e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Pilnie poszukuję dobrej PANI ginekolog-endokrynolog ze Szczecina  (Przeczytany 2881 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline nemeyeth85 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 21.08.2010
Jak w temacie. .  Kilka miesięcy temu przeprowadziłam się do Narzeczonego do Szczecina i wciąż nie znalazłam Pani ginekolog-endokrynolog a chcę mieć "dwa w jednym" bo mam problem z tarczycą a w moim rodzinnym mieście pod Trójmiastem miałam na stałe świetną babeczkę która nie dość że zajmowała się mną ginekologicznie to jeszcze wykryła moje problemy z tarczycą i miałam kompleksową opiekę której mi tutaj brakuje. .  Proponowano mi tu w Szczecinie ginekologa ale faceta a ja do faceta nie pójdę i już  ;D Poza tym nie lubię zmian i chciałabym żeby to była babka u której już zostanę pod stałą opieką- patrząc przyszłościowo także prowadzącą moje przyszłe ciąże ;) Będę wdzięczna za wszelkie sugestie!

Offline malgosiask Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10 czerwca 2009r.
Gin-endo dr Elżbieta Sowińska-Przepiera. Do końca roku przyjmuje jeszcze w gabinecie na Bol. Śmiałego (tel. 914349136). Od nowego roku w klinice przyszpitalnej na Unii Lubelskiej (tel. 914253395). Przyjmuje też prywatnie - wpisz w google jej dane.
Chodzę do niej już ponad 2 lata. Jest to moja 3-cia ginekolożka i jak na razie nigdzie się nie wybieram :)

Offline kapi-25. Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 22.05.2010r.
zgadzam się z malgosisk Sowińska-przepiera jest w porządku, również u niej byłam , ale też słyszałam pozytywy na jej temat

Offline nemeyeth85 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 21.08.2010

Offline nemeyeth85 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 21.08.2010
Jak uda mi się umówić to się do Niej wybiorę tylko niepokoją mnie te negatywne komentarze na stronie dobry lekarz. . .  niby większość pozytywnych ale były też osoby które się bardzo nacięły, takie poważne wpadki chyba się nie powinny zdarzać dobremu specjaliście (jedna kobieta była w ciąży a pani doktor tego "nie zauważyła", nie zauważyła też nadżerki u innej pacjentki twierdząc że cytologię robi się od 25 roku życia (ja mam 24 lata a cytologię mam robioną od 4 lat co pół roku- właśnie z powodu nadżerki. . . ) Co Wy na te negatywne opinie?

Offline malgosiask Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10 czerwca 2009r.
Wiesz, różni lekarze, różne opinie. Też z kilkoma opiniami na tej stronie się nie zgadzam. Mi jak na razie lekarka pasuje. Dobrze się mną zajęła już od początku.

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Ja pewnie nie będę obiektywna ale uważam, że dr Elżbieta Sowińska - Przepiera to jeden z najlepszych specjalistów w Szczecinie. Ma przede wszystkim ogromną wiedzę w swojej dziedzinie i cały czas się dokształca. Bardzo poważnie podchodzi do swojej pracy i swoich pacjentów.
Złe komentarze może i są po części prawdziwe ale w internecie można napisać wszystko - jest się anonimowym to i głupoty, które krzywdzą innych mozna wypisywać.
Polecam Ci tą lekarkę ale oczywiście wybór należy do Ciebie.

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
wracam do tematu. Macie jeszcze kogoś do polecenia? Chciałam wybrać się państwowo, ale wiem że terminy są jednym słowem świetne, więc wybieram się prywatnie...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Ginekolog-endokrynolog z tego co wiem, to w Szczecinie jest tylko jeden...

