e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: wesela nie będzie  (Przeczytany 16590 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline okruszek

  • maniak
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 15:51
Ryczę   :beczy:   :beczy:   :beczy:   :beczy:   :beczy:  


Nie wiem co będzie z naszym ślubem

Rodzice zapowiedzieli że zorganizują nam wesele a teraz się nie podejmują podjąć opłat sali, orkiestry ...  :buu:  :klnie:    
nie mamy odłożonych oszczędności
kupujemy za swoje ubranie, opłacamy kościół, fotografa i kamerzystę a tu pojdzie ok. 6-7 tys. Sama sukienka 3 tys ....  :beczy:  

nie starczy nam



boże ... a sala zaklepana, wszystko zaklepane, zaliczki wpłacone, oprócz sali   :depresja:  

nie umiem sobie emocjonalnie poradzić    :buu:  


mam ochotę ....  :glowa_w_mur:      :popija:

Offline monia_piotr Kobieta

  • bywalec
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 15:56
Nie martw się. Napewno wszystko się ułoży. Jesteśmy z Tobą.  :uscisk:

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 16:00
okruszku głowa do góry u mnie też tak na początku było z Marka strony jego rodzice są starsi więc nie uznawali czegoś takiego jak zaliczki od razu czuli w tym coś złego że nas oszukają, że trzeba się będzie sądzic i inne bzdury.
na samą myśl o kosztach dostawali białej gorączki jak się dowiedzieli ile będzie kosztować kamera i foto to powiedzieli że mamy sobie znależć kamere za 300 zł ( ciekawe gdzie )ale potem jakoś ochłonęli i już jest ok wytłumaczyliśmy im że teraz się trochę czasy zmieniły i nikt nie daje terminów na słowo
myśłe że u ciebie też wszystko dobrzez się skończy
a sukienka hm może znajdziesz tańszą która też ci się spodoba
nie martw się bedzie dobrze

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 16:57
Okruszku głowa do góry, na pewno wszystko się ułoży...

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 16:59
okruszku kochanie. Nie przejmuj sie tak bardzo i nie denerwuj się...Ochłoń i jeszcze raz na spokojnie porozmawiaj z rodzicami. Przedstaw swoje argumenty, wysłuchaj ich. Będzie dobrze. Może to tylko przejściowy kryzys :?: Nie przejmuj sie też suknią. Są też inne, tańsze (nie czytaj gorsze) i może znajdziesz tą która Ci się spodoba...Może zrezygnujcie z kamerzysty i w to miejsce opłacicie orkiestrę, a może zamiast orkiestry weźmiecie DJ'a :?: Tak kombinuję sobie...
nie martw się będzie dobrze :D
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 17:07
Okruszku nosek do góry :!: Zapewniam Cię, że wesele na pewno będzie! To chwilowy kryzysik...Rodzice pewnie nie przewidzieli, że to wszystko jest tak piekielnie drogie (co tu dużo pisać- wszyscy forumowicze czują, że mają lżejsze kieszenie :( ). Dajcie sobie kilka dni, ochłoniecie i na pewno znajdzie się rozwiązanie! Może rzeczywiście zdecydujesz się na tańszą sukieneczke (na prawdę śliczną można już dostać za co najmniej połowe mniej...albo zapytaj się ile kosztowałoby wypożyczenie Twojej wymarzonej :?: A może udałoby się Wam jakiś kredycik zaciągnąć? Po weselu na pewno będziecie mieli trochę grosza i wtedy będziecie mogli szybciutko go spłacić! Nie załamuj się, ochłoń i przekalkulujcie to jeszcze raz! Na pewno wszystko się ułoży! ściskam mocno!   :uscisk:

Offline Julia

  • Chuck Norris
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 18:03
Trzeba by jeszcze raz usiąć i na spokojnie porozmawiać z rodzicami? Czy to już ostateczna decyzja z ich strony? Jeśli tak, to może postarajcie się w maksymalny możliwy sposób ograniczyć wydatki związane z weselem? Może w grę wchodziłaby jakaś pożyczka od rodziny badź znajomych? Głowa do góry!

