e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "Kochając marzy się o przyszłości..." -evelazkowa relacja z 20.06.2009 :)  (Przeczytany 17149 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline evelaz Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.06.2009

                           

      "Miłość nie istnieje w sobie,ale w nas; jest naszym osobistym dziełem."
                                 




:serce: Od 20 czerwca wędrujemy wspólnym szlakiem już na zawsze ! :serce:



Zapraszam Was kochane Forumki bardzo serdecznie do towarzyszenia mi w relacji z naszego najcudowniejszego dnia w życiu.... :) :)

 


Offline ismenka1986 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 17.10.2009

Offline evelaz Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.06.2009
to już 89 dni odkąd jestem żonką... ! Ten czas zleciał mi nieubłaganie.... :) Jak patrzę na mój suwaczek ,to aż nie mogę w to uwierzyć... :o

Wiem też, że miało nie być relacji, ale jednak postanowiłam podzielić się z Wami emocjami, szczęściem tamtego dnia.

Mam nadzieję,że zechcecie mi w tym towarzyszyć... ;)

Aluś- cieszę się, że jesteś  :-*

Ismenka1986 - witam w mojej relacyjce :)

Offline myszkasc Kobieta

  • Chuck Norris
Chcemy, chcemy :)
Bo było cudnie  :-*

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
a jednak uhuuuu!!! ale fajnie, i ja sie dolacze!! :-*

Offline Bea027 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 22 sierpień 2009
Ja też chcę tu być !!!!  :)

Offline evelaz Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.06.2009

Pamela, Beatko - witajcie... :)  :-*



Myślę, że moją relację zacznę od opisania dnia poprzedzającego nasz wielki dzień, gdyż był on totalnie zakręcony...



PIĄTEK 19.06.2009

Rano wstałam bladym świtem i poszłam na mszę ranną ,żeby się wyspowiadać.
Ok. 9 byliśmy umówieni z rodzicami J, że jedziemy wspólnie kupić owocę na jutrzejsze weselicho :D Na spotkaniu podczas uzgadniania menu zapytaliśmy pani w restauracji, ile i jakich owoców musimy kupić. W czwartek ustaliliśmy z rodzicami, że to oni już zawiozą kupione owoce do restauracji. Zaraz po kupieniu owoców pojechaliśmy odebrać splecioną koronę do Mierzęcic.  Przy okazji mieliśmy też odebrać naszego świadka z lotniska, który dopiero co wracał z Anglii. ( nie powiem jak usłyszałam wcześniej ,że wraca dopiero dzień przed ślubem, to myślałam, że go rozniosę… )
Rano mój jeszcze wtedy narzeczony :D dostał od świadka smsa o treści, że samolot miał awarię, oraz żeby powiadomił jego rodziców , że będzie później… Nie muszę mówić, że się wtedy wystraszyliśmy… Będąc koło lotniska podjechaliśmy specjalnie zapytać o jego samolot. W informacji dowiedzieliśmy się tylko, że samolot będzie opóźniony ,ale niewiadomo ile… Myślimy sobie ,no pięknie.. Teraz to na bank już na niego nie będziemy czekać ,bo niewiadomo kiedy przyleci, a my mamy jeszcze dziś tyle załatwiania. Także jedynie odebraliśmy koronę od bardzo miłej pani i wróciliśmy do Sosnowca :)

Popołudniu byłam umówiona u kwiaciarki, żeby odebrać kokardki , napis i żywe goździki na koronę.. Idąc z mamą po te rzeczy zaczęło na dobre padać… Nie pamiętam już ,czy padało cały czas ,czy z przerwami, ale prognozy na sobotę nie były obiecujące…  Zapowiadali deszcz…
O 16 musieliśmy też podjechać do cukierni do Antoniowa opłacić ciasta i tort na wesele oraz odebrać zamówione ciasta na koronę. W między czasie dzwonił już do nas nasz świadek ,że szczęśliwie doleciał, ale chyba dopiero o 13.30 ,jak miał być ok. 11. Ogólnie odetchnęliśmy z ulgą… spoko.. mamy świadka :D
O 19 zaczęła się korona… o tej godzinie nasi znajomi zaczęli schodzić się i koronę można było rozpocząć… :D Najpierw korona była robiona u mnie, a później u mojego narzeczonego. Nasi znajomi dzielnie pracowali, a my natomiast dzielnie im polewaliśmy i zachęcaliśmy do jedzenia  :P 

Jeśli jesteście ciekawe, to wkleję Wam fotki z korony :)
Niestety podczas robienia korony na padało. :( Z tym, że u mnie na koronie mniej ,niż u J. , ponieważ u niego nie można było wyjść spod zadaszenia klatki bez parasola. :(