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
rzeczywiście, dzisiaj przeglądałam ponad godzinę internet i nikogo innego nie znalazłam...
Liliann, przepraszam, że dość bezpośrednio chciałabym wykorzystać Twoją wiedzę medyczną, ale mam "mały" problem i chciałam poprosić o poradę. Jeśli miałabyś czas, to byłabym wdzięczna za odpowiedź. Otóż: jakiś niecały rok po urodzeniu Oli zaczęłam dostawać uderzeń ciepła, typowych jak moja Mama miała w okresie przechodzenia menopauzy. Te stany trwają do dziś, w zimę chodzę po domu w bluzce na ramiączkach i krótkich spodniach; jest mi wiecznie za gorąco, po sklepie latam obecnie w krótkim rękawku, bądź w cienkich bluzkach. Nie codziennie, ale często zalewa mnie po prostu fala gorąca, a na twarzy aż po uszy jestem czerwona jak indor :-\ Miesiączki kiedyś były strasznie bolesne i obfite, w czasach liceum niejednokrotnie lądowałam na 2-3 dni w domu, bo nie byłam w stanie chodzić do szkoły. Teraz są bezbolesne, ale megaobfite, pierwszy dzień spędzam praktycznie w wc :-\ Lekarz rodzinny dał mi skierowanie do ginekologa-endokrynologa, ale na NFZ czeka się blisko rok, a na prywatnego nie miałam ostatnio kasy. Teraz miałabym możliwość pójść prywatnie, ale pojawił sie kolejny problem- strasznie tyję, mam wrażenie, że z powietrza dosłownie. Nie będę pisać, że żyję na jabłku i sałacie, bo tak nie jest, ale jem normalnie, a tyję w tempie odrzutowca. Ostatni tydzień nie tknęłam słodyczy, ziemniaków, pieczywa, nie jadłam po 18.30 i ... utyłam 1,5kg :'( Jestem załamana, bo wagę mam już naprawdę dużą, a ona ciągle rośnie :'( i tak się teraz zastanawiam- czy moje tycie może mieć związek z hormonami? bo nie wiem juz sama, gdzie szukać przyczyny mojego tycia :-\ i czy udać się do endokrynologa, czy do ginekologa-endokrynologa...?

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
gdzie będzie Ci szybciej i bardziej po drodze...
parę rzeczy warto by było sprawdzić...

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
ok, dzięki za odpowiedź :) szybciej do endokrynologa, może uda mi się jutro wyrwać z domu.

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
Byłam u ginekologa, wszystkie hormony "od tej strony" są w porządku. Nie powiem  - załamało mnie to, bo liczyłam, że w końcu rozwiąże się mój problem z tyciem :-\ Wiem, że powinnam się cieszyć, że te wyniki sa w normie, ale ja po prostu się załamałam   :'(
Jedna z bliskich mi osób podpowiedziała mi, żebym zbadała sobie hormon stresu. Ostatnio oglądałam nawet na TVN-ie rozmowę z endokrynologiem. Babeczka mówiła, że stres jest dobry, nwet dla chudnięcia, ale tylko wtedy, gdy jest on krótkotrwały. A mój codzienny stres trwa od kilku miesięcy i nie zamierza się póki co ten problem rozwiązać :-\ Są dni, że tego stresu mam mniej, ale zazwyczaj towarzyszy mi on od rana do nocy  :-\
W środę idę do lekarki rodzinnej, żeby mi powiedziała jaki ten test mam zrobić, bo na stronie Diagnostyki jest ich kilka i nie wiem, ze co się zabrać

Offline paooolka Kobieta

  • Niufomaniaczka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
Jestem po wizycie u Pani dr, miałam ze sobą wszystkie wyniki badań zleconych przez poprzednich lekarzy.
Mam wyznaczony termin na diagnostykę w szpitalu, mam nadzieje ze ruszy sie coś z moimi @ oraz wagą..

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
Dziewczyny, powiedzcie mi proszę jak z terminami (prywatnie) u dr Elżbiety Sowińskiej- Przepiera? Długo się czeka? i jak cenowo  u niej to wygląda? Ma stałą cenę za 1 wizytę, czy cena się rozkłada w zależności od "problemu"?