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 18:17
Okruszku.....tak jak piszą dziewczyny...dajcie sobie kilka dni i nie płacz teraz, gdy emocje jeszcze górują. Jeszcze nic straconego. I faktycznie...może usiądźcie z kalkulatorem i policzcie, może uda się poszukać oszczedności, nie żałując sobie jednocześnie niczego; przecież sukni nie musisz kupować, możesz wypozyczyć, a wtedy koszta zamnka sie w 1000 a suknia również będzie piękna. To co zostanie możesz przeznaczyć na zaliczkę za salę. Nie wiem na co jesteście nastawieni, ale w ostateczności możecie powoli przywyknąć do mysli, że gotówkę, którą dostaniecie w prezencie przeznaczycie na spłatę należności za wesele (można się tak umawiać w lokalach i nie powinno byc problemu).....Jeszcze poczekaj z ta rozpaczą, jeszcze nie wszystko stracone   :calus:

Offline Pyrdulka

  • entuzjasta
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 18:21
No to się porobiło! Ale Wam świństwo zrobili!
Dziewczyny mają rację, może kupić sukienkę tańszą, zrezygnować z czegoś na rzecz innej rzeczy.Albo rzeczywiście pożyczyć grosika od rodziny. Teraz na waszym miejscu to sama bym wszystko doorganizowała, i już nie prosiła rodziców o pomoc.
Ale swoją drogą nieźle to wam popsuło ten cały czar przygotowań przedślubnych :evil:
Tak żeby Ci było troszkę lżej to ja też sobie z Tobą popłaczę   :beczy:     :Placz_1:  
Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się skończyło  :glaszcze:  

________________



Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 18:39
Przkro mi Okruszku :( Myśl , a właściwie staraj się myśleć pozytywnie. Zawsze jest jakieś wyjscie z takiej sytuacji , napewno bedzie dobrze . Głowa do góry .
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 18:49
Ja jeszcze musze cos dopisac....Okruszek, zmiłuj się i zmień ten tytuł tematu albo co, bo jak go zobaczyłam, to w pierwszej chwili pomyslałam, ze stało sie cos o niebo gorszego....zawału można dostać  :cegly:   :wink:

Offline okruszek

  • maniak
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 19:06
mam dołek ...echhh   :tak_smutne:  
nie wiem co bedzie
kredytu nie weźmiemy bo zwyczajnie nam go nie dadzą  :(



echhh .... dziękuję za otuchę  :|

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 19:11
Pewnie każdy na Twoim miejscu miałby dołek, to naturalne; sęk w tym, czy połozysz sie teraz i bedziesz rozpaczać, czy zmotywuje Cie on jakos do działania....nie poddawaj sie Okruszki; nieszczęsliwe historie często mają to do siebie, że po kilku dniach tracą na swojej dramaturgii, a po dłuższym czasie najzwyczajniej w świecie sie z nich śmiejemy. I wiesz w co jeszcze wierze.....człowiek jak się zmobilizuje, to życie stawia przed nim takie rozwiązania, na które wcześniej by nie wpadł...trzeba tylko mocno chcieć. Więc chciej bardzo mocno i myśl, myśl....ale to wszystko juz nie dzisiaj, bo dzisiaj i tak nic sensownego nie wymyślisz. Glowa do góry i zakopuj tego doła.

