e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Ja moje serce tylko Tobie dam... Relacja Agi i Tomka - 10.10.2009r.  (Przeczytany 6309 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline selena Kobieta

  • Chuck Norris
    • o nas
  • data ślubu: 10.10.2009r.
Uroczyście otwieram nowy wątek, po tej stronie forum  :skacza:

Ślub i wesele - coś niesamowitego, wszystkie żonki na pewno wiedzą, o czym mówię, a odliczające niedługo się dowiedzą :-)

Pomału gromadzimy zdjęcia od rodziny, zapraszam do podczytywania relacji z Naszego Dnia!  :Serduszka:

Offline anka332 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2009-09-05

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
jestem i ja, ale nas sie nagromadzilo nowych zonek relacjonujacych.  :-*

Offline matrix0007 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 13.08.2011

Offline agairish Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009

Offline kkotek Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 13.09.2008


Kajetan  *† 31.12.2015 (15 tc)
Paulinka ❤️ 19.03.2018

Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.

Offline madziulka1021 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 17.10.2009r.
No i ja jestem ;D ale ciekawa jestem :)

Offline Castia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: sierpień 2009

Offline frezyjka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 10.10.2009
Przecież nie mogło mnie tu zabraknąć!!!
Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy relacji!!!
Buźka dla Ciebie
 :-*

Offline patik Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.05.2010
jesli mozna to i ja :D

Offline ismenka1986 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 17.10.2009
Ja też się melduję:)

Offline AnekPiekarek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 04.09.2010

Offline malavi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 3.06.2010
ekspresowo, super! Juz się nie mogę doczekac :)

Offline selena Kobieta

  • Chuck Norris
    • o nas
  • data ślubu: 10.10.2009r.
Witam w 3 dniu mojego małżeństwa  ;D Wszystko nadal jest jak sen, pełne miłości i wzruszenia! :-) Na zachętę, zdjęcie ze zbiorów rodzinnych, bo od fotografa i kamerzysty to około miesiąca trzeba czekać.

xxxxxxxxx

Pozdrawiam serdecznie!
« Ostatnia zmiana: 17 grudnia 2009, 20:42 wysłana przez liliann »

Offline madziulka1021 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 17.10.2009r.

Offline Castia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: sierpień 2009
fajnie wyglądaliście :)
ale oprócz na Was zwróciłam uwagę o to jak chmury super wyglądają :D

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09
ja tez sie melduje

       

Offline madzia_n Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22 sierpnia 2009
Ja również dołączę, jeśli można :)

Offline joanna_ro Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 21.07.2007
Ja też się przyłącze  :)

Offline frezyjka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 10.10.2009
Czekamy na dalsze zdjęcia. Jakoś inaczej zapamiętałam Twoja sukienkę, teraz wydaje mi się, że masz zupełnie inną  ;D To chyba przez ten żakiecik, który jest bardzo śliczny!!!
Buźka
 :-*

Offline patik Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.05.2010
aj pieknie pieknie :) czekam na wiecej  :tupot: :tupot:

Offline kaarolinka Kobieta

  • ciekawska
  • uzależniony

Offline selena Kobieta

  • Chuck Norris
    • o nas
  • data ślubu: 10.10.2009r.
Witam wszystkie podczytywaczki i przepraszam za taką przerwę, ale tyle się dzieje, że nie mam ani chwili na forum. Mój mąż (;D) ma jeszcze półtora tygodnia urlopu i cały czas spędzamy razem :-)

Dziś byliśmy na minisesji plenerowej, zdjęcia robił nam brat mojej świadkowej, teraz już "przyjaciel rodziny" (Iwo, wiesz o co kaman :D). Ale było tak zimno i co chwila padał deszcz, że po godzinie się zmyliśmy.

No to zacznę relację :-) Do środy, 7 października, miałam półtora tygodnia względnego luzu, praktycznie nie było co robić! Od środy T. miał urlop, no i się zaczęło. Odbieranie bolerka, dokupywanie ostatnich zapomnianych rzeczy, planowanie soboty. Nasz pokój, cały zawalony ślubnymi rzeczami, dekoracjami...

xxxxxxxxxxxx

W czwartek - pobudka o 7, zabraliśmy po drodze świadkową i jej brata, pożyczyliśmy przyczepkę od kolegi T. i z połową napojów ruszyliśmy do Runowa, do naszego Pałacyku. Na sali były dekoracje z poprzedniego wesela, w kolorach biały - złoty - pomarańczowy. I najpierw chłopaki mieli pozdejmować te pomarańcze, a zamiast nich wstawić bordo. Ale te białe pasy to było takie pomieszanie, organza, flizelina, podszewka... W ogóle mi się to nie podobało i postanowiliśmy zdjąć wszystko i zrobić dekorację pod sufit tylko z naszej organzy, biało - bordowej.

Tu fragment dekoracji, która była:

xxxxxx

Praca wre - brat bliźniak świadkowej, któremu składamy kolejny raz serdeczne podziękowania za nieocenioną pomoc, wcale nie musiał, a baaardzo dużo nam pomógł!

xxxxx

Tu świadkowa moja, Iwonka - dla niej było zbyt wcześnie :-)

xxxxxx

I ja, tańcząca z organzą :-)

xxxxxxxx

Tu wstępna dekoracja za Młodymi, próbowałyśmy :-)

xxxx

W czwartek - pobudka o 7, zabraliśmy po drodze świadkową i jej brata, pożyczyliśmy przyczepkę od kolegi T. i z połową napojów ruszyliśmy do Runowa, do naszego Pałacyku. Na sali były dekoracje z poprzedniego wesela, w kolorach biały - złoty - pomarańczowy. I najpierw chłopaki mieli pozdejmować te pomarańcze, a zamiast nich wstawić bordo. Ale te białe pasy to było takie pomieszanie, organza, flizelina, podszewka... W ogóle mi się to nie podobało i postanowiliśmy zdjąć wszystko i zrobić dekorację pod sufit tylko z naszej organzy, biało - bordowej.

