e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: You know...I can't smile without you...najpiekniejszy dzien Justyny i Pawla  (Przeczytany 3823 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mayuko Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 30.07.2009
Witajcie Moje Drogie,


Dlugo bilam sie z myslami czy w ogole zaczynac te relacje, bo po pierwsze nie udzielalam sie na forum wiec mnie nie znacie:) (Choc musze sie przyznac ,ze podczytuje Was regularnie conajmniej od roku:))
po drugie : nie jestem systematyczna i balam sie(nadal sie boje),ze pisanie bedzie mi szlo jak po grudzie:)
po trzecie: mam watpliwosci czy ktos w ogole zechce tu zagladac. . . .
Jednak poniewaz dzis mija dokladnie miesiac od naszego slubu, postanowilam jednak sprobowac, bo jak bede dluzej zwlekac to w ogole strace zapal, a jesli nikogo moja relacja nie zainteresje to przeciez nic sie nie stanie. . . ,prawda?

Na poczatku  pozdrawiam wszystkie panie  ktore beda tu zagladaly i zapraszam. . .

rybkawiedenka

  • Gość

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009

Offline Zaneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.07.2007
fajnie, ze się zdecydowałaś na relację  :)
czekam na ciąg dalszy  ;D i fotki  ;D duuuużo fotek  ;D ;D ;D
 

                         Dzieci się nie wychowuje, dzieciom daje się przykład...

Offline mayuko Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 30.07.2009
Witajcie serdecznie:

rybkawiedenka
wisniowa
zaneta 81

Jest nas juz 4 wiec chyba wystarczy na poczatek :)

Od czego by tu zaczac. . . . moze na poczatku sie przedstawie.  Mam na imie Justyna.  Nasz slub odbyl sie kosciolku w Koszewku a wesele we Dworku Hetmanskim 30 lipca(we czwartek),czyli rowny miesiac temu. Na wstepie mojej relacji opisze kilka dni poprzedzajacych dzien slubu, mam tu na mysli dni od momentu przyjazdu do Polski.

25 lipca w sobote wyladowalismy na lotnisku w Poznaniu,odebralismy zarezerwowane w wypozyczalni autko i pognalismy do mojego rozinnego Mysliborza. Pogoda byla bardzo zmienna,ale nie tracilismy nadziei na poprawe. W niedziele postanowilsmy sie troszke zrelaksowac przed nadchodzacymi pracowitymy dniami i poczatkowo w planie mielismy wypad nad morze lecz nadciagajace chmurzyska skutecznie nas odstraszyly wiec bylismy zmuszeni sprowadzic nasze plany na inny tor,a ze akurat tego dnia byly moje urodziny i nie chcielismy spedzac ich w domku,wyruszylismy do Szczecina by tam po dlugim spacerze po starych katach(dla mnie starych gdyz spedzilam tam kilka lat studiujac a dla mjego P.  prawie zupelnie nowych gdyz on pochodzi z Warszawy) podelektowac sie kawalkiem pysznego tortu w jednej ze slynnych Szczecinskich cukierni. Dzien minal nam bardzo szybko a ja nie moglam przestac myslec o dniu nastepnym w ktorym to mielismy udac sie do USC po dokument upowazniajacy nas do zawarcia zwiazku malzenskiego. . . martwilam sie tym,ze jesli okaze sie ze z jakiegos powodu nie mozemy go otrzymac,to ze slubu nici. . . niby nic nie stalo na przeszkodzie,ale moja wyobraznia zaszalala poczawszy od mysli o pracownikach USC na urlopie a skonczywszy na pozarze budynku USC :)
Jednak rano w poniedzialek okazalo sie ze wszystko jest w porzadku,budynek stoi a biuro otwarte. . . nie obylo sie oczywiscie od stania w kolejce ale udalo nam sie wszystko zalatwic i po tym wskoczylismy w autko i pojechalismy dostarczyc dokument do ksiedza.

