e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "Kiedyś znajde dla nas dom z wielkim oknem na świat..." Kasia i Pawel 18.09.2009  (Przeczytany 13059 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline katrishja Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 18.09.2009
Witam Wszystkich forumowiczów!!!
Do Naszego ślubu pozostało 120 dni. Po krótce o sobie i o nas....
Mam na imię Kasia i mam 25 lat.Z moim Pawlem jesteśmy już ładne parę lat... a dokładniej 7:) Jeszcze wiele przed nami ale też i wiele za. Historia naszego poznania jest bardzo dziwna heheh...
W liceum chodziłam do klasy, która raczej nie była zbytnio zintegrowana- miałam wtedy jedną koleżankę i generalnie trzymałyśmy się razem i było nam dobrze hehe ;)
Pewnego dnia na 18ste urodziny zaprosił nas kolega z tejże klasy i nic by w tym nie było dziwnego gdyby nie fakt, że wydawało mi się przez te 3 lata, że raczej nie przepadamy za soba....
Pojechałyśmy.
Tam poraz pierwszy zobaczyłam Pawła


C.D.N.
« Ostatnia zmiana: 21 maja 2009, 13:42 wysłana przez katrishja »

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
witam i melduje sie jako pierwsza, czekam na cd.

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009

Offline marta86star Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009

Offline alikaj Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 4.07.2009r.
A ja czwarta :) zaczelo sie ciekawie... :)


Jestem szczęśliwą mamą.....

Offline katrishja Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 18.09.2009
[b]PAWEL OD RAZU WPADŁ MI W OKO ALE BYLAM TAK NIESMIALA I KOMPLETNIE NIE WIERZYLAM ZE COŚ MOŻE Z TEGO BYĆ ZE NAWET SIE DO NIEGO NIE ODEZWALAM. PO KILKU GODZINACH GRILLOWANIA PRZYKUCNELAM SOBIE SAMOTNIE NA SCHODKACH I ROZMYSLALAM WTEDY TO KU MOJEMU WIEEELKIEMU ZDZIWIENIU POTRZEDL DO MNIE I ZAPYTAL "CZY COS SIE STALO?" POZNIEJ ROZMOWA SIE SAMA POTOCZYLA I NAWET POSZLISMY NA SPACER ALE NIC NIE WSKAZYWALO NA TO ZE COS MOZE SIĘ ROZKRECIC. NA KONIEC IMPREZY URODZINOWEJ KOLEGA JUBILATA ZAPROSIL NAS NA SWOJA 18STKE KTORA MIALA SIE ODBYC W NASTEPNĄ SOBOTE..... I TAK OTO Z KOLEZANKA (NAZWIJMY JA AGNIESZKA-BEDZIE LATWIEJ) TYDZIEN POZNIEJ ZNALAZLYSMY SIĘ NA DRUGIEJ 18STCE.
OCZYWISCIE PAWEL TEZ NA NIEJ BYL.
TO BYLA DLA MNIE KOLEJNA-MOZE OSTATNIA SZANSA ZEBY JAKOS PRZYKUC JEGO UWAGE ...NIESTETY.... ON BARDZIEJ ZAINTERESOWAL SIE MOJA KOLEZANKA.....


c.d.n.  ;) ;) ;D ;D
« Ostatnia zmiana: 22 maja 2009, 12:12 wysłana przez katrishja »

Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.
Jestem  ;) Och jak ja lubię licealne opowieści  :) I co było dalej?

Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
oooo kolejne odlicznko :)
No to co by dalej ?  ;)

Offline Bea027 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 22 sierpień 2009
Witam i melduję się w Twoim odliczanku :) Czekam na ciąg dalszy  ;D ;D ;D ;D ;D Buziaczki  :-* :-*

Offline katrishja Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 18.09.2009
Super kochani że ktoś w ogole mnie zaczyna tu wpsierac:) hehe Ciesze sie i juz piszę co bylo dalej!

