e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: 10.07.2010 r. czyli Misiowe odliczanko czas zacząć w Nowym Roku  (Przeczytany 5776 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline misiagesia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 10.07.2010 r.
A zaczęło się jakoś w grudniu 2005 r.... Zaręczyny były 28 lutego 2008 r. bardzo miło było :) a nasz dzionek przypada na 10 lipca tegoż to roku :) aż się doczekać nie umiem, to  co najważniejsze już mamy załatwione, czyli księdza, kościół, salę, foto i video. Rozglądam się za sukieneczką, ale czasu tak mało :( jak tylko znajdę chwilkę to sie pochwalę :) Zapraszam forumowiczki do pomocy, z chęcia wyslucham rad :) i dobrego slowa :) więcej napisze później :)

Offline KaKa85 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 14.08.2010

Offline justys0101 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2011r.

Offline Mysikróliczek

  • Chuck Norris
No i się melduję! :D

Trzecia!

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09

       

Offline Agulek79 Kobieta

  • Boże dopomóz mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies.
  • Chuck Norris
    • Agulek relacjonuje!
  • data ślubu: 27.06.2009

Offline izabelle13 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 8.09.2007

Offline misiagesia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 10.07.2010 r.
Witam witam wszystkie forumowiczki!! ;D

Spojrzałam dziś w kalendarz i przeraziłam się, ze półtorej miesiąca będzie roczek po zaręczynach, no po prostu nieźle tan czas leci!! A jeszcze prędzej pewnie czas upłynie do samej uroczystości  ::) Tyle przygotowań przed nami!! Trzeba wybrać obrączki, zaproszenia, sukienke, garnitur, dekoracje, no i kwiaty. A muszę przyznać, że nie mamy jeszcze wybranych świadków!!  ::) Niestety u mnie sprawa wygląda tak, że jesteśmy z moim narzeczonym w trakcie remontu naszego przyszłego wspólnego M i na nic czasu nie ma!! Wiem, że w sobote czeka mnie wyprawa na salony w celu rozejrzenia się za tą upragnioną sukienką! Ciekawe co to będzie. Wybieram się z moją psiapsiółą :P która ma miesiąc po mnie weselicho :P nieźle się złożyło. A tak poza tym to wymęczona jestem po tym dniu męczącym po długim weekendzie :P przydałoby się więcej takich!!


Offline misiagesia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 10.07.2010 r.
można?  :hello:

oczywiście że można, słucham wszelkich pomysłów i rad od Was koleżanki :)

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
Można się dołączyć ??

To opowiadaj po kolei jak się poznaliście :D

Offline galaretka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: były już dwa :hopsa:


Offline misiagesia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 10.07.2010 r.
Witam wszystkie koleżanki :)

Zaraz będzie mały wstępik, tylko skończę to co w pracy zaczęłam :P będzie co czytać :)

Offline misiagesia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 10.07.2010 r.
Kochane Forumowiczki!!

Oj sporo jest do opowiadania, bo jak każdej z Was historia związku jest na pewno bardzo zawiła ale i ciekawa. Zaczęło się od trzeciego roku studiów, czyli 2005 r. Jako że studiowałam na męskim wydziale, gdzie nie mało było facetów powtarzałam sobie, że nie będę mieć męża z Polibudy, oj nie :P Stało się tak, że pierwsze dwa lata studiowałam w Tychach, a mój przyszły mędżuś w Zabrzu (ten sam wydział i kierunek), po tych dwóch latkach przyszedł czas na trzeci rok, którego to zajęcia odbywały się w
Katowicach, wszystkie grupy, tzn. tyska, zabrzańska i katowicka zostały połączone, wszyscy wymieszani i przyporządkowani po swoim wcześniejszym wyborze, do określonych grup. Ja że lobie sobie liczyć, projektować itp itd... zapisałam się do takiej oto grupy, która po części tym się zajmowała. Mój narzeczony też tam trafił, on po prostu lubi kolej, pociągi itp... a tam miał z zainteresowaniami tego typu do czynienia. Zaczynając trzeci rok byłam w związku z moim byłym (trwał 3 lata prawie), ciężka
i bardzo długa historia. Starałam się ten zawiązek na siłę utrzymać!! Jakoś tak zaczęły się z moim Grzesiem spojrzenia ukradkiem (dlatego bo wymieszanie ludzi było i powstały na nowo nowe grupy i mało kto się znał). wyciągnęłam jakąś rękę do mojego i jego najlepszego kumpla i zaczęło się wspólne granie w karty, jakieś urywanie z wykładów. Jemu z reszta lepiej szło i bardzo mi pomagał we wszystkim. Ciągle gdzieś tam był mój były... Zaczęłam nieśmiało spotykać się z Grzesiem. On ciągle czekał i
chciał, żebym zdecydowała się czy on czy były... Ale wybór był ciężki, pakować się w nowy związek, czy zostać przy tym, którego znam od lat kilku!!?? W międzyczasie mój kończył swój bardzo nieudany, też trzyletni związek, miał więcej odwagi niż ja. Jak już zdecydowałam się to mojego byłego olśniło, że chce być ze mną. Więc jakoś to ciągnęliśmy od grudnia. Ale ciągle obok był Grześ!! pisał ciągle do mnie, dzwonił, siedział na zajęciach blisko, po prostu był obecny w moim życiu!! Czułam jaki był
cudowny i taki kochany!! Ale ja się bałam. Po jakimś czasie, na początku 2006 r. porwał mnie w góry na jedno popołudnie, było zimno, bardzo... Ale był też piękny spacer i obecność tego przyszłego... nie myślałam o niczym tylko o nim!! Był bardzo miły!! Nie musiałam prosić się o to, żeby mi rękę podał, czy w drzwiach przepuszczał!! Zawsze uśmiechnięty :):):) czarodziejski... No i decyzja z mojej strony zapadła, ale Grzesiu nie wiedział. Postanowiłam, że go przytrzymam w niepewności do jego
urodzin, a są pod koniec lutego :P Jeździł do mnie ciągle (a dzieli nas 43 km!), bardzo często robił tak, że odprowadzał mnie na pociąg,później jechał autobusem aż ze mną do mnie i potem zaraz wsiadał do powrotnego autobusu (w jedną stronę ok. 2 godziny!!), robił to tylko po to, żeby mieć pewność, że sama nie jadę i że mi się nic w tej samotnej podróży nie stanie :) kochany jest chłopak :] momentami myślałam, że nie wytrzyma, a ja go tylko brałam na wytrzymałość :( tylko po to, by w urodzinki zrobić mu niespodziankę i zostać jego prezencikiem!! Zbyt długo go nie znałam więc do  końca nie wiedziałam co mu kupić na prezencik. Wpadłam na pomysł i zamówiłam tort z ciufcią :] :] :] ale był szczęśliwy jak dostał torcik!! Wręczając mu prezencik powiedziałam, że mam jeszcze coś dla niego, ale to później. Chyba nie umiał się doczekać!! Po południu zabrałam go na spacer, jakoś tak poprowadziłam rozmowę, że się nie domyślił, aż dotarliśmy pod dworzec (przypominam - uwielbia pociągi, kolej, dworce :P) i tam na moment przystanęłam i zapytałam czy chciałby abym została jego prezencikiem :D:D:D:D:D a jego reakcja była piękna!! Ucieszył się jak dziecko :P:P:P i dał mi tak cudownego całusa,że do teraz pamiętam tą chwilę..... Do tej pory cudowny z niego Dziabączek :] i Kocham Go Bardzo!! a naszej uroczystości doczekać się nie umiem :):):) musi być pięknie :]   
[/font][/font]

