e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Jak przekazać rodzicom informację o zaręczynach i planowanym ślubie  (Przeczytany 7716 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline sysiam1983 Kobieta

 ???
Witam.
Jestem tu pierwszy raz i nie wiem, czy akurat mój problem był poruszany.
Może i moje pytania są głupie, albo za bardzo osobiste.  :-?
Chciałam zapytać, czy macie jakieś rady jak powiedzieć o zaręczynach, jak zapoznać ze sobą rodziców, skoro rodzice Panny Młodej są rozwiedzeni i mają już innych partnerów.  Od 6 roku życia byłam wychowywana przez mamę i jej partnera.  Traktuję go jak ojca, ale i z tatą mam dobry kontakt.  Którego narzeczony powinien poprosić "o rękę".  A jak poznać ze sobą rodziców pary młodej? Zaprosić wszystkich razem, czy może na dwa razy? :-|
Dodatkowe pytanie: co z podziękowaniami dla rodziców na weselu?
Z góry dziękuję za wszelką pomoc.  :lol:

Offline nataliaxp

Sysiam a czy "wszyscy" rodzice zyja ze soba w zgodzie? Byla okazja konfrontacjiwszystki ???
Jesli tak to ja bym zrobila ogolne zareczyny, ze wszystkimi.
I moze niech Twoj chlopak nie prosi konkretnie ojca o Twoja reke tylko poprostu niech oswiadczy sie Tobie.
A jezeli wasze prywatne oswiadczyny juz byly no ta takowej kolacji przekazcie te cudowna nowine rodzicom.
Wydaje mi sie ze w takiej sytuacji bedzie najlepiej.
A jesli sa jakies konflikty miedzy rodzicami to podziel na diwe czy trzy kolacje takowe zareczyny i tak samo niech twoj kochany Ci sie oswiadczy lub przekazcie wiadomosc o zareczynach zarem.

Takie jest moje skromne zdanie :)

Jesli chodzi o prezent dla rodzicow na podziekowania to tradycyjnie sa kwiaty, moze jakies Wasze wspolne zdjecie, niekiedy kosz slodyczy, wina. Poczytaj w watkach tam jest duzo zeczy podanych, moze znajdziesz cos co by Wam odpowiadalo :):):)

Zycze powodzenia w przygotowaniach  :-* :-* :-*

Offline anulla_p Kobieta

nataliaxp to co piszesz o zaręczynach to się zgodzę z Tobą ale przepraszam podziękowania na weselu to obowiązek???? nawet w takiej sytuacji ?????  W przypadku rozwiedzionych rodziców raczej bym sobie odpuściła



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline nataliaxp

Ale ja nie mowie ze to obowiazek.
Tylko proponuje w przypadku kiedy Sysiam pyta  co? i jak? ;)

Ale i tak nie widze zwiazku ze akurat rodzice sa rozwiedzeni to sie nie dziekuje.
Moi tez sa po rozwodzie a podziekowania beda :)

Ale oczywiscie to zalezy od relacji jakie sa w rodzinie, czy faktyznie chce sie dziekowac czy nie - i wydaje mi sie ze nie zalezy to od tego czy rodzice sa razem czy nie  ;)
To takie moje skromne zdanie, ale skoro Sysiam pyta to chyba planuje takowe podziekowania.

Pozdrawiam i zycze przyjemnosci na nadchodzacy tydzien  ;D

Offline poqsaa Kobieta

Moja bratowa ma rozwiedzionych rodziców. Podziękowania były i wyglądało to ok mimo, że oni pokojowo się nie rozeszli.
Z kolei mojej drugiej bratowej ojciec zmarł rok przed ślubem i oni podziękowania zrobili podczas błogosławieństwa w domu panny Młodej, bo dla niej to było bardzo osobiste i wzruszające dla najbliższej rodziny więc nie chcieli tak przy wszystkich.
To też jest moim zdaniem dobre rozwiązanie w przypadku rozwiedzionych rodziców. Przede wszystkim chyba należy dopasować rozwiązanie do danej sytuacji tak, aby wszyscy czuli się w miarę komfortowo i aby nikogo nie urazić.