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 19:22
Agnieszka32 ma całkowitą rację!! Z reguły jest tak, że wychodzi lepiej niż się tego spodziewamy :!: Jak ochłonierz na pewno znajdą się rozwiązania :D Bardzo mi przykro, że cała ta sytuacja zburzyła tą radość w serduchu którą miałaś jeszcze wczoraj :( Ale na pewno będzie lepiej :!: Musi być! :)

Offline kashira

  • użytkownik
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 19:52
Okruszku dziewczyny mają rację,na pewno przykro Ci z tego co się stało,ale trzeba wziąść się w garść i poradzić sobie z tą sytuacją.Jeżeli zależy Ci na weselu, to musicie ograniczyć pozostałe koszty,można znaleść śliczną suknię za duuużo mniej niż za 3 tys.-teraz są przeceny w salonach,można wypożyczyć,odkupić od kogoś,zamiast orkiestry dj,zrezygnować z kamerzysty,być może też trzeba będzie znaleść tańszą sale lub zmniejszyć ilość gości...ale to wszystko otoczka,najważniejsza jest uroczystość w kościele i Wasza przysiega!

Offline Olla

  • nowicjusz
wesela nie będzie
26 listopada 2005, 23:53
Wiem, że w takich chwilach się wszytskiego odechciewa...
Ale nie martw się na zapas-Ślub będzie, bo jesteście WY, którzy tego chcecie i to jest w tym wszytskim najważniejsze. Cała reszta to tylko dodatek!
Myślę,że rodzice jeszcze nie raz będą mieć takie "huśtawki" i nie ma się co dziwić,to wszystko końcu tyle kasy kosztuje.
 Ja wierzę, że bedzie wszytsko dobrze! W najgorszym wypadku,będzie trochę skromniej, ale co to ma za znaczenie, najważniejszy w tym dniu jest ten KTOSIK obok a nie wytworna sala, czy extra-droga kiecka!
 No...i Główka do gory!  :)

Offline okruszek

  • maniak
wesela nie będzie
27 listopada 2005, 14:10
odechciewa się i to bardzo mocno  :x
myślimy o przełożeniu wesela na inny termin ale .... przepadną nam zaliczki
sukienkę zobaczę czy jest na wypozycznie
skoro rodzice wypchnęli się to gości będzimy wybierać MY i nie bede patrzć na ich fochy, że ciotki tej nie bedzie, że ciotki tamtej nie będzie
Będzie mniej osob i tyle
z kamerzysty nie zrezygnujmy - nie płacimy fortuny za filmowanie a film fajnie mieć
i chcemy orkiestrę
może damy radę ale jakoś w to wątpię
studia też kosztują
opłacić mieszkanie trzeba, mimo, że mieszkamy z moją siostrą
może siostra mnie wesprze i pomoże


i dalej ten dół   :cry:

Offline Moongirl Kobieta

  • zapaleniec
wesela nie będzie
27 listopada 2005, 14:21
Cytat: "okruszek"
ale .... przepadną nam zaliczki


Ale czy jesteś pewna, że tej zaliczki nie da się odzyskać= przesunąć na późniejsxy termin? No bo jeśli tak czy siak korzystalibyscie z tych samych firm, no to przecież i tak one zarobią! Gorzej, jeśli chcielibyście się w ogóle wycofać, no a jeśli nie, no to wydaje mi się, że porozmawiać trzeba było...
TRZYMAM KCIUKI:)!

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
wesela nie będzie
27 listopada 2005, 16:22
Okruszku myślę, że przekładanie ślubu to ostatnia rzecz którą powinniście zrobić- jak teraz tego nie dociągnięcie do końca to za te kilka miesięcy/lat (nie wiem na ile byście odkładali termin?) będzie się trudno zmobilizować, żeby na nowo wszystko organizować! Masz dobry pomysł- skoro Wy sami sobie fundujecie wesele to zaproś tylko tych ludzi którzy obowiązkowo muszą być, a resztę po prostu zaproś tylko na ślub a nie na zabawę. Myślę, że nikt się nie poobraża- w końcu wystarczy szczerze powiedzieć, że planujecie małe wesele ze względów finansowych i tyle. A rodzice niech świecą oczami za Was!  :shock:
A myślałaś o zorganizowaniu wesela na jakiejś sali na działkach? Jest to sporo tańsze, wymaga co prawda większego zaangażowania w przygotowania, ale takie wesela też są fajne!!
Swoją drogą słyszałam, że w jakimś regionie w Polsce jak wręcza się zaproszenia na wesela to ten kto ją przyjmuje daje w kopercie 100zł, albo 200 w zależności czy idzie sam, czy z osobą towarzyszącą.... Szkoda, że u nas nie ma tego zwyczaju  :wink:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
wesela nie będzie
27 listopada 2005, 21:09
w naszym przypadku organizacja wesela spoczęła na naszych barkach zarówno ze strony organizacyjnej jak i finansowej.. zaręczyliśmy się w styczniu 2004 zaś wesele było - właśnie ze względów finansowych- w czerwcu 2005r. .... zrobilismy wesele takie ja jakie było nas stać a odkładaliśmy na nie półtora roku....