Otóż tak jak już wspomnialam Pawel niestety zaczął kręcić się kolo kolezanki z która przyszłam wiec sobie pomyslalam w du... to mam- zawsze mam takiego pecha wiec wychodze! I poszłam na spacer z kumplem który mieszkał opodal tej imprezy. Wróciłam po 2 godzinach wszyscy zauwazyli ze mnie nie bylo i sie martwili oczywiscie oprocz tej kolezanki i pawla.... którzy siedzieli sobie sami z boku i byli zajeci tylko soba. Wtedy zrozumialam przynajmniej jedno- ze ta dziewczyna nei zasluguje na miano mojej PRZYJACIOLKI. Impreza sie skonczyla wrocilismy do domu.
Kontakt sie urwal z chlopakami-nawet ta moja kumpela powiedziala ze z pawlem to sobie tak tylko krecila ale ma go generalnie gdzies.... Zreszta dobrze wiedzialam ze nic między nim i nie bylo.
Minal miesiac.
Goracy lipcowy wieczor-leze w lozeczku ogladam komedie i nagle dzwoni jakis nieznany mi numer. Odbieram. To Pawel....
Chcieli zadzwonic do tamtej kolezanki z ktora bylam na urodzinach  ale pomylili telefony i dodzwonili się do mnie... CUDOWNA POMYLKA!!!! JAKAZ JA BYLAM PODEKSCYTOWANA!!!
Chcieli zebym im wytlumaczyla gdzie jest "Widok" w Podjuchach (piekne miejsce  widokiem na szczecin) a ja ich zaprowadzialm zupelnie  gdzie indziej taka bylam zakrecona z nimi rozmawiajac normalnie szok jakis przezylam WARIATKA!!!- najlepsze bylo to ze kazalam im jechac przez tory...pozniej dopiero doszlismy do tego ze skad mogli je widziec skoro byly one na moście!!!! hahaha!!
Pobłądzili i w koncu zadzwonili raz jeszcze że wpadają mnie odwiedzić i zebym dała adres.
Schodzę na dół a tam 15stu chłopa i sama JA:D:D
Przywitalam sie i zaczelismy rozmawiac..... z Pawlem pzrede wszystkim oczywiscie.
Smsowalismy do 3 nad ranem wtedy-powiedzialam sobie-TYM RAZEM NIE WYPUSZCZE GO Z RAK!
3 dni pozniej bylismy juz parą:D



« Ostatnia zmiana: 22 maja 2009, 14:26 wysłana przez katrishja »

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
swietna historia, troche podobna do mojej, moj tez sie na poczatku zainteresowal moja kolezanka, a raczej bardziej ona nim, ale tylko przez pare dni, potem przejrzal na oczy  :-*
teraz zareczyny

Offline alikaj Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 4.07.2009r.
Hmmm no i dopielas swego. Widocznie to Tobie byl przeznaczony a nie kolezance  ;D

3 dni??? zdolniacha z Ciebie :) Moze cos wiecej napiszesz???


Jestem szczęśliwą mamą.....

Offline Bea027 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 22 sierpień 2009
Przeznaczenie :) Jego się nie da oszukać :) Też jestem ciekawa jak w trzy dni sprawiłaś że zaczęliśce by razem ??

Offline katrishja Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 18.09.2009
Po prostu od tego wieczoru nie moglismy przestac myslec o sobie. Tak nas ciagnelo do siebie. Zaczelismy codziennie sie spotykac poznawac się rozmawiac. oficjalna data jaka ustalilismy -zeby miec rocznice;) to bylo wbrew pozorom moze 2 tyg od tego przyjazdu w ktorym odnowil sie kontakt :)nie wiem czemu akurat ta data tak po prostu czulismy ale juz po 3 dniach i on i ja wiedzielismy ze bedziemy razem. Nie wierze w milosc od pierwszego wejrzenia ale to chyba własnie była ona, Jak czytam ze pary mowia sobie "kocham cie" po kilku miesiacach. U nas to slowo padlo po 6 tygodniach i tak juz zostalo:)
Nic nie wiedzielismy praktycznie o sobie a czulismy sie jakbysmy znali sie od wieków.
Nie wiem jak to mozna logicznie wyjasnic:)
« Ostatnia zmiana: 22 maja 2009, 21:06 wysłana przez katrishja »

Offline marta86star Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009

Po prostu MIŁOŚĆ i tyle :) innego wytłumaczenia nie ma :)

Offline alikaj Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 4.07.2009r.
Takich rzeczy po prostu nie da sie wytlumaczyc :)


Jestem szczęśliwą mamą.....

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
dołaczam jeszcze ja, z zainteresowaniem przcytałam historię poznania :)

Offline Bea027 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 22 sierpień 2009
Ale fajniusio :) historia milutka :) Niesamowite jest że właśnie ja i pewnie wiele dziewczyn też miało wrażenie że tą drugą połówkę zna od wieków :) To jes takie fajne  :)

Offline Diankusia Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 29.05
I ja się przyłączę, opowieść super, może pokażesz nam Wasze wspólne zdjęcie? Jestem bardzo ciekawa jak wyglądacie :)


Offline buraczek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.06.2009
i ja dołączam do odliczanka  ;D zaciekawiła mnie wasza historia poznania, może pokażesz nam jakąś waszą wspólną fotkę??  ;D