Życzę powodzenia i trzymam kciuki.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Nie zapominajmy, że to są podziękowania dla rodziców za to jakimi byli rodzicami, podziękowania za wychowanie itp. a nie uznanie dla nich jako małżonków. Trzeba umieć rozdzielić pewne rzeczy  ;)

Offline nataliaxp

Trzeba umieć rozdzielić pewne rzeczy  ;)

Przede wszystkim chyba należy dopasować rozwiązanie do danej sytuacji tak, aby wszyscy czuli się w miarę komfortowo i aby nikogo nie urazić.

Zgadzam sie :)



Offline julenka Kobieta

Sysiam.. może po ślubie pójdźie do każdego z rodziców i w ramach podziękowań podarujcie im np. swoje zdjęcie ze ślubu w jakiejś pięknej ramie.. kwiaty..
Nikt nie powiedział, że podziękowania dla rodziców podczas wesela to obowiązek, tak się jedynie przyjęło.. Osobiście równiez z tego rezygnujemy z podobnych powodów jak Ty.

Offline sysiam1983 Kobieta

Cytat: nataliaxp link=topic=16889. msg965406#msg965406 date=1247263989
Sysiam a czy "wszyscy" rodzice zyja ze soba w zgodzie? Byla okazja konfrontacjiwszystki ???
Jesli tak to ja bym zrobila ogolne zareczyny, ze wszystkimi.
I moze niech Twoj chlopak nie prosi konkretnie ojca o Twoja reke tylko poprostu niech oswiadczy sie Tobie.
A jezeli wasze prywatne oswiadczyny juz byly no ta takowej kolacji przekazcie te cudowna nowine rodzicom.
Wydaje mi sie ze w takiej sytuacji bedzie najlepiej.
A jesli sa jakies konflikty miedzy rodzicami to podziel na diwe czy trzy kolacje takowe zareczyny i tak samo niech twoj kochany Ci sie oswiadczy lub przekazcie wiadomosc o zareczynach zarem.

Takie jest moje skromne zdanie :)

Jesli chodzi o prezent dla rodzicow na podziekowania to tradycyjnie sa kwiaty, moze jakies Wasze wspolne zdjecie, niekiedy kosz slodyczy, wina.  Poczytaj w watkach tam jest duzo zeczy podanych, moze znajdziesz cos co by Wam odpowiadalo :):):)

Zycze powodzenia w przygotowaniach  :-* :-* :-*

Wielkie Dzięki za porady.  Myślę, że tak właśnie zrobię.  Po prostu przekażemy rodzicom informację o zaręczynach



Offline poqsaa Kobieta

sysiam1983 najważniejsze, żebyście byli szczęśliwi :-)

Offline obserwator

Wszystko zależy od tego jak rozeszli się rodzice i jaki kontakt mają ze sobą. Czy są obecnie największymi dla siebie wrogami, czy też zostali "przyjaciółmi" mającymi wspólne dziecko?. To jest bardzo ważne. Jeżeli zostali dobrymi znajomymi i nadal mają wspólnych znajomych to poinformowanie ich obu nie będzie nastręczało żadnych problemów. Po prostu narzeczona powinna się z nimi umówić na neutralnym gruncie, najlepiej w jakiejś kawiarni i razem z Tobą ponformować ich o tym fakcie. Później wszystko pójdzie jak nalezy i razem zdecydujecie jak zrobić zapoznanie Rodziców.  :D Jeżeli natomiast są wrogo do siebie nastawieni i nie utrzymują ze sobą żadnych kontaktów to masz naprawdę problem.  :drapanie:

Offline lolalola

O ludzie!!!!

