e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Jak przekazać rodzicom informację o zaręczynach i planowanym ślubie  (Przeczytany 3678 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline sysiam1983 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 21.06.2014
 ???
Witam.
Jestem tu pierwszy raz i nie wiem, czy akurat mój problem był poruszany.
Może i moje pytania są głupie, albo za bardzo osobiste.  :-?
Chciałam zapytać, czy macie jakieś rady jak powiedzieć o zaręczynach, jak zapoznać ze sobą rodziców, skoro rodzice Panny Młodej są rozwiedzeni i mają już innych partnerów.  Od 6 roku życia byłam wychowywana przez mamę i jej partnera.  Traktuję go jak ojca, ale i z tatą mam dobry kontakt.  Którego narzeczony powinien poprosić "o rękę".  A jak poznać ze sobą rodziców pary młodej? Zaprosić wszystkich razem, czy może na dwa razy? :-|
Dodatkowe pytanie: co z podziękowaniami dla rodziców na weselu?
Z góry dziękuję za wszelką pomoc.  :lol:

Offline nataliaxp

  • ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
  • Chuck Norris
Sysiam a czy "wszyscy" rodzice zyja ze soba w zgodzie? Byla okazja konfrontacjiwszystki ???
Jesli tak to ja bym zrobila ogolne zareczyny, ze wszystkimi.
I moze niech Twoj chlopak nie prosi konkretnie ojca o Twoja reke tylko poprostu niech oswiadczy sie Tobie.
A jezeli wasze prywatne oswiadczyny juz byly no ta takowej kolacji przekazcie te cudowna nowine rodzicom.
Wydaje mi sie ze w takiej sytuacji bedzie najlepiej.
A jesli sa jakies konflikty miedzy rodzicami to podziel na diwe czy trzy kolacje takowe zareczyny i tak samo niech twoj kochany Ci sie oswiadczy lub przekazcie wiadomosc o zareczynach zarem.

Takie jest moje skromne zdanie :)

Jesli chodzi o prezent dla rodzicow na podziekowania to tradycyjnie sa kwiaty, moze jakies Wasze wspolne zdjecie, niekiedy kosz slodyczy, wina. Poczytaj w watkach tam jest duzo zeczy podanych, moze znajdziesz cos co by Wam odpowiadalo :):):)

Zycze powodzenia w przygotowaniach  :-* :-* :-*

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
nataliaxp to co piszesz o zaręczynach to się zgodzę z Tobą ale przepraszam podziękowania na weselu to obowiązek???? nawet w takiej sytuacji ?????  W przypadku rozwiedzionych rodziców raczej bym sobie odpuściła

Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy, to im się zbiera :-D

Offline nataliaxp

  • ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
  • Chuck Norris
Ale ja nie mowie ze to obowiazek.
Tylko proponuje w przypadku kiedy Sysiam pyta  co? i jak? ;)

Ale i tak nie widze zwiazku ze akurat rodzice sa rozwiedzeni to sie nie dziekuje.
Moi tez sa po rozwodzie a podziekowania beda :)

Ale oczywiscie to zalezy od relacji jakie sa w rodzinie, czy faktyznie chce sie dziekowac czy nie - i wydaje mi sie ze nie zalezy to od tego czy rodzice sa razem czy nie  ;)
To takie moje skromne zdanie, ale skoro Sysiam pyta to chyba planuje takowe podziekowania.

Pozdrawiam i zycze przyjemnosci na nadchodzacy tydzien  ;D

Offline poqsaa Kobieta

  • Jeszcze Narzeczona
  • bywalec
  • data ślubu: 12.06.2010
Moja bratowa ma rozwiedzionych rodziców. Podziękowania były i wyglądało to ok mimo, że oni pokojowo się nie rozeszli.
Z kolei mojej drugiej bratowej ojciec zmarł rok przed ślubem i oni podziękowania zrobili podczas błogosławieństwa w domu panny Młodej, bo dla niej to było bardzo osobiste i wzruszające dla najbliższej rodziny więc nie chcieli tak przy wszystkich.
To też jest moim zdaniem dobre rozwiązanie w przypadku rozwiedzionych rodziców. Przede wszystkim chyba należy dopasować rozwiązanie do danej sytuacji tak, aby wszyscy czuli się w miarę komfortowo i aby nikogo nie urazić.

