e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Funny Sunny Company  (Przeczytany 808 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline shampre Mężczyzna

  • nowicjusz
  • data ślubu: 11.07.2009
Funny Sunny Company
16 lipca 2009, 11:01
Słuchajcie, jeżeli potrzebujecie dobrego zespołu na wesele polecam Funny Sunny Company.  Pełen profesjonalizm.  Wokalistka naprawdę potrafi śpiewać.  Zespół przebiera się w trakcie imprezy i stylizuje na Bony M, Elvisa, Tine Turner.  Mieliśmy brdzo mieszane towarzystwo jeżeli chodzi o gości, ale juz po 20 minutach od startu wesela, wszyscy goście byli na parkiecie.  Goście dziękowali Nam za dobra zabawę bez przerwy :)

Offline anula0909 Kobieta

  • nowicjusz
Odp: Funny Sunny Company
16 lipca 2009, 17:17
To zależy co kto lubi,bo mi właśnie nie bardzo podobało się to,zę oni robią na weselach show,i właściwie to zespół,a w głównej mierze wokalistka , jest jakby główną atrakcja,a chyba nie o to w tym wszystkim chodzi. . . ,ale to jest tylko i wyłącznie moje skromne zdanie

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Odp: Funny Sunny Company
17 lipca 2009, 19:56

Pierwsza wypowiedz i odrazu zachwalanie ?

shampre zobacz co znalazłam na innym forum...

KRYPCIOCHA JAK DLA MNIE !

Twoja wypowiedz z innego forum...

...Miałem okazje jako świadek współpracować z zespołem....Kiedy wchodzili na scene przy stołach nie było nikogo. Graja rewelacyjnie, i co ważne, wokalistka potrafi śpiewać, czym rózni sie od dużej grupy "zawodzących" zespołów.......to jest wypowiedz z 14 lipca 2009 ...a ty ślub miałeś 11 lipca...



To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline galaretka Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: były już dwa :hopsa:
Odp: Funny Sunny Company
14 lipca 2010, 17:59
ja sie podpisuje pod pierwszym postem calym swoim przeszczesliwym serduchem!

to  ze to wlasnie FSC grala na naszym weselu, bylo wynikiem bardzo szybkiej i spontanicznej decyzji "na czuja" i nie przypuszczalam, ze moze byc az tak genialnie.
 autentycznie.
i nic nie bylo przeszkoda, nawet fakt, ze polowa gosci byla zza Odry. Wszyscy tanczyli i dzieki bardzo sprawnemu poslugiwaniu sie jezykiem niem. (chyle czola) przez wokalistke, wszyscy rozumieli (tak dlugo jak byli w stanie ;) ) co sie dzieije. i kazdy zostal nie tyle "wyciagniety" co "zwabiony" na parkiet. inaczej sie nie dalo ;)

jasne, ze to moje wesele, wiec opinia subiektywna, ale to ile wizytowek zostalo rozdanych w przerwach, jak i dziesiatki pytan "skad Ty wzielas taka superowa ekipe?" (jakos w ogole w naszych szczecinkich progach nie znana) tylko mnie w tym przekonaniu utwierdzaja.

wiem, ze pelna reklama, ale tak wlasnie ma to byc odczytane.

powiem tak: lepiej niz bylo, bym sobie tego nawet nie wymyslila. polecam!!