Jak sobie wyobrażam i mam lekkiego cykora na cały ślub w kościele, wesele w knajpie, a wcześniej błogosławieństwo to pikuś w porównaniu do oficjalnych , dla rodziców, zaręczyn. Szczerze bedę chiala tego uniknąć. czy wystarczy tylko zawiadomić rodziców??;)

Offline obserwator

Nie, są to w końcu Rodzice. :)

Offline anulla_p Kobieta

obserwator Ty nie stresuj dziewczyny  :P szczerze? TAK, wypada tylko tak poinformować a nie robić z tego szopki, nie każdy ma przecież na szopkę ochotę, my tak zrobiliśmy i nikomu od tego korona z głowy nie spadła  ;)  (i rodzice to z małej litery ok?  :D )



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline obserwator

anulla_p nie wiem jak Ty, ale ja Rodziców piszę zawsze z dużej litery :P i nie sądzę żeby to była szopka :) Nie wiem czy mnie dobrze zrozumiałaś, ale miałem na myśli, że należy Ich powiadomić.  Tak szczerze, to nie nam doradzać w tej kwestii bo nie znamy dokładnie przyczyny Ich rozejścia i w jaki sposób się ono odbyło.  ;)

Offline anulla_p Kobieta

...w porównaniu do oficjalnych , dla rodziców, zaręczyn.

wydaje mi się, że lolalola6969 nie pisała wcześniej nic o jakimś rozwodzie rodziców, to raczej inna forumka ale Twoja rada, którą dałeś komuś wcześniej tzn
umówić na neutralnym gruncie, najlepiej w jakiejś kawiarni i poinformować ich o tym fakcie.
jest jak najbardziej na miejscu

(szopka dla mnie to jak przyszły PM prosi oficjalnie o rękę, z flaszką i bukietem dla przyszłej teściowej ale to takie moje prywatne określenie sytuacji i właśnie takie to dla mnie sztuczne)



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline lolalola

Ale to nie moje słowa:/....

Moi rodzice sa razem wiele lat..

Chodzi o to,ze dla mnie to opciach robic wielkie zareczyny rodzinne ,z 2 rodzinami. Zrestza niecierpie przyszlej potencjalnej tesciowej i niech sie cieszy kobita,ze na slub ja w ogole zaprosze, hehehhe.
Wole opcje powiadomienia przy okazji,ze dostalam pierscionek i zeby szykowali sie na wesele za rok i tyle;)

Offline anulla_p Kobieta

tak właśnie wywnioskowałam, że obserwator coś nam namieszał i pomylił Cię z inną forumką  ;)


Chodzi o to,ze dla mnie to obciach robić wielkie zaręczyny rodzinne ,z 2 rodzinami.
ponieważ myślę dokładnie tak samo (ale to ze względu na moją rodzinę) poinformowałam ich w domu jak ja to mówię "pomiędzy obiadem a jakimś serialem" i było git  ;D



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline lolalola

anulla, świetnie, ubawiłam się i też mam taki plan;) Tylko czekam na te zaręczyny, które maja sie zdarzyc do konca roku( tak mnie zapewnia moj ON) ;)

Offline obserwator

Piszą o rozwiedzionych Rodzicach miałem na myśli sysiam1983. Tak wychodzi jak się chce wszystko powiedzieć w jednym zdaniu :D. lolalola6969 bardzo Cię przepraszam, nie chciałem Cię urazić :Daje_kwiatka:



Offline sysiam1983 Kobieta

Czy dziękować na weselu?
11 Lutego 2013, 20:05
Ok.  Dzięki za wszystkie poprzednie podpowiedzi.  Niestety mój poprzedni związek się rozpadł, zanim na dobre się zaczął. 

Teraz mam cudownego narzeczonego i planujemy ślub na przyszły rok.
I tu pojawia się kolejny problem.
Mój narzeczony nie ma rodziców, wychowywała go babcia.  Co w takim przypadku?
Czy zrobić podziękowania na ślubie? Jeśli tak, to jak? Dziękować moim rodzicom (oraz im partnerom) oraz babci czy może lepiej pominąć ten element wesela?

Offline Vivka Kobieta

Sysiam

ja myślę, że ten element wesela można spokojnie pominać... tzn. pominąć go na weselu a Twoim rodzicom i babci PMa podziękować w domu przy jakieś kolacji, wręczyć upominki
myślę ze dobrze byłoby zrobic to jeszcze przed weselem lub poinformowac ich, że na weselu nie bedzie typowych podziękowań bo chcecie to zrobić w intymnej rodzinnej atmosferze ;)

Offline czarnabarbie Kobieta

  • forumowicz
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 02.06.2017
  • Skąd:: Poznań
  • Ślub w: Bydgoszcz
Witajcie!!!

