolnie powtarzam mojej mamie ze nie bedzie miala z nimi o czym gadac, wiec dlatego jej sie rowniez nie spieszy  ;D ;D  no ale moze niedlugo by sie przydalo cos zorganizowac...  skoro juz sala zalatwiona itd to juz niestety trzeba ich poznac...  najgorzej matrwi mnie fakt jak mam do nich mowic po slubie  ??? ??? ???   heheh bo ani mamo ani tym bardziej tato(bo moj tata nie zyje) mi przez gardlo nie przejdzie...

Offline cherry Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 31.07.2010
netko0003 nie mów że rodzice nie będą mieli o czym gadac :) U mnie też była taka różnica wieku, ale to w niczym nie przeszkadza ;)

Offline netka0003 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02 lipca 2011
no nie wiem, ogolnie to maja takie babciowe i dziadkowe myslenie...  ;)  zobaczymy co z tego wyniknie :D

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
bo ani mamo ani tym bardziej tato(bo moj tata nie zyje) mi przez gardlo nie przejdzie...

ja prawie po 200 dniach od ślubu jeszcze ania raz nie powiedziałąm mamo do  twsciowej wrrrrrr, moj mąż natomiast do moich rodziców odrazu mamo tato.
Podejrzewam że długo mamo - do teściowej przez gardło mi nie przejdzie. Na razie staram sie wybrnać aby bezosobowo mówić

Offline netka0003 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02 lipca 2011
no wlasnie tez mam taki zamiar "moznaby bylo", "poszlibysmy" itd.  ;D ;D ;D   ale ilez tak mozna  :-\   wiem jak obgadują poprzednią synową (była żona brata mojego PM), tez tak mowila bezosobowo... mysle ze po slubie bedziemy museli siasc i powaznie porozmawiac, powiem im ze tak nie umie, bo nie mam taty itd.  ale pewnie mnie beda obgadywac,  ;D ;D ;D ;D ;D

Offline mka Kobieta

  • Every second is a lifetime and every minute more brings you closer to God and you see nothing but the red lights you let your body burn like never before. And it feels better than love. Yeah it feels better than love...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: :Serduszka: AF :Serduszka:
Oj u Nas rodzice też baardzo późno sie poznali...jak R.mama była w Szn. to moja zaprosiła ją ma kawę (akurat taty nie było) i tak się zapoznały..a potem jak bylismy z moim tata w rodzinnym mieście R. to tam przypadkowo spotkalismy jego mamę (bylismy przejazdem, dlatego przypadkowo) ;) ;)

Offline marena84 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 13.08.2011r. g. 16:00 :)
A ja zapoznanie rodziców miałam dwa dni temu ;D (po 4 latach znajomości) poszliśmy wszyscy do restauracji, były kwiaty, kolacyjka, winko i było bardzo wesoło. Rodzice w pewnym momencie tak się rozkręcili, że my nie mogliśmy dojść do głosu  :P

Offline netka0003 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02 lipca 2011
ja juz problem jeden mam z glowy, ojciec PM zmarł miesiąc temu, wiec juz ani ja ani moj PM nie mamy ojca ani tescia...

a co do MAM to jeszcze sie nie zapoznaly  ;D

Offline Robin Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 24-04-2010 :Serduszka:
U nas zapoznanie rodziców też bezboleśnie przebiegło...
Spotkanie odbyło się u moich rodziców (niby taka tradycja - a teściowie tradycyjni...). Na początku był stres i ogólnie sztywno było. A potem jedna kolejka, druga kolejka... ;) i właściwie ja i narzeczony staliśmy się zbędni na tej imprezie... :)

Offline netka0003 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02 lipca 2011
moze dziwinie to zabrzmialo, ze mam jeden problem z glowy...

nie to ze sie ciesze, zeby nie bylo...  :)

Offline mkarolinka Kobieta

  • Chuck Norris
Nasi rodzice spotkali się dwa tygodnie temu :). Po trzech latach :). U mojego K. w rodzinie to taka tradycja, że najpierw to rodzice Pana Młodego przyjeżdżają do rodziców Panny Młodej. Ale my wszystko organizujemy nie tak jak należy, więc moja przyszła teściowa zaproponowała żeby najpierw to u nich zrobić :). Też się bałam jak będzie, ale było fajnie i nie muszę się niczym przejmować :).

Offline katjes1 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 11.06.2011
Nasi rodzice zapoznali się dokładnie rok temu na święta wielkanocne- były wtedy oficjalne oświadczyny :) (nieoficjalne były pare tygodni wcześniej)
Przyjechali do moich rodziców(odległość jest troche duża bo ponad 200 km). Świeta Bożego Narodzenia wszyscy spędzilismy razem u moich rodziców a na te swieta wielkanocne tym razem u rodziców mojego TZ mamy spędzać:) Oprócz tego codziennie ze sobą gadają przez telefon:) Na imieniny wysyłają sobie kwiaty pocztą kwiatową i "spiskują" przeciwko nam :evil:

Offline Myszuś Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 30.04.2011
moja mama poznała rodziców mojego PM 1,5 roku po zaręczynach - juz prawie pół roku mieszkaliśmy razem........
mama chciała mnie odwiedzic w "nowym domu"
przyjechała, weszła na kawe, pogadala chwilę i poszła do ciotki u której nocowała
spotkanie było ok, ale jego rodzice sie niczym nie przejmowali - zachowali sie jakby nigdy nic...... powiem nawet że obojętnie  :dno:
ale to już taka rodzina... i widziałam, że mojej mamie było trochę głupio ale co zrobić

a co do nazwania teściów po ślubie....... ja bym mogła mówić mamo i może nawet tato - ale w tej formie "mogła by mama" albo "mógł by tata" mój PM już po zaręczynach mówił mamo do mojej mamy - tak po prostu  ;)