Tu fragment dekoracji, która była:

xxxxxxxxx

Praca wre - brat bliźniak świadkowej, któremu składamy kolejny raz serdeczne podziękowania za nieocenioną pomoc, wcale nie musiał, a baaardzo dużo nam pomógł!

xxxxxxxxxx
Tu świadkowa moja, Iwonka - dla niej było zbyt wcześnie :-)

xxxxxxxxxxxx

I ja, tańcząca z organzą :-)

xxxxxxxxxx

Tu wstępna dekoracja za Młodymi, próbowałyśmy :-)

xxxxxxxx]

Na razie tyle, bo jedziemy odwieźć na pociąg brata Iwonki :-)
« Ostatnia zmiana: 17 grudnia 2009, 20:45 wysłana przez liliann »

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09

       

Offline basik89 Kobieta

  • nowicjusz
Selena dawaj wiecej foć z wesela.  Śledzę Twój wątek na bieżąco i nie mogę się już doczekać.

Offline patik Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.05.2010
wiecej, wiecej :D:D:D:D

zapowiada sie superrrrrr :D:D:D

buziaki ;*

Offline madziulka1021 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 17.10.2009r.
I ja ciekawa..prosimy o więcej  ;D

Offline selena Kobieta

  • Chuck Norris
    • o nas
  • data ślubu: 10.10.2009r.
Noż posta mi wcięło..!  :protestuje:

Jeszcze raz...

Po powrocie z sali pojechaliśmy po pokrowce do kościoła na krzesła, a pani na to, że ich nie ma... Bo nie zapisała... i, że jutro będą  ::) Wieczorem poszliśmy do spowiedzi. Stres był, ale po fakcie była też ulga :-) Jeszcze trafiliśmy na dodatkowy różaniec, za wszystkie czasy...  ::)

Piątek zaczął się o 5:30.Mycie włosów (fryzjerka kazała dzień przed) i o 7 byliśmy już w Kauflandzie po owoce. Targ był dopiero od 8, a my musieliśmy jak najwcześniej być na sali.

Pogoda przez dwa dni była okropna, ponuro i deszczowo, ale jakoś nie martwiłam się tym, wiedziałam, że w nasz dzień musi być ładnie  ;D.

Chłopaki zajęli się balonami, musiałyśmy je od razu wiązać, bo na ziemi pękały. Walczyłyśmy sporo czasu z dekoracją za Młodymi, nie było na nią pomysłu  ;D.

Ja szalałam po całej sali, o 11 kelnerki zaczęły rozstawiać stoły.

Chciałam postawić na stoły wazy z morskim piaskiem, wodą i świeczkami, ale po zalaniu piasku wodą, zrobiła się z niego spieniona, brudna zupa i musiałyśmy pozostać przy czystej wodzie i kulkach na spód.

Rano dowiedziałam się, że nie przyjdzie 1 osoba. A po rozstawieniu winietek dostałam smsa, że nie przyjdzie moja chrzestna z mężem... Musiałam wszystko przestawiać.

Całe dekorowanie minęło wśród śmiechów, choć były chwile nerwowe, bo czas poganiał. Szkoda mi było, że musieliśmy tak wcześnie opuścić salę, ale o 14 przyjeżdżali rodzice T., oraz brat i siostra z rodzinami.

Nie zdążyliśmy wszystkiego zrobić, ale kelnerki się spisały i pokończyły.

Po drodze do domu zajechaliśmy po pokrowce na krzesła. Pani pakuje, ja pytam, czy na pewno 4 (dla świadków też miały być). Zapłaciłam kaucję za 4 i pędem na rodzinny obiad, który upłynął w niesamowitej atmosferze. Następnie T. z bratem (naszym świadkiem) pojechał po piwo na poprawiny, a ja z jego siostrą pobiegłam po kwiaty do dekoracji kościoła. Były śliczne, 2 bukiety na stojaki, duży kosz pod ołtarz i malutki koło Biblii.

Na 17 pojechaliśmy grupą, na 3 auta, do moich rodziców na kawę. Jak pisałam wcześniej, mój T. pochodzi z miejscowości oddalonej od nas o 500km, ale nasi rodzice już mieli okazję się spotkać. Ja zaraz biegiem prasować pokrowce. Patrzę, a tam tylko 2... No myślałam, że padnę!   :mdleje: Co za baba, 2 razy taką gafę strzelić. T. w sobotę z samego rana do niej pojechał, po zwrot za jedną parę i kaucję, żeby potem nie było, że niby wzięliśmy 4, a oddajemy 2...

Na 19 - strojenie kościoła, razem z 2 parą, biorącą ślub po nas. Ksiądz zapomniał nam powiedzieć, że będzie dodatkowy różaniec.... Poczekaliśmy pół godziny. Strojenie poszło szybko, potem jeszcze szybciej poszło strojenie naszego auta do ślubu. Wiózł nas kolega mojego brata, a kiedyś i mój, ciemnozieloną laguną kombi.

Na 21 byłam już u rodziców. Ostatnie mierzenie gorsetu, z właściwym stanikiem, a tu ramiączka nie przylegają do siebie! Nieoceniona babcia zaraz przeszyła. Prysznic, melisa i poszłam spać w moim panieńskim pokoju. Spałam dobrze, z ciągłym uczuciem deja vu (nie mieszkam w domu od ponad półtora roku). Obudziłam się sama około 8:30... cdn.



Offline malavi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 3.06.2010
super się czyta, normalnie czuć tempo ostatnich godzin :)