może przeniesienie wesela na inny termin byłby nieglupim pomysłem...

z drugiej strony nie rozumiem czegoś... jak to być może ,ze najpier rodzice zgadzają się na współfinansowanie  a nagle się wycofują z tego... o co chodzi?? różnicę zdań między "teściami" czy faktycznie problemy finansowe????


jest jeszcze inne wyjście .. skromne przyjęcie zamiast weselicha na XX głów oraz wypożyczenie a nie zakup sukni... to bardzo obniży koszty...

Offline Smietanowie

  • użytkownik
wesela nie będzie
28 listopada 2005, 12:00
Okruszku, glowa do gory- na pewno wszystko bedzie dobrze. Skoro rodzice postawili Was w takiej sytuacji, to rzeczywiscie nie musiecie sie przejmowac tym kogo oni  chcieli by zaprosic. W tym calym zamieszaniu nie zapominaj, ze to ma byc Wasz dzien i maja otaczac Was ludzie, ktorzy Was kochaja i ktorzy tego dnia beda cieszyc sie waszym szczesciem. Nie ma sensu przejmowac sie jakas tam ciotka Stasia, czy tez wujkiem Henkiem. Poza tym tego dnia i tak bedziesz NJAPIEKNIAJSZA i niewazne czy w sukni za 3 tysiace, czy w wypozyczonej za duuuzo, duuuzo mniej. Okruszku dacie rade.
Trzymamy kciuki i glowa do gory  :glaszcze:

Offline anka24 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
wesela nie będzie
28 listopada 2005, 13:28
okruszku główka do góry  :przytul:   zgadzam sie z dziewczynami,usiądź na spokojnie, przemyśl wszytsko jeszzce raz(liczbę gości, lokal itd)..mpja kuzynka robiła swoje wesele w klubie garnizonowym-mowila że tam jest tanio w miare..moze rzeczywiscie zamiast orkiestry DJ-to tez bardzo obnizy koszta? nie ma sie co załamywać :wink: ..u mnei tez na początku były małe przejścia jesli chodzi o finansowanie imprezy ale po wielu dyskusjach( niektórych burzliwych :wink: ) wypracowaliśmy jakies wyjscie pośrednie..w naszym przypadku było to przesunięcie terminu ślubu o pare miesiecy.ale warto było..jeśli macie zaliczki wpłacone i nie chcecie zmieniac daty na psokojnie porozmawiajcie z rodzicami moze to cos zmieni..trzymam mocno kciuki  :ok:

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
wesela nie będzie
28 listopada 2005, 13:59
Okruszku bardzo mi jest przykro z Twojego powodu.  :(
Nie martw się wszytko będzie ok. I tak jak napisały dziewczyny sukienki wcale nie musisz mieć za 3 tysiące, przecież te tańsze wcale nie są gorsze. I będziesz tak samo pięknie wyglądać! :)
A tak wogóle to się trochę dziwię Twoim Rodzicom, ze najpierw się zgodzili zapłacić, a teraz takie jaja robią. :shock:  Przecież wiadomo wszystkim, że na organizację wesele potrzeba niesamowitych nakładów finansowych i godząc się na to wiedzieli z czym to się wiąże.
Głowa to góry! My wszyscy forumkowicze będziemy mocno trzymać kciuki! :)

