e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Po pierwszej lekcji tańca...  (Przeczytany 5368 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Martaxyz11 Kobieta

  • Chuck Norris
Po pierwszej lekcji tańca...
21 grudnia 2005, 12:52
W niedziele byliśmy na pierwszej lekcji walca wiedeńskiego... No i mój Robert jednak nie jest tańcerzem:):):) Troszke się martwie o to jak będziemy tańczyć w tej mojej sukience... kurcze jakie macie sposoby aby jej nie podeptać bo jak wyrżnę orła na środku sali to dopiero rozkręcę imprezę  :):):):)

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Po pierwszej lekcji tańca...
21 grudnia 2005, 12:54
Ty mi nic nie mów Marta :mrgreen:  U nas Wojtas umie tanczyc, za to ja pojęcia bladego o walcu nie mam i coś mam wrażenie, że nawet jak się nie wyrżnę, to i tak rozkręce impreze :mrgreen:  A sama zobacz, ile mi czasu zostało na nauczenie się :roll:

Online demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Po pierwszej lekcji tańca...
21 grudnia 2005, 12:55
Nie pamietam dokładnie jaka Ty masz sukienkę, ale po pierwsze tren musi być podwiązany, halka nigdy nie dotyka ziemi więc będzie dobrze. możesz np. potrenować wcześniej w samej halce...Taka lekcja wyjdzie Wam na dobre :D
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Online demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Po pierwszej lekcji tańca...
21 grudnia 2005, 12:56
Cytat: "Agnieszka32"
ile mi czasu zostało na nauczenie się

pojętna jesteś nauczysz się w 5 minut :D
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Po pierwszej lekcji tańca...
21 grudnia 2005, 13:00
Cytat: "demka"
pojętna jesteś nauczysz się w 5 minut


Taaaaa.....:terefere:

Offline Martaxyz11 Kobieta

  • Chuck Norris
Po pierwszej lekcji tańca...
21 grudnia 2005, 13:01
Tak zrobie że wezmę halkę i będziemy trenowac na sali ... ale mówię Wam jakie miał przerażenie w oczach jak było już po lekcji :) a mi to pikus... pan powiedział że jak bede bezrobotna to moge zacząć tańczyć zawodowo  :oops:  ale co z tego jak zależy nam na tym pierwszym tańcu a Robert nie może sie nauczyć którą nogą do przodu a która do tyłu :):):)

Online demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Po pierwszej lekcji tańca...
21 grudnia 2005, 13:05
to mów mu cichutko prawa, lewa :wink: nauczy się...chociaż kobietom ychodzi to zazyczaj dużo lepiej...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Online demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Po pierwszej lekcji tańca...
21 grudnia 2005, 13:06
Cytat: "Martaxyz11"
pan powiedział że jak bede bezrobotna to moge zacząć tańczyć zawodowo

podrywał Cię  :wink:
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Po pierwszej lekcji tańca...
21 grudnia 2005, 13:14
Cytat: "Martaxyz11"
W niedziele byliśmy na pierwszej lekcji walca wiedeńskiego...


Marta jak na mój gust to naukę tańca powinniście zacząć dużo wcześniej. :roll:
My będziemy się teraz zapisywać czyli ponad pół roku wcześniej.


Cytat: "Martaxyz11"
No i mój Robert jednak nie jest tańcerzem:)


Marta nie martw się przecież nikt od razu nie nauczy się pięknie tańczyć.  :D

A sukienką nie martw się. Zobaczysz jak fajnie się tańczy w sukience na kołach.  :D

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Po pierwszej lekcji tańca...
21 grudnia 2005, 13:57
gorzej jest jeśli to ty jako partnerka prowadzisz.. nie ma bardziej dołującego widoku  :roll:

Offline Martaxyz11 Kobieta

  • Chuck Norris
Po pierwszej lekcji tańca...
22 grudnia 2005, 09:05
Nie uważam że to za późno... Moi znajomi zaczeli chodzić na 2 miesiące wcześniej i byli po 8 lekcjach a taniec wyszyedł fatalnie! A byłam też na takim weselu że tańczyli walca wiedeńskiego po jednej godzinie i trenowali tylko na sali w któej będą tańczyć a wyglądało super :)
Nie ma na to reguły chyba... Zresztą jest już tak mało czasu ze jak teraz zacznę sie denerwować że nie zaczełam wcześniej to osiwieję :):):):) Teraz nawet się ciesze że zaczeliśmy tak późno bo po tych moich przygodach z sukienką to mam już dostyć przejmowania się :) A będzie jak wyjdzie :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Po pierwszej lekcji tańca...
22 grudnia 2005, 09:22
spokojnie - martuś.. kilka m-cy przed wystarczy...