Na zachętę część naszej ekipy przed zabraniem się do pracy :P






Offline madzia_n Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22 sierpnia 2009
Jestem i ja! No, nareszcie doczekałyśmy się relacji :)
Uhh, ja też przeżyłabym istne katusze na waszym miejscu! (w sprawie świadka, oczywiście ;) ) Na szczęście wszystko dobrze się skończyło...
A ja gratuluję 90 dni od ślubu ;D ;D ;D

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
To i ja się dołącze  ;)
Nie bede czesto z racji barku neta ale co nie co napisze  :D

Morgan

  • Gość
Ewelinka! Nareszcie Kochana! Melduje się!!!

Offline margolka Kobieta

  • Chuck Norris
Fajnie, że zdecydowalas sie na relacje :) Nie masz wiecej zdjec z korony ?

Offline evelaz Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.06.2009
Madziu, Justynko, Reniu, Agatko - cieszę się, że jesteście :)  :-*


Agatko- tak, mam więcej zdjęć :) zaraz je tutaj dodam :)

Offline justyna85 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
ooo jaka niespodzianka :)

jestem i ja i ciesze sie że sie jednak zdecydowałas na relacje :)


Offline evelaz Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.06.2009
Madziu, Justynko, Reniu, Agatko - cieszę się, że jesteście :)  :-*


Agatko- tak, mam więcej zdjęć :) zaraz je tutaj dodam :)


Koronę u mnie czas zacząć...





zacieszam... ;D




nasi świadkowie już gotowi na jutrzejszy dzień hihi :P




ja z Karolcią  :-*



tutaj my razem ze świadkami... :)



korona u mnie prawie gotowa...
różowe goździki wpinaliśmy dopiero w sobotę rano.
Miały pojemniczek z woda,ale baliśmy się, że ktoś nam je ukradnie...




W następnym poście dodam zdjęcia z korony J. :)

Offline justyna85 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
fajny macie ten zwyczaj z ta korona :)

Morgan

  • Gość
hahaha przezorny zawsze ubezpieczony ;) pewnie nikt by nie ukradl... no ale... nie przewidzi sie! :) super korona!

Offline madzia_n Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22 sierpnia 2009
Mi też podoba się ten zwyczaj :) Najważniejsze, że humory dopisywały! :)

Offline evelaz Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.06.2009

Korona u jeszcze wtedy mojego narzeczonego.. :D



ruletka.... :D



cała ekipa robiąca koronę u J :)



właściwie nasze korony były identyczne,więc nie będę wklejać wielu zdjęć...

na koniec pokażę Wam naszą koronę z dnia ślubu...
 
niestety tylko na tym zdjęciu ją widać i to jeszcze tak średnio... jakoś nie pomyślałam już wtedy, żeby poprosić brata o zrobienie zdjęcia samej koronie...




Morgan

  • Gość
uuu a ten jeden kolega taki buraczek chyba ciezkie ciezary dzwigał ;))

Offline evelaz Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.06.2009
hihi, Reniu z tego, co zauważyłam,to on tak ma jak się napije.. ;]

Offline madzia_n Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22 sierpnia 2009
Ja też nie poprosiłam by ktoś zrobił zdjęcie naszej klatki ::) No, ale było minęło ;) A to, co zostało nam wszystkich w głowach, pozostanie już na zawsze :)

Offline myszkasc Kobieta

  • Chuck Norris
Cudowna korona :)
Ja też goździki wkładałam w niedzielę :)
Bo u np A. zniszczyli plakat, ale go podkleiliśmy i nie widać :)

Morgan

  • Gość
No niektórzy tak mają Ewelinko... i od razu mi to uwage skupiło :D:D
Poza tym wszystko super swietnie wyglada! :)

Offline amika Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 12 kwiecień 2009
Melduję sie i ja ;D
Świetna korona.Cieszę sie że u nas jest taki zwyczaj :)

Offline margolka Kobieta

  • Chuck Norris
To ja chyba jestem jakaś nawiedzona na punkcie zdjęć - bo ja sama zrobilam zdjęcie mojej klatki - w dniu slubu  ;D
Bardzo fajne zdjęcia z korony  :D

Offline joanna_ro Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 21.07.2007
Ja tez się przyłączę, jeśli  nie za późno  ;)
Super korona  :)

Offline justyna85 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
margolka a gdzie twoja relacja lub zonkowy?

Offline Castia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: sierpień 2009
oczywiscie jestem spóźniona, ale też chętnie popodczytuję relację :)