e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Stres związany ze ślubem/weselem  (Przeczytany 1900 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Emiliana Kobieta

  • użytkownik
Stres związany ze ślubem/weselem
9 listopada 2009, 16:24
W związku z dyskusją, jaka wywiązała się przy temacie "wesele bez poprawin", że na poprawinach dopiero opada stres, mam pytanie do osób, zwłaszcza tych, które ślub i wesele mają już za sobą.

Otóż, powiedzcie, czy i dlaczego stresowaliście się podczas tego dnia? Co w tym jest stresującego?

Ja np. stresowałam się, gdy byliśmy na etapie wybierania sali oraz zespołu, bo chciałam dokonać dobrego wyboru. W momencie podjęcia decyzji stres opadł. Reszta rzeczy do załatwienia nie mają dla mnie AŻ takiego znaczenia, chociaż oczywiście chcielibyśmy dopracować kilka rzeczy, bo zależy nam na tym, żeby ten dzień był zorganizowany w naszym stylu :)
Jednak chcemy podejść do tego trochę na luzie, wręcz trochę z przymrużeniem oka, np. nie będziemy na pewno realizować wszystkich typowo weselnych zwyczajów i sobie myślę, że w dniu ślubu i wesela nie zamierzam się stresować.
Bo niby czym? Nie wiem :)

Chciałabym się dobrze bawić, tańczyć, rozmawiać z gośćmi, oczywiście ważne, żeby goście też się dobrze czuli, ale myślę, że będą :) Przynajmniej Ci najbliżsi, a jeśli nie uda nam się dogodzić komuś z dalszej rodziny, którą widzimy raz na 10 lat albo 2 raz w życiu (a chyba niemożliwe jest, żeby każdemu dogodzić), no to już trudno.

Nie mam stresów związanych z samym ślubem, nie czuję też presji, że to ma być najszczęśliwszy/najpiękniejszy dzień w życiu.

Wydaje mi się, że istotą tego dnia jest dzielenie się z rodziną i znajomymi radością z naszej miłości i związku, a nie stresowanie tym, czy każdemu się podoba, czy wszystko wyszło/wyjdzie i nie wiem czym jeszcze.

Stąd pytanie, czym właściwie można się stresować w ten dzień.

Offline Kobietkaa Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 16.08.2008
Odp: Stres związany ze ślubem/weselem
9 listopada 2009, 18:53
Wydaje mi się, że każda panna młoda zakłada sobie, że nie będzie się stresować/przejmować w tym jakże ważnym dniu. Niestety nie zawsze tak jest. Każdy chce żeby ten dzień był wyjątkowy, żeby najbliżsi zapamiętali go jako cudowny, bez żadnych istotnych wpadek itp. Na pewno nie warto zawraca sobie głowy pierdółkami, ale każdy by chciał żeby w tym dniu świeciło słoneczko, żeby suknia leżała wspaniale, żeby goście z obydwóch rodzin wspaniale się bawili choć najczęściej w ogóle się nie znają itp. To wszystko w razem tworzy taką napiętą atmosferę a że to szczególny dzień to i my się czujemy inaczej. Coś na co w zwykły dzień nie zwrócilibyśmy uwagi, w tym dniu czasem i wywołuje łzy niekoniecznie radości. I tu wcale nie chodzi  to, że panna młoda jest przewrażliwiona, że zwraca uwagę na szczegóły.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Odp: Stres związany ze ślubem/weselem
9 listopada 2009, 22:19
stres opada po 1 tańcu.. zazwyczaj kiedy zobaczysz,ze  gawiedź gremialnie ruszyła na parkiet  ;D

Offline Emiliana Kobieta

  • użytkownik
Odp: Stres związany ze ślubem/weselem
10 listopada 2009, 00:48
Monia - fajnie, że tak piszesz :)

Staram się zrozumieć napiętą atmosferę, może poczuję dopiero na ślubie.
Ale myślę, że niektóre rzeczy można zminimalizować, czasem to kwestia podejścia.
Fakt na słoneczko nie ma się wpływu i fajnie byłoby, gdyby świeciło, ale najwyżej spadnie deszcz, trudno, ostatecznie wesele jest w sali a nie w ogrodzie, chociaż pod salą jest też taki ogród - taras, na szczęście w części zadaszony :)
Sukienka - no cóż, jak się ją przymierzy ileś tam razy dokładnie przed ślubem, to nie ma szans, żeby dowiedzieć się nagle w dniu ślubu, że źle leży. Albo że nie da się w niej poruszać swobodnie (to jest mój jeden z kryteriów wyboru sukni, na szczęście podobają mi się proste i skromne, bez koła i trenu)

Nasz pierwszy taniec nie będzie wyuczony, tylko wykonany na wpół spontanicznie, na luzie i z uśmiechem na ustach - nie będzie ryzyka, że sie pomylimy :) w dodatku raczej nie mamy problemów z tańczeniem, gdy się wszyscy na nas patrzą, a mnie to wręcz czasami bawi :) . Tak więc myślę, że raczej to będzie dobra zabawa, a nie ogromny stres, ten 1 taniec.

A co do obu rodzin, to jestem dobrej myśli, spotkaniem zapoznawczym rodziców się nie stresowaliśmy wcale, bo wiedzieliśmy, że będzie dobrze i było - polubili się :) Jakoś nie przewiduję problemów związanych z poznaniem się obu rodzin, na tyle na ile znam i widziałam tych ludzi, wiem że lubią tańczyć, dobrze się bawią, nie są konfliktowi itd itp. Poza tym na weselu brata narzeczonego miałam okazję poznać większość osób, które będą i u nas i już nie muszę stresować się, jak mnie odbiorą. Moją rodzinę też znam, nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę tych, których nie widziałam tyle lat :) Poza tym wygląda na to, że prawie 1/3 gości to będzie albo bardzo nam bliska część rodziny w naszym wieku, albo nasi dobrzy znajomi, którzy będą dużym wsparciem :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Odp: Stres związany ze ślubem/weselem
10 listopada 2009, 08:40
na pogode nie masz wpływu, na przuygoptowanie tak ale nie do końca ( przeciez nie możesz wziąć 100% odpowiedzialności ) ;) 

najlepiej  wyluzuj, daj się ponieść fali i płyń, płyń, płyń, płyn.......  ;D