e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: krótka relacja z naszego dnia ~20.06.2009  (Przeczytany 6153 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Iga_ Kobieta

witajcie z powrotem!

ponieważ mam wyrzuty sumienia, ze na tak długo Was zostawiłam  :oops: postanowiłam jednak w ramach rekompensaty zdać króciutką relację z naszego dnia.
Co prawda zdjęć od fotografa jeszcze nie mamy - muszę go pogonić, ale kilka od znajomych na dobry początek się znajdzie.

Ten dzień minął jak 5 najcudowniejszych minut naszego życia
« Ostatnia zmiana: 13 Lipca 2009, 07:55 wysłana przez Iga_ »

Offline Zaneta_81 Kobieta

no to czekamy ;D

Offline zabawex Kobieta

Serdeczne gratulacje :Daje_kwiatka: i czekam na szczegóły ;)

Offline aadaa Kobieta

zapisuje się do podczytywania :)

Offline Fasolek Kobieta

No! A ja już sie zaczynałam porządnie martwić o ciebie, że na forum się nie pojawiasz!!
Czekamy na fotki :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot:

Offline paooolka Kobieta

ja tez jestem!!!

Offline Justys851 Kobieta

I ja tez się melduję  :D

Offline Iza464 Kobieta

jestem i ja  :)

Offline madzia_n Kobieta

Ja również się melduję! :)
Dobrze że jesteś, już zaczynałyśmy się o Ciebie martwić!

Offline nataliaxp

Jestem  ;D ;D ;D

Offline Bea027 Kobieta

I ja się melduję w relacyjce :D

Offline KashDar Kobieta

To i ja się przyłączę  :)

A kiedy będą fotki?

Offline pamela Kobieta

jestem i ja!!

Offline Madziulka83 Kobieta


Offline Karolla77 Kobieta

Nie odpuszczę sobie Twojej relacyjki tym bardziej że zaraziłaś mnie fasolką  ;D i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.
Czekam z niecierpliwościa na relację i zdjęcia.

Offline agairish Kobieta

jeśli można, ja też z przyjemnością dołączę :)
jeszcze raz wszystkiego naj!!!

Offline Iga_ Kobieta

Zanim zacznę relacjonować ten dzień chciałabym Wam podziękować za wsparcie, rady i obecność. Gdyby nie Wy i to forum nasz ślub nie byłby tak piękny i miałabym mnóstwo kłopotów z przygotowaniami.
 :Zakochany: :Zakochany: :Zakochany:DZIĘKUJĘ :Zakochany: :Zakochany: :Zakochany:

Tydzień przed tym dniem minął prawie spokojnie. Wszystko było z góry ustalone i zaplanowane. Gdyby nie to, że inni nawalali byłabym zupełnie wyluzowana. Suknię odebrałam dopiero w piątek, bo pani się nie wyrabiała  :-\, co strasznie psuło mi humor gdyż miałam cały piątek zawalony łącznie z opalaniem natryskowym, po którym wiadomo -wszytko brudziłam i nie było mowy o przymiarce. W finale jakoś to wszystko pogodziłam i udało się. Opalanie natryskowe też wyszło ładnie i delikatnie- bo pani spryskała mnie tylko raz, jednak w sobote skóra między piersiami strasznie zaczęła mi się łuszczyć i w konsekwencji były tam plamy. Na szczęście wszystko było pod sukienką i nie było tego widać. Poza tym byłam zadowolona. W piątek byliśmy ostatni raz w kancelarii, podpisaliśmy tam wszystkie dokumenty "na jutro", później spowiedź i do domku. Ja do swojego a mój Ł do mamy - zeby tradycji stało się zadość.
Oczywiście cała noc nie przespana - bo nie cierpię być sama w łóżku.

