e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: marzenia się spełniają, czyli kate_bush i jej cały świat o imieniu Asia  (Przeczytany 2286 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
Czytałam troszkę wasze historie- opisy ciąży,porodu i pierwszych chwil razem i jakoś tak naszły mnie wspomnienia.Oczy mi sie przy tym troszkę spociły no i postanowiłam podzielic się z wami swoimi myślami,uczuciami i doświadczeniami młodej mamy. Ale od początku

Moje życie koncentrowało się wokół studiów i baardzo dużej ilości pracy. Byłam pracoholiczką w pełnym znaczeniu tego słowa. Ważna była praca i mój rozwój, spełnianie się zawodowo.Większości zdawało się że to dlatego, że jestem młoda,chcę korzystac z życia itp.Po części mieli rację,ale działo się tak też dlatego,że moje poranione serducho broniło się przed zaangażowaniem.Nie chciałam już więcej związku, tych wzlotów niepewności i rozczarowania.Zbyt wiele mnie to kosztowało i zbyt długo odbudowywałam wiarę w siebie. I tak by było jeszcze do dziś pewnie, gdyby nie odwiedziła mnie moja psiapsióła, która akurat przyjechała z Anglii i u mnie się zacumowała na czas pobytu w Polsce.  Była połowa grudnia 2007 roku. Następnego dnia miałam jechac do domu na święta, więc po Ankę przyjechał jej kumpel z podstawówki (a raczej po jej liczne bagaże hehe). I tak od słowa do słowa padło hasło jedziemy na bilard (znaczy sie my dwie,Piotrek i jego kumpel). I od razu mówię- nie była to 'miłośc od pierwszego wejrzenia"-o nie.Tego wieczora nic szczególnego się nie wydarzyło.Po 2 partyjkach odwieźli nas do mnie i sobie pojechali. I gdyby ktoś mi wtedy powiedział ,że to właśnie mój przyszły mąż to bym sie najpewniej w głowę popukała.

dalszy ciąg jutro, bo inaczej zanudzę tych, którzy tu trafią ;D będzie mi miło,jeśli ktoś będzie chciał czytac i komentowac moje myśli i uczucia
buziaki 4all

Offline Jagna77 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007 *WIELKANOC*
Fajnie sie zapowiada , lubie takie z zycia wziete opowiadania.


 Witam i ja podczytywac bede ;D

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
witamy pierwszą odważną ;) miło mi (nam),że z nami będziesz a to taki mały prezencik na zachętę      :Najlepszy:
« Ostatnia zmiana: 30 lipca 2009, 21:14 wysłana przez kate_bush »

Offline Jagna77 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007 *WIELKANOC*
super ,ze jestem jako pierwsza  ;D

Czekam na dalsza czesc...

Offline Zaneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.07.2007
a za drugie miejsce jest nagroda?  ;)
czekam na ciąg dalszy  :tupot:
 

                         Dzieci się nie wychowuje, dzieciom daje się przykład...

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
opowieść jak z romansu...tuptam i czekam na c.d.  ;D

Offline Anjuschka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 15.05.2010
I ja tuptam za dalszą częścią, bo zapowiada się ciekawie...

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
troszkę mnie nie było, cóż, weekend był bardziej rozrywkowy niż planowałam ;) w piątek byłam na panieńskim koleżanki, ubaw był po pachy.Młoda tańczyła na stole, wykonywała różne dziwne zadania i tańczyła z nami do białego rana w...seksownej koszulce nocnej,którą dostała od nas w prezencie ;D . sobota upłynęła mi pod znakiem awarii autka jakies 20 km od domu (zostało nam złoma tylko sholowac)a wczoraj spędziliśmy cały dzień nad Miedwiem..super było i jaka woda cieplutka :P

nie pozwolę wam kochane już dłużej czekac, oto ciąg dalszy naszej historii ;D

tak więc po owym bilardzie rozeszliśmy się w sowje strony, nie wiem co robił P. ale ja pojechałam z kumpelą na imprezę na prawobrzeże. wróciłam baaardzo późno więc rano ledwo wstałam na zajęcia. A tu jeszcze jakiś nieznany numer cały dzień mi puszczał sygnały i nie raczył nawet się ujawnic.Zła byłam potwornie, bo nie dośc że spac mi się chciało niemiłosiernie to ten mi kazał wysilac szare komórki. Pocisnęłam nieznajomemu w smsku,że ma się ujawnic albo spadac na bambus.Musiało groźnie zabrzmiec bo zaraz zadzwonił hehe (że niby ja jestem groźna?? :hahaha:).To był mój (dziś mój) P.Chciał się spotkac,ale miał pecha-byłam już w autobusie do domu.Tak wię przez kilka ładnych dni dzwonił i pisał, pisał i dzwonił...(nawiasem mówiąc potem musiałam baterię w komórce wymienic).Po paru dniach przyjechał i ....został aż do dziś  ;D

Offline Jagna77 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007 *WIELKANOC*
No chłopak był zawzięty  ;D Nieżle zaczął  ;D

Czekam na dalsza opowieść  ;D

Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
jaka świetna historia...mmm rozmarzyłam się :D