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
wesela nie będzie
28 listopada 2005, 14:01
Okruszku jak cos się u Ciebie wyjaśni to napisz nam prędko o tym, bo się o Ciebie bardzo martwimy... Mam jednak nadzieję, że juz więcej nie dopadna Was najmniejsze nawet smutki...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline anka24 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
wesela nie będzie
28 listopada 2005, 14:25
Cytat: "Marta"
Przecież wiadomo wszystkim, że na organizację wesele potrzeba niesamowitych nakładów finansowych i godząc się na to wiedzieli z czym to się wiąże.

martuś i tu się mylisz..znam parę przypadków gdzie rodzina nie sądziła że koszta są aż tak wysokie...


Cytat: "demka"
Okruszku jak cos się u Ciebie wyjaśni to napisz nam prędko o tym, bo się o Ciebie bardzo martwimy...

daj jak najszybciej znać co u Ciebie..

Daynaher

  • Gość
wesela nie będzie
28 listopada 2005, 14:28
niestety nie kazdy zdaje sobie sprawe planuja wesele jak beda koszty koncowe :(

na przykladzie mojego znajomego - jemu sie wydawalo ze koszt wesela to 150 zl za osobe * 100 osob = 15 000 + ubrania. nie bral pod uwage ze drugie tyle wydaje sie na orkietre, foto, kamere, kosciol i wszystko inne

Okruszku moze faktycznie jak pisza dziewczyny postarajcie sie zorgamnizowac wesele tanim kosztem a jesli sie nie uda to przesuncie date :( tak zeby ten dzien byl wyjatkowy a nie byl zrodlem stresu i klotni

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
wesela nie będzie
28 listopada 2005, 15:09
Cytat: "Daynaher"
niestety nie kazdy zdaje sobie sprawe planuja wesele jak beda koszty koncowe  

na przykladzie mojego znajomego - jemu sie wydawalo ze koszt wesela to 150 zl za osobe * 100 osob = 15 000 + ubrania. nie bral pod uwage ze drugie tyle wydaje sie na orkietre, foto, kamere, kosciol i wszystko inne


No, ale przecież chyba wszyscy zanim się zgodzą na organizację wesela pytają się i dzwonią do fotografów, kamerzystów oraz do innych firm, aby dowiedzieć się o cenę (chociaż tak mniej więcej) takiej czy innej usługi i wtedy podejmują decyzję czy dadzą radę czy nie. Jeżeli nawet ktoś nie jest pewny to moim zdaniem niech nawet nie próbuje, bo później robią się właśnie jaja i jest kupe płaczu nie potrzebnych moim zdaniem nerwów. Nerwów, których można było uniknąć racjonalnym myśleniem. Kredyt moim zdaniem też nie jest dobrym rozwiązaniem.

Ja jednak myślę, że sprawa Okruszka szybko się wyjaśni i że wszytko się poukłada.  :)
Okruszku dacie radę zobaczysz! :)

Offline okruszek

  • maniak
wesela nie będzie
28 listopada 2005, 15:29
Cytat: "Daynaher"
przesuncie date  tak zeby ten dzien byl wyjatkowy a nie byl zrodlem stresu i klotni

tak myślimy od 2 dni. Zobaczymy. Ja już jestem cała w nerwach.   :boks:  W pracy nawet nie byłam ...  :(   :tak_smutne:  


Dziewczyny, bardzo wam dziękuję   :calus:
 jeszcze nie doszliśmy do pełngo rozwiązania  :?
myslimy o przełożeniu daty i o tym czy damy radę finansowo sami to wszystko pozbierać. Siostra zapowiedziała, że mi pomoże.

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
wesela nie będzie
28 listopada 2005, 15:34
okruszku ja trzymam mocno kciuki napewno coś wymyślicie i będzie dobrze

Offline Smietanowie

  • użytkownik
wesela nie będzie
28 listopada 2005, 16:56
Będzie dobrze  :brawo: