e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: ratunku ! wpadłam w histerię  (Przeczytany 6198 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mania86 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2.10.2010 :)
ratunku ! wpadłam w histerię
25 stycznia 2010, 17:51
dziewczyny, ja wiem, że do mojego ślubu jeszcze sporo czasu i nie powinnam panikować, ale mam stresa już dziś, boję się, ze to wszytsko się nie uda, że zabraknie mi kasy itp.  zadręczam mojego biednego narzeczonego , a on mówi-chyba zreszta słusznie- ze to drobiazgi, a najwazniejsze jest to, co między nami, ale ja się po prostu boje. . .  pocieszcie. . .  kto jak nie wy???? :(

Offline olinda Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 24.07.2010
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
25 stycznia 2010, 18:03
Mania to chyba normalna reakcja, myślę że większość z nas ma takie myśli i obawy
nawet jak już wszysstko będzie załatwione to będzie stres czy o czymś się nie zpomniało
a jeśli coś nie wypali, to tak jak mowi twój narzeczony, najważniejsze jest uczucie i to że rozpoczynacie wspólną drogę :)

Offline Mania86 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2.10.2010 :)
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
25 stycznia 2010, 18:10
dzięki olinda :) troche się uspokajam, jak mi mówisz, ze to normalne w miarę :P

oby jak najmniej takich chwil przed nami- tego zycze nam obu i wszystkim ślubowiczkom :)

Offline Nemezis Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 3 lipca 2010
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
25 stycznia 2010, 18:15
Mania, witaj na forum :) Napisz nam coś o sobie - czym się zajmujesz, w którym kościele bierzesz ślub i gdzie będziesz miała wesele...

Ja też się strasznie przejmuję swoim ślubem odkąd zaczęliśmy go planować, czyli już od pół roku, ale realizowanie kolejnych etapów przygotowań daje mi pewne poczucie bezpieczeństwa :) Skoncentruj się na tym, co masz do zrobienia, rozplanuj sobie wszystko dokładnie i od razu poczujesz się spokojniej. Ja zrobiłam sobie taki plik w Excelu, gdzie mam tabelkę z kolumną na każdy miesiąc i tam wpisuję wszystko, co mam w danym miesiącu załatwić. Załatwione rzeczy zaznaczam sobie innym kolorem ;) Może ktoś stwierdzi, że to przesada, ale przynajmniej mam wszystko pod kontrolą i jestem pewna, że o niczym nie zapomnę. Jeśli chodzi o kasę, to też jest duży problem, bo niedawno skończyliśmy studia i ja cały czas nie mam pracy a mój P. jest zatrudniony na okres próbny i nie wiadomo jak będzie... Ale nasze cudowne rodziny nam pomagają, więc na pewno wszystko się ułoży, czego i Tobie życzę :)

Offline Mania86 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2.10.2010 :)
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
25 stycznia 2010, 18:28
no tak, ja tu wyjeżdżam bez przedstawienia od razu od najgorszej strony. . .

jestem z Bydgoszczy, pracuję w Bydgoszczy, studiuję w Toruniu.  Stresuje mnie trochę, że w tym roku musze obronić mgr i zorganizować wszystko do ślubu, a jeszcze mam nową pracę, w której cały czas się ucze. . .

Nemezis - w końcu poznałam bratnią duszę!
Ja mam chyba z 5 tabelek w Exelu, jedną z zaproszeniami, drugą z piosenkami dla wodzireja, trzecią z budżetem. . .  to chyba nie przesada, bo bardzo porządkuje życie. . .

Mam już salę - w Dobrczu, kościół - garnizonowy, dekoratorkę, kucharza- bo sami organizujemy jedzonko, wodzireja.  Jestem na etapie szukania fotografa.  A. . . .  i mam już śliczną suknię :)

w sumie jak tak wypisała, co mam, to się trochę uspokoiłam

dzięki dziewczyny

Offline OlaSzelag Kobieta

  • Już na zawsze razem !!!
  • użytkownik
  • data ślubu: 07.08.2010
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
25 stycznia 2010, 18:52
Nemezis, Mania 86 - tabelki w Exelu górą!!

Ja najpierw ściągnęłam z netu rzeczy do załatwienia gdy wychodzi się za mąż, co w każdym miesiącu po kolei załatwić z kilku takich stworzyłam swoją. Potem usiadłam z rodzicami i teściami a oni mi stworzyli budżet bo nasze świetne rodzinki nam sponsorują wesele!!