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
troszkę mnie nie było,wybaczcie ::) dziękujemy za komenty, byliśmy na weselu w weekend u znajomych, wybawiłam się na maksa,nogi mnie do dziś bolą a i cosik mi zaszkodziło bo żołądek protestuje (żeby nie było-to nie weselna ;D ;D) orkiestra fajnie przygrywała,grupka znajomych wokól i balowaliśmy do 5 rano.welonu nie złapałam ale za to 2 weselne wygraliśmy na oczepinach. jedyne co mi się nie podobało to tabun gapiów na mszy ślubnej (pchających się do pierwszych ławek a co będą się czaic), obce dzieciary robiące zamieszanie w i przed kościołem (aż ich ksiądz wywalił) i oczywiscie bramy co 5 metrów robione przez miejscowych ochalpusów.Żenada po prostu,A młodzi ładnie wyglądali pięknie się bawili i chyba też byli zadowoleni z wesela.i to najważniejsze

buziaki 4all na dziś,nie mam już siły kompletnie,brzusio mnie boli więc idę spac.dalszy ciąg opowieści wkróce :Daje_kwiatka: :Daje_kwiatka: :Daje_kwiatka:



Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
jestem melduję się po długiej przerwie.Pamiętacie jeszcze o mnie i o mojej historii?? dziś ciąg dalszy....

tak jak pisałam w poprzedinm poście P. przyjechał na święta i został, jak się okazuje już na zawsze ;D. Od tej pamiętnej wigilli czułam że to właśnie ten jedyny, że t z nim chcę iść przez świat.Pamiętam nawet jak na pasterce w czasie "Cichej nocy" w myślacj rzbrzmiewał mi marsz mendelsona i widziałam nas idących do ołtarza.Po miesiącu okazało się, że jestem w ciąży ale woecoe co-jakoś nie zmartwił mnie ten fakt.Moja koleżanka powirdziała mi nawet że nigdy nie widziała w moich oczach takiego szczęścia.W P. walczyły 2 uczucia-radość i obawa,że to dziecko także straci ((jego ex poroniła w 3 miesiącu).Ulżyło mu dopiero jak mu powiedziałam,że jesueśmy w 4 miesiącu. Dodam że wtedy już mieszkaliśmy razem.Może wam się wydać że to za szybko ale dostałam szansę na szczęście i miałam gdzieś co ludzie powiedzą.Chciałąm byc po prostu szczęśliwa.Mój sen zaczynał się spełniać...

Offline agusia1213 Kobieta

  • "Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"
  • uzależniony
  • data ślubu: 21 kwiecień 2007

Offline malavi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 3.06.2010
Super :) Widac tak miało być, a i to ekspresowe tempo nie zdarzyło się bez powodu :)
Bardzo fajnie się czyta Waszą historię!

Offline moniq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.07.2010
to i ja się dołączę
aż się rozmarzyłam, fajnie opisujesz waszą historię
czekam na c.d.

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
rany nie sądziłam że ktoś tu je4szcze zagląda bo troszk zaniedbałam wątek ale baaardzo się cieszę że pamiętacie. Nie mogę zrobić nic innego jak napisać ciąg dalszy... ale to za chwilke bo właśnie mi się aukcja kończy na all

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
jestem melduję że super rybaczki dla Asi wyhaczone  ;D ;D ;D a teraz obiecana dalsza część historii

Ciążę znosiłam dobrze,zero mdłości i tego typu pryjemności.Dopiero poźniej przyplątały się mega obrzęki i jeszcze większa zgaga, dzięki której rennie stało się moim chlebem powszednim bo nic innego nie skutkowało (pani ginekolog pozwoliła 5 tabletek dziennie ssać).O dziwo moje dziecię urodziło się prawie łyse (ską ta zgaga???).Lekarkę bardziej obrzęki martwiły ale w sumie nic dziwnego że były-było gorąco (lato 30 stopni w cieniu), brzuchol miałam jak na bliźniaki a i trybu życia jakoś nie mogłam zmienić w 100%.Pracoholikowi trudno jest nagle całkiem się wycofać a ja jestem taki typ że spokojna jestem kiedy wszystkiego sama dopilnuję ::). Byłam naL4 reszte chciałam dociągnąć do końca (byłam na ostatnim roku mgr dziennie do tego absolutorium i tp).W międzyczasie tzw. 3 razy zmuszeni byliśmy zmienić stancję, w końcu wylądowaliśmy w Niemczech (5 km od granicy w Lubieszynie).Dzięki temu mogłam rodzić bezpłatnie w tamtejszym szpitalu-uwierzcie mi że to zupełnie inny świat jeśli chodzi o warunki tam panujące. Po niedzieli powinien wrócić z serwisu nasz aparat to wkleję focie i opiszę bardziej szczegółowo szpital. A teraz idę się kąpać i spać bo jutro dyżur a w weekend do teściowej więc wracam w niedzielę wieczorem do was


Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00

Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
Jesteśmy jesteśmy, tylko są święta :)

Offline moniq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.07.2010

Offline agulla1919 Kobieta

  • Chuck Norris
Moge i ja  ;)?

Hm co tu tak cichutko?

Prosze dalej opowiadaj!Bardzo zaciekawila mnie Twoja opowiesc.
No i te foteczki mozna prosic  :D?

Buziaki!

Offline moniq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.07.2010
no właśnie co tu taka cisza??