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
To może ja odpowiem - wizyta 100zł bez zależności od "problemu". Na wizytę czeka się w zależności od ilości pacjentek zapisanych ale myślę, że około 2 - 3 tygodni maksymalnie.

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
dziękuję za odpowiedź :)

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
Dziś jestem po drugiej wizycie u pani doktor, następne za 4 miesiące. Zaliczyłam już badania w szpitalu, niestety wyniki trochę mnie załamały, ale w końcu wiem, z czym przyszło mi się zmierzyć...
Pani dr Elżbieta Sowińska - Przepiera jest naprawdę rewelacyjną specjalistką. Praktycznie od razu postawiła "wstępną" diagnozę, którą potwierdziły badania. Na pewno dalej będę się u niej leczyć...
Szkoda tylko, że straszne są u niej "obsuwy" czasowe i że z niej taka spóźnialska, teraz zapisuję się tylko na pierwsze numerki  ;)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
w klinice leżałaś? na Unii?

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
nie, 2 dni pobytu w Zdrojach i ... 5 tygodni czekania na wyniki :-\ :-\ :-\
ajj, zapomniałam napisać. W piątek mam się za to stawić, ale to już na Unii na badanie densytometryczne.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
nie, 2 dni pobytu w Zdrojach i ... 5 tygodni czekania na wyniki :-\ :-\ :-\

noszzzzz  ;D
wysokospecjalistyczna diagnostyka widzę...
ciekawe co tak długo produkowali ?
jak będziesz w piątek, to możesz mi pomachać  :)

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
miały być 2 tygodnie, dzwoniła prosiłam. W końcu po blisko 5 tyg okazało się ,że nie ma ani mojej karty, ani wyników, nie ma NIC... W końcu uprzejmie poprosiłam, żeby cos z tym zrobili. Po lekkiej panice po 2 stronie słuchawki oświadczono mi, że pani dr, która tym się zajmuje będzie w sobotę ( ponad 5 tyg po zrobieniu badań). Pół soboty do niej dzwoniłam: nie ten numer, spróbuje pani pod inny, to nie tutaj a tam, pani doktor jest na izbie przyjęć. Wku&^*%^#*&^( się i tam pojechałam. Pani dr była na cięciu, w końcu do mnie podeszła i tutaj zaczęło się tłumaczenie wyższego stopnia: że jest poślizg, bo w laboratorium źle rozmrożono/zamrożono ( niepotrzebne skreślić) krew, wyniki były źle skalibrowane, trzeba było wszystko robić od nowa bla bla bla. Pewnie koło prawdy to tłumaczenie nawet nie leżało...ale miało to zapewne zabrzmieć mądrze na tyle, żeby mi buzię zatkało. Zapytała mnie, czy poczekam 15 minut, to będę miała wyniki od ręki. Powiedziałam, że skoro czekam prawie 6 tygodni, to te 15 minut poczekam... No i w końcu je dostałam, po 35 minutach... Żałuję tylko, że tak długo czekałam z tą całą machiną leczenia i diagnostyki, ale mądry po szkodzie  :-\ :-\ :-\

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
he hee teraz to mnie naprawdę interesi co się tak długo kaliborowało... będę wiedzieć czy ściamniają czy nie...
bo to, że na wyniki hormonalne się czeka 5 tygodni to wierzę...
np chromogranina ok półtorej miesiąca...metanefryny miesiąc (a całkiem niedawno jeszcze 3 miesiące)...