Życzę powodzenia i trzymam kciuki.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Nie zapominajmy, że to są podziękowania dla rodziców za to jakimi byli rodzicami, podziękowania za wychowanie itp. a nie uznanie dla nich jako małżonków. Trzeba umieć rozdzielić pewne rzeczy  ;)

Offline nataliaxp

  • ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
  • Chuck Norris
Trzeba umieć rozdzielić pewne rzeczy  ;)

Przede wszystkim chyba należy dopasować rozwiązanie do danej sytuacji tak, aby wszyscy czuli się w miarę komfortowo i aby nikogo nie urazić.

Zgadzam sie :)



Offline julenka Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
    • Julenkowe odliczanie :)
Sysiam.. może po ślubie pójdźie do każdego z rodziców i w ramach podziękowań podarujcie im np. swoje zdjęcie ze ślubu w jakiejś pięknej ramie.. kwiaty..
Nikt nie powiedział, że podziękowania dla rodziców podczas wesela to obowiązek, tak się jedynie przyjęło.. Osobiście równiez z tego rezygnujemy z podobnych powodów jak Ty.

Offline sysiam1983 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 21.06.2014
Cytat: nataliaxp link=topic=16889. msg965406#msg965406 date=1247263989
Sysiam a czy "wszyscy" rodzice zyja ze soba w zgodzie? Byla okazja konfrontacjiwszystki ???
Jesli tak to ja bym zrobila ogolne zareczyny, ze wszystkimi.
I moze niech Twoj chlopak nie prosi konkretnie ojca o Twoja reke tylko poprostu niech oswiadczy sie Tobie.
A jezeli wasze prywatne oswiadczyny juz byly no ta takowej kolacji przekazcie te cudowna nowine rodzicom.
Wydaje mi sie ze w takiej sytuacji bedzie najlepiej.
A jesli sa jakies konflikty miedzy rodzicami to podziel na diwe czy trzy kolacje takowe zareczyny i tak samo niech twoj kochany Ci sie oswiadczy lub przekazcie wiadomosc o zareczynach zarem.

Takie jest moje skromne zdanie :)

Jesli chodzi o prezent dla rodzicow na podziekowania to tradycyjnie sa kwiaty, moze jakies Wasze wspolne zdjecie, niekiedy kosz slodyczy, wina.  Poczytaj w watkach tam jest duzo zeczy podanych, moze znajdziesz cos co by Wam odpowiadalo :):):)

Zycze powodzenia w przygotowaniach  :-* :-* :-*

Wielkie Dzięki za porady.  Myślę, że tak właśnie zrobię.  Po prostu przekażemy rodzicom informację o zaręczynach

Offline nataliaxp

  • ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
  • Chuck Norris


Offline poqsaa Kobieta

  • Jeszcze Narzeczona
  • bywalec
  • data ślubu: 12.06.2010
sysiam1983 najważniejsze, żebyście byli szczęśliwi :-)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Wszystko zależy od tego jak rozeszli się rodzice i jaki kontakt mają ze sobą. Czy są obecnie największymi dla siebie wrogami, czy też zostali "przyjaciółmi" mającymi wspólne dziecko?. To jest bardzo ważne. Jeżeli zostali dobrymi znajomymi i nadal mają wspólnych znajomych to poinformowanie ich obu nie będzie nastręczało żadnych problemów. Po prostu narzeczona powinna się z nimi umówić na neutralnym gruncie, najlepiej w jakiejś kawiarni i razem z Tobą ponformować ich o tym fakcie. Później wszystko pójdzie jak nalezy i razem zdecydujecie jak zrobić zapoznanie Rodziców.  :D Jeżeli natomiast są wrogo do siebie nastawieni i nie utrzymują ze sobą żadnych kontaktów to masz naprawdę problem.  :drapanie:

Offline lolalola

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.10.10
O ludzie!!!!