Offline katrishja Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 18.09.2009
Witam serdecznie :) Cosik poszukam w domu i postaram sie umiescic jakies zdjecie. Teraz własnie walczę z zaproszeniami.
Postanowilam robic je sama.
Zamowilam pare gadzetów na allegro troche dokupilam w "Skali" -swietny sklepe papierniczy (dla plastyków)na alei kwiatowej niedaleko 13 MUZ.
4 godziny wycinalam wszystko teraz kleje.
Troche sie przy tym narobie ale uwierzcie mi sama przyjemność. Co prawda mam do zrobienia 70 zaproszen a jestem gdzie w polowie ale juz sie nie moge doczekac az wroce i dalej bede rzezbic:D:D
Poza tym mam kochani do was prosbe. Otóz moja fryzjerka zasugerowala mi(po dyskusji z mama i siostra tez doszlysmy do podobnego zdania) ze chyba powinnam zrezygnowac a welonu. zawsze go chcialam ale uznaje tylko dlugie welony a mam strasznie cienkie i slabe wlosy wiec moze być problem z utrzymaniem ciezkiegow welonu.
Wpadłysmy na pomysl zeby upiąc różę białą piekną duża i zakupić kapelusz delikatny.
Brałam zimą udziała w sesji zdjęciowej dla panien mlodych dla jednego z salonów szczecińskich i tam jedna z sukni miala kapelusz-powiem szczerze bylo super.
Czy wiecie w ktorym salonie slubnym (oprocz CMS) maja dosc spory wybor kapeluszy? Nie chce mi sie znowu latac po wszystkich i doszukiwac:)
Bylabym wdzieczna!
Pozdr!

Offline Green Apple Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 18.07.2009
ja miałam plan kupić kapelusz na sesję plenerową i szukałam...

typowy kapelusz (nie np. toczek) można kupić w zakładzie na ul. Getta Warszawskiego - pani może też ci coś pozmieniać w gotowych ślubnych kapeluszach, ale koszt jest wysoki - ok.250-300zł. w salonach ślubnych widziałam pojedyncze sztuki...

Offline alikaj Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 4.07.2009r.
Moim zdaniem jesli bardzo chcialas miec welon to nie powinnas z niego rezygnowac!!
Ja mam dlugi welon ale wcale to nie oznacza ze jest ciezki (wrecz przeciwnie) a dodatkowo drugi dostane gratis jakby ten mi przeszkadzal na weselu :)


Jestem szczęśliwą mamą.....

Offline Madziulka83 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.2009
Mateuszek

Lenka

Offline matrix0007 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 13.08.2011
będę do Twojego wątku zaglądać:)  ciekawa jestem zaproszeń

Offline katrishja Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 18.09.2009
alikaj
Jescze moja droga do końca nie zdecydowałam. Poczekam aż przyjedzie suknia (połowa lipca) i wtedy będziemy się zastanawiać z Paniami ze sklepu -przytargam mamę i świadkową:) Może jednak skoczy się na welonie hmmm sama nie wiem.....

Madziulka83
Witam Cię serdecznie Madziulko nasze daty są baaardzo zblizone- ja biorę ślub w pt stąd nie ma nikogo z takim samym dniem . Spowodowane to było brakiem wolnych sobót w Duecie w Goleniowie a w październiku nie chcieliśmy jakos.
Mam nadzieje, że naszym gościom nie przysporzy to kłopotu -choć znajomi się bardzo ucieszyli faktem że niedziela pozostanie im na odpoczynek a wziąść 1 dzień urlopu na szczęście nie stanowi dla nich problemu:D:D hehe nigdy nie sądziłam ze bedę brać slub w piątek a ksiądz w sumie był bardzo kochany i nie robił żadnego problemu wręcz przeciwnie:D

Matrix 0007
Co do zaproszeń to już są gotowe...hmmm szczerze nie tak je sobie wyobrażałam (papier bazowy który stanowi tło miałam zamówić inny w ostatniej chwili zmieniłam zdanie- hmm niepotrzebnie no ale cóż jest jak jest) do tego papier na którym drukowalam tekst też przyszedł nietaki jak trzeba i kupiłam zupełnie nowy sliczny ;D
Ostatecznie wyglądają bardzo ładnie elegancko.
Innowacją w nich jest to, że w paczce było 6 różnych podkładów(po 12 z każdego) i np. jak wysylam zaproszenie do wujków, cioć i ich dzieci - to celowo robilam tak żeby kazdy z nich miał inny papier-będzie ciekawiej.
Postaram się zrobić jakieś fotki :) bo aparat moj nie dziala a bede dzis u mamy z okazji ich święta więc może się uda.
« Ostatnia zmiana: 26 maja 2009, 10:46 wysłana przez katrishja »

Offline Bea027 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 22 sierpień 2009
Czyli linia produkcyjna działa znakomicie...też myslałam żeby samej robic zaproszenia, ale nie starczyło mi czasu i zapału, także jestem pełna podziwu :)
Buziaczki :-*

Offline katrishja Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 18.09.2009
TO FAKT SPĘDZIŁAM SPORO CZASU NAD ZAPROSZENIAMI- NAJWIĘCEJ ZAJĘŁO MI DOPRACOWANIE TEKSTU- MUSIAŁ BYĆ IDEALNY:D

PONADTO ZNALAZŁAM CUDEŃKA NA POPRAWINY CO O NICH MYSLICIE??? TYLKO SZCZERZE!
:)

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
ładne fasony ale kolorystyka jak dla mnie za ostra  ::) poza kolorami w pierwszej zmieniłabym ta kokardę na górze... bo już za dużo tego jest  :)