my zaczęliśmy10 m-cy przed ale z powodów zdrowotnych zaprzestaliśmy chodzenia.. raz ja się pochorowałam potem piotr i w sumie wypad lo nam kilka lekcji.. niestety piotr nie potrafił tego nadrobić... mogłam go podciągnąć w domu ale nie chciał...

nauka zaczęła się tak naprawde o 21.00 w piątek (przed dniem slubu).. moje  :serce: przypomniał sobie,ze nie ma pojęcia o tańcu i zaczął prosić o nauczenie go choćby podstawowego kroku... to były tylko 3h nauki..

jak wyszło.. ???????????????? jeśli ktoś chce mi ciśnienie od ręki podnieśc to niech mi zada to pytanie...  :twisted:

Offline Martaxyz11 Kobieta

  • Chuck Norris
Po pierwszej lekcji tańca...
22 grudnia 2005, 09:31
Nam zostało 9 dni do ślubu :):):) A trenować będziemy od wtorku .... czyli tak naprwdę 3 dni bez wytchnienia i będę się czuła jak w "Tańcu z gwiazdami" :):):)

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
Po pierwszej lekcji tańca...
22 grudnia 2005, 10:26
Ja uważam, że lepiej jest zatańczyć po swojemu 2na1 niż się pomylić....Jak byłam na weselu swojego kuzyna to właśnie tak było...Na początku figury, kroki i nagle....chyba pomyliły im się kroki i powiem szczerze źle to wyszło, nie podobało mi się....

Dlatego my na pierwszym tańcu tańczyliśmy 2na1 i wyszło super, tak no :D

Offline edima

  • nowicjusz
Po pierwszej lekcji tańca...
14 września 2006, 00:05
A my dziś byliśmy na pierwszej lekcji tańca.
I na dodatek Pan powiedział że więcej nie trzeba, bo ładnie " walcujemy ".
Wybraliśmy walca angielskiego, kroków podstawowych nauczyliśmy się w domu z płyty zakupionej na allegro ( żeby było taniej ), a Pan nauczył nas tylko układu z tych kroków, żeby pasowało do długości utworu.
Teraz ćwiczymy sami, za 2 dni ślub, mam obawy ale myślę że sobie poradzimy.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Po pierwszej lekcji tańca...
14 września 2006, 09:09
edima, chyba się domyślam u jakiego Pana byliście  :roll: . Nie chcę nic złego o nim pisać ale...pan ma problemy ze słuchem, min dlatego nie pracuje tak intensywnie jak kiedyś Pan S.?
Idźcie jeszcze na jakąś lekcję tańca, do kogoś innego, nie mówię, że źle tańczycie ale lepiej dmuchac na zimne. :|

Offline edima

  • nowicjusz
Po pierwszej lekcji tańca...
14 września 2006, 13:29
A o jakim Panu piszesz, my byliśmy u takiego młodego, on przyjeżdza ze Szczecina...

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Po pierwszej lekcji tańca...
14 września 2006, 13:39
Uff myślałam, że chodzi o Pana S. ze Stargardu.

A swoją drogą...czy któreś z Was tańczyło już kiedyś? Bo wydaje mi się to nieprawdopodobne, że po nauce podstaw i jednej lekcji polegającej na zrobieniu układu umiecie tańczyć....  :hmmm:

Online *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
Po pierwszej lekcji tańca...
14 września 2006, 13:40
Cytat: "Maja"
A swoją drogą...czy któreś z Was tańczyło już kiedyś


Ja tanczylam 5 lat w Stargardzie.
A Mój Wujek ma Szkołe Tanca w SWzczecinie i zaluje ze wtedy rodzice mnie do niej nie posłali, bo w starg to lipa byla.



Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Po pierwszej lekcji tańca...
14 września 2006, 13:43
Właśnie, skoro masz doświadczenie - to co Ty na to?
Ja też kilka lat pląsałam i uważam, że jedna lekcja to zdecydowanie za mało. To jak wyjeździć godzinkę i iść na egzamin prawa jazdy :|

Online *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
Po pierwszej lekcji tańca...
14 września 2006, 13:45
Ja prawa jadzy nigdy nie robilam i nie wiem jak to jest. Ale jesali chodzi o taniec to wiem ze napewno 1 lekcja nie wystarczy
Cytat: "Maja"
Ja też kilka lat pląsałam

 A gdzie tanczylas?
Bo ja w Domu Kultury Kolejarza.