Potem stworzyłam budżet i trzymam się go nie przekraczając złotówki gdy za coś wyjdzie taniej dokładam do innych rzeczy.

I tak krok po kroku przestałam panikować tylko wykonuje plan z góry wyznaczając sobie zadania np. dj na wesel trzeba poczytać forum pozbierać namiary i jednego dnia usiąść i podzwonić a potem umówić się na spotkania najlepiej tak pod rząd by mieć porównanie i tak z wszystkim.

Ja na forum znalazłam mnóstwo przydatnych informacji dzięki czemu dzwonie w sprawdzone miejsca i unikam straty czasu czego tobie życzę.

Offline OlaSzelag Kobieta

  • Już na zawsze razem !!!
  • użytkownik
  • data ślubu: 07.08.2010
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
25 stycznia 2010, 18:53
Nemezis, Mania 86 - tabelki w Exelu górą!!

Ja najpierw ściągnęłam z netu rzeczy do załatwienia gdy wychodzi się za mąż, co w każdym miesiącu po kolei załatwić z kilku takich stworzyłam swoją. Potem usiadłam z rodzicami i teściami a oni mi stworzyli budżet bo nasze świetne rodzinki nam sponsorują wesele!!

Potem stworzyłam budżet i trzymam się go nie przekraczając złotówki gdy za coś wyjdzie taniej dokładam do innych rzeczy.

I tak krok po kroku przestałam panikować tylko wykonuje plan z góry wyznaczając sobie zadania np. dj na wesel trzeba poczytać forum pozbierać namiary i jednego dnia usiąść i podzwonić a potem umówić się na spotkania najlepiej tak pod rząd by mieć porównanie i tak z wszystkim.

Ja na forum znalazłam mnóstwo przydatnych informacji dzięki czemu dzwonie w sprawdzone miejsca i unikam straty czasu czego tobie życzę.

Offline olinda Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 24.07.2010
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
25 stycznia 2010, 18:59
też zrobiłam budżet, ale prawie żadnej pozycji nie trafiłam na razie, byłam chyba zbyt dużą optymistką

Offline Nemezis Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 3 lipca 2010
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
25 stycznia 2010, 19:12
Nie wiem, czy jest sens planować budżet z rocznym wyprzedzeniem, bo później i tak pojawiają się nowe pomysły i nowe wydatki ;)

Offline -marta- Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 4.09.2010
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
25 stycznia 2010, 19:25
Hip Hip! Hura! Niech żyją tabelki w Exelu :D Mania nie masz się czym martwić skoro masz już tak dużo załatwione! Ja też już jestem spokojniejsza  bo w koncu udało mi się kupić sukienkę a to duży krok do przodu. Narazie daje sobie miesiąc przerwy bo od poniedziałku zaczynam  nową, moją pierwszą poważną pracę (:Pielegniarka:) więc narazie oddaję się temu:]

Offline osika_ Kobieta

  • "Do miłości potrzebne są dwie osoby, nie jedna, i nie trzy"
  • bywalec
  • data ślubu: 24.04.2010r
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
26 stycznia 2010, 20:40
To ja Was pocieszę :P Do ślubu 3 miechy zostały a my dlaeko w polu. Sla jest owszem, ale nic poza tym tzn. nie ustalone menu, ani wystrój ani jak ma co wyglądąc, data ustalona i ? i dlaje nic dopiero pod koniec stycznia mamy do Księdza dzwonić zeby umowic sie na formalnoscii i poradnie rodzinną - tak chciał ksiądz, orkiestra jest ale... nic poza tym bo pod koniec stycznia mamy dzwonic zeby dopiac formalnosci, spisac umowe i w ogole sie umowic? ehehe pisac dalej? wczoraj dopiero zaproszenia kupiliśmy ale jakoś nie spieszno mi je wypisywać :P muszą trochę poleżeć... Tylko spokój nas uratuje albo jak to mówi mój Skarbeek - wszystko jedno czy będzie w kropki czy w ciapki, jakie to ma znaczenie, nie bierze się slubu dla wesela, to nie o to chodzi...