Jak sobie wyobrażam i mam lekkiego cykora na cały ślub w kościele, wesele w knajpie, a wcześniej błogosławieństwo to pikuś w porównaniu do oficjalnych , dla rodziców, zaręczyn. Szczerze bedę chiala tego uniknąć. czy wystarczy tylko zawiadomić rodziców??;)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Nie, są to w końcu Rodzice. :)

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
obserwator Ty nie stresuj dziewczyny  :P szczerze? TAK, wypada tylko tak poinformować a nie robić z tego szopki, nie każdy ma przecież na szopkę ochotę, my tak zrobiliśmy i nikomu od tego korona z głowy nie spadła  ;)  (i rodzice to z małej litery ok?  :D )

Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy, to im się zbiera :-D

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
anulla_p nie wiem jak Ty, ale ja Rodziców piszę zawsze z dużej litery :P i nie sądzę żeby to była szopka :) Nie wiem czy mnie dobrze zrozumiałaś, ale miałem na myśli, że należy Ich powiadomić.  Tak szczerze, to nie nam doradzać w tej kwestii bo nie znamy dokładnie przyczyny Ich rozejścia i w jaki sposób się ono odbyło.  ;)

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
...w porównaniu do oficjalnych , dla rodziców, zaręczyn.

wydaje mi się, że lolalola6969 nie pisała wcześniej nic o jakimś rozwodzie rodziców, to raczej inna forumka ale Twoja rada, którą dałeś komuś wcześniej tzn
umówić na neutralnym gruncie, najlepiej w jakiejś kawiarni i poinformować ich o tym fakcie.
jest jak najbardziej na miejscu

(szopka dla mnie to jak przyszły PM prosi oficjalnie o rękę, z flaszką i bukietem dla przyszłej teściowej ale to takie moje prywatne określenie sytuacji i właśnie takie to dla mnie sztuczne)

Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy, to im się zbiera :-D

Offline lolalola

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.10.10
Ale to nie moje słowa:/....

Moi rodzice sa razem wiele lat..

Chodzi o to,ze dla mnie to opciach robic wielkie zareczyny rodzinne ,z 2 rodzinami. Zrestza niecierpie przyszlej potencjalnej tesciowej i niech sie cieszy kobita,ze na slub ja w ogole zaprosze, hehehhe.
Wole opcje powiadomienia przy okazji,ze dostalam pierscionek i zeby szykowali sie na wesele za rok i tyle;)

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
tak właśnie wywnioskowałam, że obserwator coś nam namieszał i pomylił Cię z inną forumką  ;)


Chodzi o to,ze dla mnie to obciach robić wielkie zaręczyny rodzinne ,z 2 rodzinami.
ponieważ myślę dokładnie tak samo (ale to ze względu na moją rodzinę) poinformowałam ich w domu jak ja to mówię "pomiędzy obiadem a jakimś serialem" i było git  ;D

Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy, to im się zbiera :-D

Offline lolalola

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.10.10
anulla, świetnie, ubawiłam się i też mam taki plan;) Tylko czekam na te zaręczyny, które maja sie zdarzyc do konca roku( tak mnie zapewnia moj ON) ;)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Piszą o rozwiedzionych Rodzicach miałem na myśli sysiam1983. Tak wychodzi jak się chce wszystko powiedzieć w jednym zdaniu :D. lolalola6969 bardzo Cię przepraszam, nie chciałem Cię urazić :Daje_kwiatka:

Offline lolalola

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.10.10
Wybaczam, nic sie nie stało;)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło

Offline sysiam1983 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 21.06.2014
Czy dziękować na weselu?
11 lutego 2013, 20:05
Ok.  Dzięki za wszystkie poprzednie podpowiedzi.  Niestety mój poprzedni związek się rozpadł, zanim na dobre się zaczął. 

Teraz mam cudownego narzeczonego i planujemy ślub na przyszły rok.
I tu pojawia się kolejny problem.
Mój narzeczony nie ma rodziców, wychowywała go babcia.  Co w takim przypadku?
Czy zrobić podziękowania na ślubie? Jeśli tak, to jak? Dziękować moim rodzicom (oraz im partnerom) oraz babci czy może lepiej pominąć ten element wesela?

Offline Vivka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: maj 2014
Sysiam

ja myślę, że ten element wesela można spokojnie pominać... tzn. pominąć go na weselu a Twoim rodzicom i babci PMa podziękować w domu przy jakieś kolacji, wręczyć upominki
myślę ze dobrze byłoby zrobic to jeszcze przed weselem lub poinformowac ich, że na weselu nie bedzie typowych podziękowań bo chcecie to zrobić w intymnej rodzinnej atmosferze ;)

Offline czarnabarbie Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 02.06.2017
  • Skąd:: Poznań
  • Ślub w: Bydgoszcz
Witajcie!!!