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
Pielęgniarki twierdziły, że nie powinnam tak długo czekać;ale czekaj już znalazłam swoje "cudowne" wyniki, napiszę co miałam robione:
gospodarka lipidowa
FSH
LH
ESTRADIOL
TESTOSTERON
SHBG
DHEA-S
ANDROSTENDION
TSH
FT4
P/CIAŁA ANTY - TG
P/ CIAŁA ANTY -TPO
glukoza
insulina
prolaktyna w surowicy, prolaktyna po MTC 60 min i %
kortyzol
ACTH

wsio
 i niestety z tego wyszły mi takie kwiatki:

dysfunkcja podwzgórzowo - przysadkowa
autoimmunologiczne zapalenie tarczycy typu hashimoto w stadium wyrównanej niedoczynności tarczycy
oczywiście otyłość, ale to już wiedziałam od kilku miesięcy, kiedy to nie skutkowała na mnie już  żadna dieta
a dziś pani dr postawiła jeszcze diagnozę hiperinsulinemii, która może przekształcić się w cukrzycę  :-\

Cudownie jednym słowem, dostałam nowe leki, bo poprzednie nic nie pomogły i walczymy dalej, ehh :( no i to badanie w piątek pewnie dodatkowo mnie dobije  :-\





Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
no to nie powinnaś tyle czekać...
ostatnio najdłużej kula się androstendion, ale do dwóch tygodni dochodzi  ;D
chociaż Zdroje mają inny lab chyba...



piątkowym badaniem się nie martw... :)

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
tak myślałam, że walnęła mi tylko taką medyczna gadką ;) Pamiętam, że dzwoniłam od razu do męża i mówiłam mu, że właśnie lekarka wcisnęła mi ściemę  ;) ale było mi już wszystko jedno, byle tylko dała mi już ten wynik...
liliann, a czy z tym, co mam stwierdzone, jest cień szansy, że przy braniu tych wszystkich leków i stosowaniu diety coś się z wagą ruszy? oczywiście w dół  ;)
Błagam, daj mi ziarenko nadziei,  :cegly:

Offline malgosiask Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10 czerwca 2009r.
Liliann, czy hiperinsulinemia to to samo co insulinooporność?
Ja miałam to drugie i stosowałam glucophage (metformina) i chudłam. Dieta też była.

Ostatnio dr Elę widziałam na izbie przyjęć w poznańskim szpitalu.
Jak pamiętam, ona zawsze zabiegana.

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
malgosiask ja też dostałam glucophage. Przez pierwszy tydzień mam brać pół tabletki, po tygodniu 1 dziennie. U mnie diety niestety nie dawały od jakiegoś roku nic, stałam w miejscu, pół kilo do przodu, pół do tyłu i tak w kółko :(
Teraz znowu ostra dieta, nastawienie, że się uda ... i musi, po prostu musi coś się ruszyć  ;)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
a czy z tym, co mam stwierdzone, jest cień szansy, że przy braniu tych wszystkich leków i stosowaniu diety coś się z wagą ruszy? oczywiście w dół  ;)

jest...
ale musisz się zawziąć...mocno...
laski szybko odpuszczają
na którą masz tą densytometrię? na 13?

Jak zobaczysz wkurzoną laskę z obłędem w oczach (piątek się ciężko zapowiada) na korytarzu to pomachaj... ;D


Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
Mam być w godzinach porannych ;) spoko, pewnie Cię rozpoznam ze zdjęcia, które masz na dole. Zresztą teraz sobie przypomniałam, że widziałam  kiedyś Twoją córę z mężem w Bebe Clubie. Młoda "ukradła" jakąś
zabawkę-pierdółkę leżącą przy  kasach i tata, kiedy zauważył nową zabawkę w rękach córki ze stoickim spokojem wytłumaczył, że tak przecież nie wolno, da jejł 10zł i kazał ładnie pójść i za zabawkę zapłacić  ;) Oczywiście wszystkie panie ze sklepu były nią zachwycone, heh  ;)

Tym razem nie odpuszczę, małymi krokami zaznajamiam się z dietą Montignaca, podobna to dla mnie dobre rozwiązanie. Nie stać mnie na prywatne dietetyczki itp, więc wybieram się do swojej rodzinnej po skierowanie na NFZ. Wiem, że poczekam, ale lepszy rydz niż nic. A sama kupię sobie na początek książkę i na spokojnie, a nie na hop siup rozpocznę walkę o moją dawną mnie, tą sprzed kilku lat