Offline hanka Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 1.05.2010
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
26 stycznia 2010, 22:40
osika_ - jestem z Tobą - nam też zostały 3 miechy i o ile wcześniej jeszcze wszystko gładko szło to teraz mamy wrażenie, że do listy "rzeczy do zrobienia"  co noc jakiś skrzat dopisuje kolejne rzeczy.  Chyba najgorsze jest to, że nie wszystko można załatwić wcześniej i siłą rzeczy zostaje mnóstwo "drobiazgów" na sam koniec. Mój największy problem to fryzjerka i makijaż - nikt nie chce 1 maja pracować:/ wypisać zaproszeń nie możemy, bo nie mamy listy gości na poprawiny i nie  wiemy komu co wpisywać na zaproszeniu. Obrączki nie oddane do grawerowania, lista prezentów nie zrobiona, wódka nie kupiona, podziękowania dla rodziców nie zrobione ( mają być książki z naszymi zdjęciami ), noclegi nie obliczone, nie zarezerwowane, stroje niekompletne, o dodatkach nie wspomnę nawet, pierwszy taniec - nawet nie mamy wybranego utworu.... Ale - choćbyśmy mieli iść do ślubu w kaloszach i prochowcach i jeść kanapki z serem na weselu to i tak powiemy sobie TAK za 95 dni ;)

Offline osika_ Kobieta

  • "Do miłości potrzebne są dwie osoby, nie jedna, i nie trzy"
  • bywalec
  • data ślubu: 24.04.2010r
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
27 stycznia 2010, 17:58
hehe Hanka te kalosze to niezły pomysł :P butów jeszcze nie mam :D Wódkę akurat mamy, noclegi tez zarezerwowane, na poprawiny nie robimy listy gości bo po co? W dniu ślubu jak będziemy się żegnać to powiemy żeby goście wpadli na poprawiny (bo jak mówili w restauracji jedzenie zostanie a w razie czego dorobią). Gości enasi dojezdzaja wiec pewnie połowy na poprawinach i tak nie bedzie. No i paru osobom co przyjdą tylko do Kościoła powiemy żeby wpadli na poprawiny. My już mieliśmy dość tych formalności więc zaproszenia wzieliśmy pierwsze z brzegu, naprawdę już nie miałam sił głowić się nad wzorem. Z orkiestrą nie mamy szczegółów, stroje niekompletne, PM nie ma w ogóle stroju, a formalności u Księdza.... looo lala  Jedno co mam to i makijaż i kosmetyczkę, obrączki też są :)

Offline Nemezis Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 3 lipca 2010
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
27 stycznia 2010, 22:46
A tort już macie zamówiony, dziewczyny? Bo nie mam pojęcia, ile czasu przed ślubem trzeba go zamówić... Nawet nie wiem jeszcze, skąd go weźmiemy. Rozważamy cukiernię 'Staropolską' i 'Rzemieślniczą Awangardę'.

Offline -marta- Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 4.09.2010
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
27 stycznia 2010, 22:52
My będziemy zamawiać tort w staropolskiej. Od razu odrzuciliśmy Sowę bo teraz to już płaci się za nazwę a nie za wyrób :-\ A Staropolska moim zdaniem ma naprawdę dobre wyroby. Z tego co wiem to tort zamawia się miesiąc przed. 

Offline Mania86 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2.10.2010 :)
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
28 stycznia 2010, 09:37
hanka, osika - współczuje wam tego cięzkiego finiszu, ale jak znam zycie wszytsko się dobrze potoczy i ten dzień wyjdzie super :) tak- jak mówi osika - nie robi sie ślubu dla wesela i nie to jest najważniejsze. tylko  :serce: :serce: :serce::disco: i tak się uda, bo licza sie ludzie :D

Offline hanka Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 1.05.2010
Odp: ratunku ! wpadłam w histerię
28 stycznia 2010, 13:07
Mania 86 nie jest tak źle ;) Trochę ciężko musi być żeby później poczuć smak satysfakcji, że sie wszystko udało ;)

Offline japcio Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2009
Mania, my też ślubowaliśmy w garnizonowym :) Piszesz, że macie już dekoratorkę. Kościoła? Bo wiesz, że tam nikogo z zewnątrz nie wpuścisz?

Offline Mania86 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2.10.2010 :)
wiem, wiem, mamy dekoratorkę, ale sali, a jak jest z kościołem- nam generalnie nie zalezy na dekoracji, ma być prosto nawet surowo, więc starczy jak będa klęczniki i kwaity przy ołtarzu; a jak było u was?

Offline japcio Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2009
Nam stroiła kwiaciarnia polecana przez proboszcza. Przy okazji zamówiliśmy tam dekorację auta, butonierki i bukiety dla mnie, świadkowej i rodziców. Cały pakiet :)

Offline Mania86 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2.10.2010 :)
i jak wyszło? byliście zadowoleni? zrobiła wszystko tak jak chcieliście? jak koszty?