U nas odbyło się to zupełnie inaczej niż zazwyczaj...
Przyjechaliśmy do naszego rodzinnego miasta do rodziny. Nasze rodziny poznały się już jak zaczęliśmy ze sobą być :)
Pewnego razu przechodziliśmy obok biura parafialnego i zażartowałam sobie, że jutro przyjdziemy tu zamówić datę ślubu. Mój narzeczony z poważną miną powiedział dobrze kochanie... Potem próbowałam się tłumaczyć że to był żart itd. Następnego dnia poszliśmy na spacer i zauważyłam, że mój narzeczony ciągnie mnie w stronę biura parafialnego. Pomyślałam dobrze zobaczymy kto pierwszy ucieknie :P I tak w poczekalni siedzieliśmy we dwoje obok nas jeszcze inna para. Jak oni weszli to ja mówię do narzeczonego 0 dobra ja stąd idę to już nie jest śmieszne. On mi na to ja wiem, że to nie jest śmieszne i akurat jak podniosłam się z krzesła ksiądz wypuścił z biura parę która siedziała przed nami i do nas no zapraszam już już... hahaha musielibyście zobaczyć wtedy moją minę... Mój narzeczony mnie wepchną do tego biura i wszedł za mną... Ja w zasadzie siedziałam a on mówił i ustalił z księdzem datę *wcześniej tak sobie w luźnych rozmowach o tym rozmawialiśmy, że chciałabym kiedyś aby to była nasza rocznica czyli 6.06) Ksiądz zapytał mnie czym się zajmuję itd, mojego narzeczonego bardziej maglował hihi. No i w końcu wziął nr od narzeczonego zapisał datę i umówił się na kolejne spotkanie za pół roku z nami. Wychodząc z tego biura nadal wydawało mi się, że to sen, nogi jak z waty itd. Przez dobre 2h nie byłam w stanie wypowiedzieć słowa. Po 2h spacerowania 0 siedzenia na ławce powiedziałam Adam ale to nie były oświadczyny prawda? On mi na to niee na oświadczyny jeszcze przyjdzie czas i tak oto czekam już na te oświdczyny hahahaha data ślubu ustalona a pierścionka jak nie było tak nie ma :) Wszystko jakoś tak nie po kolei :P A jesteśmy razem już 5 i pół roku :) Rodziny dowiedziały się w ten sam dzień, że byliśmy zamówić datę... Tak to u nas poplątane :)

Offline natalya Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 30.07.2016
mi nawet nie przyszlo do glowy robic oficjalne oswiadczyny. zaczwonilam do mamy a tesciom wyslalismy whatsappa ze zsdjeciem pierscionka

Offline czarnabarbie Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 02.06.2017
  • Skąd:: Poznań
  • Ślub w: Bydgoszcz
No ale ty chociaż pierścionek dostałaś :P

Offline duda

  • użytkownik
  • data ślubu: 24-06-2017
  • Skąd:: Recz
  • Ślub w: Pęzino
Powiem szczerze, że u nas także nie było oficjalnych zaręczyn  ;) Zrobiliśmy to w naszym gronie, czyli było nas tylko dwoje :D jedliśmy sobie kolacje, i już po zjedzonej kolacji narzeczony z uśmiechem na twarzy i z żartem zapytał, czy chciałabym się z nim pomęczyć do końca życia...?!

Ja oczywiście wybuchnęłam śmiechem  i powiedziałam, żeby nie robił sobie ze mnie żartów, bo tak naprawdę to mało śmieszne :D
Nagle patrze, a on wstaje, wychodzi z pokoju i wraca z pudełeczkiem, w którym był pierścionek :D myślałam, że robi sobie ze mnie żarty, a on usiadł koło mnie i zapytał czy nie chciałabym zostać jego żoną :D

Nie klęczał, usiadł koło mnie ii było po sprawie :p
Troszkę oczekiwałam, że zorganizuje typowe zaręczyny, ale później stwierdziłam, że to troszkę naciągane, bo rodzicom tak naprawdę nic do tego  :D