Dodam jeszcze,ze z ksiedzem nie udalo nam sie do tej pory spotkac a wszystkie sprawy zalatwialismy przez telefon. . . i tym razem szczescie nam nie dopisalo,bo ksiedza proboszcza nie zastalismy wiec musielismy fatygowac ksiedza wikarego ktory notabene byl akurat na urlopie. Ale byl na tyle uprzejmy,ze przyjal dokumenty,uspokoil nas i rozwial wszelkie watpliwosci odnosnie ceremonii.  Powiedzial abysmy tylko uprzedzili ksiedza przed ceremonia o tym iz jedna z moich przyjaciolek przeczyta czytanie (wybrany przez nas hymn o milosci) i abysmy sie o nic nie martwili.  Podziekowalismy i pozegnalismy ksiedza z usmiechami na twarzy,ale w mojej glowie wciaz kolatala sie mysl,ze jak to . . . przeciez ja pierwszy raz wychodze zamaz a nie mam zielonego pojecia co i jak ,w jakiej kolejnosci,ze to tragedia ze nie mielismy okazji spotkac sie  ksiedzem. . . a jesli on zapomni. . . i tak meczylam sie tymi myslami pomimo tego ,ze P.  staral sie mnie uspokoic. Po tej wizycie pojechalismy odebrac moja suknie. Niestety po jej zalozeniu okazalo sie,ze za bardzo odstaje w jednym miejscu na biodrze i ze trzeba ja poprawic . . . . i niestety nie da sie tego wykonac na miejscu a biorac pod uwage fakt iz musialabym specjalnie po nia jechac na drugi dzien z Mysliborza uzgodnilam z pania iz odbiore ja we czwartek rano. . . czyli w dzien slubu poniewaz w Szczecinie bylam rowniez umowiona na makijaz i fryzurke . . .

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
I ja sie chętnie dołacze  ;)
ooo rany odbierać suknie w dniu ślubu - chyba bym nie wytrzymała ze stresu  ;D
podziwiam  ;)

Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.
I ja też chętnie poczytam  :)


ps. Mieszkam niedaleko Myśliborza  :)

Offline Ilona1985 Kobieta

  • entuzjasta
    • Moja relacja!!!
Witaj Dworkowa kolezanko.....dolaczam sie !!!

Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
ja rowniez sie dolaczam i czekam przede wszystkim na relacje z Dworku  ;)

Offline amika Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 12 kwiecień 2009
Również chętnie dołącze :)

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009

Offline mayuko Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 30.07.2009
Witam Was serdecznie i bardzo sie ciesze,ze sie przylaczylyscie

Ilonka,przy okazji dziekuje za przedslubne rady:) oraz za rady dotyczace podrozy poslubnej (tak na marginesie lecielismy na parolotniach,ale o tym moze pozniej:))

Justys851,powiem szczerze,ze tez mialam stracha co do sukni...ale pomyslalam sobie,bedzie co ma byc:)

Olucha,witaj sasiadko okolic Mysliborza:)

Oleandro,Amika,Pamela ciesze sie ,ze tu jestescie:)

Offline mayuko Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 30.07.2009
Bede wiec kontynuowac moja opowiesc:)

We wtorek przed slubem,przystapilismy do spowiedzi.Ksiadz sie lekko zdziwil,ze tak wczesnie,i co jesli zdaze zgrzeszyc:)...wiec wytlumaczylam mu,ze przeciez sa wakacje ...ksieza na urlopach i jaka ja mam gwarancje ze w kazdej chwili bede mogla ze spowiedzi skorzystac...ale ogolnie luzik. Po spowiedzi udalismy sie na spotkanie z zespolem muzycznym (moi przyjaciele )...bylo bardzo glosno,bo mieli probe,ale przesympatycznie.Ustalilismy ostatnie szczegoly,posmialismy sie ,wysluchalismy kilku rad przedslubnych i wrocilismy do domku.

We srode rano zabralam sie za pieczenie ciast na poprawiny ,jako,ze poprawiny dla mojej rodziny byly organizowane przez moja mame w naszym domu.Potem pojechalam do manikiurzystki na paznokcie.Spedzilam tam...bagatela...3.5 godziny a moj P. biedak czekal na mnie w tym czasie  w aucie:).Ale warto bylo,bo efekt mnie zachwycil...Po paznokciach wrocilismy do domu,wyprasowalam swoja sukienke na przebranie(na wszelki wypadek gdybym miala dosc sukni slubnej,ale na szczescie nie mialalm i sukienka na przebranie sie nie przydala),i 2 koszule P.Spakowalismy sie i wyruszlismy o Dworku,gdzie spedzilismy noc przed slubem.P.prawie sie slowem nie odezwal...staralam sie to ignorowc,bo znalam przyczyne...sters...ja paplalam za to za czworo...oj...bylismy poddenerwowani...