SOBOTA
Wstałam raniutko, mimo iż fryzjera miała dopiero na 12.30. Wstałam, pokrzatałam się i poszłyśmy z mamą stroić bramę. Nerwów zero. Pogoda w sam raz. Jak wiecie myślalam że będę od rana płakać ze wzruszenia, a tu nic... Uśmiech na twarzy. Później pojechałam do fryzjera, a po dordze po kwiatuszka do włosów. Tam czekał na mnie już fotograf. Fryzjer- młody chłopak- po porstu stworzony do tego zawodu. Z efektu końcowego byłam bardzo zadowolona. Od fryzjera do domku - chwila przerwy na obiadek i o 16-tej zjawiła się świadkowa, fotograf i makijazystka. Ze świadkową rozmaiwałyśmy o głupotkach, śmiałyśmy sie, stresu nadal zero. Od 17-tej się zaczęło przedstawienie. Kamerzysta i fotograf w gotowości - więc się ubieramy. Sukienkę udało nam się założyć za 3 razem :). Mijały minutki i przed 18-tą usłyszałam nasza orkiestrę... Wtedy zrozumiałam że to już. Tętno to miałam chyba 3 razy takie jak na codzień... Przyjechali rodzice Ł. na błogosławieństwo, dziadkowie, chrzestni. I On. Jak go zobaczyłam przez okno - taki zestresowany i przystojny to poczułam że  to co za chwilę nastąpi  będzie dla nas najcudowniejszym momentem zycia.
Wszedł, uklęknął, wręczył mi wiązanke i nic nie powiedział. Tak mi go było szkoda- bo widziałam jak bardzo to przezywa i jak sie stresuje...
Błogosławieństwo i jazda do kościółka. Po drodze sąsiedzi zrobili brameczki i byli bardzo nieprzekupni. Świadek musiał się nieźle napocić...
W samochodzie stres troche opuścił mojego prawie meża i usłyszałam kilka bardzo ciepłych słów :)

Podjechalismy pod kościółek. Goscie czekali na zewnątrz, a my pomalutku weszliśmy na górę.
Kilka wskazówek od kamerzysty i za chwilę się zacznie...

Offline pamela Kobieta

jejku jak pieknie, cudnie wygladalas, a masz moze gdzies zdjecie swojej fryzurki z bliska, bo bardzo mi sie podoba??

Offline madzia_n Kobieta

Widać na fotce że mąż zestresowany! :) Ale wyglądaliście pięknie! :)
Czekamy na więcej :)

Offline wiśniowa Kobieta

już to pisałam ale nie mogę się powstrzymać...........pięknie wyglądaliście  :) czekamy na więcej  :tupot: :tupot: :tupot:

Offline alikaj Kobieta

Jesli jeszcze mozna to z checia sie dolacze. Bardzo fajnie sie zapowiada. Wygladalas slicznie :) szkoda tylko, ze takie male zdjecie.

Offline paooolka Kobieta

oj slicznie wygladalas! a bukiecik piekny!

Offline zabawex Kobieta

Powtórzę za resztą, wyglądacie pięknie. Czekam na zdjęcia w całej okazałości i oczywiście dalszą relację. I podłączam się do prośby pameli, też chciałabym zobaczyć fryzurę z bliska :)

Offline edyta9915 Kobieta

Można się jeszcze przyłączyć?
zgadzam się z dziewczynami wyglądałaś pięknie i czekamy na więcej   :D

Offline Justys851 Kobieta

wow  :o wyglądałaś bajecznie
śliczny bukiecik  ;)

Offline Fasolek Kobieta

Ja też nie będę oryginalna i się powtórzę- ślicznie :D :D :D

Offline Karolla77 Kobieta

Bardzo ładnie wyglądałaś  ;D

Offline monijane Kobieta

Dołączam się do relacji :)
I z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy ;D
Moje Szczęścia :-)
On 2011
Ona 2015
On 2017

Offline matrix0007 Kobieta

czy mogę jeszcze?
wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :bukiet:
pięknie wyglądaliście i czekamy na więcej

Offline Castia Kobieta

mogę jeszcze ja?? :)
cudna fotka :)