e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Krew darem życia...  (Przeczytany 827 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jagna77 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007 *WIELKANOC*
Krew darem życia...
19 września 2009, 23:54
 Nie wiedziałam gdzie powinnam o tym napisac , jeśli nie tu to prosze moderatora o przeniesienie....

 Mój mąż oddaje krew , ma książeczke  Honorowego Krwiodawcy i ja ostatnio myślałąm żeby w końcu to zrobić , od zawsze chciałam to zrobić sama jako małe dziecko przy ciężkim oparzeniu dostałam osocze i bardzo bym chciała aby moja krew była dla kogoś pomocna....

 Jak to jest u Was , może mamy jakąś foremke ,która oddaje krew ?? Jakie jest Wasze zdanie na  ten temat....

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: Krew darem życia...
20 września 2009, 07:05
Ktoś oddaje...z tego co pamiętam.
Macher oddawał.

Ja niestety ze względu na leukopenię zawsze dostawałam kopa ze Stacji Krwiodawstwa.
Miałam się zgłosić się po ciąży, bo wówczas może w końcu mój poziom leukocytów się unormuje, ale obawiam się, że do tego cudu nie doszło.
W każdym razie jeszcze nie sprawdzałam.


Natomiast cel jest szczytny.
Niestety krwi często brakuje.
Ostatnio leżał u nas pacjent, który łącznie otrzymał łącznie 25 jednostek koncentratu krwinek czerwonych i osocza.
Tu bardzo aktywna była rodzina, która poszła oddawać krew.
Pacjent przeżył....

Ogromne ilości krwi potrzebują min pacjenci z białaczkami i chłoniakami podczas chemioterapii, dla nich głównie koncentrat płytek krwi to życie....
Po chemii ich własny szpik przez kilkanaście dni nie pracuje. Wówczas może wydarzyć się wszystko...wylewy krwi do mózgu, ciężkie krwotoki itp...bez krwi dawców, wielu z nich by nie przeżyło.


Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Odp: Krew darem życia...
20 września 2009, 07:44
mnie pogonili.. powiedzieli,ze jestem zabiegowcem i   jest zbyt duże prawdopodobieństwo zakażenia w pracy..

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Odp: Krew darem życia...
20 września 2009, 08:51
Ja oddaje ale narazie mam przerwę  :)

Kurcze monia ja w sumie też mam duze ryzyko zakazenia bo czasem tez jest duzo krwi jak np.przy wyrwaniu zęba ;)

To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Odp: Krew darem życia...
20 września 2009, 09:22
eeeeeeeeeeeeeeeee usuwanie kamienia jest bardziej krwawe.. zapalenie dziąseł potrafi wycisnąc z pacjenta litry ;)

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Odp: Krew darem życia...
20 września 2009, 09:25
no prosze ...nie wiedziałam że usuwanie kamienia jest czasem krwawe  :P
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Jagna77 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007 *WIELKANOC*
Odp: Krew darem życia...
21 września 2009, 18:11
Melduje , ze 450 ml oddane  ;D

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Odp: Krew darem życia...
22 września 2009, 12:20
wstyd się przyznać ale mam zamiar oddać krew już od dłuższego czasu - wstyd bo nic w tym kierunku nie zrobiłam.
a obiecałam sobie, że oddam krew bo kiedyś moja mama dostała i to ją uratowało
po ciąży postaram się tematem zająć  :)

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Odp: Krew darem życia...
22 września 2009, 12:48
ja oddawałam 2 razy...
teraz mam stracha bo przy 2 "razie" odleciałam na fotelu.. krew chyba za szybko leciała.

Offline Jagna77 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007 *WIELKANOC*
Odp: Krew darem życia...
22 września 2009, 16:11
Powiem Wam szczerze ze jak na pierwszy raz super sie czulam , zadnych ubocznych efektow  :P
Lekarze i pielegniarki sa naprawde super , spokojnie mozna porozmawiac jak z kolezankami  ;D


PS. Mati byl maskotka calego centrum krwiodastwa  , od lekarki dostal maskotke i opaske na reke odblaskowa....
« Ostatnia zmiana: 22 września 2009, 16:20 wysłana przez Jagna77 »