Offline japcio Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2009
Byliśmy bardzo zadowoleni. Co do kosztów, to kurcze nie pamiętam. Ale chyba ok 1000 na wszystko wystarczyło. Może trochę więcej, bo za dekorację płaciła świadkowa w ramach prezentu.

Offline aniall Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: wrzesien 2010
Kochane dziewczyny, tak czytam co tu piszecie, i ja się zaczynam mocno stresować.  Mam chyba większy problem niż Wy, oczywiście nie umniejszając waszym;) Ja z moim narzeczonym, zdecydowaliśmy dosłownie dwa tygodnie temu, że chcemy wziąć ślub w tym roku we wrześniu.  Nie mamy ani sali, ani Dj/orkiestry, nie mamy tortu, sukni. . .  jednym słowem, nie mamy nic. . .  Na dodatek tego wszystkiego, mój Ł.  przyjeżdża do Bydgoszczy tylko w weekend, co oznacza ograniczony czas na oglądanie i wybieranie.  O ile w ogóle mogę myśleć o wybieraniu np.  sali na kilka miesięcy przed ślubem (bo wszystko już zarezerwowane pewnie).  Ale mimo to miałam dobre myśli:) Optymistka ze mnie:) Mam nadzieje że poprawiły wam się troszkę humory dotyczące waszych przygotowań, skoro już tyle macie załatwionych spraw w porównaniu ze mną:) Pozdrawiam wszystkie Panny Młode:)

Offline Nemezis Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 3 lipca 2010
Aniall, macie już ustalony konkretny termin? Bo jeśli zdecydujecie się wziąć ślub w piątek, to załatwicie wszystko nawet z miesięcznym wyprzedzeniem ;) Ale pewnie wolicie sobotę, wtedy może być gorzej, ale nic nie jest niemożliwe. Często pojawiają się ogłoszenia, że ktoś ma do odstąpienia salę, więc może warto zaczaić się na takie "last minute" ;)

Offline OlaSzelag Kobieta

  • Już na zawsze razem !!!
  • użytkownik
  • data ślubu: 07.08.2010
Aniall wszystko zależy na ile gości się zdecydujecie. Proponowała bym usiąść i ustalić wstępnie na ile osób weselicho a potem po prostu obdzwonić wszystkie sale w jeden dzień wiadomo w tedy gdzie są wolne terminy i tam się udać. Powodzenia !! W zeszłym roku mój kolega zorganizował wesele w 3 miesiące po prostu nagle się zdecydowali. Co prawda wyznaczyli termin na 15 listopada ale się udało załatwić wszystko w 3 miesiące więc powodzenia!!!! TRZYMAMY KCIUKI!!

Offline aniall Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: wrzesien 2010
Terminu nie mamy ustalonego, chcemy wrzesień, ale co z tego wyjdzie. . .  zobaczymy:) to zależy od wolnych terminów sal, co do piątku to wiem, że jest taka możliwość robienia w tygodniu, ale mi to nie odpowiada, zdecydowanie to musi być sobota.  Ja mam duża rodzinę, dlatego wesele napewno bedzie ponad 100 osób, a lista to jest jedyna rzecz którą zrobiliśmy:) Ola, właśnie ze względu na takie historie jak Twojego kolegi, nie trace wiary w to że napewno się uda:)

Offline aniall Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: wrzesien 2010
. . . zapomniałam jeszcze dopisać, że ja uważam że i tak 7 miesięcy do ślubu - to bardzo dużo czasu. . .

Offline osika_ Kobieta

  • "Do miłości potrzebne są dwie osoby, nie jedna, i nie trzy"
  • bywalec
  • data ślubu: 24.04.2010r
aniall nie przejmuj się my we wrześniu ustaliliśmy że bierzemy ślub w kwietniu. Przygotowania posuwają się na przód a powiem Ci że i tak większośc rusza dopiero teraz czyli 3 miesiące przed więc nie panikuj. Najwazniesza sala, orkiestra jak to zgracie, to ksiądz.

Offline aniall Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: wrzesien 2010
Dzięki dziewczyny za wsparcie:) w ten weekend chcemy załatwić temat sali, tak naprawdę tylko tym się martwię na chwile obecną.  Ale tak jak pisałam wcześniej jestem dobrej myśli:) po weekendzie napisze jak nam poszło:)

Offline caarola Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 12.06.2010
Spoooookojnie damy radę wszystkie :)
U mnie zaręczyny były w ostatnim tygodniu października i wesele w czerwcu, sala jest, kościół jest, orkiestra jest, kamerzysta, fotograf, suknia jest.. resztę chyba zdążę :>