U nas odbyło się to zupełnie inaczej niż zazwyczaj...
Przyjechaliśmy do naszego rodzinnego miasta do rodziny. Nasze rodziny poznały się już jak zaczęliśmy ze sobą być :)
Pewnego razu przechodziliśmy obok biura parafialnego i zażartowałam sobie, że jutro przyjdziemy tu zamówić datę ślubu. Mój narzeczony z poważną miną powiedział dobrze kochanie... Potem próbowałam się tłumaczyć że to był żart itd. Następnego dnia poszliśmy na spacer i zauważyłam, że mój narzeczony ciągnie mnie w stronę biura parafialnego. Pomyślałam dobrze zobaczymy kto pierwszy ucieknie :P I tak w poczekalni siedzieliśmy we dwoje obok nas jeszcze inna para. Jak oni weszli to ja mówię do narzeczonego 0 dobra ja stąd idę to już nie jest śmieszne. On mi na to ja wiem, że to nie jest śmieszne i akurat jak podniosłam się z krzesła ksiądz wypuścił z biura parę która siedziała przed nami i do nas no zapraszam już już... hahaha musielibyście zobaczyć wtedy moją minę... Mój narzeczony mnie wepchną do tego biura i wszedł za mną... Ja w zasadzie siedziałam a on mówił i ustalił z księdzem datę *wcześniej tak sobie w luźnych rozmowach o tym rozmawialiśmy, że chciałabym kiedyś aby to była nasza rocznica czyli 6.06) Ksiądz zapytał mnie czym się zajmuję itd, mojego narzeczonego bardziej maglował hihi. No i w końcu wziął nr od narzeczonego zapisał datę i umówił się na kolejne spotkanie za pół roku z nami. Wychodząc z tego biura nadal wydawało mi się, że to sen, nogi jak z waty itd. Przez dobre 2h nie byłam w stanie wypowiedzieć słowa. Po 2h spacerowania 0 siedzenia na ławce powiedziałam Adam ale to nie były oświadczyny prawda? On mi na to niee na oświadczyny jeszcze przyjdzie czas i tak oto czekam już na te oświdczyny hahahaha data ślubu ustalona a pierścionka jak nie było tak nie ma :) Wszystko jakoś tak nie po kolei :P A jesteśmy razem już 5 i pół roku :) Rodziny dowiedziały się w ten sam dzień, że byliśmy zamówić datę... Tak to u nas poplątane :)

Offline natalya Kobieta

mi nawet nie przyszlo do glowy robic oficjalne oswiadczyny. zaczwonilam do mamy a tesciom wyslalismy whatsappa ze zsdjeciem pierscionka

Offline czarnabarbie Kobieta

  • forumowicz
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 02.06.2017
  • Skąd:: Poznań
  • Ślub w: Bydgoszcz
No ale ty chociaż pierścionek dostałaś :P

Offline duda

  • użytkownik
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 24-06-2017
  • Skąd:: Recz
  • Ślub w: Pęzino
Powiem szczerze, że u nas także nie było oficjalnych zaręczyn  ;) Zrobiliśmy to w naszym gronie, czyli było nas tylko dwoje :D jedliśmy sobie kolacje, i już po zjedzonej kolacji narzeczony z uśmiechem na twarzy i z żartem zapytał, czy chciałabym się z nim pomęczyć do końca życia...?!

Ja oczywiście wybuchnęłam śmiechem  i powiedziałam, żeby nie robił sobie ze mnie żartów, bo tak naprawdę to mało śmieszne :D
Nagle patrze, a on wstaje, wychodzi z pokoju i wraca z pudełeczkiem, w którym był pierścionek :D myślałam, że robi sobie ze mnie żarty, a on usiadł koło mnie i zapytał czy nie chciałabym zostać jego żoną :D

Nie klęczał, usiadł koło mnie ii było po sprawie :p
Troszkę oczekiwałam, że zorganizuje typowe zaręczyny, ale później stwierdziłam, że to troszkę naciągane, bo rodzicom tak naprawdę nic do tego  :D