Offline justys0101 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2011r.
Cudowna historia!

Cierpliwi faceci to skarb  ;D

Offline misiagesia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 10.07.2010 r.
Tak to prawda!! Jeszcze przy moim charakterze to tym bardzo\iej :]


Offline mka Kobieta

  • Every second is a lifetime and every minute more brings you closer to God and you see nothing but the red lights you let your body burn like never before. And it feels better than love. Yeah it feels better than love...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: :Serduszka: AF :Serduszka:
I ja jestem  ;D ;D ;D Ooo cierpliwego masz PMa :D :D :D

Offline Agulek79 Kobieta

  • Boże dopomóz mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies.
  • Chuck Norris
    • Agulek relacjonuje!
  • data ślubu: 27.06.2009
...Fajna historia!! jednak co komu przeznaczone..to nawet na stacji ...podane...hehehhe ;) ;D

Offline galaretka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: były już dwa :hopsa:
on cierpliwy, ale Ty tez, ze go tak przetrzymalas ;) :brewki:

Morgan

  • Gość

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09

       

Offline aneta.dg Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: cywliny 19.12.2009, Kościelny 23.10.2010
mogę i ja dołączyć ?
super historia  :)

Offline kasia22 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 17.04.2010 godz.12.00
mogę jeszcze ja?? świetna historia ;)

Offline osika_ Kobieta

  • "Do miłości potrzebne są dwie osoby, nie jedna, i nie trzy"
  • bywalec
  • data ślubu: 24.04.2010r
jestem i ja :) Cześć, witaj w gronie zaręczonych i poślubionych :)

Offline misiagesia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 10.07.2010 r.
Jeszcze nie poślubiona, ale ten czas tak szybko mknie, że masakra!! Trzeba się sprężać ze wszystkim, a jesteśmy w trakcie remontu naszego gniazdka,więc czas trzeba jakoś dzielić,dodatkowo jeszcze siostra ma 10 kwietnia weselicho i mam być świadkową :) więc i z kasą krucho będzie, ale jakoś się przeżyje


PS. Witam wszystkie nowe forumowiczki :]


Offline misiagesia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 10.07.2010 r.
Robota powoli się toczy, a tak mało czasu, musimy remont zakończyć z dniem 4 lutego i jest ciasno!!


Dziś w autobusie jak jechałam wczesnym rankiem do pracy wyobrażałam sobie jak to będzie... Uroczystość, ślubowanie... Mój chce, żebyśmy sami mówili słowa przysięgi a nie powtarzali po księdzu, bo to sobie ślubujemy, a kapłan jest tylko pośrednikiem, ciekawe jak to w sytuacji stresowej będzie!! Poza tym, moja ostatnia przysięga to było ślubowanie na urzędnika przed dyrektorem :( ale stres mnie wtedy dopadł, jąkałam się... masakra!! A jak tylko uspokoi się z mieszkankiem, to będzie poszukiwanko wzoru obrączek, bo materiał na obrączki mamy, więc koszt się sporo obniży. Macie jakieś fajne pomysły na obrączki?? Mamy żółte i czerwone złoto, myślałam żeby jakiś paseczek czy coś dodać,żeby aż za tak prosto nie było, ale i tak skromnie wykorzystując to co mamy. Będzie nam robił jakiś wypróbowany złotnik w Rudzie Śląskiej, podobno potrafi z niczego zrobić cuda!!

Morgan

  • Gość
A Ty w Rudy Slaskiej jestes? Mam meza stamtad :)