e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: jeszcze o nazwiskach  (Przeczytany 3277 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zibi Mężczyzna

jeszcze o nazwiskach
2 Grudnia 2005, 11:28
dlatego jeszcze, że byłem ostatnio w jednej z firm zajmujących się wideofilmowaniem i byłem świadkiem zabawnej sytuacji,
zadzwoniła Pani w sprawie filmu z wesela, przedstawiając się nowym nazwiskiem...
Pan za bardzo nie skojarzył (mają sporo zleceń, więc mógł się zgubić) zwłaszcza że na zleceniu było nazwisko panieńskie,
sprawa się wyajśniał oczywiście, ale było zabawnie,
jestem ciekaw jakie inne zabawne sytuacje wywołała u Was zmiana nazwiska?

Offline asia Kobieta

jeszcze o nazwiskach
2 Grudnia 2005, 15:41
U mnie było zabawnie przy tegorocznych wyborach na prezydenta!
Poszliśmy z Tomkiem na wybory, dałam pani dowód osobisty (jeszcze nie wymieniony), podałam adres zameldowania i usłyszałam.... "ale pod tym adresem mam zameldowaną inną panią!" W pierwszej chwili zgłupiałam....  :shock:  Ale za moment zaczęłam myśleć i przypomniałam sobie, że przecież wyszłam za mąż i zmieniłam nazwisko, he he. Oczywiście wytłumaczyłam pani wszystko, cała komisja złożyła mi gratulacje, po czym.... podpisałam się swoim panieńskim nazwiskiem!  :roll:

Offline demka Kobieta

jeszcze o nazwiskach
2 Grudnia 2005, 15:46
Asia fajna historia :mrgreen:
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline dziubasek Kobieta

jeszcze o nazwiskach
2 Grudnia 2005, 15:48
hehe :D za każdym razem jak podpisuję z kimś umowę dotyczącą naszego wesela (oczywiście wszystkie umowy są na mnie bo... jak sam zresztą zauważyłeś, Tomek nie kwapi się aż tak bardzo do bycia odpowiedzialnym za jakąs część uroczystości) zastanawiam się jakie podać nazwisko, żeby potem uniknąć takich sytuacji :) Nic przeciez by się chyba nie stało, gdyby podała swoje przyszłe... choć wtedy umowa chyba nie byłaby ważna?

Pracuję w banku i jakiś czas temu była u mnie Pani, która chciała zmienić swoje dane z racji tego, że zmienił jej się stan cywilny. 3 razy mi się przedstawiała i 3 razy powiedziała inne nazwisko :D  Raz panienńskie, raz nowe, a raz jakiś "wygibas" który był chyba jakąś wypadkową tych dwóch nazwisk... nieźle się uśmiałam  :lol: Oczywiście klientka przyznała się że kilka dni wcześniej wyszła za mąż i nie za bardzo może się przyzwyczaić do nowego stanu rzeczy  :wink:

Offline Sylvi Kobieta

jeszcze o nazwiskach
2 Grudnia 2005, 16:09
W Szczecinie oprócz mnie jest co najmniej jeszcze jedna Sylwia eM. Jak się okazało kontaktowałyśmy się po części z tymi samymi klientami (ale na szczęście w różnych sprawach) i po przedstawieniu się z imienia i nazwiska klienci czasami nas mylili.

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 17.09.2005r.
jeszcze o nazwiskach
3 Grudnia 2005, 18:01
a ja mam problem taki, ze dziwnym trafem -chociaz moje nowe nazwisko wydaje się proste i zwyczajniejsze od poprzedniego- to większość wykładowców sprawdzając listę obecności ma trudności z jego prawidłowym wymówieniem  :|  :cry:  jest mi wtedy przykro i głupio... Gdy wpisuję się na listę to albo piszę nazwisko drukowanymi,albo zastanawiam się nad każdą literką, zeby tak ją napisać, by była wyraźna... dziwne, ze mój mąż bazgroli, a nikt kłopotów z czytaniem nie ma  :?

  no i na allegro kiedys dostałam zapytanie na jaki adres i nazwisko wysłac paczkę, skoro w danych z allegro i koncie w banku są zupełnie inne dane (adres,nazwisko)  :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
jeszcze o nazwiskach
3 Grudnia 2005, 19:08
u mnie tylko studenci zbaranieli , kiedy zobacyli nowe nazwisko na liście prowadząych ćwiczenia... :twisted:

 w pracy, w gabinecie, używam pierwszego...

Offline asiek

jeszcze o nazwiskach
3 Grudnia 2005, 20:30
U mnie w pracy jest koleżanka, która ma b. podobne nazwisko do mojego.Różnią nas tylko literki.Tzn jedna literka. U mnie w nazwisku jest "U", a u niej "O"(reszta tak samo). Czasami nas wszyscy mylą w pracy :mrgreen: Jak wiedziałam,że będę wychodziła za mąż, powiedziałam z usmiechem koleżance, że od września będą nas mylili  :mrgreen: I tak właśnie jest :).
A poza tym bardzo często w naszym nazwisku ludzie słyszą literkę "r"(jej nie ma) i wpisują ją.Mojego męża doprowadza to do szału, a mnie zaczyna, hihi.
A tak, to chyba nic więcej

Offline Agutka Kobieta

jeszcze o nazwiskach
5 Grudnia 2005, 21:40
Ech te nazwisko:) Gdyby do mojego dodać jedną literkę (tzn. dulujące się tt-w moim jest tylko jedno)to wychodzi męskie niemieckie imię:) I zawsze jak nas proszą o podanie nazwiska to są jakieś szopki :D No,ale myślałam, że tylko mój mąż ma kłopoty- bo to w końcu imię męskie-jednak gdzie tam.Ze mną też jest tak samo. Więc już teraz z góry mówię, że to moje rodzinne nazwisko :D