Tego dnia mialam jeszcze jedno zadanie do wykonania a mianowicie dostarczenie tekstu czytania mojej przyjaciolce ze Stargardu,wiec poznym wieczorkiem pognalismy do niej by wywiazac sie uprzednio ze zlozonej obietnicy.Oczywiscie ona probowala nas zatrzymac na dluzej,ale oboje
bylismy juz padnieci i zdecydowalismy,ze wracamy i idziemy prosto do spania.Apartament przecudny...
 



Offline poqsaa Kobieta

  • Jeszcze Narzeczona
  • bywalec
  • data ślubu: 12.06.2010
I ja dołączam, chętnie będę zaglądać i podczytywać :)t

Offline joanna_ro Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 21.07.2007
Witam, rowniez dalaczam sie do Twojej relacji  :)

Offline kaarolinka Kobieta

  • ciekawska
  • uzależniony
witam ja tez dołączam i czekam  na dalsza część

Offline nikaa Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 22.08.2009

Offline edyta9915 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 25 lipiec 2009
ja też chętnie będę tu zaglądać :)

Offline mayuko Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 30.07.2009
A juz myslalam ,ze tu dzis nie wejde...nie moglam wejsc na forum...jednak udalo sie:)

Poqsaa,Joanna ro,Nikaa,Kaarolinka,Edyta9915,witajcie serdecznie w mojej relacji

Nikaa,fotki beda:)...wszystko w swoim czasie:)

Przechodze do kolejnej czesci

We czwartek rano obudzilam sie tuz po 7.00.Moj P. jeszcze smacznie spal wiec cichutko,by go nie zbudzic wymknelam sie do lazienki by wziac prysznic i umyc wlosy.Potem siedzialam sobie nadal cicho jak myszka i produkowalam 2 winietki bo w ostatniej chwili 2 gosci zdecydowalo sie jednak przyjsc na wesele a winietki domowione kilka dni przed weselem nie doszly na czas wiec musialam troszke powycinac...powklejac ...i byly gotowe...
O 9.00 obudzilam P. i pojechalismy po odbior sukni.Ta na szczescie byla gotowa i swietnie lezala.nastepnie makijaz i fryzurka.Bylam umowiona na 11.00.Przyjechalismy troszke wczesniej,jednak pani od makijazu byla wolna i zaprosila mnie na fotel.Potem fryzurka....ach...pan robil kilka podejsc do mojego koka,bo wlosy dlugie i niesforne ,ale po kilku probach udalo sie je okielznac...Zaplacilam i pobieglam do autka...
P.w nim nie bylo(w tym czasie mial plan cos przekasic),wiec poczekalam na niego ok 10 minut i kiedy wrocil okazalo soie ,ze wciaz jest bardzo wczesnie i kawka bylaby swienym pomyslem...Dziewczyny...to niesamowite ale ja w ogole tego dnia sie nie stresowalam...pelny luz...dzieki temu wszystko pamietam:)

Po kawce ktora wypilismy w jednej z knajpek na deptaku Boguslawa udalismy sie spowrotem do Dworku , gdyz spodziewalismy sie juz przyjazdu rodzinki P.

Offline amika Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 12 kwiecień 2009
I juz mi sie spodobał Twój mąż  ;D
Podziwiam Go za cierpliwość.Mój wykonałby przez ten czas 100 telefonów do mnie.

Czekam dalej

Offline mayuko Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 30.07.2009
Witaj Amika:)


Tak to prawda...moj maz bardzo szanuje moja niezaleznosc  ... i nigdy nawet noskiem nie pokrecil kiedy wychodzilam na kolacje np. ze znjomymi z pracy...zawsze zyczy mi dobrej zabawy i pyta kiedy wroce ,ale nigdy nie dzwoni w trakcie...:)

ale wracajac do dnia slubu,to fryzjer przewidzial moja fryzure na 2 godziny a zrobil ja w ciagu 40 minut...dlatego wyszlam wczesniej a P. w tym czasie wcinal sobie kebabika:)

Dziewczynki...to tyle na dzisiaj,bo robi sie pozno,a ja musze jutro wstac do pracy o 6.15...po 3 dniach weekendu bedzie ciezko...
tak wiec do jutra...i jeszcze raz dziekuje wam za przylaczenie sie do mojej relacji:)

Dobrej nocki zycze:)

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
a może jakieś fotki nam pokażesz?  ;)

Offline aniaimat Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 10.09.2011
To i ja się przyłączę jeśli jeszcze można  :D
Pozdrawiam wszystkie forumki  ;D :-*

Offline anjam Kobieta

  • Miłość to głupota robiona we dwoje :*
  • nowicjusz
  • data ślubu: 17.09.2011
ja także jestem nowa, ale zawzięcie czytam odliczanka i relacje :D chyba się uzależniłam :D czekam oczywiście na ciąg dalszy i cieplutko pozdrawiam :)

Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
Mayko podziwiam ze w dniu slubu znalezliscie czas na kawe na Boguslawa!! a gdzie mialas robiona fryzure i makijaz???

A tak przy okazji w Stratford w zeszlym roku moja firma robila Christmas Party wiec spedzilam tam weekend - cudne miesjce! Tak malowniczego miasteczka nigdy nie widzialam :)

Offline mayuko Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 30.07.2009
Witajcie dziewczynki:)

Bede kontynuowac powolutku....witaj Aniaimat oraz Anjam...to milo,ze tu zagladcie...

Oleandro, ja rowniez myslalam ,ze w dniu slubu nie bede w stanie skupic sie na niczym innym,ale wbrew wszystkiemu od samego rana towarzyszyl mi nieziemski spokoj,mnie samej trudno bylo w to uwierzyc...zwlaszcza po przeczyaniu tylu postow w ktorych dziewczyny pisaly o stresie ,nerwach...Mysle,ze to rowniez zasluga tego iz noc przed slubem oraz caly dzien az do godz 15.00 spedzilismy z dala od naszch rodzin i gosci,ktorzy zazwyczaj (tak jak opisuja inne dziewczyny) przychodza,przyjezdzaja wczesniej w dzien lub przeddzien slubu...mysle ,ze to wprowadza bardzo napieta i nerwowa atmosfere,bo mlodzi nie moga sie skupic na sobie,tylko biegaja kolo gosci...uwazam ,ze to nie w porzadku...w tym dniu potrzebne jest wyciszenie i spokoj (to taka drobna rada dla dziewczyn ktore beda w przyszlosci slubowaly).

Oleandro...do Stratford na Christmas party?(w ktoryms z hoteli zapewne???)...az z Hull???to przeciez niemaly kawalek drogi:).Ja tez lubie Stratford (zapraszam latem lub wiosna,kiedy swiat zaczyna sie zielenic,wtedy jest naprawd pieknie),ale na dluzsza mete jest tu nudno:) To takie miejsce dla rencistow i emerytow:)
Co do fryzury i makijazu to nie jestem pewna czy moge na forum zdradzic nazwe salonu...podpowiedzcie,prosze!!!!


Wisniowa...obiecuje,ze fotki beda....chcecie juz teraz?????

Offline pauluśka19 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 28.08.2010
jeśli można to jeszcze ja się dołączę :)
oczywiście, że chcemy fotki! :D
0 stresu w dzień ślubu? niemożliwe. .  ja pewnie zjem całe tipsy z nerwów :)

Offline mayuko Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 30.07.2009
Witaj Pauluska 19:)

No dobrze...chcialam poczekac ze zdjeciami "do slubu",ale niech Wam bedzie:)...wiem...ze zdjeciami jest ciekawie

Postaram sie cos wkleic...

Offline kaarolinka Kobieta

  • ciekawska
  • uzależniony
Super fotka . Ślicznie wyglądałaś :-* , czekam na więcej :)

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
ślicznie  :) uwielbiam takie welony :) a Twoje kolczyki to istne cudeńka... gdzie je kupiłaś?